LEJDI, MASZA I MAJA POZDRAWIAJĄ WAS ZE SWOJEGO WSPANIAŁEGO DOMU ADOPCYJNEGO!

23 października 2023

Drodzy Państwo, Lejdi, Masza i Maja pozdrawiają Was ze swojego domu, który dała im wyjątkowa rodzina. Cóż mogę Wam powiedzieć? Sami zobaczcie na zdjęciach bo ja w zasadzie nie mogę już nic dodać Jedyne co powiem, to że moim marzeniem są takie domy adopcyjne dla wszystkich moich podopiecznych.

16 sierpnia 2023

Masza i Maja pozdrawiają Was ze swojego domu adopcyjnego. Zobaczcie tylko, jak mają dobrze! Wygodna stajnia, pod dostatkiem trawy… A przede wszystkim mnóstwo miłości! Obie mają już po siedem kantarków, są wyszczotkowane i wytulone. O takich właśnie domach adopcyjnych marzę dla wszystkich moich podopiecznych.

Aktualizacja 31.05.2023
Czy pamiętacie jeszcze Maję i Maszę? Jakiś czas temu wyruszyły razem do swojego adopcyjnego domu. Aklimatyzacja przebiega świetnie co widać na zdjęciach i filmie. Bardzo się cieszymy, gdy dostajemy takie piękne wieści na temat naszych podopiecznych. Kiedyś przerażone zwierzęta, nieufające człowiekowi, teraz przemieniają się dzięki pracy i cierpliwości.
Dzieci są bardzo troskliwe i pomagają rodzicom w opiece nad zwierzętami. Ważne jest, aby od małego uczyć najmłodszych wrażliwości i empatii. No, ale tutaj nawiązała się już chyba przyjaźń na całe życie. Taki rysunek Mai i Maszy ostatnio powstał i zawisł w honorowym miejscu 😍

Masza i Maja
Maja i MAsza
Maja i Masza

Uratowana dzięki Waszej pomocy Maja już dziś do mnie przyjechała.

Jest to duża jak na kucyka i bardzo energiczna dziewczyna. Jest bardzo miła w stosunku do ludzi ale próbuje rządzić się tutaj w stadzie. Tak że muszę trochę uważać, żeby nie dostać z kopyta podczas jakiejś końskiej przepychanki.

Maja żyje tylko dzięki Waszej pomocy. Dziękujemy z Mają za wszystko i pozdrawiamy.

23.11.2022

Drodzy Moi, już wczoraj wieczorem wpłaciliście brakujące pieniądze na Maję. Bardzo, bardzo Wam dziękuję w jej imieniu, no i w swoim. Jest szansa, że jeszcze dziś do mnie przyjedzie. Dziękuję jeszcze raz i pozdrawiam. Marek

NA spłatę POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

Zastanawiałeś się kiedyś, co czują zwierzęta skazane na zabicie? Jak wyglądają ich ostatnie dni i godziny życia. Dla koni to nie biologia decyduje najczęściej o odejściu, a ludzie, którzy czerpią korzyści z ich śmierci.
Maja już wie, jak to jest, gdy zbliża się koniec. Uwiązana do belki w starej stodole czeka, aż przyjedzie po nią samochód rzeźnika. Wstawią ją na wagę, sprzedający przeliczy pieniądze. I w piątek, ten piątek, nim wstanie słońce, Maja wejdzie na trap i odwiozą ją do ubojni. Tam poganiana batem, kijem, pałką elektryczną, przerażona i bezbronna przekroczy drzwi, za którymi jest już tylko śmierć.

Nie wiem, czy Maja będzie wołała o ratunek. Smutek w jej oczach, obojętność, z jaką w tej chwili na mnie patrzy, zdradza tragedię, jaką przeżyła kilka tygodni temu. Handlarz mówi, że kupił ją od rolnika, u którego spędziła większość życia. Była źrebna, ciąża przebiegała prawidłowo, poród odbył się w terminie. Ale kilka dni po porodzie jej mała córeczka zaczęła słabnąć, z godziny na godzinę było coraz gorzej. Weterynarz przyjechał, podał leki, ale poprawy nie było.

Bezradnie rozłożył ręce i kazał czekać. Jednak maleńki źrebaczek był coraz słabszy, wieczorem już z trudem unosił głowę. Maja rżała cichuteńko, zachęcając malutką by się nie poddawała. Bardzo się denerwowała, chodziła w koło, szturchała ją nosem, by ukochana córeczka wstała. Nie odstępowała jej na krok i odganiała rolnika i jego żonę. Czy liżąc swoją córeczkę po głowie, wiedziała, że ona umiera? Czy wraz z ostatnim uderzeniem maleńkiego serduszka, straciła chęć do życia? Tego nigdy się już nie dowiemy, ale handlarz mówi, że najpierw właściciele mieli problem z zabraniem martwego źrebaczka, bo Maja atakowała każdego kto się zbliżył, a gdy w końcu udało się je rozdzielić, to klacz nie chciała wyjść ze swojej komórki. Zawsze skora do spacerów, korzystania z łąki, teraz stała całe dnie tam, gdzie urodziła i gdzie umarła jej córeczka, nie reagując na nic. Niewiele piła, jeszcze mniej jadła, markotna i apatyczna, z każdym dniem zapadała się coraz bardziej w sobie. Słabła. Czas nie leczył tej tęsknoty, nie goił rany.

Właściciela cierpliwość w końcu się wyczerpała. Stracił już źrebaka, na którym miał zarobić i z obawy, że i Maja umrze, zadzwonił po handlarza, by ten zabrał ją do ubojni. Handlarz zarzucił linę, szarpnął, pogonił batem zmuszając Maję do wyjścia. Zapłacił i zabrał niechcianego konia. Sam trzymać jej też nie zamierza, bo Maja nie chce jeść. W piątek, ten piątek, nim wstanie słońce, Maja pójdzie na rzeź. Świat się nie zatrzyma. Nikt o niej nie będzie pamiętał.

Historia Mai jest straszna. Bardzo mi jej szkoda. Musimy wspólnie jej pomóc. Handlarz chce 3200 zł za Maję. Wczoraj udało się zebrać zaliczkę 1200 zł. Resztę pieniędzy, 2000 zł za Maję muszę dostarczyć do środy. Drodzy Państwo, proszę z całego serca stańcie ze mną po stronie tego biednego zwierzęcia. Nie pozwólmy by w piątek rano Maja wspięła się po rzeźnickim trapie. Jak będziemy żyli ze świadomością, że się od niej odwróciliśmy? Że nie pomogliśmy?

Przekaż darowiznę z hasłem MAJA na konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

Fundacja Razem Dla Zwierząt

Stare Polesie 25B 05-155 Leoncin

MAJA

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

MAJA

na numer      7420    (koszt 4,92 pln)

na numer      7928   (koszt 11,07 pln)

i kup tapetę
Regulamin tapet