Marley znalazł wspaniały dom adopcyjny! Obejrzyjcie film i sami zobaczcie.

19 sierpnia 2025

Mam bardzo dobrą wiadomość – Marley znalazł wspaniały dom i kochającą rodzinę! W końcu ma kogoś, z kim będzie mógł całymi dniami bawić się swoją ulubioną piłką,  chodzić na spacery i odpoczywać na kanapie.

Myślę, że będzie szczęśliwy. A nawet już jest! A zresztą obejrzyjcie film i sami oceńcie.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Marley szuka nowego domu! Psiak trafił do nas ponieważ jego właścicielka nie mogła się nim dłużej zajmować i zwróciła się do nas o pomoc. Marley to 16 kilogramowy, 10 letni, czarny kundelek. W domu nie sprawia problemów i umie spokojnie zostać sam na kilka godzin. Grzecznie też chodzi na smyczy i rozumie, że załatwiać się trzeba na dworze. Bardzo dobrze dogaduje się z suczkami, natomiast z psami bywa różnie. Dlatego najlepiej odnajdzie się w domu jako jedyny pies lub w towarzystwie suczki. Jego ulubioną zabawką jest piłka, której prawie nigdy nie wypuszcza z pyszczka.
Marley jest bardzo wesołym, łagodnym psiaczkiem, który pokocha swoją nową rodzinę całym sercem. Jeśli jesteś zainteresowany lub masz pytania to skontaktuj się z nami pod numerem 502064387.
Jeśli nie możesz podarować mu domu to prosimy o udostępnienie tego posta. Dzięki temu Marley ma większe szanse na znalezienie nowych, wspaniałych opiekunów!

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Poziomeczka jest już u nas. A ciocia Ola wypatrzyła, że Poziomeczka jest chłopcem!

18 sierpnia 2025

Poziomeczka już jest u nas. I na dodatek, ku zaskoczeniu wszystkich, okazało się, że Poziomka jest… chłopcem! Pierwsza zauważyła to ciocia Ola. Dlatego zmieniłem mu imię na Ziomek.

Właśnie wypuściłem Ziomka do stada. Po kilku minutach oglądania i obwąchiwania pozostałe osiołki od razu go zaakceptowały. U osiołków odbywa się to dużo łatwiej i szybciej, niż u kucyków.

Dziękuję Wam z całego serca za uratowanie Ziomusia – Poziomeczki!

 

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

Kwota do zebrania:

0 zł

12 sierpnia

Poziomeczka to jeszcze dziecko. Zobaczcie, jak to biedactwo szarpie się na linie. Wczoraj została oddzielona od stada.  Jej mama, razem z innymi osiołkami pojechały na rzeź. Handlarz zostawił sobie Poziomeczkę, bo wie, że na niej więcej zarobi. Wie, że nie odmówię ratunku dla takiego malucha. Przecież ona nie ma nawet dwóch latek, takie ma małe kopytka. Szkoda wszystkich osiołków, ale jednak dzieci najbardziej. Proszę Was o pilną pomoc dla Poziomeczki, potrzebne jest 500 złotych zaliczki. Czas mamy tylko do wieczora! Marek Sotek

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Przekaż darowiznę z hasłem POZIOMECZKA NA konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

bLIK: 535 501 501 

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

Fundacja Razem Dla Zwierząt
Nowy Wilków 37A 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

RATUJĘ POZIOMECZKĘ

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

POZIOMECZKA
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Ciocia Ola opowie Wam dziś o mieszkańcach naszego padoku dla łobuziaków.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

16 sierpnia 2025

Dziś ciocia Ola opowie Wam o naszym specjalnym padoku dla łobuziaków. Część zwierząt trafiających do nas, zarówno kucyków jak i osiołków, nie bardzo nadaje się do życia w stadzie. Dlatego postanowiliśmy stworzyć dla nich takie specjalne miejsce.

Ciocia Ola opowie Wam więcej. Zapraszam na film.

22 kwietnia 2025

Adaś już od kilku dni jest u nas. A dziś wyprowadziłem go na padok do stada osiołków. Adaś szedł za mną bardzo chętnie, zupełnie inaczej niż większość osiołków, które trzeba zwykle długo namawiać. Po drodze oglądał wszystkie zwierzęta a na koniec został powitany przez nasze osiołki – Klapcia, Kartofelka, Sówkę i całą resztę.

Dziękuję Wam za uratowanie tego przemiłego osiołka!

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

15 kwietnia

Kolejny raz wszystko skończyło się dobrze. Zbiórka dla Adasia trwała od czwartku. I dzięki Waszej wspaniałej pomocy ten biedny osiołek zamiast skończyć na rzeźnickim haku, będzie sobie skubał siano i jadł marchewki w naszym ośrodku. A jeżeli chcecie go osobiście przytulić, to zapraszam na dzień otwarty 3 maja. Jeszcze raz bardzo Wam dziękuję i pozdrawiam serdecznie. Marek Sotek

10 kwietnia

Spójrzcie tylko na Adasia. To taki słodki, kochany, przyjazny osiołek. Adaś musiał długo nosić za mały, bardzo ciasny kantar – zobaczcie, ma po nim odciśnięte głębokie ślady na pyszczku. Widocznie jego właściciel nie przejmował się takimi rzeczami. A na koniec sprzedał go handlarzowi koni rzeźnych! Handlarz zamknął tego biedaka w ciemnej szopie a jutro ma go zawieźć do ubojni. A Adaś tak bardzo próbuje wyjść na zewnątrz! Grzebie kopytkiem i kopie w drzwi. Chyba ma nadzieję, że w ten sposób je otworzy i ucieknie z tego strasznego miejsca. Ale oczywiście to się nie uda, więc Adaś tylko wygląda przez szczeliny na zewnątrz. Jeśli nic nie zrobimy, to będzie ostatni raz, kiedy Adaś może oglądać piękny świat i słońce. Jutro rano handlarz zapakuje go na przyczepę i odwiezie do rzeźni. A tam już czeka na niego rzeźnik z ostrym nożem w ręku. Nie możemy na to pozwolić. Pomóżcie uratować Adasia. Wieczorem muszę wpłacić 1000 złotych zaliczki. Marek Sotek

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

Kwota, którą musimy zebrać:

0 zł

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Przekaż darowiznę z hasłem ADAŚ NA konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

bLIK: 535 501 501 

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

Fundacja Razem Dla Zwierząt
Nowy Wilków 37A 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

RATUJĘ ADASIA

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

ADAŚ
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Wieczorynka urodziła malutkiego, naprawdę malutkiego źrebaczka. Oczywiście potrzebne jest dla niego imię.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

13 sierpnia 2025

Okazało się, że Wieczorynka, którą niedawno wspólnie uratowaliśmy, była w ciąży. A zatem uratowaliśmy nie jednego kucyka, ale dwa!

Wieczorynka urodziła swojego synka już tydzień temu. To bardzo malutki źrebaczek. Tak mały, że na początku się zmartwiłem, czy wszystko z nim jest w porządku. Ale źrebaczek jest silny, biega i ma apetyt, więc już się uspokoiliśmy. 

Oczywiście będzie potrzebne imię dla tego maluszka. Najlepiej na literę W, tak jak jego mama Wieczorynka. Proponujcie imiona pod postem na Facebooku. To imię, które dostanie najwięcej lajków i serduszek, wygrywa!

15 kwietnia 2025

Wieczorynka jest już u nas! Zamieszkała ze stadem i zdążyła już zaprzyjaźnić się z innymi kucykami. 

Wieczorynka jest zupełnie inna niż większość czarnych kucyków. Zazwyczaj to prawdziwe dzikuski i zdecydowanie wolą towarzystwo innych kucyków niż ludzi. A Wieczorynce wyraźnie moje towarzystwo sprawia przyjemność.

Dziękuję Wam za uratowanie Wieczorynki – ona żyje tylko dzięki Wam!

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

11 kwietnia

Dziś okaże się, czy ta mała czarna dziewczynka będzie żyła. Pozostały ostatnie godziny zbiórki a wciąż brakuje 800 złotych. Wieczorynka może nie jest jakimś ślicznym i miłym kucykiem. Ale też chce żyć. Widziałem to w jej oczach. Proszę, pomóżcie mi ją ocalić. Marek Sotek

9 kwietnia

Tych zwykłych czarnych kucy nikt nie chce, bo najczęściej to dzikuski, a i wyglądają też mało efektownie, wszystkie prawie takie same. Takie kolorowe, czy białe mają więcej szans, czasami trafiają od handlarza do innych ludzi. Ale te czarne z automatu są pakowane na samochody i jadą do ubojni. Ale ja tam nie rozróżniam, trzeba ratować życie to biorę się do roboty i działam. Chociaż wiem, że bardzo ciężko będzie zebrać pieniądze na wykupienie wykup zwykłego czarnego kucyka. Dałem jej imię Wieczorynka, żeby chociaż trochę przyciągnąć Waszą uwagę. Ale czy to coś pomoże. Zobaczymy. Handlarz żąda 700 złotych zaliczki. Proszę, zlitujcie się nad tą czarną, zwykłą klaczką. Marek Sotek

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

Kwota, którą musimy dziś zebrać:

0 zł

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Przekaż darowiznę z hasłem WIECZORYNKA NA konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

bLIK: 535 501 501 

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

Fundacja Razem Dla Zwierząt
Nowy Wilków 37A 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

RATUJĘ WIECZORYNKĘ

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

WIECZORYNKA
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Smutaska dołączyła do stada osiołków. A poza tym dostała nowe, weselsze imię.

11 sierpnia 2025

Kilka osób powiedziało mi, że imię Smutaska jest zbyt smutne dla takiej ładnej ośliczki. Jedna pani zaproponowała imię Niunia. W sumie chciałem zrobić głosowanie, ale Niunia tak mi się spodobało, że sam podjąłem decyzję. Czyli nie mamy już Smutaski tylko Niunię. 

Przeprowadziłem dziś Niunię z przejściowego padoku, na którym mieszkała przez kilka pierwszych dni, do stada osiołków. Osiołki były bardzo ciekawe, kto to dołączył do stada. Na początku wszystkie biegały za Niunią, ale bardzo szybko ją zaakceptowały w stadzie.

Dziękuję każdemu, kto pomógł naszej Smutasce – Niuni. Ta urocza mała ośliczka żyje tylko dzięki Wam.

 

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

Dziś musimy zebrać:

0 zł

1 sierpnia

Smutaska wstydzi się tego, że żyje. Najchętniej zapadłaby się pod ziemię. To bardzo delikatna i nieśmiała ośliczka. Zobaczcie sami na filmie. Pobyt u handlarza jest dla niej ogromną traumą, cała aż się trzęsie. Ponoć oddali ją bo nie chciała się bawić z dziećmi, stała tylko gdzieś w kącie cały czas. Każdy osiołek, tak, jak ludzie ma inny charakter. Smutaska widocznie potrzebuje spokojnego podejścia i czasu, na zbudowanie więzi z człowiekiem. Zwierzę, to nie zabawka, ma swoje uczucia. A na pewno to nie powód, żeby je zabijać. Na jutro rano jest przewidziany transport do rzeźni. Spróbujmy uratować Smutaskę. Potrzebne jest 500 złotych zaliczki.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Przekaż darowiznę z hasłem SMUTASKA NA konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

bLIK: 535 501 501 

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

Fundacja Razem Dla Zwierząt
Nowy Wilków 37A 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

RATUJĘ SMUTASKĘ

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

SMUTASKA
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Rubinek i mikuś idą do domu adopcyjnego. Będziemy za nimi tęsknić.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Rubinek i Mikuś to dwa uratowane przez Was kucyki. Są u nas już od dawna a teraz właśnie znalazły dom adopcyjny. Właśnie dziś wyjeżdżają. Jest mi bardzo smutno, jak zwykle kiedy któryś z naszych zwierzaków wyjeżdża do adopcji. Ale wiem, że to konieczne, jeśli chcę ratować kolejne zwierzęta. Nasz teren jest ograniczony i żeby móc przyjmować kolejne uratowane zwierzęta, muszę robić dla nich miejsce. Poza tym wszystkie domy adopcyjne dokładnie weryfikujemy, bo chcemy być pewni, że nasze zwierzęta trafią w do wspaniałych, kochających rodzin.

5 lipca 2024

Zobaczcie jak bardzo urośli Mikuś i Milką, czyli nasze kucykowe źrebaczki. Oba źrebaki są bardzo śmiałe, odważne i wesołe.  Mikuś i Milka nie są rodziną, ale wyglądają jak braciszek i siostrzyczka! Są niemal identyczni i bardzo łatwo jest ich pomylić. 

Dziękuję Wam za to, że te dwa łobuziaki żyją – to tylko Wasza zasługa. A przed nimi jeszcze długie i szczęśliwe życie.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie
Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

4 października 2023

Mikuś i Malinka mieszkają na razie na osobnym, trawiastym padoku. Ale Mikusiowi się nudzi, więc znalazł sposób, aby dostać się do reszty źrebaków. Przechodzi pod pastuchem elektrycznym (wyłączonym. Nie zważa na wołanie swojej mamy) i bawi się z resztą końskich dzieci. A wraca, kiedy ma ochotę.

Zobaczcie, jaki Mikuś jest podobny do Milki. Wyglądają jak rodzeństwo!

Te wszystkie źrebaczki, które czeka jeszcze długie szczęśliwe życie, są tu tylko dzięki Wam. Dzięki Wam żyją i brykają. Dziękuję Wam z całego serca – w imieniu ich i moim.

26 września 2023

Malinka z synkiem Mikusiem przyjechali już do Starego Polesia. Poprzednie kilka dni, zanim udało mi się zorganizować transport, spędziły u mojego znajomego. Tam mogły zregenerować się trochę po traumatycznych przeżyciach i widzę, że teraz są już dużo spokojniejsze. Bardzo się cieszę, że są już u nas!

To już kolejna rodzinka, jaką uratowaliście. Dzięki Wam Mikuś i jego mama są znów razem. Dziękuję Wam za wszystko, co dla nich zrobiliście!

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Drodzy Państwo, Mikuś i jego mama Malinka są już zabrane od handlarza. Zależało mi na tym, żeby to zrobić jak najszybciej. Niestety miałem kłopot ze zorganizowaniem transportu w rozsądnej cenie, tym bardziej, że to był weekend. Dlatego też mama z synkiem pojechali na razie do mojego znajomego, który zgodził się przyjąć je na kilka dni. W ciągu tych kilku dni na pewno znajdę transport. 

A teraz najważniejsze jest, że Mikuś i Malinka są znowu razem i są bezpieczni. Dziękuję Wam za to!

15 września, godzina 00:30

Drodzy Państwo, wydarzył się cud. Chcę z całego serca podziękować Wam wszystkim, którzy wsparliście uratowanie tych dwóch niewinnych i nieszczęśliwych istot. Wiem, że nie każdy z Was mógł pomóc finansowo, ale jestem wdzięczny za każdą pomoc jakiej udzieliliście, również przez rozesłanie mojej prośby do znajomych czy przez słowa wsparcia jakie od Was dostałem.

A szczególnie dziękuję tym spośród Was, którzy pomogli również finansowo. Są wśród Was osoby o wielkim sercu i współczuciu. Dzięki temu w ciągu kilku godzin Mikuś i jego mama Malinka otrzymali pomoc, która wystarczyła nie tylko na zapłacenie zaliczki, ale i całej potrzebnej kwoty! Pieniędzy wystarczy też na transport i na wizytę weterynarza. Jednak cuda się zdarzają! Dałem już pieniądze handlarzowi i dopilnowałem, żeby Mikuś z mamusią byli już razem. I organizuję transport, żeby jak najszybciej zabrać ich od handlarza do nas. Drodzy Państwo, dziękuję z całego serca. Pozdrawiam Was bardzo gorąco.

Marek Sotek

NA WPŁATĘ ZALICZKI POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

Kwota brakująca do zaliczki:

0 zł

Rżenie, krzyki i przekleństwa dochodzące z szopy zaalarmowały mnie, kiedy tylko wysiadłem z samochodu u handlarza. Od razu wiedziałem, że nie będzie miło. Ale nie przypuszczałem, że aż tak.

Maleńki źrebaczek. Nie wiem, ile może mieć, ale na pewno jest młodziutki. Chowa się za mamą, jak najdalej od złego człowieka z liną. Ratuj, mamusiu, ratuj mnie…

Przerażona kucka za wszelką cenę próbuje osłonić źrebaczka swoim ciałem. Sama najchętniej schowałaby się jak najdalej przed złym człowiekiem, ale teraz najważniejszy jest Mikuś, syneczek. Zły człowiek nie może go zabrać! Nie może go dotknąć! Malinka nie wie, co się stanie, gdy człowiek zbliży się do jej maleńkiego synka. Ale wie, że to będzie coś strasznego. Nie może do tego dopuścić, nie może, nie może…!

Zły człowiek jest szybki. Ma wprawę. Na szyi Mikusia zaciska się pętla z liny. Zły człowiek ciągnie a Mikuś całym sobą wie, że jeśli zabiorą go od mamy, to będzie koniec. Więc walczy z całej siły swojego maleńkiego, źrebięcego ciałka. Mama też walczy, chce dosięgnąć człowieka, ale lina trzyma ją bezlitośnie na uwięzi. 

Zły człowiek jest silny. Daje sobie radę z malutkim Mikusiem. Wyciąga go z szopy i przy dźwięku przekleństw dalej ciągnie przez podwórko.

A ja mam cały czas w uszach przeraźliwe rżenie Malinki i odpowiadające jej coraz dalsze i cichsze rżenie Mikusia.

Dziś Mikuś ma jechać do rzeźni. A Malinka jutro. Nie wiem, kto wymyślił ten nowy system, żeby źrebaki wieźć osobno od matek. Podobno jest łatwiej. Tam na miejscu, w rzeźni. Mniej walki i zamieszania. 

Handlarz nie chce rozmawiać o odwołaniu transportu, wszystko ma już dogadane. W ogóle nie chce dziś ze mną rozmawiać. Ale ja wiem, że jeśli się poddam, nigdy nie zapomnę tego rozpaczliwego wołania matki do dziecka i dziecka do matki.

Mam trochę pieniędzy ze sobą. Miały być na opłacenie rachunku od weterynarza. Ale trudno, weterynarz poczeka.

Widok gotówki pomaga. Handlarz bierze 1000 złotych i zgadza się czekać do wieczora na kolejne 2000 złotych.

Za tą rodzinkę będziemy musieli zapłacić 6500 złotych. Bardzo Was proszę o pomoc w ich uratowaniu!

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Przekaż darowiznę z hasłem MIKUŚ I MAMA na konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

Fundacja Razem Dla Zwierząt

Stare Polesie 25B 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

RATUJĘ MIKUSIA i mamę

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

MIKUŚ
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Rubinek i Mikuś wyjeżdżają do wspaniałego domu adopcyjnego. Będziemy za nimi tęsknić.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

6 sierpnia 2025

Rubinek i Mikuś to dwa uratowane przez Was kucyki. Są u nas już od dawna a teraz właśnie znalazły dom adopcyjny. Właśnie dziś wyjeżdżają. Jest mi bardzo smutno, jak zwykle kiedy któryś z naszych zwierzaków wyjeżdża do adopcji. Ale wiem, że to konieczne, jeśli chcę ratować kolejne zwierzęta. Nasz teren jest ograniczony i żeby móc przyjmować kolejne uratowane zwierzęta, muszę robić dla nich miejsce. Poza tym wszystkie domy adopcyjne dokładnie weryfikujemy, bo chcemy być pewni, że nasze zwierzęta trafią w do wspaniałych, kochających rodzin.

21 maja 2024

Rubinek przyjechał do nas już kilka dni temu, ale w natłoku spraw czas zapominałem o nagraniu z nim filmiku.

Rubinek jest bardzo miłym i śmiałym kucykiem. Może i delikatnie skubie, ale nie próbuje na poważnie gryźć i nie straszy, tak jak to robił u handlarza. Widocznie jest to tylko kwestia podejścia albo sposobu traktowania tego wesołego kucyka.

Bardzo dziękuję Wam za to, że uratowaliście go przed rzeźnią. Teraz ten wesoły kucyk może sobie brykać z resztą stada. Zapraszam Was na kolejny dzień otwarty, który odbędzie się 8 czerwca – wtedy będziecie mogli sami zobaczyć i pogłaskać Rubinka!

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

14 maja

Jeszcze wczoraj rano sytuacja Rubinka była niemal beznadziejna, brakowało aż 1700 złotych, żeby go uratować. Ale w ciągu dnia wiele osób zainteresowało się jego losem, dostałem dużo wiadomości i telefonów. Z godziny na godzinę sytuacje tego biedaka się poprawiała, aż w końcu udało się zebrać brakującą kwotę i dzięki Wam Rubinek uniknął śmierci. Udało się uzbierać więcej pieniędzy dla tego malucha, więc będzie na transport, kowala i marchewki na kilka miesięcy. Bardzo Was przepraszam za tą rozpaczliwą wiadomość rozesłaną rano, ale bardzo się bałem o tego brązowego kucyka. Dziękuję bardzo, że go wsparliście. Marek Sotek

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

Dziś musimy zebrać:

0 zł

Nerwowe tupanie drobnych kopytek Rubinka i zgrzytanie po betonowej posadzce obory usłyszałem będąc jeszcze na zewnątrz budynku i rozmawiając z handlarzem. Zanim zobaczyłem tego małego, rudego kucyka, wiedziałem już, że zwierzak jest przerażony.

A kiedy wszedłem do środka, poraził mnie widok tego małego rudego kucyczka, odsadzającego się w panice  i szarpiącego na przywiązanej do metalowego pręta linie.

Malutki Rubinek zobaczył nas, przestał się szarpać i nerwowo przerzucał spojrzenie z handlarza na mnie i z powrotem. Nadal dreptał nerwowo swoich na małych kopytkach, prychał i trząsł się na całym ciele.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Skąd ten maluch się tu wziął, pomyślałem. A handlarz, jakby czytając w moich myślach, zaśmiał się i powiedział: on tylko wygląda na takiego słodkiego, a to kawał sk****syna jest. I opowiedział mi, że właściciel przywiózł go tu mówiąc, że ma już Rubinka kompletnie dość. Ze Rubinek miał być kucykiem do szkółki, do oprowadzanek dla dzieci, ale nie był wystarczająco grzeczny. Zdarzało mu się straszyć dzieci i rodziców, że ugryzie. Choć nigdy tego naprawdę nie zrobił, wkrótce wszyscy klienci zaczęli się go bać i od razu mówili, że chcą każdego kucyka na jazdę, tylko nie Rubinka. Właściciel mówił, że najpierw próbował go nauczyć grzeczności..Ale nie udało mu się, więc przywiózł go tu, do skupu koni rzeźnych. Bo I tak niegrzecznego kucyka nikt inny nie kupi. 

Spojrzałem na Rubinka i pomyślałem, że wcale mi nie wygląda na takiego niegrzecznego. WIęc może właściciel kłamał? Kiedy próbowałem go dotknąć, rzeczywiście trochę odskoczył i ostrzegawczo położył po sobie uszy. Ale wyciągnąłem do niego rękę z marchewką i już po chwili okazało się, że Rubinek nie ma nic przeciwko temu, żeby mnie powąchać. A potem również pozwolił się dotknąć i więcej nie próbował mnie straszyć.

Życie Rubinka jest warte 3500 złotych. Zbiórka idzie bardzo źle, przez trzy dni zebraliśmy tylko 1800 złotych. A dziś, w przeciągu kilku godzin musimy zebrać aż 1700 złotych. Chyba nie uda się uratować tego biedaka.

Przekaż darowiznę z hasłem RUBINEK na konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

Blik: 507 076 507

Fundacja Razem Dla Zwierząt
Stare Polesie 25B 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

RATUJĘ RUBINKA

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

RUBINEK
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Karusia Jest śliczna i bardzo miła. Zupełnie nie rozumiem, dlaczego ktoś chciał ją zabić.

5 sierpnia 2025

To jest uratowana w zeszłym tygodniu Karusia. Zobaczcie, jaka to śliczna i miła klaczka. Chętnie do mnie podchodzi i pozwala się głaskać. Nie rozumiem, dlaczego ktoś chciał ją zabić.

Karusia zamieszkała na głównym padoku dla kucyków. Mam wrażenie, że zaaklimatyzowała się już w stadzie i radzi sobie bardzo dobrze.

Dziękuję Wam z całego serca za uratowanie tej ślicznej srokatej kucki. Ona żyje tylko dzięki Wam.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

kwota do zebrania:

0 zł

29 lipca

Nie wiem, dlaczego handlarz zamknął Karusię w garażu z maszynami. Podejrzewam, że nie chciał mi pokazać koni stojących w stajni. Dziś tylko ta mała, srokata klaczka dostała szansę na ratunek. Ale czy ją wykorzysta? Czy wzbudzi w ludziach wystarczająco dużo współczucia żeby żyć? Internet jest pełen ratowanych kucyków. Czy uda się nam przebić ze zbiórką dla Karusi. Dziś się to okaże. Wieczorem muszę wpłacić 400 złotych zaliczki i bardzo proszę Was o pomoc! Marek Sotek

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Przekaż darowiznę z hasłem KARUSIA NA konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

bLIK: 535 501 501 

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

Fundacja Razem Dla Zwierząt
Nowy Wilków 37A 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

RATUJĘ KARUSIĘ

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

KARUSIA
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Truskaweczka przyjechała do nas w piątek, przed dniem otwartym. Jeśli byliście u nas, to już ją znacie.

4 sierpnia 2025

Uratowana przez Was Truskaweczka przyjechała do nas już w piątek. Jeśli byliście na dniu otwartym, mogliście już ją sami zobaczyć a może też pogłaskać i nakarmić marchewkami. 

Truskaweczka jest jeszcze trochę dzika. Nie chce, żeby ją łapać i wcale jej się nie podoba, kiedy przytrzymam ją za kantar. Ale to na pewno tylko kwestia czasu.

Bardzo dziękuję Wam za uratowanie tej niewinnej ośliczki. Ona żyje tylko dzięki Waszej pomocy.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

31 lipca

Z całego serca dziękuję Wam wszystkim za pomoc dla Truskaweczki. Ta biedna ośliczka będzie wcinała marchewki podczas dnia otwartego. Przyjeżdżajcie w sobotę ją przytulić. Wczoraj na jej konto wpływały małe i duże wpłaty. Każdy z Was przyłożył cegiełkę do ratowania życia Truskaweczki. Jeszcze raz dziękuję i życzę miłego dnia. Marek Sotek

30 lipca

To będzie kolejny bardzo trudny dzień. Dziś kończy się zbiórka dla Truskaweczki a na ten moment brakuje aż 1900 złotych. Jakoś tak jest, że zaliczki dla zwierzaków zbieramy bez większych problemów. A dopiero później zaczyna się walka o ich życie. Bardzo bym chciał, żeby Truskaweczka przywitała Was na sobotnim dniu otwartym, ale nie będzie to takie proste, bo kwota do zebrania jest ogromna. Wczoraj rozmawiałem z jedną panią, która się martwiła, że może wpłacić tylko 30 złotych. Ale to nie jest „tylko 30 złotych”, to jest „aż 30 złotych” Bo jeżeli 63 osoby wpłacą po 30 złotych, to biedna Truskaweczka będzie uratowana. Dlatego ważna jest każda, nawet najmniejsza wpłata, bo to nas przybliża do uratowania tej ośliczki. Marek Sotek.

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

Kwota do zebrania:

0 zł

28 lipca

Truskaweczce łzy się kręcą w oczach. Ta biedna ośliczka wie, że nadciąga coś bardzo złego. Wie też, że nie ma żadnych szans z silnym handlarzem. Ale mimo to, niezdarnie próbuje się uwolnić z rzeźnickiego powroza,  zapiera się tymi swoimi krzywymi nóżkami. Niestety bez naszej pomocy nic nie wskóra. Jutro rano zabierze ją ciężarówka i zostanie zabita. Możemy spróbować ją ocalić. Dziś potrzebne jest 500 złotych zaliczki. Potrzebuję Waszej pomocy. Marek Sotek

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Przekaż darowiznę z hasłem trUSKAWECZKA NA konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

bLIK: 535 501 501 

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

Fundacja Razem Dla Zwierząt
Nowy Wilków 37A 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

RATUJĘ TRUSKAWECZKĘ

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

TRUSKAWECZKA
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Miluś jest już dużo większy, niż kiedy do nas przyjechał. Przenieśliśmy go na padok dla ogierków.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

29 lipca 2025

Miluś razem ze swoją mamą przyjechali do nas w lutym. Jest teraz dużo większy niż wtedy, kiedy przywieźliśmy go od handlarza.

Zamieszkał teraz na specjalnym padoku, gdzie trzymamy młode ogierki i inne zwierzęta, które najbardziej łobuzują.

24 lipca 2005

Dziś opowiem Wam, co dzieje się w naszym kucykowo – osiołkowym przedszkolu. Zapraszam do obejrzenia filmu.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie
Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

1 lipca 2025

Mama Milusia zrobiła nam niespodziankę i urodziła takiego ślicznego małego źrebaczka. 

Niespodziankę – bo jak w wielu innych przypadkach nie dostaliśmy żadnej informacji, że jest źrebna. A jeśli niczego nie podejrzewamy, nie zamawiam specjalistycznych badań tego typu, bo musiałbym je robić dla każdej przychodzącej do nas kucki czy ośliczki. A na to po prostu nie możemy sobie pozwolić finansowo. Więc zdarzają się niespodzianki takie jak ta.

Mały źrebaczek jest ogierkiem. Trzyma się tuż koło mamy, która zresztą bardzo go pilnuje i nie pozwala się do niego zbliżać ani mnie, ani innym kucykom.

20 lutego 2025

Dziękuję Wam z całego serca za pomoc. Miluś i jego mama są już u nas! To była dramatyczna zbiórka, ale najważniejsze że wszystko dobrze się skończyło. 

Miluś od razu po przyjeździe bardzo polubił się z Kochasiem, którego również niedawno uratowaliście. Teraz chodzi za nim krok w krok i tylko czasem wraca do mamy. Myślę, że kiedy już upewni się, że jest u nas bezpieczny, będzie bardzo ciekawskim i towarzyskim kucykiem. Za to mama jest nadal mocno wycofana i nieufna. Ale to nic, najważniejsze że żyje i jest bezpieczna.

Jeszcze raz dziękuję każdemu, kto w jakikolwiek sposób przyczynił się do ich uratowania, czy to wpłatą czy udostępnieniem zbiórki dalej. I zapraszam Was wszystkich na dzień otwarty 8 marca, wtedy będziecie mogli sami zobaczyć Milusia, jego mamę i inne uratowane wcześniej kucyki i osiołki. 

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

20 lutego

Wczoraj wydarzył się prawdziwy cud. Dzięki Waszej wspaniałej pomocy maleńki Miluś i jego mama zostali uratowani. wiedziałem, ze damy radę, dlatego jeszcze rano zamówiłem transport. Tak, że dziś w nocy do nas dojechały. Na pewno zebrało się więcej pieniędzy, więc Miluś i jego mama nie będą się musieli martwić o weterynarza, kowala czy marchewki przez kilka miesięcy. Dziś około południa nagram z nimi filmik i od razu będzie na stronie. Na pewno wszyscy są ciekawi jak będą się czuły u nas w ośrodku. Jeszcze raz dziękuję i życzę dobrego dnia. Marek Sotek

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

Brakująca kwota:

0 zł

Hałas i przekleństwa usłyszałem, zanim jeszcze wszedłem do wnętrza szopy u handlarza koni rzeźnych. Od razu wiedziałem, że coś jest nie tak. Ale to, co zobaczyłem po wejściu, po prostu mnie zmroziło.

Miluś, malutki kropkowany źrebaczek, walczy zaciekle, przywiązany za szyję sznurem. Wyrywa się tak bardzo, że sznur wbija mu się w szyję i mam wrażenie, że maluch zaraz się udusi. Handlarz trzyma drugi koniec sznura, szarpie Milusia i klnie przez zaciśnięte zęby.

Patrz pan, jaki skur..syn. Nawet do matki nie da podejść. Albo go pan zabierasz, albo z rana razem z matką jadą do rzeźni. Nie będę się tu z nimi męczył.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Tym razem nie wytrzymałem. Wyszarpnąłem sznur z ręki handlarza i chyba nawet trochę go popchnąłem. Ale zaraz przypomniałem sobie, że handlarz w każdej chwili może odmówić mi sprzedania Milusia z mamą, jeśli tylko zechce. Jeśli za bardzo go rozwścieczę, nie dam rady ich ocalić przed śmiercią w rzeźni. Dlatego zacisnąłem zęby i spróbowałem się opanować.

Życie małego Milusia i jego mamy kosztuje 6000 złotych. Wczoraj, dzięki Waszemu wsparciu uzbieraliśmy 3600 złotych. A dziś muszę handlarzowi przelać resztę pieniędzy. Nie wiem, czy to się uda, ale musimy walczyć do końca.

Przekaż darowiznę z hasłem Miluś Z MAMĄ NA konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

bLIK: 535 501 501 

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

Fundacja Razem Dla Zwierząt
Nowy Wilków 37A 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

RATUJĘ MILUSIA Z MAMĄ

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

MILUŚ
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ