Beza przyjechała do nas jeszcze przed dniem otwartym, więc część z Was już ją poznała.

13 stycznia 2026

Beza przyjechała do nas jeszcze przed dniem otwartym, więc część z Was miała już okazję ją poznać osobiście. To bardzo miła i przyjacielska klacz. 

Na razie Beza musi zostać w stajni, bo jej sierść jest bardzo krótka. Widać że wcześniej mieszkała w stajni. Więc z wypuszczeniem Bezy do stada musimy jeszcze trochę poczekać. Na razie zapoznała się z nimi przez płot.

Źrebaczek bezy powinien urodzić się w kwietniu. Będziemy niecierpliwie czekać, kiedy się pojawi na świecie.

Jeszcze raz dziękuję wszystkim, którzy wzięli udział w uratowaniu Bezy i jej małego źrebaczka.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

9 stycznia

Wydarzył się cud. W ekspresowym tempie uratowaliśmy życie źrebnej Bezy. I już jutro będziecie ją mogli spotkać na dniu otwartym. Bardzo dziękuję za pomoc i życzę spokojnej nocy. Marek Sotek

9 stycznia

Dziś kończy się zbiórka dla źrebnej Bezy. Jak zaczynaliśmy ją ratować, to nawet nie marzyłem, że na dniu otwartym będzie z nami. To duża klacz i kosztuje aż 7000 złotych. Ale przedwczoraj zebraliśmy całą potrzebną zaliczkę, a na dodatek pani Justyna, która mieszka w Holandii, wpłaciła ponad 4000 złotych na konto ratowanej klaczy. Powiedziałem handlarzowi, że dziś zbierzemy brakujące 900 złotych, i żeby ją szykował do transportu. Jeżeli przed godziną 20 prześlę mu pieniądze, to jutro na dniu otwartym Beza będzie z nami. Wierzę, że się to uda. Bardzo Was proszę o pilną pomoc. Marek Sotek

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

Dziś musimy zebrać:

 

Beza jest w zaawansowanej ciąży. Ale nikomu to nie przeszkadza. Ani właścicielowi, który sprzedał ją na rzeź, ani handlarzowi koni rzeźnych, który ją kupił, ani rzeźni, do której handlarz jutro ją zawiezie.

Rozumiem, że nie ma przepisów zakazujących uboju ciężarnych klaczy, ale czy nikt z tych ludzi nie ma choćby zwykłych ludzkich odruchów serca?

Beza stoi spokojnie, przywiązana w oborze u handlarza. Jej wielki brzuch od razu rzuca się w oczy. Pozwala do siebie podejść, choć na początku jest trochę niespokojna. Ale już po chwili sama wyciąga do mnie z nosek, wącha mnie i prycha.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Od razu widzę, że Beza to bardzo miła, przyjazna klacz. Dlaczego zatem ktoś sprzedał ją na rzeź, i to w momencie, kiedy spodziewa się urodzić źrebaczka? Zapytałem o to handlarza, ale on tylko wzruszył ramionami i nic nie odpowiedział. Myślę, że wcale go to nie interesuje.

Klacz w ciąży, tak samo jak ludzka przyszła mama, powinna mieć zapewniony spokój, ciepło i opiekę. Powinna dostawać najlepsze pasze, żeby źrebaczek dobrze rósł a potem urodził się silny i zdrowy. Ale Beza tego wszystkiego nie dostała. Zamiast tego ktoś zdecydował, że ma umrzeć – ona sama i jej jeszcze nie urodzony, ale już całkiem duży źrebaczek.

Handlarz umówił transport do rzeźni na jutro. Zgodził się do odwołać i odsprzedać nam Bezę, jeśli jeszcze dziś wpłacimy mu 1900 zł zaliczki. Jeśli to się uda, da nam parę dni na zebranie reszty pieniędzy.

To duża kwota, ale mamy szansę uratować nie jedno, a dwa niewinne życia. Czy warto? Na to pytanie każdy musi sam sobie odpowiedzieć.

Bardzo proszę o pomoc dla Bezy i jej źrebaczka.

Przekaż darowiznę z hasłem BEZA na konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

bLIK: 535 501 501 

Fundacja Razem Dla Zwierząt
Nowy Wilków 37A 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

RATUJĘ BEZĘ

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

BEZA
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ