Bursztynek jest już w Starym Polesiu. Okazało się, że jest ogierkiem, więc na razie nie może dołączyć do reszty osiołków

1 kwietnia 2024

Drodzy Przyjaciele, Bursztynek przyjechał do nas już kilka dni temu. I już wiem, dlaczego tak zawzięcie walczył z handlarzem. Okazało się, że Bursztynek jest ogierkiem!

To niestety oznacza dla niego, że chwilowo nie może dołączyć do reszty osiołków, bo mogłoby to się skończyć powiększeniem naszego i tak już dużego stada. Dlatego tymczasowo Bursztynek zamieszkał na jednym padoku z naszymi fryzkami. 

Dziękuję Wam z całego serca za to, że Bursztynek żyje i jest bezpieczny! 

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

28 marca

Bardzo Wam dziękuję za pomoc dla Bursztynka. Było sporo nerwów, ale wszystko skończyło się dobrze i ten biedny osiołek jeszcze dziś do nas przyjedzie. Podarowaliście życie kolejnemu wspaniałemu zwierzakowi.  W przeciągu półtora roku wspólnie uratowaliśmy aż 160 istnień. Wszystkie te osiołki i konie dziękują Wam jeszcze raz. Marek Sotek

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

Kwota, którą musimy dziś zebrać:

0 zł

W oczach Bursztynka nie ma strachu.

A raczej jest, tylko głęboko ukryty. Ja go widzę, ale Bursztynek nie chce swojego strachu pokazać handlarzowi. To, co pokazuje, to gniew i wolę walki. Patrzy na handlarza w taki sposób, jakby mówił: podejdź, jeśli ci starczy odwagi.

Ja sam bałbym się podejść do osiołka, który patrzy w ten sposób. Osiołki, w przeciwieństwie do koni, w przypadku zagrożenia potrafią walczyć. Widziałem to parę razy u osiołków, które na co dzień są miłe i łagodne. I cieszę się, że ich gniew nie był skierowany przeciwko mnie.

Handlarz jest wściekły. Kiedy próbował zaprowadzić Bursztynka do obory, ten szedł wolno, opierając się trochę, jak to osiołki. Ale szedł. A przed wejściem do obory chyba wyczuł, że pachnie tu strachem wielu zwierząt i postanowił nie ruszyć się ani kroku dalej. Handlarz sięgnął po kij.

Bursztynek nie pozwolił się bić. Walczył tak, jak to robią osiołki – przednimi kopytami i zębami, nie zważając na to, że rozjuszony handlarz nadal próbuje okładać go kijem.

W końcu handlarz zrezygnował z wprowadzenia go do obory i przywiązał go tu, gdzie stał – do przyczepy. I tak właśnie spotykam Bursztynka, przywiązanego na krótkiej linie i ze spojrzeniem, które mówi, że się nie poddał i ma zamiar walczyć dalej, jeśli będzie potrzeba.

Handlarz nie chce mi sprzedać Bursztynka. Jest naprawdę wściekły. Pokazuje mi ślady po zębach i miejsca, gdzie zarobił kopytem. Przez zaciśnięte zęby mówi, że miejsce Bursztynka jest w rzeźni. Że popamięta, że dostanie nauczkę i że już jutro będzie z niego salami. Tam nie będą się z nim p…..lić, dodaje z satysfakcją.

Życie Bursztynka kosztuje 4500 złotych. Do tej pory zebraliśmy 3700 złotych, a jutro musimy się za niego rozliczyć. Bardzo Was proszę o pomoc dla tego biednego osiołka.

Przekaż darowiznę z hasłem BURSZTYNEK na konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

Fundacja Razem Dla Zwierząt

Stare Polesie 25B 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

RATUJĘ BURSZTYNKA

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

BURSZTYNEK
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ