Sabinka jest już w Starym Polesiu. Zobaczcie, jaka jest ufna i miła. Jest naprawdę uroczą kucką

17 października 2023

Sabinka już jest u nas! Udało mi się przywieźć ją do nas bardzo szybko. 

Sabinka jest bardzo duża jak na kuckę. Wygląda na zadbaną, kopyta ma w dobrym stanie i jest grubiutka. Tym bardziej mnie dziwi, że została sprzedana do rzeźni. 

Sabinka jest bardzo ufna i miła, pozwala się głaskać i sama o to prosi. Mam nadzieję, że szybko zaprzyjaźni się z pozostałymi zwierzętami ze stada.

Dziękuję Wam za pomoc dla tej uroczej kucki. Tylko dzięki Wam ona żyje. Dziękuję w imieniu Sabinki i moim.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

16 października 

Drodzy Przyjaciele, udało się! Dzięki wam Sabinka jest uratowana i już do nas przyjechała! Nie chciałem, żeby została u handlarza ani jeden dzień dłużej. Bardzo Wam dziękuję za pomoc dla tej biednej kucki. Jeszcze dziś nagram z nią filmik dla Was!

 

Jeszcze raz dziękuję Wam za to, że pomogliście Sabince.

Marek Sotek

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

Brakująca kwota:

0 zł

Było już zupełnie ciemno, kiedy wszedłem do handlarza na podwórko. Ten handlarz nie jest lubi, kiedy do niego przychodzę. Woli zawozić zwierzęta bezpośrednio do rzeźni. Więc tylko odburknął coś na moje „dzień dobry” i od razu ruszył przez błotniste podwórko w stronę jednej z obór.

Otworzyłem ciężkie skrzypiące drzwi i zajrzałem do środka, ale nie zobaczyłem nic. W oborze było zupełnie ciemno. W ciemności słyszałem tylko przyspieszony oddech i niespokojne dreptanie małych kopytek. Dopiero światło mojej latarki wydobyło z mroku brudne, pokryte pajęczynami ściany, niski sufit, przegniłą słomę zmieszaną z odchodami. A przede wszystkim Sabinkę – śliczną kuckę, która patrzyła na mnie ze strachem, szeroko otwartymi oczami. Jakby pytała – dlaczego tu jestem? Co się dzieje? Kiedy wrócę do domu? 

Podszedłem do Sabinki, ukucnąłem przed nią i dałem jej kawałek marchewki. Wzięła go od razu. I chyba zrozumiała, że skoro daję marchewkę, to jestem dobry, bo po chwili wtuliła we mnie swoje ciepłe miękkie chrapy. Tak bardzo chciałem ją od razu stąd zabrać! Sabinka oparła swój ciężki łeb na moim ramieniu i wyglądało to tak, jakby miała zamiar w ten sposób spędzić całą noc. Chyba myślała, że już z nią tu zostanę…

W końcu musiałem iść. Kiedy Sabinka zrozumiała, że z nią nie zostaję, spojrzała na mnie z żalem a cały jej spokój od razu się ulotnił. A gdy już wyszedłem na zewnątrz, usłyszałem za sobą cichutkie rżenie. Sabinka wołała, żebym do niej wrócił.

Przepraszam Cię, Sabinko. Nie mogę z tobą zostać. Muszę cię tu zostawić. W ciemnej brudnej oborze. Zupełnie samą. Przepraszam.

Handlarz wycenił życie Sabinki na 3900 złotych. Mamy już uzbierane 2800 złotych a brakujące 1100 złotych muszę wpłacić wieczorem.

Drodzy Przyjaciele, jeśli możecie, wpłaćcie chociaż po najmniejszej kwocie. Jeśli będzie nas wystarczająco dużo, może nam się udać. Spróbujmy uratować Sabinkę.

Przekaż darowiznę z hasłem SABINKA na konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

Fundacja Razem Dla Zwierząt

Stare Polesie 25B 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

RATUJĘ SABINKĘ

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

SABINKA
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ