16 stycznia 2025
Dziś ciocia Ola opowie Wam, co słychać u Pacynki – malutkiej kucki uratowanej tuż przed Bożym Narodzeniem.
Pacynka to bardzo urocza, przemiła klaczka. Kiedy się do niej podchodzi, na początku się boi, uchyla się, jakby spodziewała się, że człowiek może ją uderzyć. Ale to tylko na początku. Po chwili robi się już ufna i miła.
Okazuje się, że chore oczko Pacynki nie jest całkiem niewidome. Na pewno rozróżnia światło, może częściowo ruch. Najważniejsze, że według pani doktor Pacynka nie odczuwa w nim bólu.
Zapraszam na film.
17 grudnia 2025
Pacynka jest u nas już od kilku dni. To taka maleńka klaczka, z takich najmniejszych kucyków. Na jedno oko nie widzi, ale drugie chyba jest zdrowe, a przynajmniej częściowo sprawne, bo Pacynka radzi sobie dobrze na padoku. Znalazła siano i wodę i bez kłopotu porusza się po całym terenie.
Pacynka to staruszka. Na oko ma tak przynajmniej 20 lat. I jest bardzo miła i przyjazna. Trochę się płoszy, kiedy podchodzi się do niej z taj strony, gdzie nie widzi, więc najlepiej zbliżać się do niej od strony ze zdrowym oczkiem.
Dziękuję wszystkim osobom, które pomogły w uratowaniu Pacynki. Dzięki Wam ta miła klaczka będzie mogła swoją starość spędzić wśród przyjaciół i otoczona opieką. Dziękuję.
11 grudnia
Uratowaliście życie kolejnemu kucykowi. Pacynka już w piątek do nas przyjedzie. Bardzo Wam dziękuję za pomoc. Od razu zajmie się nią pani weterynarz. Zobaczymy co da się zrobić z jej biednymi oczkami. Ale najważniejsze, że żyje, i że jest bezpieczna. DZIĘKI WAM!
NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:
brakująca kwota:
Pacynka ma 15 lat. Niektóre konie w jej wieku są jeszcze w świetnej formie, ale Pacynka wygląda i zachowuje się jak staruszka. Sierść ma zmechaconą i bez połysku. Porusza się powoli i wydaje się, że z trudem.
Czy to dlatego, że jest tak bardzo wyeksploatowana, na przykład pracą w szkółce? Czy może dlatego, że była chora, ale nie zapewniono jej właściwego leczenia? Tego nie wiem. Do tego Pacynka nie widzi na jedno oko. Być może miała źle leczony uraz lub zakażenie. Co z drugim okiem, nie wiadomo. Prawdopodobnie widzi, ale słabo.
Handlarz mówi, że sprzedali ją na rzeź, bo jest stara i już nie nadawała się do niczego innego.
Spójrzcie tylko na jej pyszczek. Tyle w nim smutku, żalu i samotności… Czy tak można komukolwiek odpłacić za lata spędzone razem?
Biedna, smutna Pacynka jutro ma jechać do rzeźni. Handlarz zgodził się odwołać transport, jeśli dziś wpłacę mu 500 zł zaliczki. To niby niedużo, ale okres przedświąteczny jest bardzo trudny do zbiórek. Rozumiem i nie mam do nikogo żalu. Ale jeśli tylko możecie, bardzo proszę o pomoc.
Przekaż darowiznę z hasłem PACYNKA na konto:
MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626
PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl
bLIK: 535 501 501
Fundacja Razem Dla Zwierząt
Nowy Wilków 37A 05-155 Leoncin
NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK
