Supełek już jest u nas. JEŚLI CHCECIE GO SAMI ZOBACZYĆ, PRZYJEDŹCIE W NAJBLIŻSZĄ SOBOTĘ NA DZIEŃ OTWARTY!

6 maja 2024

Supełek jest już u nas, ale zupełnie nie pozwala do siebie podejść. Dlatego filmik mam dla Was nagrany z daleka 🙂

Supełek to młody osiołek. Jest nieśmiały i na razie trzyma się również na uboczu stada. Ale na pewno niedługo znajdzie sobie przyjaciół wśród innych osiołków. A do ludzi mam nadzieję że przekona się w najbliższą sobotę w czasie dnia otwartego, kiedy zobaczy gości z marchewkami i jabłuszkami.

Dziękuję Wam za uratowanie Supełka. On żyje tylko dzięki temu, że są ludzie tacy jak Wy.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

30 kwietnia 

Tak, udało się!!!! Dziękuję wszystkim, którzy wczoraj odpowiedzieli na mój apel. Naprawdę było ciężko, ale cieszę się że znaleźli się dobrzy ludzie, którzy mimo majówki znaleźli czas i miejsce w sercu dla Supełka. Dziękuję jeszcze raz! Postaram się jak najszybciej przywieźć Supełka do nas. 

Życzę Wam wszystkim dobrej i spokojnej reszty majówki.

Marek Sotek

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

Dziś musimy zebrać:

0 zł

Handlarz przywiązał Supełka do ogrodzenia i tak zostawił. Minąłem go, kiedy szedłem od bramy wjazdowej do domu handlarza. Supełek odprowadził mnie wzrokiem, a potem patrzył, jak wchodzę po niskich schodkach i pukam do drzwi. Handlarz nie otwierał, więc zapukałem głośniej a potem zawołałem. Nadal nie było odpowiedzi. Nie odebrał też, kiedy próbowałem do niego zadzwonić. Postanowiłem zaczekać na niego, bo przecież byliśmy umówieni. A w tym czasie poszedłem zobaczyć co dzieje się z przywiązanym do płotu osiołkiem.

Supełek cały czas patrzył na mnie poważnym wzrokiem. Pozwolił do siebie podejść, pozwolił mi pogłaskać się po szarej szyi i głowie. Zachowywał się powściągliwie, jak to osiołki, ale miałem wrażenie, że cieszy go moja obecność. Mijał czas a handlarz nie wracał i nadal nie odbierał telefonu. Zastanawiałem się już, co zrobić. Czekać? Czy wracać i przyjechać później jeszcze raz?

Ale zanim podjąłem decyzję zobaczyłem, jak pod bramę podjechała ciężarówka. Nie miała żadnego napisu, ale ja ją znam. To ciężarówka z rzeźni.

Z szoferki wyszli dwaj mężczyźni i skierowali się prosto w stronę Supełka. A ja postanowiłem, że nie pozwolę go zabrać, choćbym miał się z nimi bić. I od razu im to oznajmiłem.

Nie będę opisywać Wam dokładnie, co się działo dalej. Powiem tylko, że panowie z ciężarówki najpierw bezskutecznie próbowali dodzwonić się do handlarza a potem zaczęli mi grozić.

I wtedy nadjechał handlarz. Kiedy zobaczył co się dzieje, wściekł się na mnie i przestraszyłem się, że nie pozwoli mi więcej tu przyjeżdżać. Dlatego wziąłem go na bok, wyjąłem z portfela wszystko co tam miałem, czyli 500 złotych przeznaczone na siano i dałem mu mówiąc, że to dodatkowo, ponad cenę Supełka. Niech tylko odeśle tych ludzi z rzeźni i da mi trochę czasu na zebranie pieniędzy za osiołka.

Życie małego Supełka kosztuje 4500 złotych. Do tej pory zebraliśmy tylko 1850 złotych. Nie wiem, czy damy radę go uratować, bo w ciągu jednego dnia musimy uzbierać 2650 złotych. Ale może zdarzy się jakiś cud. Proszę Was o pilną pomoc. Marek Sotek

Przekaż darowiznę z hasłem supełek na konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

Fundacja Razem Dla Zwierząt

Stare Polesie 25B 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

ratuję supełka

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

SUPEŁEK
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ