Stasia dołączyła do stada. Nadal jest smutna, ale mam nadzieję, że pozostałe osiołki ją pocieszą.

23 września 2025

 Stasia jest u nas już kilka dni. A dziś właśnie zaprowadziłem ją do stada osiołków. Stasia nie bardzo chciała za mną iść, a był do przejścia spory kawałek, więc sporo się namęczyłem, żeby ostatecznie doprowadzić ją na miejsce.

Ta biedna ośliczka jest na razie jeszcze bardzo smutna po stracie źrebaczka. Ale mam nadzieję, że towarzystwo innych osiołków wkrótce podniesie ją na duchu. Najważniejsze, że Stasia dzięki Wam żyje i jest bezpieczna. Dziękuję za to, że jej pomogliście.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

19 września 

Udało się!!! Zebraliśmy pieniądze na uratowanie Stasi! Dziękuję Wam ze wszystkich sił. Przekazałem je już handlarzowi i Stasia jest już bezpieczna. Mam nadzieję, że uda mi się przywieźć tą smutną ośliczkę do naszego ośrodka już jutro rano. Chciałbym, żeby jak najszybciej znalazła się w dobrym, przyjaznym miejscu. Będę Was informować. Jeszcze raz wszystkim dziękuję i życzę Wam spokojnego weekendu. Marek Sotek

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

kwota do zebrania:

0 zł

17 września

Wiecie, dlaczego Stasia ma umrzeć w rzeźni? Bo dwa razy straciła dziecko. W zeszłym roku urodził jej się źrebaczek, ale nie przeżył. Teraz też, urodził się słabiutki i umarł zaraz po urodzeniu. A właściciel hodował Stasię właśnie po to, żeby rodziła dla niego źrebaki. Więc zezłościł się i postanowił sprzedać ją handlarzowi koni rzeźnych a kupić inną, może młodszą. Taką, która będzie rodzić zdrowe źrebaczki. 

Więc Stasię, która nawet nie zdążyła opłakać swojego maleństwa, przywiózł do skupu koni rzeźnych. Handlarzowi opowiedział to wszystko i jeszcze dodał, że nie będzie trzymał darmozjada. I jutro ta bidulka ma jechać do rzeźni.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Zobaczcie, jak straszliwie smutne są oczy Stasi. Jest w nich tyle bólu. Straciła dziecko, a chwilę potem również dom i wszystko, co znała.

Jeszcze mamy czas, żeby pomóc nieszczęśliwej, smutnej Stasi. Nie mamy go dużo, raptem kilka godzin. Ale jeśli do wieczora wpłacę handlarzowi zaliczkę, odwoła transport do rzeźni i da nam kilka dni na zebranie reszty pieniędzy. Wiem, że nie będzie łatwo, ale spróbujmy. Proszę. Marek Sotek

Przekaż darowiznę z hasłem STASIA na konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

bLIK: 535 501 501 

Fundacja Razem Dla Zwierząt
Nowy Wilków 37A 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

RATUJĘ STASIĘ

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

STASIA
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Dziś mam dla Was film z Pawełkiem i innymi końmi, które mieszkają na jednym z dalszych padoków.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

19 września 2025

Pawełek to młody konik, którego uratowaliście kilka miesięcy temu. Mieszka na padoku, który jest trochę dalej i nie widzicie go podczas dni otwartych. U Pawełka wszystko dobrze, w czasie pobytu u nas zmężniał i utył.

Na tym samym padoku mieszka dużo więcej koni, między innymi Biały, Śnieżek i Sasanka, Bagietka i inne. Część z nich jest z nami prawie od początku naszego działania. Ciekawe, czy jeszcze ich pamiętacie?

18 lutego 2025

Uratowany przez Was w zeszłym tygodniu Pawełek jest u nas już kilka dni. To taki trochę większy kucyk. Jeszcze trochę urośnie, bo jest młodziutki, ale nie będzie takim prawdziwym dużym koniem.

Wypuściłem już Pawełka do stada. Mam nadzieję, że szybko się zaaklimatyzuje i znajdzie sobie przyjaciół. 

Dziękuję Wam z całego serca za uratowanie życia Pawełka. Przed nim jeszcze wiele szczęśliwych lat, dzięki Wam!

Udało nam się zebrać więcej środków, więc przeznaczyliśmy je na transport i utrzymanie Pawełka, oraz inne działania statutowe fundacji.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

13 stycznia

Dziś kończy się zbiórka dla młodego Pawełka. Mimo, że nie ma jeszcze roku, przeżył w swoim życiu ogromną tragedię. Cały czas kręci się nerwowo wokół starego wozu, jakby kogoś szukał, zagląda we wszystkie kąty i cichuteńko rży. Handlarz nie chce powiedzieć, gdzie jest jego mama i skąd tu przyjechał. Niestety konie nie umieją mówić i możemy się tylko domyślać. Pawełek, to takie podrośnięte dziecko, a już podli ludzie złamali mu serce. A jeżeli mu nie pomożemy, zabiorą mu też życie. Już jutro. Sytuacje jest bardzo trudna, ciężko będzie zebrać 900 złotych w jeden dzień. Zaczęły się ferie i mało kto czyta maile i sms. Ale spróbujmy. Nie pozwólmy go zabić. Marek Sotek

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

kwota, która musimy dziś zebrać:

0 zł

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Przekaż darowiznę z hasłem PAWEŁEK NA konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

bLIK: 535 501 501 

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

Fundacja Razem Dla Zwierząt
Nowy Wilków 37A 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

RATUJĘ PAWEŁKA

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

PAWEŁEK
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Faktura za operację momo zapłacona. Zostało 500 złotych. Przyda się na rehabilitację.

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

Brakująca kwota:

0 zł

16 września

Dziś muszę wreszcie zapłacić fakturę za operację jamniczki Momo. Brakuje tylko 150 złotych. Bardzo proszę, wspomóżcie suczkę w tych ciężkich chwilach. Dzięki Waszej pomocy udało się zrobić operację i ta słodka psinka zaczyna chodzić. Jeszcze długa rehabilitacja przed nią, ale najgorsze ma już za sobą. Spójrzcie na filmik, ile ma chęci bo biegania. A przed operacją nie mogła się podnieść. Cały ten cud był możliwy tylko dzięki Wam. W imieniu Momo i jej opiekunów bardzo dziękuję. Marek Sotek

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Przekaż darowiznę z hasłem MOMO na konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

bLIK: 535 501 501 

Fundacja Razem Dla Zwierząt
Nowy Wilków 37A 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

RATUJĘ MOMO

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

MOMO
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

10 września

Wczoraj wieczorem Pani Ania odebrała Momo z kliniki. Psinka musi teraz odpoczywać i dojść do siebie po tak poważnej operacji. Śpi w łóżku ze swoją ukochaną opiekunką. Na razie musi mieć podłożony podkład bo są momenty że popuszcza mocz jak się go trochę zbierze w pęcherzu (to znak, że trzeba ją wynieść na siusianie). 
Dostaliśmy już fakturę za operację. Musimy ją opłacić do 16.09.2025. Niestety nie zebrała się cała potrzebna kwota i muszę znowu Was prosić o pomoc. Brakuje jeszcze 1900 złotych. Proszę, nie odwracajmy się teraz od Momo. Jeśli każdy wpłaci chociaż po 10 złotych to uda nam się zebrać potrzebne środki. 

Marek Sotek

9 września

Wczoraj jamniczka Momo przeszła operację. Wszystko poszło bardzo dobrze i się wybudziła. Na razie nie mam więcej szczegółów. Psinka wieczorem ma zostać wypisana ze szpitala. Niestety nie udało się zebrać pieniędzy na operację. Na tą chwile brakuje jeszcze 2800 złotych. Klinika pewnie dziś wystawi fakturę. Spróbujmy do tej pory zebrać resztę środków. Marek Sotek

8 września

Na dziś zaplanowana jest operacja jamniczki Momo. Obiecałem, że uzbieramy pieniądze na jej sfinansowanie. Zbiórka wystartowała w sobotę i do tej pory zebraliśmy 1200 złotych. Maleńka Momo ma sparaliżowane tylne łapki i bardzo cierpi. Praktycznie z dnia na dzień przestała chodzić. I jeżeli nie zrobi się natychmiastowej operacji, to nie uda się wrócić jej do zdrowia. A jej stan będzie się tylko pogarszał. Ostatnio bardzo zdrożało leczenie zwierząt i wielu osób nie stać na ratowanie zdrowia swoich pupilów. Czy uda się uratować Momo? Nie wiem. Bo kwota do zebranie jest bardzo duża. Proszę Was o pilną pomoc. Marek Sotek

Pani Ania, zrozpaczona właścicielka suczki Momo, poprosiła mnie o pomoc w zebraniu pieniędzy na pilną operację tej biednej psinki.

Momo była zupełnie zdrowym, wesołym psem. Nagle zaczęła pokazywać, że boli ją kręgosłup, a po kilku dniach już nie chodziła. W ciągu kilku dni z wesołej i biegającej suczki nie zostało ani śladu. Łapki Momo są sparaliżowane, pani Ania wozi ją w wózeczku. Psinka ma zatrzymanie moczu i jest podłączona do cewnika. 

Potrzebna jest pilna operacja, która jest umówiona na poniedziałek. Niestety pani Ania nie ma na nią pieniędzy. Koszt operacji to aż 7500 złotych! Bardzo Was proszę o pomoc w zebraniu tej kwoty i sfinansowaniu operacji biednej cierpiącej Momo.

Przeczytajcie wiadomość od pani Ani:

„Jestem opiekunką (nienawidzę słowa właściciel, bo pies to nie przedmiot) cudownej jamniczki o imieniu Momo.

Jamniczka ma 7 lat, nigdy nie pozwalam jej biegać po schodach ani skakać tzn. wskakiwać na meble. Jeszcze parę dni temu miałam zdrową, biegającą jamniczkę, a potem w ekspresowym tempie od lekkiego bólu przy chodzeniu do całkowitego paraliżu nóżek. Później kosztowne badania, w tym tomografia, i straszna diagnoza: dyskopatia, ekstruzja dysku. Oznacza to, że twarda osłona dysku się przerwała i jądro wylało się do kanału blokując 90% otworu. Powoduje to bardzo silny ból i paraliż łapek. Jedyny sposób, żeby przywrócić Momo normalne funkcjonowanie to pilna operacja. Niestety początkowe leczenie i diagnostyka pochłonęły całe moje oszczędności (jestem samotną mamą i bardzo ciężko jest nam odłożyć pieniądze).

Trafiliśmy do dobrej kliniki, gdzie pracuje dr Mederski, bardzo dobry specjalista zajmujący się właśnie takimi problemami. Wstępny termin operacji został umówiony na najbliższy poniedziałek. Koszt operacji to 7500zl, później Momo spędzi u nich w szpitalu jeszcze 1-2 dni na obserwacji i będzie można ją zabrać do domu. Następnie będzie rehabilitowana. Założyłam zbiórkę na jej leczenie i operację, ale zebrałam tylko kwotę, która nawet nie pokryła dotychczasowych kosztów. Wiem już, że bez Waszej pomocy nie uda nam się zebrać potrzebnej kwoty i operację trzeba będzie przełożyć, a to dla Momo dodatkowe cierpienie.

Momo dzielnie sobie radzi. Jest bardzo pogodnym psem. Podaję jej leki zalecone przez klinikę, żeby jak najmniej cierpiała. Zabieram ją codziennie na spacery w wózeczku, żeby miała chociaż tą odrobinę aktywności i przyjemności „.

Wiem, że każdy z nas ma teraz dużo na głowie. Wrzesień to właśnie taki miesiąc, że każdy ma dużo wydatków i zabiegany myśli tylko, jak połączyć koniec z końcem. Ale Momo potrzebuje nas właśnie teraz. Pomóżmy jej. Marek Sotek

Pani Ania, zrozpaczona właścicielka suczki Momo, poprosiła mnie o pomoc w zebraniu pieniędzy na pilną operację tej biednej psinki.

Momo była zupełnie zdrowym, wesołym psem. Nagle zaczęła pokazywać, że boli ją kręgosłup, a po kilku dniach już nie chodziła. W ciągu kilku dni z wesołej i biegającej suczki nie zostało ani śladu. Łapki Momo są sparaliżowane, pani Ania wozi ją w wózeczku. Psinka ma zatrzymanie moczu i jest podłączona do cewnika. 

Potrzebna jest pilna operacja, która jest umówiona na poniedziałek. Niestety pani Ania nie ma na nią pieniędzy. Koszt operacji to aż 7500 złotych! Bardzo Was proszę o pomoc w zebraniu tej kwoty i sfinansowaniu operacji biednej cierpiącej Momo.

Przeczytajcie wiadomość od pani Ani:

„Jestem opiekunką (nienawidzę słowa właściciel, bo pies to nie przedmiot) cudownej jamniczki o imieniu Momo.

Jamniczka ma 7 lat, nigdy nie pozwalam jej biegać po schodach ani skakać tzn. wskakiwać na meble. Jeszcze parę dni temu miałam zdrową, biegającą jamniczkę, a potem w ekspresowym tempie od lekkiego bólu przy chodzeniu do całkowitego paraliżu nóżek. Później kosztowne badania, w tym tomografia, i straszna diagnoza: dyskopatia, ekstruzja dysku. Oznacza to, że twarda osłona dysku się przerwała i jądro wylało się do kanału blokując 90% otworu. Powoduje to bardzo silny ból i paraliż łapek. Jedyny sposób, żeby przywrócić Momo normalne funkcjonowanie to pilna operacja. Niestety początkowe leczenie i diagnostyka pochłonęły całe moje oszczędności (jestem samotną mamą i bardzo ciężko jest nam odłożyć pieniądze).

Trafiliśmy do dobrej kliniki, gdzie pracuje dr Mederski, bardzo dobry specjalista zajmujący się właśnie takimi problemami. Wstępny termin operacji został umówiony na najbliższy poniedziałek. Koszt operacji to 7500zl, później Momo spędzi u nich w szpitalu jeszcze 1-2 dni na obserwacji i będzie można ją zabrać do domu. Następnie będzie rehabilitowana. Założyłam zbiórkę na jej leczenie i operację, ale zebrałam tylko kwotę, która nawet nie pokryła dotychczasowych kosztów. Wiem już, że bez Waszej pomocy nie uda nam się zebrać potrzebnej kwoty i operację trzeba będzie przełożyć, a to dla Momo dodatkowe cierpienie.

Momo dzielnie sobie radzi. Jest bardzo pogodnym psem. Podaję jej leki zalecone przez klinikę, żeby jak najmniej cierpiała. Zabieram ją codziennie na spacery w wózeczku, żeby miała chociaż tą odrobinę aktywności i przyjemności „.

Wiem, że każdy z nas ma teraz dużo na głowie. Wrzesień to właśnie taki miesiąc, że każdy ma dużo wydatków i zabiegany myśli tylko, jak połączyć koniec z końcem. Ale Momo potrzebuje nas właśnie teraz. Pomóżmy jej. Marek Sotek

Kazio musiał doświadczyć jakichś traumatycznych wydarzeń, bo boi się ludzi. Nawet trochę próbował kopać.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

10 września 2025

Nagrałem w końcy cały filmik z Kaziem. Nie było łatwo, bo Kazio to duży i silny osioł, a jednocześnie boi się ludzi i nie zgadza się, żeby do niego podchodzić. Pewnie ma jakieś traumatyczne doświadczenia z ludźmi, więc wcale mu się nie dziwię. Ale dlatego filmik nagrywam trochę z daleka.

Kazio trafił na razie na padok dla naszych łobuziaków. A potem zobaczymy – jeśli będzie trochę spokojniejszy, trafi do głównego stada osiołków. A jeśli nie, zostanie tu, z łobuziakami.

Dziękuję wszystkim osobom, które pomogły uratować Kazia przed rzeźnią. Najważniejsze że ten osiołek żyje, a z czasem może nawet zaufa ludziom.

9 września 2025

Długo nie mogłem nagrać filmiku z Kaziem. Okazało się, że to taki trochę łobuziak. Miałem nadzieję, że szybko zgrzecznieje i będę mógł nagrać z nim taki normalny filmik, jak z resztą uratowanych osiołków. Ale niestety na razie Kaziowi się nie poprawia, więc póki co wrzucam Wam filmik z nim nagrany w czasie dnia otwartego. A jak tylko Kazio pozwoli do siebie podejść, nagram Wam już taki normalny.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

kwota do zebrania:

0 zł

27 sierpnia

Kazio to zwykły, szary osiołek. Trochę nieśmiały, trochę ciekawski. Stoi sobie bidulek w blaszanej szopie, sam, jeden. Handlarz mówi, że z agroturystyki on. Kończy się sezon i ludzie zwożą zwierzaki. Nie opłaca się żywić i utrzymywać. Lepiej teraz sprzedać a na wiosnę coś nowego kupić. A Kazio? Widać, że rozgląda się zagubiony za swoim gospodarzem. Nic złego nie zrobił a pozbyto się go jak niepotrzebny przedmiot. Ale nie wszystko stracone. Możemy podarować mu życie. Na początek potrzebne jest 700 złotych zaliczki. Mamy czas do wieczora. Proszę o pilną pomoc. Marek Sotek

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Przekaż darowiznę z hasłem KAZIO NA konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

bLIK: 535 501 501 

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

Fundacja Razem Dla Zwierząt
Nowy Wilków 37A 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

RATUJĘ KAZIA

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

KAZIO
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Niebieskookiego zaraz po przyjeździe ZAPROWADZIŁEM do stajni. W czasie dnia otwartego mogliście go pogłaskać i poczęstować marchewkami.

8 września 2025

Niebieskooki przyjechał do nas tuż przed dniem otwartym i na początku zaprowadziłem go do stajni. Jeśli nas wtedy odwiedziliście, mieliście już okazję zapoznać się z nim osobiście i poczęstować marchewkmi. 

Niebieskooki to śliczny i bardzo miły kucyk, który żyje tylko dzięki Waszej pomocy. Dziękuję Wam w imieniu moim, Niebieskookiego i wszystkich innych zwierząt, które żyją dzięki Wam.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

5 września

Niebieskooki uratowany. Będziecie go mogli przytulić na dniu otwartym. Bardzo Wam wszystkim dziękuję za pomoc. Marek Sotek

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

Kwota do zebrania:

0 zł

2 września

Niebieskooki to kolejny nieudany prezent. Na wiosnę mała dziewczynka dostała go na urodziny, czy komunię. Razem z koleżankami całymi dniami czesała kucyka i prowadzała na spacery po ogrodzie. Chwaliła się jego niestandardową urodą i nie widziała świata poza Niebieskookim. Niestety po kilku miesiącach kucyk się jej znudził i wróciła przed ekran komputera. Rodzice byli bardzo niezadowoleni, ale nie mieli czasu zajmować się kucykiem, więc przywieźli go do handlarza. Myślę, że Niebieskooki bardzo się przywiązał do rodziny. Tym bardziej, że nie miał tam towarzystwa innego konia. Możemy go uratować. Wieczorem muszę wpłacić 500 złotych zaliczki. Proszę o pilną pomoc. Marek Sotek

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Przekaż darowiznę z hasłem NIEBIESKOOKI  na konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

bLIK: 535 501 501 

Fundacja Razem Dla Zwierząt
Nowy Wilków 37A 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

RATUJĘ NIEBIESKOOKIEGO

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

NIEBIESKOOKI
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Maleńka Tosia i jej są mama uratowane. Przyjechały do nas w nocy. Bardzo Wam wszystkim dziękuję za pomoc

5 września 2025

Uratowane przez Was maleńka ośliczka Tosia i jej mama są już bezpieczne! Przyjechały do nas dziś w nocy. Dziękuję każdemu z Was, kto pomógł, czy to wpłatą czy udostępnieniem zbiórki dalej. Osiołki przyjechały do nas dziś w nocy. Są już na padoku, na razie same, bez innych osiołków. Do stada dołączą po kilku dniach. 

Mamę nazwałem Bonnie, na prośbę jednej z wspierających nas osób. Bonnie i Tosia są na razie trochę zdziwione nowym miejscem. Bonnie jest chyba zmęczona, bo leży sobie na piasku i odpoczywa. 

Przyjedźcie do nas jutro (w sobotę 6 września) na dzień otwarty, to będziecie mogli sami spotkać tą uroczą rodzinkę osiołków, którą uratowaliście przed rzeźnią. Zapraszam od 10.00 do 14.00

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

4 września

Właśnie dostałem zdjęcia od kierowcy, który przywiózł maleńką Tosię i jej mamę. Wszystko skończyło się dobrze i osiołki są już u nas w ośrodku. Udało się uzbierać całą kwotę, chociaż rano wyglądało to beznadziejnie. Kolejny raz pokazaliście jak ważne są dla Was zwierzaki. Bardzo, bardzo dziękuję. Jutro nagram film z  Tosią i jej mamą. A Was zapraszam w sobotę na dzień otwarty w odwiedziny do rodzinki. Marek Sotek

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

Brakująca kwota:

0 zł

3 września

Maleńka Tosia ma nie więcej niż miesiąc a już jutro musi umrzeć w rzeźni. 

Tosieńka jeszcze nie wie, co ją jutro czeka. Nie wie, że w rzeźni zabiorą ją od mamy silni, bezwzględni mężczyźni w fartuchach poplamionych krwią. Będzie się szarpać i wyrywać, ale oni mają wprawę. Nawet nie zwrócą uwagi na jej rozpaczliwe wierzganie i na to, że będzie woła mamę najgłośniej jak potrafi. 

A mama? Mama będzie wszystko słyszała. Będzie kopać, ryczeć, walić ciałem na oślep w metalową kratę. Ale to nic nie pomoże. I kiedy wołanie Tosi nagle umilknie, zrozumie że to koniec. Nie ochroniła swojego ukochanego maleństwa. Zawiodła. 

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Zaraz potem krata się otworzy i teraz ją pociągną za sobą mężczyźni w fartuchach poplamionych krwią. Pewnie nawet nie będzie się opierać.

Nadal możemy to zmienić. Ale będę szczery – szanse, że się uda, są minimalne. Początek roku szkolnego to najgorszy czas na jakiekolwiek zbiórki. Wszyscy mają wielkie wydatki związane ze szkołą, a poza tym po prostu nie mają teraz głowy do takich rzeczy. Wiem, że mało kto tą zbiórkę w ogóle przeczyta. Życie tej rodzinki kosztuje aż 8000 złotych. Wczoraj zebraliśmy 5200 złotych a już dziś muszę wpłacić brakujące 2800 złotych. Proszę o pilną pomoc!

Przekaż darowiznę z hasłem Tosia z mamą  na konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

bLIK: 535 501 501 

Fundacja Razem Dla Zwierząt
Nowy Wilków 37A 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

RATUJĘ TOSIĘ I JEJ MAMĘ

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

TOSIA
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Ciocia Ola zabrała Tomcia do stajni na odpasienie. Właśnie dziś wrócił do stada.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

4 września 2025

Kiedy Tomcio do nas przyjechał, był w złym ogólnym stanie. Przede wszystkim był bardzo chudy i nie przybierał na wadze. Dlatego ciocia Ola wzięła go do stajni na odpasienie, I chyba jej się to udało – jak sądzicie?

Dziś Tomcio wrócił z powrotem do stada. Miał mnóstwo energii i nie mógł się doczekać, kiedy znowu pobryka sobie z innymi kucykami po padoku.

12 maja 2025

Tomcio już trzy dni jest u nas, ale do tej pory mieszkał w stajni. W tym czasie trochę go z ciocią Olą wyczyściliśmy i doprowadziliśmy do porządku. A dopiero dziś wyprowadziłem go na zewnątrz, do stada. 

Tomcio jest pod dużym wrażeniem przestrzeni i ilości kucyków, które spotkał. Ale mimo że to wszystko było dla niego nowe, zachowywał się bardzo grzecznie.

Dziękuję Wam za uratowanie tego przemiłego kucyka. Dzięki Wam po raz pierwszy w życiu może doświadczyć wolności i przyjaźni z innymi kucykami.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

9 maja

Jeszcze wczoraj rano sytuacja Tomcia wydawała się beznadziejna. Do wykupy brakowało aż 1700 złotych. Napisałem rozpaczliwego maila z prośbą o ratunek dla tego kucyka. Kolejny raz pokazaliście swoje dobre serduszka. Wiele osób pisało i dzwoniło. Podarowaliście życie kolejnemu nieszczęśnikowi. Bardzo mocno dziękuję w imieniu Tomcia i swoim. Udało się nawet zebrać więcej pieniędzy, tak, że będzie na transport i jego utrzymanie przez pół roku. Zapraszam w odwiedziny do tego bidulka 7 czerwca – na kolejny dzień otwarty. Marek Sotek

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

dziś musimy zebrać:

0 zł

6 maja

Tomcio jest cały posklejany w odchodach. Handlarz mówi, że całe życie spędził w chlewie, razem ze świniami i do tej pory nie widział światła dziennego. Zobaczcie sami, jak wygląda. Tomcio jest bardzo młody – ma około półtora roku. W tym wieku źrebaki uwielbiają brykać i ganiać się po łąkach ze swoimi rówieśnikami. Tymczasem on widział słońce tylko podczas podróży ciężarówką do handlarza. I jeżeli go nie uratujemy, to zobaczy je drugi raz podczas podróży do rzeźni. To wszystko. Ale mamy szansę podarować Tomciowi życie i straconą młodość. Jego życie kosztuje 3500 złotych. Do tej pory zebraliśmy 1800 złotych a dziś kończy się zbiórka. Bardzo proszę o Wasze wsparcie.  Marek Sotek 

Przekaż darowiznę z hasłem TOMCIO NA konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

bLIK: 535 501 501 

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

Fundacja Razem Dla Zwierząt
Nowy Wilków 37A 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

RATUJĘ TOMCIA

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

TOMCIO
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Zbudowałem domek z własnym padokiem dla Martusi i Kropeczki. Mieszka z nimi też Lusia.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

03 września 2025

Zbudowałem domek z własnym padokiem dla Martusi, Kropeczki i Lusi. Właśnie dziś była przeprowadzka.

Martusia i Kropeczka mają chore kopytka. Są cały czas pod opieką weterynarza i kowala. Muszą stać na bardzo czystym i suchym podłożu, w przeciwnym wypadku ich stan będzie się pogarszał. Dlatego właśnie przygotowałem to miejsce specjalnie dla nich. A Lusia mieszka z nimi do towarzystwa. Zapraszam na filmik.

 

 

 

3 lipca 2025

W stajni, która pełni u nas funkcję szpitala, niestety zazwyczaj mamy pacjentów. Tak jest i teraz. Przyprowadzamy tu te zwierzęta, które są chore i potrzebują być pod stałą opieką. W stajni mamy je cały czas na oku. Podajemy im leki, robimy zastrzyki, regularnie odwiedza je pani doktor.

W tej chwili w stajni są Martusia i Kropeczka, które mamą poważne problemy z kopytami. Są tu również Ala, Pętelka, Przemuś i Landrynka. O wszystkim opowie wam ciocia Ola.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie
Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

3 lipca 2024

Najstarsi mieszkańcy naszego azylu mają wydzielony dla siebie specjalne miejsce. Mają tu bliziutko wodę, jedzonko podstawiane każdemu z nich pod sam pyszczek, jest spory lasek, gdzie mogą się schować w cieniu. A dla tych, które lubią wygrzewać się na słońcu jest łączka. Oprócz staruszków mieszkają tu również te wszystkie zwierzęta, które wymagają specjalnego traktowania, na przykład niewidoma Kropeczka.

Chcemy, żeby przynajmniej na koniec swojego życia wszyscy nasi staruszkowie mieli wszystko, co najlepsze, tak jak na to zasługują. 

20 luty 2024

Dzisiaj film dla Was nagrała ciocia Ola, którą część z Was już zapewne kojarzy z filmów i dni otwartych. Zobaczycie na nim nasze kucyki wymagające „specjalnej troski”, czyli Martusię, Tosię i Kropeczkę i usłyszycie co nowego u nich słychać. Wszystkie trzy mieszkają teraz razem na specjalnym wybiegu z własną wiatą.

Kropeczka jest niewidoma i jeszcze jakiś czas po przeniesieniu z poprzedniego wybiegu stresowała się wychodzeniem z wiaty. Teraz gdy już poznała nowe miejsce czuje się dużo pewniej i bez problemu wychodzi zjeść sianko z paśnika lub napić się wody. Dziękuję Wam za pomoc w uratowaniu tych zwierzaków i oczywiście cioci Oli za wspaniałą opiekę!

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie
Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

14 lipca 2023

Kiedy Martusia przyjechała do nas w styczniu tego roku, jej biedne ochwacone nóżki były w bardzo złym stanie. Martusia prawie nie chodziła, większość czasu spędzała leżąc. A jeśli próbowała chodzić, każdy krok sprawiał jej ból. 

Martusia jest u nas pod stałą opieką kowala, który w odpowiedni sposób przycina jej chore kopytka. Jest również na specjalnej diecie dla koni po ochwacie. I w tej chwili jest stan jest dużo lepszy. Martusia dużo mniej czasu spędza leżąc i choć jej nogi nie będą nigdy w pełni zdrowe, są już w o wiele lepszym stanie.

Martusia żyje tylko dzięki Wam. Bardzo Wam za to dziękuję w imieniu własnym i Martusi. 

8 stycznia 2023

Bardzo Wam dziękuję za bardzo szybką reakcję i pomoc. Martusia jest już spłacona w stu procentach. Jest już u mnie. Była u niej pani weterynarz i zaaplikowała jej zestaw leczniczy. Martusia, nie licząc kopyt jest w przyzwoitym stanie. Ale te ochwacone nogi są w bardzo złym stanie. Dlatego większość czasu Martusia leży na sianku. Każdy krok sprawia jej potworny ból. Ale zajmiemy się tym zaraz. Będzie do tego potrzebny weterynarz ortopeda specjalizujący w zdjęciach RTG + kowal. Wspólnymi siłami będą próbowali postawić Martusię z powrotem na nogi. Będzie to długotrwały proces i trzymajcie kciuki za Martusię. Jeszcze raz dziękuję za pomoc w ratowaniu tej bidulki.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

WCIĄŻ BRAKUJE NAM:

0 zł

Drodzy Państwo, tym razem sprawa jest bardzo pilna. Martusia potrzebuje natychmiast intensywnego leczenia, a my mamy tylko kilka godzin, żeby zebrać pieniądze.

Martusię zobaczyłem u handlarza, kiedy pojechałem zapłacić zaliczkę za Cypiska. Leżała na słomie i oddychała w sposób, który od razu mnie zaniepokoił. Kiedy podszedłem bliżej żeby się jej przyjrzeć, przestraszona Martusia zerwała się z trudem na nogi. Wtedy zobaczyłem, co jest nie tak. Jej wszystkie cztery nogi są spuchnięte i gorące, tak że kucka ledwo stoi na swoich małych kopytkach. Kiedy spróbowałem przeprowadzić ją kawałek, żeby sprawdzić stan jej nóg, okazało się że każdy krok przychodzi Martusi z ogromnym trudem i kosztuje ją wiele cierpienia. Pomyślałem, że to musi być bardzo ciężki przypadek ochwatu.

Od razu wiedziałem, że chcę o nią zawalczyć i spróbować zebrać pieniądze na jej ratunek. Ale teraz stało się dla mnie jasne, że jeśli będę działać w zwykły sposób, może być za późno. Stan Martusi jest na tyle ciężki, że nie wiem ile przeżyje bez pilnej pomocy lekarza. Niestety często tak się zdarza, że ludzie odwożą do handlarza konie, gdy wiadomo już że zwierzak sam nie wyzdrowieje i długo już nie pociągnie. A wezwanie weterynarza kosztuje i się nie opłaca…

Dlatego od razu zrozumiałem, że tym razem nie mogę działać standardowo. Nie wiem w jaki sposób udało mi się ubłagać handlarza. Może widział że jestem zdesperowany. W każdym razie dałem mu 1000 zł, który miałem przy sobie na paszę dla koni, a handlarz zgodził się, żebym od razu zabrał Martusię do mnie i tam zaczął ją leczyć. Resztę zaliczki, czyli 650 zł, muszę wpłacić dziś a całość, czyli dodatkowe 1800 zł, do czwartku. Jeśli nie, handlarz przyjedzie, zabierze Martusię i odwiezie ją prosto do rzeźni.

Zabrałem Martusię od razu. Była już u niej pani weterynarz. Martusia dostała komplet wzmacniających leków a pani doktor stwierdziła, że musimy do niej wezwać weterynarza – ortopedę, specjalizującego się w ciężkich przypadkach ochwatu.

Drodzy Państwo, Martusia już nigdy nie odzyska pełnej sprawności, ale zrobię wszystko, żeby wyleczyć ją na tyle, że będzie mogła żyć w komforcie i bez bólu. Lekarze na razie będą przyjeżdżać a zapłacić mogę im później, ale najważniejsze teraz to zebrać pieniądze na wykupienie Martusi od handlarza. Inaczej cale nasze wysiłki pójdą na marne, a kucka zostanie zabrana z ciepłego boksu i zawieziona do rzeźni.

Proszę, pomóżcie mi zebrać pilnie te 650 złotych, które kupią Martusi trochę czasu.

Przekaż darowiznę z hasłem martusia  na konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

Fundacja Razem Dla Zwierząt

Stare Polesie 25B 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

ratuję martusię

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

martusia

 

na numer      7420    (koszt 4,92 pln)

na numer      7928   (koszt 11,07 pln)

i kup tapetę
Regulamin tapet

Udało mi się przywieźć Magdę już dziś. Na razie jest trochę zagubiona wśród tak wielu kucyków.

2 września 2025

Udało mi się przywieźć Magdę już dziś! Od razu zaprowadziłem ją na padok dla kucyków. Chwilę powąchała się z nimi. Było trochę rżenia jak to zwykle na początku. Widzę, że Magda nie czuje się jeszcze dobrze w takim dużym stadzie, bo zaraz po pierwszym zapoznaniu odeszła i stanęła sama daleko od stada, w lesie.

Początki w nowym stadzie zwykle są trudne, ale myślę, że już po kilku dniach będzie się czuła tu jak u siebie.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

2 września

Bardzo Wam wszystkim dziękuję za pomoc w ratowaniu życia Magdy. Wczoraj zebraliśmy całą potrzebną kwotę i ta miła klacz już jutro do nas przyjedzie. I na dniu otwartym będzie jadła marchewki. Marek Sotek

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

Dziś musimy zebrać:

0 zł

27 sierpnia

Wczoraj zebraliśmy dla Marty ponad 2000 złotych. Bardzo Wam wszystkim dziękuję za pomoc. Handlarz zgodził się rozbić brakującą kwotę na dwie raty po 2000 złotych. Może w ten sposób uda się ocalić jej życie. Kolejny rata już jutro. Proszę, zaangażujcie w tą akcję rodzinę i znajomych. Marek Sotek

26 sierpnia

Magda przez całe życie woziła na swoim grzbiecie dzieci. Jest za mała dla dorosłego człowieka, ale w sam raz dla większych dzieciaków. Wiodła ciężkie ale spokojne życie. Zawsze miała wiaderko owsa i siano. Czasem dostawała jabłka i marchewki. Niestety właściciel stajni postanowił przeprowadzić się do miasta i sprzedał wszystkie konie handlarzowi. Nie wiem, jaki był ich dalszy los. Została tylko Magda. Handlarz nie może jej sprzedać i zamówił transport do ubojni na jutro. Magda jest bardzo miła i łagodna, trącała mnie noskiem, gdy robiłem zdjęcia. Musimy ją uratować. Koniecznie. Dziś wieczorem muszę wpłacić 500 złotych zaliczki. Pomożecie?

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Przekaż darowiznę z hasłem MAGDA NA konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

bLIK: 535 501 501 

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

Fundacja Razem Dla Zwierząt
Nowy Wilków 37A 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

RATUJĘ MAGDĘ

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

MAGDA
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Bodzio dołączył dziś do stada. Reszta osiołków powitała go z zaciekawieniem, przyjaźnie i miło.

1 września 2025

To jest Bodzio, któremu kilka dni temu uratowaliście życie. Ten biedny osiołek, bity tak, że cały czas nosi ślady na pyszczku i szyi, w końcu trafił w miejsce, gdzie nikt nie będzie go do niczego zmuszał. Będzie sobie żył w stadzie takich jak on osiołków, spokojnie i bezpiecznie. A to wszystko jest Waszą zasługą. Gdyby nie Wasza pomoc, dziś Bodzia nie byłoby już na świecie. Dziękuję w imieniu swoim, Bodzia i wszystkich uratowanych osiołków.

A na filmie możecie zobaczyć, jak wyglądało dzisiejsze spotkanie Bodzia z resztą osiołków.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

26 sierpnia

Końcówka zbiórki dla Bodzia była bardzo dramatyczna. Do późnych godzin wieczornych walczyliśmy o jego życie. Ale było warto. Kolejny osiołek uratowany wkrótce trafi do naszego ośrodka. Bardzo mocno dziękuję za pomoc. Marek Sotek

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

Brakująca kwota:

0 zł

22 sierpnia

Bodzio ma ślady uderzeń na szyi i nosie. Prawdopodobnie ktoś kijem próbował go ułożyć. Niestety w takich przypadkach osiołek nieruchomieje, co jeszcze bardziej rozwściecza jego oprawcę. Biedaczek. Z tego powodu pewnie trafił do handlarza. U nas osiołki żyją sobie swoim życiem i nie są do niczego zmuszane. I mamy z ciocią Olą na nie swoje sposoby. Może i Bodzio dołączy do naszego stada. Pod warunkiem, że dziś wpłacę dziś 500 złotych zaliczki, a po niedzieli resztę. Spróbujmy uratować Bodzia. Marek Sotek

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Przekaż darowiznę z hasłem BODZIO NA konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

bLIK: 535 501 501 

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

Fundacja Razem Dla Zwierząt
Nowy Wilków 37A 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

RATUJĘ BODZIA

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

BODZIO
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ