Niebieskooka może stracić oko. Potrzebne jest natychmiastowe leczenie w szpitalu.

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

Kwota, którą musimy dziś zebrać:

1800 zł

2 stycznia 2026

Czy pamiętacie Niebieskooką – piękną kuckę o jasnoniebieskich oczach, którą rok temu uratowaliśmy wspólnie przed rzeźnią? W tej chwili Niebieskooka jeszcze raz potrzebuje naszej pomocy.

Niebieskooka ma bardzo poważną infekcję bakteryjną i stan zapalny jednego z oczu. Przytrafił się jej wypadek – skaleczyła się w oko podczas biegania po padoku. Od razu to zauważyliśmy i wezwaliśmy panią weterynarz. Niebieskooka dostała lekarstwa, miejscowy antybiotyk i wszystko, co stosuje się w takich przypadkach. Mimo to oko nie chce się zagoić a jego stan robi się coraz poważniejszy. 

W czasie ostatniej wizyty doktor powiedziała, że konieczny jest pobyt Niebieskookiej w szpitalu. Tam lekarze spróbują zrobić wszystko, żeby uratować chore oko. A jeśli te starania się nie powiodą, oko trzeba będzie operacyjnie usunąć. Koszt pobytu Niebieskookiej w szpitalu przez 7 dni to 2500 zł. Jeśli okaże się, że konieczne jest przeprowadzenie operacji i usunięcie oka, koszt wzrośnie do 5500 – 6000 zł. 

Bardzo Was proszę o pomoc w zebraniu pieniędzy na leczenie Niebieskookiej.

Przekaż darowiznę z hasłem NIEBIESKOOKA na konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

bLIK: 535 501 501 

Fundacja Razem Dla Zwierząt
Nowy Wilków 37A 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

POMAGAM NIEBIESKOOKIEJ

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

NIEBIESKOOKA
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

4 grudnia

Zapraszam Was do obejrzenia filmu z Niebieskooką. Na początku chciała mnie wziąć pod kopytka, ale później się uspokoiła. Fajna z niej klaczka, i bardzo ciekawska. No i śliczne ma te oczy.

Udało nam się zebrać więcej środków, więc przeznaczyliśmy je na transport i utrzymanie Niebieskookiej, oraz inne działania statutowe fundacji.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

 

Przyjechałem akurat w momencie, kiedy handlarz wciągał za sobą do szopy małą, przerażoną, niebieskooką kuckę. Patrz pan, jakie dziwadło – powiedział od razu na przywitanie – z takim okiem to wredne, wszyscy wiedzą, że od razu trzeba je na mięso. Dawno powinni się jej pozbyć.

Niebieskooka nie wygląda na wredną. Raczej na zagubioną, przerażoną i zdezorientowaną. Rozgląda się nerwowo dookoła, daje się wciągnąć do mrocznego wnętrza i uwiązać do metalowej kraty za wysokiego dla niej paśnika. Jej jasne oczy wyglądają, jakby świeciły w ciemności. Potem Niebieskooka nieruchomieje i nieruchomieje też spojrzenie jej niebieskich oczu. 

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

I ta biedna, niewinna klaczka stoi bez ruchu, zesztywniała z przerażenia. Widzę wyraźnie jej lęk, choć Niebieskooka stara się nie pokazywać żadnych emocji. Taką widocznie ma strategię przetrwania.

Dopiero kiedy handlarz wyszedł z szopy, Niebieskooka decyduje się bardzo nieśmiało poruszyć i wziąć z mojej dłoni kawałek marchewki. Czuję na dłoni jej ciepły oddech i delikatne łaskotanie włosków porastających miękkie chrapy. Czy rzeczywiście ktoś zdecydował, że Niebieskooką trzeba zabić, bo takie niebieskookie są wredne?! Przecież ta klaczka to uosobienie łagodności. Ale tak naprawdę to nie ma znaczenia. Jedyne, co ma w tej chwili znaczenie, to że Niebieskooka jutro rano pojedzie z szopy handlarza prosto do rzeźni.  

Życie Niebieskookiej kosztuje 3500 złotych. Dziś koniec zbiórki a wciąż brakuje 400 złotych. Potrzebujemy Waszej pilnej pomocy!

Ogłaszam świąteczną zbiórkę paszy dla naszych podopiecznych.

Jak wiecie, w naszym ośrodku w Nowym Wilkowie jest ponad 100 uratowanych przed rzeźnią osiołków i kucyków. Są wśród nich zwierzęta bardzo chude, wyniszczone chorobą. Są mamy karmiące swoje maleństwa. One wszystkie potrzebują specjalistycznych pasz o składzie dopasowanym do ich potrzeb.  Mamy też staruszków, dla których również pasza musi być niskoenergetyczna, ale bogata w składniki odżywcze. A wszystkie konie po ochwacie muszą dostawać niskoenergetyczną paszę przeznaczoną specjalnie dla nich, bo inaczej będą miały nawrót swojej choroby. 

Niestety te wszystkie pasze są bardzo drogie. Miesięcznie wydajemy na nie powyżej 6 tysięcy złotych.  Dlatego organizujemy świąteczną zbiórkę paszy dla naszych zwierząt. 

Najbardziej potrzebujemy tych trzech pasz, które widzicie niżej. Wystarczy kliknąć w zdjęcie, przełączyć się na stronę sklepu i kupić taką paszę z dostawą na nasz adres: Nowy Wilków 37A, 05-155 Leoncin. 

Można również dokonać darowizny z dopiskiem pasza, a my sami ją zakupimy.

Z góry dziękujemy – ja, ciocia Ola i nasze stado głodomorków.

BIOFEED Horse & Pony Veterans Musli 20 kg

 

140,00 zł

+ koszty wysyłki

 
 

BIOFEED Horse & Pony Breed Pellets 25 kg

 

160,00 ZŁ

+ koszty wysyłki

 

BIOFEED Horse & Pony SENSITIVE Pellets GRAIN FREE 25 kg

150,00 zł

+ koszty wysyłki
 
 

Przekaż darowiznę z hasłem PASZA na konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

bLIK: 535 501 501 

Fundacja Razem Dla Zwierząt
Nowy Wilków 37A 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

PASZA

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

PASZA
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Stop zabijaniu osiołków i koni. Podpisz petycję, dzięki której będą traktowane jak zwierzęta domowe, tak jak psy.

 28 października 2025

Według statystyk każdego dnia 50 koni zostaje zabitych w rzeźniach. Co w skali roku daje 20 000 zamordowanych stworzeń. Ich mięso trafia głównie za granicę. Nie pozwólmy na to bestialstwo. Mamy już 47444 podpisów pod petycją chroniącą prawa do życia dla osiołków i koni. A potrzebujemy 100 000 podpisów, żeby złożyć projekt zmiany ustawy w sejmie. Więc podpisujcie tą petycję i rozsyłajcie po rodzinie i znajomych. Tylko w ten sposób możemy ocalić te biedactwa. Marek Sotek

Cześć, mam na imię Marek, ratuję konie i osiołki z rzeźni. Takie, jak widzicie na filmiku, mam już ich ponad 100.
Chciałbym Was prosić o podpisanie petycji, dzięki której te przemiłe zwierzęta będą traktowane jako zwierzęta domowe, tak jak psy. A nie, jak zwierzęta gospodarskie, które w każdej chwili można zawieźć do rzeźni. 

Tak naprawdę wszyscy w Polsce czujemy, że taki osiołek czy kucyk to jest nasz przyjaciel, i służy do przytulania czy jeżdżenia na nim, a nie do zjedzenia. Czy znacie kogoś, kto je mięso z konia, czy osła? Bo ja nie. Wszystkie te biedne zwierzęta są wyworzone za granicę, głównie do Włoch, Francji, Belgi czy Holandii.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Tym z Was, którzy nie macie kontaktu z końmi chciałbym pokazać jak te zwierzęta są związane z ludźmi, jakie są mądre i wrażliwe. Jak wchodzę do stada to zaraz za mną rusza cała wycieczka, wszystkie zwierzaki chcą się przytulać i bawić, zupełnie jak psiaki. Tutaj, w tym filmie jest tylko kilku moich milusińskich, ale na stronie fundacji lub kanale YouTube jest prawie 400 filmów z uratowanymi przez nas osiołkami i kucykami.
Jeżeli zbierzemy dużą liczbę podpisów i złożymy petycję do sejmu to będziemy mieli realną szansę na zmianę obowiązującego prawa i zakończenie cierpienia niezliczonej ilości zwierząt.
Bardzo Was proszę o podpisanie tej petycji. Życie tych osiołków i koni jest w Waszych rękach.

Treść petycji

Petycja o zmianę definicji zwierząt domowych w Ustawie z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt

Szanowni Państwo,
zwracamy się do władz odpowiedzialnych za ustawodawstwo dotyczące ochrony zwierząt z wnioskiem o zmianę definicji zwierząt domowych w Ustawie o ochronie zwierząt z dnia 21 sierpnia 1997 r. Nasza petycja ma na celu rozszerzenie definicji zwierząt domowych o zwierzęta koniowate.
Wnioskujemy, aby zapis Art. 4 pkt 17 przyjął brzmienie:

„ 17) „zwierzętach domowych” – rozumie się przez to zwierzęta tradycyjnie przebywające wraz z człowiekiem w jego domu lub innym odpowiednim pomieszczeniu, utrzymywane przez człowieka w charakterze jego towarzysza, włączając w to zwierzęta koniowate.”

Zmiany wnioskowane w petycji wynikają z obserwacji aktualnych przepisów, które w wielu przypadkach okazują się niewystarczające do zapewnienia właściwej opieki i ochrony zwierząt. Obowiązujące prawo nie dostarcza wystarczających narzędzi do egzekwowania odpowiednich standardów opieki oraz sankcji wobec osób naruszających prawa koniowatych, w szczególności koni, osłów i kucy. Zwierzęta te towarzyszą nam od dawnych lat, czy to pomagając w polu, czy też wożąc nas na swoim grzbiecie. Należy im się za to szacunek i spokojne życie. Uważamy, że zwierzęta koniowate powinny mieć prawa zwierząt domowych, co pozwoli na odpowiednią ich ochronę i zapewnienie odpowiednich warunków bytowych. 

Udostępnij i pomóż nam zakończyć cierpienie zwierząt!

Facebook
Twitter

Autorem petycji jest Fundacja Razem dla Zwierząt. Wszystkie informacje na temat przetwarzania twoich danych osobowych znajdziesz w naszej polityce prywatności. Podpisując petycję zgadzasz się na przetwarzanie twoich danych osobowych związanych z celem petycji oraz na otrzymywanie informacji drogą mailową na temat działalności fundacji.