14 stycznia 2025
Uratowany przez Was w zeszłym tygodniu Edzio okazał się być bardzo miłym kucykiem. W zasadzie to chyba najmilszy kucyk jakiego widziałem.
Udało mi się przywieźć Edzia jeszcze przed dniem otwartym. W czasie dnia otwartego okazało się, że ten uroczy kucyk bardzo lubi dzieci! Traktował je delikatnie i ze szczególną uwagą, jakby wiedział, że tak właśnie trzeba. Kto wie, może kiedyś wychowywał się z małymi dziećmi?
Dziękuję Wam z całego serca za uratowanie Edzia i zapraszam do obejrzenia filmu.
9 stycznia
Uratowaliście życie kolejnego kucyka. Bardzo, bardzo Wam dziękuję. Już jutro rano mały Edzio do nas przyjedzie. Przybywajcie z marchewkami go przytulić. Ostatnio bardzo ciężko idą te zbiórki, ale kończą się szczęśliwie. Dobrze weszliśmy w nowy rok. Jeszcze raz dziękuję. Marek Sotek
NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:
kwota, którą musimy dziś zebrać:
Żeby w ogóle zobaczyć Edzia, musiałem zapalić latarkę. W oborze, gdzie handlarz go uwiązał, było zupełnie ciemno. Biedny mały Edzio stał w tej ciemności zupełnie sam. A wiecie przecież, jak bardzo kucyki potrzebują stada. Bez towarzystwa chociaż jednego konia czy kucyka, a przynajmniej przyjaznego człowieka, stają się natychmiast przerażone i zdezorientowane.
Edzio tak samo. Już z daleka słyszałem, jak głośno i rozpaczliwie rży, nawołując pewnie swoich przyjaciół, którzy gdzieś tam zostali. Dopiero kiedy wszedłem do środka, zamilkł i zaczął mi się przyglądać w skupieniu. Jakby chciał ocenić, czy jest przy mnie bezpieczny. I chyba uznał, że jest, bo pozwolił mi podejść bliżej. I nawet sam wyciągał nosek, żeby mnie powąchać.
Edzio wygląda na zupełnie zdrowego, młodego kucyka. Dlaczego ktoś sprzedał go na rzeź? Czy nie zarabiał, bo przyszła zima i szkółka jeździecka nie pracuje? Czy może po prostu komuś się znudził? Nie wiem. Ale to wszystko jedno. Edzio miał przed sobą jeszcze wiele długich lat życia. Życia, które decyzją ktoś mu odebrał tą jedną okrutną decyzją.
Edzio w tej ciemnej, brudnej oborze będzie stał samotnie jeszcze cały dzień i całą noc. Aż do jutra. A jutro wyprowadzą go stąd tylko po to, żeby załadować do ciężarówki z rzeźni. Bo ktoś zdecydował, że Edzio nie zasługuje na to, żeby żyć.
Handlarz zgadza się odwołać jutrzejszy transport, jeśli do wieczora wpłacimy mu 1100 zł zaliczki. Wtedy da nam jeszcze trochę czasu na zebranie reszty pieniędzy. Bardzo proszę o pomoc dla Edzia.
Przekaż darowiznę z hasłem EDZIO na konto:
MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626
PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl
bLIK: 535 501 501
Fundacja Razem Dla Zwierząt
Nowy Wilków 37A 05-155 Leoncin
NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK
