Franuś przyjechał już do starego Polesia i dołączył do stada. Na razie bada sytuację

27 marca 2024

Drodzy Przyjaciele, Franuś jest już u nas! Do stada szedł trochę niepewnie i zatrzymując się po drodze. Widocznie nie mógł od razu uwierzyć, że tak odmienił się jego los. Ale szedł sam, nie opierał się, jak to widziałem u handlarza. 

Na padoku na razie zachowuje się ostrożnie, bada sytuację, wącha i przygląda się innym zwierzętom. Ale jutro rano może się już okazać, że stoi sobie spokojnie w środku stada, albo że dobrał się w parę z którymś z osiołków. Zobaczymy!

Dziękuję Wam za Franusia, za to że on żyje. To tylko dzięki Wam. Jesteście wspaniali.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

25 marca 2024

Drodzy Przyjaciele, czasem los robi bardzo dobre niespodzianki. Tak się stało właśnie tym razem, przy zbiórce na ratunek dla Franusia. Jak zwykle niepokoiłem się, czy damy radę zebrać na czas zaliczkę. A zebraliśmy – i to nie tylko zaliczkę ale od razu całą kwotę potrzebną do tego, żeby wykupić Franusia od handlarza! Franuś miał wielkie szczęście. Tak się cieszę!

Dziękuję Wam wszystkim, którzy pomogliście uratować życie tego małego osiołka. Jesteście wspaniali!

Marek Sotek

NA WPŁATĘ ZALICZKI POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

MUSIMY ZEBRAĆ:

0 zł

Ponure, stare zabudowania gospodarskie, walające się wszędzie butelki po alkoholu i inne śmieci – to obejście handlarza, do którego tym razem przyjechałem. I sam handlarz, który wygląda równie ponuro jak to miejsce i na dodatek czuć od niego dawno już wypity alkohol.

A wśród tego wszystkiego on, Franuś. Mały osiołek o szarej puszystej sierści, w której od razu chce się zanurzyć dłoń.

Wcale mu się nie dziwię, że nie chce iść za handlarzem. Nie chce się ruszyć na krok ani w jedną, ani w drugą stronę. Na jego miejscu też spodziewałbym się tu wszystkiego co najgorsze.

Handlarz rozgląda się za jakimś kijem. Za czymś, czym mógłby pogonić Franusia. Ale nic takiego tu nie ma, więc rezygnuje. Mrucząc coś pod nosem przywiązuje Franusia do stojącego obok metalowego słupka i odchodzi w stronę jednego z baraków człapiąc gumiakami po błotnistej ziemi

Franio wie, że to miejsce jest złe. Widzę to po jego oczach, po trzęsących się ze strachu nogach. Tak mocno ciągnie się na uwięzi, aż lina wbija mu się w szyję a on sam zaczyna oddychać chrapliwie i z trudem. Franuś chce stąd uciec, ale to niemożliwe. Nawet gdyby zerwał linę, nie sforsuje ogrodzenia ani bramy. A nawet gdyby mu się i to udało, zaraz zostałby złapany i odstawiony z powrotem tu, do handlarza.

Małe puszyste osiołki nie decydują o sobie. O ich życiu i śmierci decydują ludzie, czasem dobrzy a czasem okrutni i źli.

Nie mogę zostawić tu Franusia w takim stanie. Dlatego spędzam z nim trochę czasu. Franuś nawet nie patrzy na marchewkę, którą go częstuję, ale udaje mi się go przekonać, żeby przestał tak mocno ciągnąć się na uwięzi. Kiedy odchodzę, lina nadal jest naprężona, ale o tyle lżej, że osiołek może normalnie oddychać.

Z początku handlarz nie godzi się na zaliczkę i na czekanie. Jutro jest transport do rzeźni więc i tak zapłacą mu wtedy całość. W końcu jednak daję mu od razu 250 złotych, które mam ze sobą i w ten sposób udaje mi się go przekonać. Ale resztę zaliczki muszę wpłacić dziś do wieczora, inaczej tak czy siak mały puszysty Franuś jutro rano pojedzie do rzeźni.

Przekaż darowiznę z hasłem FRANUŚ na konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

Fundacja Razem Dla Zwierząt

Stare Polesie 25B 05-155 Leoncin

 

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

RATUJĘ FRANUSIA

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

FRANUŚ
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ