Maleńka Tosia i jej są mama uratowane. Przyjechały do nas w nocy. Bardzo Wam wszystkim dziękuję za pomoc

5 września 2025

Uratowane przez Was maleńka ośliczka Tosia i jej mama są już bezpieczne! Przyjechały do nas dziś w nocy. Dziękuję każdemu z Was, kto pomógł, czy to wpłatą czy udostępnieniem zbiórki dalej. Osiołki przyjechały do nas dziś w nocy. Są już na padoku, na razie same, bez innych osiołków. Do stada dołączą po kilku dniach. 

Mamę nazwałem Bonnie, na prośbę jednej z wspierających nas osób. Bonnie i Tosia są na razie trochę zdziwione nowym miejscem. Bonnie jest chyba zmęczona, bo leży sobie na piasku i odpoczywa. 

Przyjedźcie do nas jutro (w sobotę 6 września) na dzień otwarty, to będziecie mogli sami spotkać tą uroczą rodzinkę osiołków, którą uratowaliście przed rzeźnią. Zapraszam od 10.00 do 14.00

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

4 września

Właśnie dostałem zdjęcia od kierowcy, który przywiózł maleńką Tosię i jej mamę. Wszystko skończyło się dobrze i osiołki są już u nas w ośrodku. Udało się uzbierać całą kwotę, chociaż rano wyglądało to beznadziejnie. Kolejny raz pokazaliście jak ważne są dla Was zwierzaki. Bardzo, bardzo dziękuję. Jutro nagram film z  Tosią i jej mamą. A Was zapraszam w sobotę na dzień otwarty w odwiedziny do rodzinki. Marek Sotek

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

Brakująca kwota:

0 zł

3 września

Maleńka Tosia ma nie więcej niż miesiąc a już jutro musi umrzeć w rzeźni. 

Tosieńka jeszcze nie wie, co ją jutro czeka. Nie wie, że w rzeźni zabiorą ją od mamy silni, bezwzględni mężczyźni w fartuchach poplamionych krwią. Będzie się szarpać i wyrywać, ale oni mają wprawę. Nawet nie zwrócą uwagi na jej rozpaczliwe wierzganie i na to, że będzie woła mamę najgłośniej jak potrafi. 

A mama? Mama będzie wszystko słyszała. Będzie kopać, ryczeć, walić ciałem na oślep w metalową kratę. Ale to nic nie pomoże. I kiedy wołanie Tosi nagle umilknie, zrozumie że to koniec. Nie ochroniła swojego ukochanego maleństwa. Zawiodła. 

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Zaraz potem krata się otworzy i teraz ją pociągną za sobą mężczyźni w fartuchach poplamionych krwią. Pewnie nawet nie będzie się opierać.

Nadal możemy to zmienić. Ale będę szczery – szanse, że się uda, są minimalne. Początek roku szkolnego to najgorszy czas na jakiekolwiek zbiórki. Wszyscy mają wielkie wydatki związane ze szkołą, a poza tym po prostu nie mają teraz głowy do takich rzeczy. Wiem, że mało kto tą zbiórkę w ogóle przeczyta. Życie tej rodzinki kosztuje aż 8000 złotych. Wczoraj zebraliśmy 5200 złotych a już dziś muszę wpłacić brakujące 2800 złotych. Proszę o pilną pomoc!

Przekaż darowiznę z hasłem Tosia z mamą  na konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

bLIK: 535 501 501 

Fundacja Razem Dla Zwierząt
Nowy Wilków 37A 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

RATUJĘ TOSIĘ I JEJ MAMĘ

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

TOSIA
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Ciocia Ola zabrała Tomcia do stajni na odpasienie. Właśnie dziś wrócił do stada.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

4 września 2025

Kiedy Tomcio do nas przyjechał, był w złym ogólnym stanie. Przede wszystkim był bardzo chudy i nie przybierał na wadze. Dlatego ciocia Ola wzięła go do stajni na odpasienie, I chyba jej się to udało – jak sądzicie?

Dziś Tomcio wrócił z powrotem do stada. Miał mnóstwo energii i nie mógł się doczekać, kiedy znowu pobryka sobie z innymi kucykami po padoku.

12 maja 2025

Tomcio już trzy dni jest u nas, ale do tej pory mieszkał w stajni. W tym czasie trochę go z ciocią Olą wyczyściliśmy i doprowadziliśmy do porządku. A dopiero dziś wyprowadziłem go na zewnątrz, do stada. 

Tomcio jest pod dużym wrażeniem przestrzeni i ilości kucyków, które spotkał. Ale mimo że to wszystko było dla niego nowe, zachowywał się bardzo grzecznie.

Dziękuję Wam za uratowanie tego przemiłego kucyka. Dzięki Wam po raz pierwszy w życiu może doświadczyć wolności i przyjaźni z innymi kucykami.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

9 maja

Jeszcze wczoraj rano sytuacja Tomcia wydawała się beznadziejna. Do wykupy brakowało aż 1700 złotych. Napisałem rozpaczliwego maila z prośbą o ratunek dla tego kucyka. Kolejny raz pokazaliście swoje dobre serduszka. Wiele osób pisało i dzwoniło. Podarowaliście życie kolejnemu nieszczęśnikowi. Bardzo mocno dziękuję w imieniu Tomcia i swoim. Udało się nawet zebrać więcej pieniędzy, tak, że będzie na transport i jego utrzymanie przez pół roku. Zapraszam w odwiedziny do tego bidulka 7 czerwca – na kolejny dzień otwarty. Marek Sotek

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

dziś musimy zebrać:

0 zł

6 maja

Tomcio jest cały posklejany w odchodach. Handlarz mówi, że całe życie spędził w chlewie, razem ze świniami i do tej pory nie widział światła dziennego. Zobaczcie sami, jak wygląda. Tomcio jest bardzo młody – ma około półtora roku. W tym wieku źrebaki uwielbiają brykać i ganiać się po łąkach ze swoimi rówieśnikami. Tymczasem on widział słońce tylko podczas podróży ciężarówką do handlarza. I jeżeli go nie uratujemy, to zobaczy je drugi raz podczas podróży do rzeźni. To wszystko. Ale mamy szansę podarować Tomciowi życie i straconą młodość. Jego życie kosztuje 3500 złotych. Do tej pory zebraliśmy 1800 złotych a dziś kończy się zbiórka. Bardzo proszę o Wasze wsparcie.  Marek Sotek 

Przekaż darowiznę z hasłem TOMCIO NA konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

bLIK: 535 501 501 

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

Fundacja Razem Dla Zwierząt
Nowy Wilków 37A 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

RATUJĘ TOMCIA

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

TOMCIO
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Zbudowałem domek z własnym padokiem dla Martusi i Kropeczki. Mieszka z nimi też Lusia.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

03 września 2025

Zbudowałem domek z własnym padokiem dla Martusi, Kropeczki i Lusi. Właśnie dziś była przeprowadzka.

Martusia i Kropeczka mają chore kopytka. Są cały czas pod opieką weterynarza i kowala. Muszą stać na bardzo czystym i suchym podłożu, w przeciwnym wypadku ich stan będzie się pogarszał. Dlatego właśnie przygotowałem to miejsce specjalnie dla nich. A Lusia mieszka z nimi do towarzystwa. Zapraszam na filmik.

 

 

 

3 lipca 2025

W stajni, która pełni u nas funkcję szpitala, niestety zazwyczaj mamy pacjentów. Tak jest i teraz. Przyprowadzamy tu te zwierzęta, które są chore i potrzebują być pod stałą opieką. W stajni mamy je cały czas na oku. Podajemy im leki, robimy zastrzyki, regularnie odwiedza je pani doktor.

W tej chwili w stajni są Martusia i Kropeczka, które mamą poważne problemy z kopytami. Są tu również Ala, Pętelka, Przemuś i Landrynka. O wszystkim opowie wam ciocia Ola.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie
Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

3 lipca 2024

Najstarsi mieszkańcy naszego azylu mają wydzielony dla siebie specjalne miejsce. Mają tu bliziutko wodę, jedzonko podstawiane każdemu z nich pod sam pyszczek, jest spory lasek, gdzie mogą się schować w cieniu. A dla tych, które lubią wygrzewać się na słońcu jest łączka. Oprócz staruszków mieszkają tu również te wszystkie zwierzęta, które wymagają specjalnego traktowania, na przykład niewidoma Kropeczka.

Chcemy, żeby przynajmniej na koniec swojego życia wszyscy nasi staruszkowie mieli wszystko, co najlepsze, tak jak na to zasługują. 

20 luty 2024

Dzisiaj film dla Was nagrała ciocia Ola, którą część z Was już zapewne kojarzy z filmów i dni otwartych. Zobaczycie na nim nasze kucyki wymagające „specjalnej troski”, czyli Martusię, Tosię i Kropeczkę i usłyszycie co nowego u nich słychać. Wszystkie trzy mieszkają teraz razem na specjalnym wybiegu z własną wiatą.

Kropeczka jest niewidoma i jeszcze jakiś czas po przeniesieniu z poprzedniego wybiegu stresowała się wychodzeniem z wiaty. Teraz gdy już poznała nowe miejsce czuje się dużo pewniej i bez problemu wychodzi zjeść sianko z paśnika lub napić się wody. Dziękuję Wam za pomoc w uratowaniu tych zwierzaków i oczywiście cioci Oli za wspaniałą opiekę!

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie
Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

14 lipca 2023

Kiedy Martusia przyjechała do nas w styczniu tego roku, jej biedne ochwacone nóżki były w bardzo złym stanie. Martusia prawie nie chodziła, większość czasu spędzała leżąc. A jeśli próbowała chodzić, każdy krok sprawiał jej ból. 

Martusia jest u nas pod stałą opieką kowala, który w odpowiedni sposób przycina jej chore kopytka. Jest również na specjalnej diecie dla koni po ochwacie. I w tej chwili jest stan jest dużo lepszy. Martusia dużo mniej czasu spędza leżąc i choć jej nogi nie będą nigdy w pełni zdrowe, są już w o wiele lepszym stanie.

Martusia żyje tylko dzięki Wam. Bardzo Wam za to dziękuję w imieniu własnym i Martusi. 

8 stycznia 2023

Bardzo Wam dziękuję za bardzo szybką reakcję i pomoc. Martusia jest już spłacona w stu procentach. Jest już u mnie. Była u niej pani weterynarz i zaaplikowała jej zestaw leczniczy. Martusia, nie licząc kopyt jest w przyzwoitym stanie. Ale te ochwacone nogi są w bardzo złym stanie. Dlatego większość czasu Martusia leży na sianku. Każdy krok sprawia jej potworny ból. Ale zajmiemy się tym zaraz. Będzie do tego potrzebny weterynarz ortopeda specjalizujący w zdjęciach RTG + kowal. Wspólnymi siłami będą próbowali postawić Martusię z powrotem na nogi. Będzie to długotrwały proces i trzymajcie kciuki za Martusię. Jeszcze raz dziękuję za pomoc w ratowaniu tej bidulki.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

WCIĄŻ BRAKUJE NAM:

0 zł

Drodzy Państwo, tym razem sprawa jest bardzo pilna. Martusia potrzebuje natychmiast intensywnego leczenia, a my mamy tylko kilka godzin, żeby zebrać pieniądze.

Martusię zobaczyłem u handlarza, kiedy pojechałem zapłacić zaliczkę za Cypiska. Leżała na słomie i oddychała w sposób, który od razu mnie zaniepokoił. Kiedy podszedłem bliżej żeby się jej przyjrzeć, przestraszona Martusia zerwała się z trudem na nogi. Wtedy zobaczyłem, co jest nie tak. Jej wszystkie cztery nogi są spuchnięte i gorące, tak że kucka ledwo stoi na swoich małych kopytkach. Kiedy spróbowałem przeprowadzić ją kawałek, żeby sprawdzić stan jej nóg, okazało się że każdy krok przychodzi Martusi z ogromnym trudem i kosztuje ją wiele cierpienia. Pomyślałem, że to musi być bardzo ciężki przypadek ochwatu.

Od razu wiedziałem, że chcę o nią zawalczyć i spróbować zebrać pieniądze na jej ratunek. Ale teraz stało się dla mnie jasne, że jeśli będę działać w zwykły sposób, może być za późno. Stan Martusi jest na tyle ciężki, że nie wiem ile przeżyje bez pilnej pomocy lekarza. Niestety często tak się zdarza, że ludzie odwożą do handlarza konie, gdy wiadomo już że zwierzak sam nie wyzdrowieje i długo już nie pociągnie. A wezwanie weterynarza kosztuje i się nie opłaca…

Dlatego od razu zrozumiałem, że tym razem nie mogę działać standardowo. Nie wiem w jaki sposób udało mi się ubłagać handlarza. Może widział że jestem zdesperowany. W każdym razie dałem mu 1000 zł, który miałem przy sobie na paszę dla koni, a handlarz zgodził się, żebym od razu zabrał Martusię do mnie i tam zaczął ją leczyć. Resztę zaliczki, czyli 650 zł, muszę wpłacić dziś a całość, czyli dodatkowe 1800 zł, do czwartku. Jeśli nie, handlarz przyjedzie, zabierze Martusię i odwiezie ją prosto do rzeźni.

Zabrałem Martusię od razu. Była już u niej pani weterynarz. Martusia dostała komplet wzmacniających leków a pani doktor stwierdziła, że musimy do niej wezwać weterynarza – ortopedę, specjalizującego się w ciężkich przypadkach ochwatu.

Drodzy Państwo, Martusia już nigdy nie odzyska pełnej sprawności, ale zrobię wszystko, żeby wyleczyć ją na tyle, że będzie mogła żyć w komforcie i bez bólu. Lekarze na razie będą przyjeżdżać a zapłacić mogę im później, ale najważniejsze teraz to zebrać pieniądze na wykupienie Martusi od handlarza. Inaczej cale nasze wysiłki pójdą na marne, a kucka zostanie zabrana z ciepłego boksu i zawieziona do rzeźni.

Proszę, pomóżcie mi zebrać pilnie te 650 złotych, które kupią Martusi trochę czasu.

Przekaż darowiznę z hasłem martusia  na konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

Fundacja Razem Dla Zwierząt

Stare Polesie 25B 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

ratuję martusię

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

martusia

 

na numer      7420    (koszt 4,92 pln)

na numer      7928   (koszt 11,07 pln)

i kup tapetę
Regulamin tapet

Udało mi się przywieźć Magdę już dziś. Na razie jest trochę zagubiona wśród tak wielu kucyków.

2 września 2025

Udało mi się przywieźć Magdę już dziś! Od razu zaprowadziłem ją na padok dla kucyków. Chwilę powąchała się z nimi. Było trochę rżenia jak to zwykle na początku. Widzę, że Magda nie czuje się jeszcze dobrze w takim dużym stadzie, bo zaraz po pierwszym zapoznaniu odeszła i stanęła sama daleko od stada, w lesie.

Początki w nowym stadzie zwykle są trudne, ale myślę, że już po kilku dniach będzie się czuła tu jak u siebie.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

2 września

Bardzo Wam wszystkim dziękuję za pomoc w ratowaniu życia Magdy. Wczoraj zebraliśmy całą potrzebną kwotę i ta miła klacz już jutro do nas przyjedzie. I na dniu otwartym będzie jadła marchewki. Marek Sotek

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

Dziś musimy zebrać:

0 zł

27 sierpnia

Wczoraj zebraliśmy dla Marty ponad 2000 złotych. Bardzo Wam wszystkim dziękuję za pomoc. Handlarz zgodził się rozbić brakującą kwotę na dwie raty po 2000 złotych. Może w ten sposób uda się ocalić jej życie. Kolejny rata już jutro. Proszę, zaangażujcie w tą akcję rodzinę i znajomych. Marek Sotek

26 sierpnia

Magda przez całe życie woziła na swoim grzbiecie dzieci. Jest za mała dla dorosłego człowieka, ale w sam raz dla większych dzieciaków. Wiodła ciężkie ale spokojne życie. Zawsze miała wiaderko owsa i siano. Czasem dostawała jabłka i marchewki. Niestety właściciel stajni postanowił przeprowadzić się do miasta i sprzedał wszystkie konie handlarzowi. Nie wiem, jaki był ich dalszy los. Została tylko Magda. Handlarz nie może jej sprzedać i zamówił transport do ubojni na jutro. Magda jest bardzo miła i łagodna, trącała mnie noskiem, gdy robiłem zdjęcia. Musimy ją uratować. Koniecznie. Dziś wieczorem muszę wpłacić 500 złotych zaliczki. Pomożecie?

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Przekaż darowiznę z hasłem MAGDA NA konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

bLIK: 535 501 501 

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

Fundacja Razem Dla Zwierząt
Nowy Wilków 37A 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

RATUJĘ MAGDĘ

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

MAGDA
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Bodzio dołączył dziś do stada. Reszta osiołków powitała go z zaciekawieniem, przyjaźnie i miło.

1 września 2025

To jest Bodzio, któremu kilka dni temu uratowaliście życie. Ten biedny osiołek, bity tak, że cały czas nosi ślady na pyszczku i szyi, w końcu trafił w miejsce, gdzie nikt nie będzie go do niczego zmuszał. Będzie sobie żył w stadzie takich jak on osiołków, spokojnie i bezpiecznie. A to wszystko jest Waszą zasługą. Gdyby nie Wasza pomoc, dziś Bodzia nie byłoby już na świecie. Dziękuję w imieniu swoim, Bodzia i wszystkich uratowanych osiołków.

A na filmie możecie zobaczyć, jak wyglądało dzisiejsze spotkanie Bodzia z resztą osiołków.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

26 sierpnia

Końcówka zbiórki dla Bodzia była bardzo dramatyczna. Do późnych godzin wieczornych walczyliśmy o jego życie. Ale było warto. Kolejny osiołek uratowany wkrótce trafi do naszego ośrodka. Bardzo mocno dziękuję za pomoc. Marek Sotek

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

Brakująca kwota:

0 zł

22 sierpnia

Bodzio ma ślady uderzeń na szyi i nosie. Prawdopodobnie ktoś kijem próbował go ułożyć. Niestety w takich przypadkach osiołek nieruchomieje, co jeszcze bardziej rozwściecza jego oprawcę. Biedaczek. Z tego powodu pewnie trafił do handlarza. U nas osiołki żyją sobie swoim życiem i nie są do niczego zmuszane. I mamy z ciocią Olą na nie swoje sposoby. Może i Bodzio dołączy do naszego stada. Pod warunkiem, że dziś wpłacę dziś 500 złotych zaliczki, a po niedzieli resztę. Spróbujmy uratować Bodzia. Marek Sotek

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Przekaż darowiznę z hasłem BODZIO NA konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

bLIK: 535 501 501 

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

Fundacja Razem Dla Zwierząt
Nowy Wilków 37A 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

RATUJĘ BODZIA

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

BODZIO
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Szarlotka nie jest już taka malutka. Zamieszkała na padoku dla dorosłych kucyków. Przyjaźni się z Emilką.

28 sierpnia 2025

Szarlotka nie jest już takim maluchem jak kiedyś. Urodziła jej się mała siostrzyczka a Szarlotka przeniosła się już na padok dla dorosłych kucyków.

Szarlotka zwykle spędza czas z Emilką – razem jedzą sianko, razem spacerują po padoku. Dziś akurat wyjątkowo stały osobno, więc cioci Oli nie udało się tego pokazać.

Dużo czasu zajęło Szarlotce przyzwyczajenie się do takich rzeczy jak prowadzenie na uwiązie i ogólnie życie z ludźmi. Ale teraz jest już bardzo miła i całkowicie oswojona. 

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie
Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

21 sierpnia 2025

Źrebaczki razem ze swoimi mamami mieszkają na osobnym padoku, który nazywamy przedszkolem.

Zobaczcie, jak szybko rosną nasze maluchy! Wszystkie źrebaczki są z tygodnia na tydzień coraz większe. Jeśli byliście na poprzednim dniu otwartym i przyjdziecie na kolejny, sami zobaczycie, jak wielka jest różnica. Ja sam widzę ją wyraźnie, chociaż oglądam nasze źrebaczki na codzień.

Wszystkie te wspaniałe zwierzęta żyją tylko dzięki Waszym dobrym sercom.

 

25 czerwca 2025

Jak większość z Was wie, ostatnio pojawiło się u nas sporo maluchów.  Dlatego postanowiłem zaprosić Was dziś w odwiedziny do kucykowego przedszkola.

Dla rozwoju fizycznego, psychicznego i społecznego bardzo dobrze jest, jeśli źrebaczki mają towarzystwo swoich rówieśników. Wtedy zawiązują pierwsze przyjaźnie, uczą się komunikować i okazywać uczucia, na przykład w taki sposób, jak zobaczycie tu na filmie. Wspólnie biegają, brykają i odpoczywają. Dlatego bardzo się cieszę, że możemy im to wszystko zapewnić w naszym kucykowym przedszkolu. 

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

21 czerwca 2025

Rozstrzygnęliśmy konkurs na imię dla małej siostrzyczki, która urodziła się Szarlotce. Wybraliście imię Stokrotka, choć niewiele mniej głosów zebrało kolejne ciasteczkowe imię – Stefanka. Ale jednak Stokrotka wygrała! Zatem mamy Szarlotkę i Stokrotkę!

17 czerwca 2025

Ważne wieści! Około 2 tygodni temu Mama Szarlotki urodziła źrebaczka – łaciatą córeczkę. Mała jest typowym leniuszkiem. Bardzo często ją widzę jak wygrzewa się na słońcu i to zawsze w tym samym miejscu. Jak zwykle potrzebuję Waszej pomocy z wybraniem imienia dla tej małej kucki. Zasady są takie jak zawsze. Pod tym postem na Facebooku piszcie w komentarzach wasze propozycje imion. Ważne, żeby było na literę S. Imię z największą liczbą reakcji wygra.

Link do postu z konkursem – https://www.facebook.com/watch?v=3989184264627168 

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie
Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

10 marca 2025

Ciocia Ola zaprasza Was dziś w odwiedziny do kucykowego przedszkola. Mieszkają tu maluchy ze swoimi mamami. No i te, które niestety zostały same, bez mamy, jak na przykład mała Agatka. 

29 listopada

Szarlotka z mamą właśnie do nas przyjechały. Puściłem je od razu do stada, bo w stajni bardzo się denerwowały. Mama pilnuje Szarlotki przed innymi konikami i przede mną, dwa razy odwróciła się tyłem, dając mi znać, że dostanę kopa. Zaraz po przyjeździe założyłem malej Szarlotce nowy, bordowy kantar, który już sobie ściągnęła. Z całego serca dziękuję Wam wszystkim za pomoc dla małej Szarlotki i jej mamy. I zapraszam 7 grudnia, czyli już za tydzień w odwiedziny do tej rodzinki. Wczoraj udało się zebrać więcej pieniędzy, także Szarlotka i jej mama mają zapewnionego kowala, weterynarza i marchewki przez pół roku. Życzę spokojnego weekendu. Marek Sotek

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

28 listopada

Udało się!!! Wciąż nie mogę w to uwierzyć! Wspólnymi siłami zebraliśmy pieniądze na wykupienie małej Szarlotki i jej mamy od handlarza i uratowanie ich przed rzeźnią! Dziękuję całego serca każdemu, kto w tym pomógł. Wiem, że wiele osób, nawet jeśli nie mogło wpłacić, udostępniło zbiórkę znajomym lub rodzinie. I stał się cud, mama z córeczką będą żyć!!! Zebraliśmy nawet trochę więcej pieniędzy, niż było trzeba na ich wykupienie – starczy też na transport i pierwszą wizytę pani weterynarz, a może nawet zostanie na siano dla nich na miesiąc lub dwa 🙂 

Handlarz dostał pieniądze, transport już umówiłem i jutro rano Szarlotka z mamą będą u nas. Po przyjeździe nagram dla Was filmik z nimi a jeśli chcecie spotkać je osobiście, zapraszam Was na dzień otwarty, jak zwykle w pierwszą sobotę miesiąca, czyli tym razem 7 grudnia. Jeśli nas odwiedzicie, będziecie mogli zobaczyć nie tylko Szarlotkę i jej mamę, ale również pozostałe uratowane przed rzeźnią zwierzęta. I nie tylko zobaczyć, ale również pogłaskać i poczęstować marchewkami 🙂

Jeszcze raz dziękuję Wam z całego serca i mam nadzieję do zobaczenia na dniu otwartym!

Marek Sotek

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

Kwota, którą musimy dziś zebrać:

0 zł

 

W ciemnej komórce u handlarza koni rzeźnych mała Szarlotka trąca mamę noskiem. Mamusiu, gdzie my jesteśmy? Dlaczego tu jest tak ciemno? Kiedy wrócimy do domu, mamusiu?

Szarlotka nie rozumie, dlaczego tak nagle wszystko się zmieniło. I dlaczego mama jest taka niespokojna, przestraszona. Jej mądra, piękna, najlepsza ze wszystkich mama, która nigdy niczego się nie bała. Teraz mama niespokojnie drepcze, fuka, zasłania córeczkę. Szarlotka widzi wyraźnie, że mama się boi i to właśnie niepokoi ją najbardziej.  

Mamusiu, dlaczego nie odpowiadasz? Wracajmy już do domu, dobrze?

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

 A kiedy przychodzi zły pan, mama boi się najbardziej. Szarlotka nigdy nie widziała, żeby mamę tak przerażał widok jakiegokolwiek człowieka. Dlatego Szarlotka też się boi handlarza, chociaż to on przynosi im jedzenie i wodę.

Wchodzę do komórki razem z handlarzem. Obie klaczki reagują ogromnym niepokojem. Widzę ich przerażone spojrzenia, rozszerzone lękiem oczy i zastanawiam się, kto i dlaczego oddał na rzeź takie dwa piękne, niewinne stworzenia. Serce mi pęka, kiedy je widzę, mamę i córeczkę, przytulone do siebie i trzęsące się ze strachu. A kiedy pomyślę, że już jutro obie pojadą do rzeźni, mam ochotę krzyczeć ze złości i z bezsilności. 

Życie maleńkiej Szarlotki i jej mamy kosztuje aż 6000 złotych. Wczoraj dzięki Waszej pomocy udało się zebrać 2300 złotych, a już jutro muszę wpłacić brakującą kwotę. Proszę Was o pilne wsparcie. Marek Sotek

Przekaż darowiznę z hasłem SZARLOTKA na konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

bLIK: 535 501 501 

Fundacja Razem Dla Zwierząt
Nowy Wilków 37A 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

RATUJĘ SZARLOTKĘ

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

SZARLOTKA
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Okazuje się, że Borysek jest bardzo wystraszony. To taki trochę łobuziak. Wyrwał mi się i uciekł, kiedy go prowadziłem.

27 sierpnia 2025

To jest Borysek, którego niedawno uratowaliście. Jest bardzo wystraszony, nie dał mi się prowadzić, wyrwał mi się i uciekł na drogę. Zupełnie nie ma zaufania do ludzi i myślę, że dużo czasu minie, zanim to się zmieni. Na razie myślę, że Borysek będzie musiał zamieszkać na padoku dla łobuziaków. Przypuszczam, że na innych padokach będzie za bardzo rozrabiał. 

A najważniejsze, że Borysek żyje i jest bezpieczny. Dziękuję, że pomogliście go uratować.

 

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

21 sierpnia

Borysek uratowany. Bardzo Wam dziękuję za pomoc dla tego biedaczka. Już załatwiam transport na sobotę rano. A Was zapraszam 6 września w odwiedziny do niego. Marek Sotek

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

Dziś musimy zebrać:

0 zł

18 sierpnia

Przerażony Borys staje dęba i próbuje zerwać rzeźnicki powróz. Ze strachu oczy wychodzą mu z orbit a całe ciało pokryte jest potem. Handlarz mówi, że to wredny koń i trzeba go jak najszybciej zabić. Ale on po prostu bardzo się boi. Pewnie był bity i znęcano się nad nim w jakiejś ciemnej oborze. Widać, że uchyla szybko głowę, gdy podnoszę rękę. Był bardzo źle traktowany. Pewnie ludzie bez pojęcia o koniach kupili sobie kucyka a później nie mogli sobie dać z nim rady i oddali na rzeź. Spróbujmy ocalić Borysa. Dziś wieczorem muszę wpłacić 500 złotych zaliczki. Jak nie, to jutro ten biedny kucyk zostanie zabity. Proszę o pomoc. Marek Sotek

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Przekaż darowiznę z hasłem BORYS NA konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

bLIK: 535 501 501 

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

Fundacja Razem Dla Zwierząt
Nowy Wilków 37A 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

RATUJĘ BORYSA

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

BORYS
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Szymek miał bardzo poprzerastane kopytka, więc specjalnie dla niego wezwaliśmy kowala.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

25 sierpnia 2025

Szymek miał bardzo poprzerastane kopytka. Nie wiem, czy były kiedykolwiek przycinane. Dlatego, chociaż reszta osiołków była już po wizycie kowala, zaprosiliśmy go ponownie, specjalnie dla Szymusia. 

Posłuchajcie cioci Oli, która opowie Wam więcej. 

31 lipca 2025

Szymek jest u nas już od soboty a dziś zaprowadziłem go na padok dla osiołków. Reszta stada przywitała Szymka z wielkim zainteresowaniem. Wszyscy mu się przyglądali. Ale u osiołków powitanie nowego członka stada odbywa się dużo spokojniej niż u kucyków.

Wydaje mi się, że Szymek jest zadowolony z miejsca, do którego trafił, bo prawie od razu się wytarzał. Tak robią tylko zadowolone osiołki.

Dziękuję Wam za to, że Szymek żyje i jest z nami.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

25 lipca

Bardzo Wam wszystkim dziękuję za pomoc dla Szymka. Ta końcówka była dramatyczna, bo jeszcze wczoraj rano brakowało 2400 złotych. Ale jak zawsze, okazało się, że mogę na Was liczyć w ciężkich chwilach. Szymek już jutro z rana do nas przyjedzie. Jak wszystko pójdzie dobrze, to razem z Muchomorkiem. Jeszcze raz bardzo dziękuję za pomoc. Marek Sotek 

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

brakująca kwota:

0 zł

22 lipca

Szymek stoi za oborą uwiązany na pełnym słońcu. Cały aż się trzęsie ze strachu i gorąca. Kładzie te swoje długie uszy po sobie i rozgląda się przerażony. Za kim? Tego się nie dowiemy. Handlarz mówi, że nie opłaca się go chować do obory. I tak go jutro zaszlachtują – powiedział i zaczął się śmiać. Przeraża mnie ten człowiek. Szymek ma około 10 lat i pewnie całe życie chciał być miłym i pomocnym osiołkiem. Kłapouchy takie już są. I jaką dostał za to nagrodę? Do wieczora mamy czas na zebranie 800 złotych zaliczki. Bardzo proszę o pomoc dla Szymka. Marek Sotek

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Przekaż darowiznę z hasłem SZYMEK NA konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

bLIK: 535 501 501 

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

Fundacja Razem Dla Zwierząt
Nowy Wilków 37A 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

RATUJĘ SZYMKA

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

SZYMEK
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Dostaliśmy specjalne elektroniczne odstraszacze much i komarów. Jeden z nich dostał Ferdek, którego muchy bardzo lubią.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

24 sierpnia 2025

Dostaliśmy właśnie od pewnej pani specjalne, elektroniczne odstraszacze much, komarów i innych osadów latających. Te odstraszacze przeznaczone są właśnie dla zwierząt. Postanowiłem na początek założyć je tym osiołkom, które są najbardziej pogryzione. Do nich zalicza się Ferdek. 

Ferdek ostatnio sporo czasu spędził w boksie, bo był pogryziony aż do krwi. Ostatnio waśnie wrócił na padok, bo skóra już mu się zagoiła. Zobaczymy, jak ten nowy odstraszacz będzie działał i czy. muchy będą się trzymały od Ferdka z daleka.

Aktualizacja 24.07.2024

Ferdek z Gumisiem mają chwilowo swój prywatny padoczek. Stoją tutaj razem, bo niedawno zostali wykastrowani. Czekamy aż spadną im hormony i niedługo dołączą do reszty stada.

Gumiś zmienił futerko, ale pod jednym względem jest taki sam – ciągle mnie podgryza. Odkąd był maleńki to był urwisem i tak już chyba zostanie. Za to Ferdek dalej jest dzikuskiem i niechętnie do mnie podchodzi. Na jego nogach zobaczycie nowy pomysł cioci Oli – skarpetki dla osiołków, które chronią ich przednie nóżki przed muchami i gzami. Prawda, że wyglądają uroczo?

Marek

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie
Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

9 maja 2024

Ferduś zadomowił się u nas już na dobre. Bardzo łatwo go rozpoznać, bo jest największym ze wszystkich naszych osiołków. Jeśli będziecie u nas na dniu otwartym, po tym właśnie możecie Ferdka rozpoznać już z daleka.

Ferdek interesuje się mną, chce widzieć co robię, ale mimo to całkiem blisko nie podchodzi. Ale jest u nas dopiero dwa miesiące, więc może jeszcze przekona się do ludzi na tyle, że będzie dawał się głaskać. 

Możecie spróbować przekupić go marchewkami na dniu otwartym 😉

15 marca 2024

Ferdek jest już z nami od kilku dni a teraz właśnie wypuściłem go do stada. Od razu przyszedł do nas Rysio, bardzo zainteresowany nowym kolegą. Mam wrażenie, że bardzo Ferdka polubił i postanowił zaopiekować się nim.

Ferdek jest poważnym i raczej zamkniętym w sobie osiołkiem. Jestem bardzo ciekaw, jak dogada się z resztą stada.

Dziękuję Wam wszystkim za to, że pomagacie. I że dzięki Wam Ferdek, Rysio i cała reszta tych koni i osiołków może bezpiecznie żyć tu, pod naszą opieką. 

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

8 marca

Drodzy Przyjaciele, Ferdek uratowany. To był bardzo trudny dzień i do końca ważyły się losy tego biednego osiołka. Ale wielu z Was się zaangażowało z całym sercem w tą akcję. I jest efekt. Ferdek uratowany, jutro może do nas przyjedzie. Udało nam się zebrać więcej środków, więc przeznaczyliśmy je na transport i utrzymanie Ferdka, oraz inne działania statutowe fundacji. Jeszcze raz dziękuję i życzę spokojnego, słonecznego weekendu.
Marek Sotek

Marek Sotek

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

kwota do zebrania dziś:

0 zł


Uparte oślisko! Takimi słowami przywitał mnie handlarz, dodając jeszcze kilka określeń, których nie będę tu cytować.

Uparte oślisko to Ferdek. Duży, szary osioł o poważnym spojrzeniu. Rzeczywiście, wygląda na to, że Ferdek przeszedł połowę drogi od otwartej przyczepy do obory, gdzie handlarz zwykle trzyma zwierzęta czekające na wywóz do rzeźni. A tam stanął i postanowił nie ruszyć się ani kroku dalej. Może zrozumiał, że jeśli wejdzie do obory to wyjdzie z niej tylko na śmierć. Może postanowił za wszelką cenę wrócić do domu. A może po prostu zdecydował, że nie chce iść za tym człowiekiem, który cuchnie alkoholem i strachem wielu zwierząt.   

Ferdek stoi bez ruchu ze wzrokiem wpatrzonym w dal. Wygląda na całkowicie pogrążonego we własnych myślach lub wspomnieniach. Nie reaguje na wyzwiska, obelgi i groźby handlarza. Tak jakby nie czuł szarpania za linę i szturchania długim kijkiem po bokach i po zadzie.

Ale wiem, że Ferdek czuje je wszystkie. Że ten bezruch i nieruchome spojrzenie to tylko reakcja obronna. Ucieczka przed straszną rzeczywistością. Osiołki reagują czasem w ten sposób na przerastający ich wytrzymałość stres.

Handlarz chyba już długo szarpał się z Ferdkiem, bo bez protestu zgadza się na moją propozycję pomocy i podaje mi linę. A ja najpierw rozmawiam długo z Ferdkiem a potem powoli, powoli, krok za krokiem prowadzę go w kierunku obory. Wprowadzam do środka. Zamykam ciężkie drzwi i wychodzę. Ferdek zostaje w środku, w ciemności.

Handlarz jest zły na Ferdka. Ale w końcu zgadza się odsprzedać mi go. Życie Ferdka kosztuje 4500 złotych, zebraliśmy już 2100 złotych, i dokładam 1500 złotych, z tych, które mam na czarną godzinę. Ale wciąż brakuje 900 złotych i proszę Was o zebranie tej kwoty. 

Przekaż darowiznę z hasłem FERDEK na konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

Fundacja Razem Dla Zwierząt

Stare Polesie 25B 05-155 Leoncin

 

NUMER KONta DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

RATUJĘ FERDKA

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

FERDEK
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Lila przyjechała do nas. Niestety Nadal wygląda na smutną i nie chce, żeby do niej blisko podchodzić.

20 sierpnia 2025

Lila jest u nas już od paru dni. Niestety nadal wygląda na smutną. Pewnie tęskni za swoimi właścicielami. Jest też dosyć nieśmiała i raczej nie pozwala do siebie podchodzić.

Myślę, że Lila potrzebuje trochę czasu, żeby poczuć się dobrze w stadzie i zaufać ludziom. Ale to nic. Najważniejsze, że Lila jest bezpieczna i że nic jej nie grozi.

Dziękuję z całego serca każdemu, kto pomógł uratować tą piękną ośliczkę.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

Kwota do zebrania:

0 zł

11 sierpnia

Handlarz mówi, że Lilę przywiozło młode małżeństwo. Nie mówili dlaczego ją oddają, nic się nie targowali. Po prostu sprowadzili ją z przyczepy i bez oglądania się odjechali. Ośliczka stała na podwórku z wzrokiem wpatrzonym w odjeżdżający samochód. Gdy zniknęli za zakrętem głośno zawyła po osiołkowemu i spuściła głowę. Lila cały czas ma ten smutny na twarzy. Osiołki przywiązują się do ludzi tak, jak psy, tylko nie są tak ekspresyjne w okazywaniu uczuć. Ale oczy nie kłamią. Handlarz cieszy się z szybko zarobionych pieniędzy. Już jutro che zawieźć Lilę do rzeźni. Chyba, że wpłacę mu 1000 złotych zaliczki. Bardzo proszę o ratunek dla tej smutnej ośliczki, która bardzo mi przypomina naszą Lusię. Marek Sotek 

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Przekaż darowiznę z hasłem LILA NA konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

bLIK: 535 501 501 

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

Fundacja Razem Dla Zwierząt
Nowy Wilków 37A 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

RATUJĘ LILĘ

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

LILA
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ