12 marca 2026
Dziś mam dla Was nowe wiadomości od Niebieskookiej.
Niebieskooka wróciła już na swój poprzedni padok do innych kucyków. Pani doktor jest bardzo zadowolona ze stanu jej oka. Zaleciła już odstawianie kropelek. Poza tym udało się zachować częściowo sprawność chorego oczka. W niewielkim zakresie, ale jednak Niebieskooka widzi nim, więc to jest wielki sukces.
Dziękuję wszystkim, którzy pomogli sfinansować leczenie Niebieskookiej i zapraszam na film.
19 lutego 2026
Dziś ciocia Ola opowie Wam, jak czuje się Niebieskooka po powrocie ze szpitala.
Oczko Niebieskookiej goi się bardzo dobrze. Nie jest bolesne. Niebieskooka ma codziennie wpuszczane krople zalecone przez lekarza. W najbliższych dniach będzie u Niebieskookiej pani doktor i oceni, czy trzeba coś zmienić.
Dziękuję Wam bardzo za pomoc w uratowaniu chorego oka Niebieskookiej. Będziemy Was na bieżąco informować o postępach w leczeniu.
23 stycznia 2026
Mam dla Was dobrą wiadomość – udało się uratować chore oczko Niebieskookiej! Co więcej, klaczka będzie na nie widzieć. Nie wiemy jeszcze w jakim stopniu, ale przynajmniej częściowo. Dziś Niebieskooka może już wyjść z kliniki i wrócić do domu.
Ale musimy opłacić fakturę za pobyt w szpitalu i leczenie. Ostateczny koszt to 5196 zł, bo Niebieskooka była w klinice długo a jej leczenie okazało się trudne i wymagające.
Bardzo proszę o pomoc w zebraniu brakujących pieniędzy na opłacenie faktury za ratowanie oka Niebieskookiej.
Przekaż darowiznę z hasłem NIEBIESKOOKA na konto:
MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626
PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl
bLIK: 535 501 501
Fundacja Razem Dla Zwierząt
Nowy Wilków 37A 05-155 Leoncin
NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK
POMAGAM NIEBIESKOOKIEJ
Wyślij SMS o treści
10 stycznia
Niebieskooka już od kilku dni jest w szpitalu. Pani Patrycja z koleżankami walczą o jej oko. Mam dla Was bardzo dobre wiadomości. Najprawdopodobniej uda się uratować oczko. Co więcej, może będzie na nie widziała. Trzymajcie kciuki za dalsze leczenie. Dokładne koszty będą znane po niedzieli. Bardzo Wam dziękuję za dotychczasową pomoc dla Niebieskookiej. Marek Sotek
2 stycznia 2026
Czy pamiętacie Niebieskooką – piękną kuckę o jasnoniebieskich oczach, którą rok temu uratowaliśmy wspólnie przed rzeźnią? W tej chwili Niebieskooka jeszcze raz potrzebuje naszej pomocy.
Niebieskooka ma bardzo poważną infekcję bakteryjną i stan zapalny jednego z oczu. Przytrafił się jej wypadek – skaleczyła się w oko podczas biegania po padoku. Od razu to zauważyliśmy i wezwaliśmy panią weterynarz. Niebieskooka dostała lekarstwa, miejscowy antybiotyk i wszystko, co stosuje się w takich przypadkach. Mimo to oko nie chce się zagoić a jego stan robi się coraz poważniejszy.
W czasie ostatniej wizyty doktor powiedziała, że konieczny jest pobyt Niebieskookiej w szpitalu. Tam lekarze spróbują zrobić wszystko, żeby uratować chore oko. A jeśli te starania się nie powiodą, oko trzeba będzie operacyjnie usunąć. Koszt pobytu Niebieskookiej w szpitalu przez 7 dni to 2500 zł. Jeśli okaże się, że konieczne jest przeprowadzenie operacji i usunięcie oka, koszt wzrośnie do 5500 – 6000 zł.
Bardzo Was proszę o pomoc w zebraniu pieniędzy na leczenie Niebieskookiej.
4 grudnia
Zapraszam Was do obejrzenia filmu z Niebieskooką. Na początku chciała mnie wziąć pod kopytka, ale później się uspokoiła. Fajna z niej klaczka, i bardzo ciekawska. No i śliczne ma te oczy.
Udało nam się zebrać więcej środków, więc przeznaczyliśmy je na transport i utrzymanie Niebieskookiej, oraz inne działania statutowe fundacji.
Przyjechałem akurat w momencie, kiedy handlarz wciągał za sobą do szopy małą, przerażoną, niebieskooką kuckę. Patrz pan, jakie dziwadło – powiedział od razu na przywitanie – z takim okiem to wredne, wszyscy wiedzą, że od razu trzeba je na mięso. Dawno powinni się jej pozbyć.
Niebieskooka nie wygląda na wredną. Raczej na zagubioną, przerażoną i zdezorientowaną. Rozgląda się nerwowo dookoła, daje się wciągnąć do mrocznego wnętrza i uwiązać do metalowej kraty za wysokiego dla niej paśnika. Jej jasne oczy wyglądają, jakby świeciły w ciemności. Potem Niebieskooka nieruchomieje i nieruchomieje też spojrzenie jej niebieskich oczu.
I ta biedna, niewinna klaczka stoi bez ruchu, zesztywniała z przerażenia. Widzę wyraźnie jej lęk, choć Niebieskooka stara się nie pokazywać żadnych emocji. Taką widocznie ma strategię przetrwania.
Dopiero kiedy handlarz wyszedł z szopy, Niebieskooka decyduje się bardzo nieśmiało poruszyć i wziąć z mojej dłoni kawałek marchewki. Czuję na dłoni jej ciepły oddech i delikatne łaskotanie włosków porastających miękkie chrapy. Czy rzeczywiście ktoś zdecydował, że Niebieskooką trzeba zabić, bo takie niebieskookie są wredne?! Przecież ta klaczka to uosobienie łagodności. Ale tak naprawdę to nie ma znaczenia. Jedyne, co ma w tej chwili znaczenie, to że Niebieskooka jutro rano pojedzie z szopy handlarza prosto do rzeźni.
Życie Niebieskookiej kosztuje 3500 złotych. Dziś koniec zbiórki a wciąż brakuje 400 złotych. Potrzebujemy Waszej pilnej pomocy!
