Wypuściłem dziś Pączusia na łąkę, ale dla pewności na razie na osobny padok

11.01

Węgielek i Pączuś zamieszkali w domu adopcyjnym. Niech im się wiedzie!

5 grudnia 2023

Dziś wypuściłem Pączusia po raz pierwszy na łąkę. To zawsze jest moment pełen emocji zarówno dla tego kucyka, który dołącza do stada jak i dla całej reszty. Ponieważ od razu widziałem, że Pączuś ma mnóstwo energii i trochę się obawiałem, że pierwsze spotkanie ze stadem może przebiec zbyt burzliwie, na razie wypuściłem go na osobny padok. Teraz będzie miał czas, żeby przez płot przyjrzeć się innym zwierzakom i obwąchać się z nimi. Do reszty stada wypuszczę go dopiero wtedy, kiedy zobaczę że emocje trochę opadły.

Pączuś żyje i bryka tylko dzięki Waszej dobroci. Dziękuję Wam za to z całego serca!

Pączuś już jest u nas. Jest dość duży jak na kucyka. Widać, że jest naładowany pozytywną energią i tylko czeka, żeby wyskoczyć na padok poganiać inne kucyki.

Ale jednocześnie jest bardzo miły i ufny w stosunku do człowieka. Chętnie podchodzi i się łasi.

Myślę, że po dniu otwartym zaraz dołączy do stada. 

Jeszcze raz dziękuję za pomoc z rataowaniu tego słodziaka i pozdrawiam serdecznie.

Marek Sotek

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

Dziś musimy uzbierać:

0 zł

Nie rozumiem, dlaczego handlarka przywiązała Pączusia do ściany starym zardzewiałym łańcuchem. Czy nie miała żadnej liny, uwiązu? Ale skup koni rzeźnych rządzi się własnymi prawami, już się do tego przyzwyczaiłem. Szczególnie tu, gdzie wszystko jest tak ponure i przygnębiające, jakby od tego zależało ile handlarka zarobi.

Pączuś wygląda, jakby znalazł się tu przez pomyłkę. Ładny, okrąglutki, łaciaty kucyk. Zadbany, nawet całkiem czysty. Tylko w oczach ma strach. Nie rozumiem, co on tu robi. Dlaczego ktoś oddał go na rzeź??

Pączuś stoi na resztkach przegniłej słomy zmieszanej z ziemią i odchodami. Nie ma w swoim zasięgu nawet ździebełka siana. W sumie to bez sensu, przecież im więcej będzie ważył, tym więcej zapłacą za niego w rzeźni. Dopiero przyjechał – odpowiada handlarka na mój zarzut, ale przynosi odrobinę owsa w wiaderku i podaje Pączusiowi, a on je zachłannie. Dam mu siana – mówię i nie czekając na zgodę najpierw daję Pączusiowi wiaderko wody a potem biorę widły i kładę koło niego sporą kupkę siana. Niech mu starczy jak najdłużej. Pączuś patrzy na mnie z wdzięcznością i od razu zajmuje się jedzeniem. Widzę, że niezależnie od głodu jedzenie siana po prostu pozwala mu zmniejszyć stres i lęk.

Życie Pączusia Handlarz wycenił na 3500 złotych. Wczoraj, dzięki Waszej wspaniałej pomocy uzbieraliśmy aż 2800 złotych, za co bardzo dziękuję. Dziś do końca dnia muszę wpłacić brakujące 700 złotych. Nie będzie drugiej szansy. Bardzo Was proszę o pomoc. Marek Sotek

Przekaż darowiznę z hasłem pączuś na konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

Fundacja Razem Dla Zwierząt

Stare Polesie 25B 05-155 Leoncin

 

NUMER KONta DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

ratuję pączusia

wybierz kwotę

lub

507 076 507

Wyślij SMS o treści

PĄCZUŚ
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ