1 grudnia 2025
Zobaczcie, ta łaciata kucka to Okruszka! Uratowaliśmy ją wspólnie w ubiegłym tygodniu. Okazuje się, że to bardzo ciekawska, odważna i towarzyska klaczka. Wygląda też na zadbaną, nie jest wychudzona, ma ładną sierść. Tym bardziej dziwi mnie, że takie konie trafiają do rzeźni.
Okruszka szybko zawiera przyjaźnie w nowym stadzie i myślę, że odnajdzie się tu doskonale. Dziękuję z całego serca za to, że ją uratowaliście. I zapraszam na dzień otwarty 6 grudnia, będziecie mogli Okruszkę sami pogłaskać i poczęstować marchewkami. Do zobaczenia!
28 listopada
Uratowaliście życie kolejnemu biednemu kucykowi. Okruszka już jutro do nas przyjedzie. Bardzo jestem ciekawy jaka będzie, bo mam tylko zdjęcia od handlarza i jej nie widziałem. Ale jaka by nie była, najważniejsze, że żyje. Coraz trudniej idą te wszystkie zbiórki, a będzie jeszcze gorzej bo idą święta, i ludzie muszą oszczędzać teraz na nie. Ale nie ma co narzekać. OKRUSZKA URATOWANA – to jest najważniejsze. Bardzo, bardzo dziękuję Wam za pomoc. Marek Sotek
NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:
kwota do zebrania:
Handlarz wysłał mi dziś w nocy tych kilka niewyraźnych zdjęć Okruszki i krótki filmik. Napisał, że ma kuckę, która się boi i nie chce jeść. Że albo dziś zaliczka 1100 zł albo jedzie do rzeźni.
Z samego rana zadzwoniłem do niego, żeby negocjować albo termin, albo kwotę. Ale handlarz nie chciał rozmawiać. Powiedział, że jak nie mam pieniędzy, to dla niego nie problem. Że on ma komu sprzedać Okruszkę i że w rzeźni już czekają. A kiedy próbowałem go przekonywać, on po prostu się rozłączył i przestał odbierać telefon.
Nie wiem, co mógłbym Wam powiedzieć o Okruszce, bo sam prawie nic o niej nie wiem. Tylko tyle, ile widzę na zdjęciach i filmie.
A widzę, że Okruszka jest grubiutka, ma gęstą sierść i wygląda na zadbaną. Widzę, że jest smutna, zdezorientowana i bardzo, bardzo zestresowana.
Ale więcej jest pytań, niż odpowiedzi. Co wcześniej robiła Okruszka? Rodziła źrebaczki, a może woziła dzieci? Dlaczego ktoś sprzedał ją do rzeźni, skoro wcześniej tak dobrze o nią dbał? Czy dlatego, że jest chora albo stara? Może przestała rodzić, a może komuś się po prostu znudziła?
Ale jest jedno, co mogę Wam powiedzieć z całą pewnością: Okruszka chce żyć. Tak samo jak ja. Tak samo jak Ty. Tylko czy to wystarczy, żeby poruszyć serca ludzi? Do zebrania jest 1100 złotych. Mamy tylko parę godzin. Nie potrafię nic opowiedzieć o tej biednej łaciatej kucce. Więc zobaczymy. Ale ja się nie poddam i do końca będę o nią walczyć. Proszę Was o to samo. Marek Sotek
Przekaż darowiznę z hasłem OKRUSZKA na konto:
MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626
PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl
bLIK: 535 501 501
Fundacja Razem Dla Zwierząt
Nowy Wilków 37A 05-155 Leoncin
NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK
