Nasze maluchy z kucykowego przedszkola nie są już wcale takie małe.

4 kwietnia 2025

Nasze małe osiołki, które mieszkają w kucykowym przedszkolu, nie są już wcale takie małe. Wszystkie urosły i wspólnie z ciocią Olą postanowiliśmy, że dla części z nich to już najwyższy czas, żeby odłączyć je od mam. Tak więc niedługo to nastąpi, ale na razie jeszcze korzystają z uroków bycia pod opieką mamy.

Zapraszam Was na jutrzejszy dzień otwarty. Jeśli przyjedziecie, sami zobaczycie jakie duże są już nasze maluchy. 

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie
Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

7 lutego 2025

Zobaczcie, jaka słodka i kochana jest Agatka, którą z takim trudem wspólnie uratowaliśmy tuż przed Świętami. Już nie mieszka w stajni tylko na dworze, z innymi osiołkami. 

Na tym samym padoku mieszka Gucio swoją mamą. Gucio, tak samo jak Agatka, bardzo lubi towarzystwo ludzi.  Jest niesamowicie ufny i przyjacielski. Zupełnie jakby nie pamiętał już ich wszystkich złych doświadczeń.

Dziękuję Wam za uratowanie tych dwóch maluchów i wszystkich innych osiołków i kucyków, które u nas mieszkają. One żyją tylko dzięki Wam!

24 stycznia 2024

Mały Gucio i jego mama są już u nas! Dziękuję każdemu z Was, kto w jakikolwiek sposób pomógł w uratowaniu tych dwóch niewinnych istnień, czy to wpłacając jakąś kwotę, czy udostępniając zbiórkę dalej. 

Najważniejsze jest, że te dwa urocze osiołki są już bezpieczne i nic im nie grozi! Mały Gucio będzie sobie rósł w towarzystwie innych małych osiołków i pod opieką mamy i cioć. Czyli tak, jak powinno być zawsze. Przyjedźcie do nas koniecznie na dzień otwarty i zobaczcie, jak sobie radzi Gucio z mamą.

I jeszcze raz dziękuję, niech dobro do Was wróci!

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

23 stycznia

Bardzo Wam wszystkim dziękuję za pomoc dla Gucia i jego mamy. W przeciągu niecałych dwóch dni zebraliśmy pieniądze na ich wykup, transport, weterynarza, kowala i utrzymanie przez pół roku. Już jutro około południa do nas przyjadą i od razu wrzucę filmik. Przepraszam, za te moje dramatyczne apele, ale czasu było bardzo mało a kwota do zebrania ogromna, więc stawałem na głowie, żeby się udało uratować Gucia i mamę. No i wspólnie ich ocaliliśmy. Tylko to jest ważne. Jeszcze raz dziękuję i życzę spokojnej nocy. Marek Sotek

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

kwota, którą musimy zebrać:

0 zł

Widzicie Gucia, tego słodkiego malucha? Ktoś skazał go, razem z mamą, na śmierć. Okrutną i poniżającą śmierć. I teraz, u handlarza koni rzeźnych, Gucio i jego mama czekają na transport do rzeźni.

Biedny maluch, jest taki przerażony i zagubiony. Próbuje schować się za mamą, wtulić w jej miękką sierść. Zamyka oczy, jakby miał nadzieję, że kiedy je otworzy, to wszystko zniknie i znowu będą w domu, w pachnącej sianem stajence.

Biedny Gucio, nie rozumie, że już nigdy nie wróci do domu. Że jedyne, co go czeka, to nóż rzeźnika, ból, strach i śmierć. Już jutro.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Przekaż darowiznę z hasłem GUCIO i mama NA konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

bLIK: 535 501 501 

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

Fundacja Razem Dla Zwierząt
Nowy Wilków 37A 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

RATUJĘ GUCIA i MAMĘ

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

GUCIO
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Zapraszam Was w odwiedziny do zwierzaków, które czasowo przebywają w naszym szpitalu.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

3 kwietnia 2025

Zauważyliśmy ostatnio, że Iruś ma chore, zaropiałe oczko. Dlatego dziś złapaliśmy go i zaprowadziliśmy do naszej stajni – szpitala na leczenie. Nie było to łatwe, bo Iruś robił wszystko co mógł, żeby jednak zostać na padoku. Na szczęście udało nam się, Iruś trafił do boksu i dostał lekarstwa. Jeśli mu się nie poprawi w ciągu dwóch dni, wezwiemy do niego panią weterynarz.

A przy okazji pokażę Wam innych aktualnych mieszkańców naszego szpitala. 

16 grudnia 2024

Uratowani Waszym wielkim wysiłkiem Iruś i jego mama są już u nas od kilku dni. Iruś na razie jest trochę płochliwy, choć bardzo się mną interesuje. Mama też trzyma się na dystans, ale zdecydowała się mnie powąchać. To i tak dobrze.

Wypuściłem ich na razie na osobny padok razem z Cukiereczkiem. Ale to tylko na jakiś czas, aż przyzwyczają się do nowego miejsca. Potem pójdą już do stada. 

Dziękuję Wam za uratowanie tej rodzinki. Iruś i jego mama żyją tylko dzięki Wam!

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

13 grudnia

Jeszcze wczoraj rano sytuacja małego Irusia i jego mamy była bardzo zła. Brakowało aż 2800 złotych. A na dodatek ten okres przedświąteczny nie sprzyja ratowaniu zwierzaków, bo ludzie mają dużo na głowie. Ale pokazaliście, że los tych biedaków jest dla Was bardzo ważny, w natłoku spraw zatrzymaliście się na chwilę i podarowaliście życie tej kucykowej rodzince. Udało się uzbierać większą kwotę, tak, że starczy na ich utrzymanie przez kilka miesięcy. Bardzo Wam dziękuję w imieniu Irusia i jego mamy. Rodzinka już dziś do nas przyjedzie i od tej pory będą beztrosko przemierzać nasze padoki w poszukiwanie siana i marchewek. Marek Sotek

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

Brakująca kwota:

0 zł

 

W drewnianej, podszytej wiatrem szopie na narzędzia maleńki Iruś i jego mama czekają na śmierć. Straszną, okrutną i poniżającą śmierć w rzeźni.

Iruś jest słodkim, drobniutkim, łaciatym źrebaczkiem. Kiedy podchodzę zbyt blisko, chowa się za mamą. Myślę, że się boi, pewnie nie jest przyzwyczajony do obecności człowieka. Ale jeśli stoję wystarczająco daleko, uspokaja się i ciekawość bierze górę. Wtedy wybiega zza mamy i przygląda mi się z zainteresowaniem swoimi czarnymi, błyszczącymi oczkami. Widzę, że to taki mały łobuziaczek.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

W stadzie źrebaczków Iruś byłby pewnie tym, który prowokuje wszystkie wyścigi, bójki i psoty. Wyobrażam sobie, że nie raz musiałby być doprowadzany do porządku przez swoją mamę, albo przez mamy innych maluchów. A potem pewnie wyrósłby na pewnego siebie, mądrego i odważnego kucyka.

Ale niestety tak się nie stanie. Ktoś ukradł Irusiowi całą jego przyszłość, wszystkie te źrebięce i dorosłe lata, które ma przed sobą. Ktoś postanowił, że życie malutkiego Irusia i jego mamy nie jest warte więcej, niż te parę złotych, które można zarobić, sprzedając ich na rzeź. W ten sposób oboje znaleźli się tu, gdzie są teraz – u handlarza koni rzeźnych. A jutro mają jechać do rzeźni. Wszystko jest już postanowione i ustalone. 

Możemy jeszcze spróbować uratować Irusia i jego mamę. Ale handlarz odwoła jutrzejszy transport tylko pod warunkiem, że dziś do wieczora wpłacę mu 1000 zł zaliczki. 

Zbliżają się Święta, a to zawsze bardzo trudny okres na organizowanie zbiórek na zwierzęta. Wszyscy mają wielkie wydatki i ja to rozumiem. Ale spróbujmy uratować tą rodzinkę, małego Irusia i jego mamę.

Przekaż darowiznę z hasłem IRUŚ I MAMA NA konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

bLIK: 535 501 501 

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

Fundacja Razem Dla Zwierząt
Nowy Wilków 37A 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

RATUJĘ IRUSIA Z MAMĄ

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

IRUŚ
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Do Pablo dotarły właśnie specjalistyczne leki. Dziękujemy za pomoc!

28 marca

Pablo przekazuje Wam ogromne podziękowania za pomoc jaką mu okazaliście! Dzięki Wam udało się zebrać potrzebną kwotę na jego leczenie. Specjalistyczne leki których tak bardzo potrzebuje właśnie do niego dotarły. Teraz prosimy o trzymanie kciuków za jego powrót do zdrowia. To bardzo dzielny kocurek i liczymy, że teraz już z każdym dniem będzie tylko lepiej.

Marek Sotek

19 marca. Bardzo Wam wszystkim dziękuję za pomoc dla kotka Pablo. Dzięki Wam uzbieraliśmy potrzebne 5500 złotych. Pieniądze te przekażemy na leczenie kociaka. Będziemy Was informowali na bierząco, jak się ma Pablo. Marek Sotek

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

Brakująca kwota:

0 zł

Z prośbą o pomoc zwrócił się do nas pan Czarek, opiekun kotka Pablo. Ku rozpaczy rodziny Pablo zachorował na ciężką, śmiertelną chorobę – FIP, czyli wirusowe zapalenie otrzewnej u kotów. Choroba rozwija się bardzo szybko, tak że Pablo w jednym oku stracił już wzrok. Jedyna szansa dla Pablo to lek, który jeszcze nie został dopuszczony do obrotu w Polsce, więc jest bardzo drogi i trzeba go sprowadzać z USA. Pan Czarek wydał już ponad 4500 złotych na badania, wizyty u lekarzy i pierwsze dawki leku. Ale po prostu nie ma więcej pieniędzy, a przerwanie leczenia oznacza dla Pablo śmierć.

Nasza pomoc to jedyna szansa na uratowanie życia Pablo.

A ja oddaję głos panu Czarkowi:

Zwracam się do Państwa z ogromną prośbą o wsparcie w leczeniu mojego kota Pabla, u którego zdiagnozowano FIP oczny (zakaźne zapalenie otrzewnej kotów). Jest to bardzo ciężka choroba. Kot wskutek choroby stracił wzrok w prawym oku, również ma powiększone nerki i węzły chłonne w jamie brzusznej. Jednak dzięki nowoczesnemu leczeniu istnieje realna szansa na jego całkowite wyleczenie. Jesteśmy w 14 dniu leczenia kota preparatem GS. Po zachowaniu kota widać znaczącą poprawę, też widać to po wynikach, jakie otrzymaliśmy. Nerki i węzły się pomniejszyły, a stan zapalny ustępuje. 

Pablo to niezwykle kochany i dzielny kot, który wnosi wiele radości do naszego życia. Diagnoza była dla nas ogromnym ciosem, ale nie poddaliśmy się i rozpoczęliśmy leczenie preparatem GS. Terapia ta jest jednak bardzo kosztowna i długotrwała – aby uratować Pabla, potrzebujemy zebrać jeszcze 5 500 zł.

Dotychczas na leczenie wydaliśmy już ponad 4 500 zł, pokrywając koszty pierwszych dawek leku, wizyt weterynaryjnych oraz niezbędnych badań kontrolnych. Niestety, nasze możliwości finansowe się wyczerpują, a Pablo nadal potrzebuje dalszego leczenia, aby wygrać z chorobą.

Dlatego zwracam się do Państwa z ogromną prośbą o wsparcie – każda, nawet najmniejsza pomoc, przybliży nas do celu i da Pablo szansę na zdrowe życie. Jeśli istnieje możliwość uzyskania wsparcia finansowego lub innej formy pomocy z Państwa strony, bardzo proszę o informację, jakie dokumenty lub formalności są wymagane. Mogę dostarczyć pełną dokumentację medyczną oraz faktury potwierdzające dotychczasowe wydatki.

Będę niezmiernie wdzięczny za każdą pomoc, udostępnienie naszej historii lub wszelkie wskazówki, które mogą pomóc w dalszym leczeniu Pabla.

Z góry dziękuję za Państwa czas, zrozumienie i wszelką okazaną życzliwość.

Czarek

Przekaż darowiznę z hasłem PABLO NA konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

bLIK: 535 501 501 

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

Fundacja Razem Dla Zwierząt
Nowy Wilków 37A 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

RATUJĘ PABLO

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

PABLO
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Szaruś razem ze Zbysiem poznaje swój nowy dom. To wszystko dzięki wam!

27 marca

Kto poznaje osiołka leżącego koło Zbysia? To Szaruś! Wspólnymi siłami udało nam się go uratować i właśnie poznaje swój nowy domek i nowych przyjaciół. Oba osiołki wypuściłem z padoczku, żeby lepiej Wam je pokazać. Na co one stwierdziły, że się kładą i nie mają zamiaru wstać. Już straciłem nadzieję, że pokażę Wam coś więcej na filmiku aż nagle zmieniły zdanie i postanowiły zwiedzić resztę swojego domu. Dzięki temu udało mi się własnymi siłami zaprowadzić je na padok dla osiołków – Ciocia Ola będzie ze mnie dumna. Widzę, że i Zbysio i Szaruś dobrze się tu u nas czują z czego bardzo się cieszę! Dziękuję Wam za pomoc w ich uratowaniu. To dzięki Wam żyją i już nic im nie grozi.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

25 marca

Kolejny raz się udało. Kolejny raz pokazaliście, jak bardzo zależy Wam na losie tych biedaków. Tym razem to osiołek Szaruś dostał od Was w prezencie życie. Nie znam jego historii, pierwszy raz zobaczyłem go w tej ziemiance, kiedy ze zwieszoną głową czekał, co mu los przyniesie. Ale znam jego przyszłość. Spokój, bezpieczeństwo, pełen brzuszek, głaskanie i przytulanie. I to wszystko dzięki Wam. Bardzo dziękuję i zapraszam 5 kwietnia w odwiedziny do Szarusia. Wczoraj udało się uzbierać więcej pieniędzy – przeznaczymy je na transport, kowala i weterynarza, oraz marchewki dla wszystkich. Marek Sotek

24 marca

Przeliczyłem dziś z samego rana wszystkie wpłaty i na ten moment brakuje aż 1400 złotych. Myślałem, że jednak w weekend więcej pieniędzy uzbieramy i będzie spokojny poniedziałek. Ale nie. Życie Szarusia jest w dużym niebezpieczeństwie. Wiem, że ten biedaczek stoi wciąż w tej czarnej komórce, ze zwieszoną głową i czeka potulnie co mu przyniesie los. Czy będzie żył? Dziś się to okaże. Już niewiele czasu zostało. Kolejny raz proszę o pomoc! Marek Sotek

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

kwota, którą musimy zebrać:

0 zł

21 marca

Szaruś to taki zwykły osiołek. Handlarz nic o nim nie wie, po prostu ktoś go przywiózł busem, jakim jeżdżą pracownicy na budowę. Szaruś grzecznie wszedł do ziemianki wypełnionej świńskimi odchodami. I czekał. Czekał na śmierć, która miała nadejść wkrótce. Osiołki to bardzo potulne zwierzaki i ze zwieszoną głową przyjmują swój los. Nie umieją się bronić. Jednocześnie mają głęboko zakorzenioną miłość i szacunek do człowieka. Taki jest właśnie Szaruś. Szaruś ma szansę przeżyć, pod warunkiem, że wieczorem przeleję 500 złotych zaliczki. Proszę, pomóżcie temu biedakowi.  Marek Sotek

Przekaż darowiznę z hasłem SZARUŚ NA konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

bLIK: 535 501 501 

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

Fundacja Razem Dla Zwierząt
Nowy Wilków 37A 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

RATUJĘ SZARUSIA

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

SZARUŚ
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Co słychać u Michalinki, śnieżka i Sasanki? Opowiada Ciocia Ola

26 marca 2025

Dzisiaj Ciocia Ola przychodzi do Was z filmikiem z jednego z naszych padoków. Zobaczycie na nim Michalinkę oraz naszą nierozłączną parę białych kucyków – Sasankę i Śnieżka. Zapraszam do oglądania!

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie
Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

26 lutego 2025

Michalinka i Bibułka to jedne z naszych kucyków, które wcale nie boją się pastuchów elektrycznych, czyli specjalnych ogrodzeń z prądem. Po prostu sobie pod nimi przechodzą i spacerują po całym ośrodku, wchodzą na inne padoki i ogólnie robią co chcą. Dlatego zamknęliśmy je z ciocią Olą na specjalnym padoku, gdzie nie oprócz pastucha elektrycznego jest jeszcze zwykłe ogrodzenie z siatki. 

28 stycznia 2024

Przedstawiam Wam rudą kuckę Michalinkę, którą uratowaliście przed rzeźnią już kilka dni temu! Michalinka to trochę taka mała łobuziara. Nie boi się prądu i przechodzi pod pastuchem elektrycznym, więc nie stoi grzecznie na padoku, który dla niej wybraliśmy, tylko spaceruje sobie wszędzie, gdzie tylko chce. Upodobała sobie inny padok i tam ją zwykle z ciocią Olą znajdujemy, więc chyba pozwolimy Michalince tam zamieszkać. 

Ale na dzień otwarty zaprowadzimy ją na sam przód naszego ośrodka, razem z innymi zwierzakami uratowanymi w ostatnim miesiącu. Tak więc jeśli nas odwiedzicie, będziecie mogli zapoznać się z Michalinką osobiście!

Dziękuję z całego serca każdemu z Was, kto pomógł w uratowaniu Michalinki. Udało nam się zebrać więcej środków, więc przeznaczyliśmy je na jej transport i utrzymanie, oraz inne działania statutowe fundacji. 

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

kwota, którą musimy zebrać:

0 zł

Handlarz kazał mi poczekać w stodole. Za parę minut przyszedł tu również, ciągnąc za sobą na sznurze Michalinkę. Gdzie była przedtem? Dlaczego handlarz mnie tam nie zaprowadził tylko kazał czekać? Te wszystkie myśli przechodzą mi przez głowę, ale wiem, że nie poznam odpowiedzi. W sumie może to i lepiej.

Na trzęsących się, cienkich nóżkach Michalinka weszła za handlarzem do stodoły. Prychała i oddychała głośno a oczy miała szeroko otwarte ze strachu. Na każdy dźwięk niemal podskakiwała. Widziałem też, jak bardzo Michalinka się boi, kiedy ukucnąłem przed nią, żeby zrobić zdjęcia. Dlatego nie podchodziłem już bliżej i nawet nie próbowałem jej dotknąć. Czego to biedactwo musiało doświadczyć, skoro aż tak bardzo boi się ludzi?!

Handlarz mówi, że długo trzymali ją w zamknięciu. Zdziczała, to się już nie nadaje do niczego – dodaje. Zupełnie jakby to wyjaśniało i usprawiedliwiało fakt, że właściciele sprzedali ją do rzeźni.

Życie małej Michalinki kosztuje 3500 złotych. Dziś kończy się zbiórka a brakuje 550 złotych. Proszę o pomoc dla tej małej klaczki.

Przekaż darowiznę z hasłem MICHALINKA NA konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

bLIK: 535 501 501 

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

Fundacja Razem Dla Zwierząt
Nowy Wilków 37A 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

RATUJĘ MICHALINKĘ

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

MICHALINKA
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Damianek aklimatyzuje się już w swoim nowym domu 😊 Bardzo Wam dziękuję za pomoc

25 marca

Damianek jest u nas już od kilku dni i aklimatyzuje się w swoim nowym domu. Zobaczcie jaki to piękny i miły koń! Myślę, że będzie bardzo chętnie brał od Was marchewki na dniu otwartym a może też da się podrapać za uchem. Dziękuję każdemu kto przyczynił się do tego, że Damianek żyje i jest tu u mnie. Teraz już nic mu nie grozi.

Wiem, że mam lekkie opóźnienie z filmami, ale obiecuję poprawę i nagrywanie już na bieżąco 😊

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

19 marca

Bardzo Wam wszystkim dziękuję za pomoc dla Damianka. To ledwo wyrośnięty źrebak i całe życie przed nim. Tylko i wyłącznie dzięki Waszemu wsparciu nie został zabity w rzeźni. Wiem, że to wszystko wymaga dużo pracy i wyrzeczeń, a z Waszej strony są to pieniądze, które moglibyście przeznaczyć na własne potrzeby. Ale ratujemy te zwierzaki, tyle ile nam się uda. Poźniej te osiołki, kucyki i konie sobie żyją jak królowie u nas w ośrodku. Całego świata nie zmienimy, i nie pomożemy wszystkim potrzebującym. Ale uratujemy tego Damianka, Karotkę czy Sówkę, i innych. Jeszcze raz dziękuję. Udało nam się zebrać więcej środków, więc przeznaczyliśmy je na transport i utrzymanie Damianka, oraz inne działania statutowe fundacji.

Marek Sotek

19 marca

Już drugi tydzień walczymy o życie Damianka. Ten młody koń powinien cieszyć się życiem i biegać po wiosennym słońcu, a nie stać uwiązany w ciemnej komórce i czekać na śmierć. Dziś jest ostatni dzień zbiórki. Chciałbym wierzyć, że go uratujemy, że zamieszka u nas w ośrodku. Ale to nie jest takie proste. 900 złotych to dużo pieniędzy, a praktycznie każdy z Was już go wspomógł kilkukrotnie. A naprawdę nie mam pomysłu jak dotrzeć do innych ludzi, kochających zwierzęta. Wiem, ze gdzieś tam są, ale w tym natłoku tych wszystkich informacji nie znajdą zbiórki dla młodego Damianka. Straszne jest to, że ten młody koń może zostać zabity tylko dla tego, że zbyt mało ludzi dowiedziało się o nim. Marek Sotek

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

kwota, którą musimy dziś zebrać:

0 zł

 

To jest Damianek, którego ktoś sprzedał handlarzowi koni rzeźnych. Dlatego ten delikatny i wrażliwy młody konik stoi teraz w obskurnej szopie i czeka na jutrzejszy transport do ubojni.

Damianek patrzy na mnie wielkimi, czarnymi oczami, w których widzę zagubienie i lęk. Ten biedny konik nie rozumie, dlaczego znalazł się w takim dziwnym, złowieszczym miejscu. Rozdyma szeroko chrapy i głośno wciąga powietrze, jakby próbował odnaleźć jakikolwiek znajomy zapach.

Kiedy podchodzę bliżej, Damianek bardzo się cieszy. Pozwala się głaskać, obwąchuje mnie dokładnie i patrzy na mnie z wdzięcznością.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Moja obecność wyraźnie podtrzymuje go na duchu. Ale nie mogę tu przecież zostać długo, w ten sposób mu nie pomogę. Dlatego w końcu żegnam się z Damiankiem i wychodzę, choć boli mnie serce, kiedy słyszę za sobą jego ciche rżenie.

Damianek to nie kucyk, to koń, i kosztuje aż 7500 złotych. Całe szczęście handlarz zgodził się rozbić tą kwotę na trzy raty. Do tej pory zebraliśmy zaliczkę i część drugiej raty – w sumie 3800 złotych. Dziś wieczorem muszę przelać brakujące 1200 złotych do tej raty. Jak się uda, to pozostanie nam ostatnia rata -2500 złotych. Wiem, że kwoty są ogromne, ale nie możemy się poddać.

Bardzo Was proszę o pomoc dla Damianka.   

Przekaż darowiznę z hasłem DAMIANEK NA konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

bLIK: 535 501 501 

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

Fundacja Razem Dla Zwierząt
Nowy Wilków 37A 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

RATUJĘ DAMIANKA

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

DAMIANEK
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Bagietka przyjechała do nas już w piątek. Dziękuję Wam za pomoc!

24 marca

Zapraszam Was na filmik z Bagietką. Kucka przyjechała do nas już w piątek, ale dopiero dzisiaj udało mi się z nią nagrać film. 
Dziękuję Wam z całego serca za pomoc w jej uratowaniu. Będziecie mogli poznać ją osobiście na najbliższym dniu otwartym, który odbędzie się 5 kwietnia! 

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

20 marca

Bagietka uratowana. Jeszcze dziś przed północą do nas przyjedzie. Jutro postaram się nagrać z nią film. Bardzo Wam wszystkim dziękuję za pomoc i życzę spokojnej nocy. Udało nam się zebrać więcej środków, więc przeznaczyliśmy je na transport i utrzymanie Bagietki, oraz inne działania statutowe fundacji. Marek Sotek

20 marca. 

Dziś kończy się zbiórka dla Bagietki. Handlarz wydzwaniał do wczoraj cały dzień i krzyczał, że ma już jej dość. Mam za nią zapłacić dziś wieczorem i zabrać ją też dziś wieczorem. Handlarz powiedział, że jak jej dziś nie zabiorę, to ją sam uciszy, na wieki. Teraz jest problem z transportami, bo jest wiosna i ludzie przewożą konie z miejsca na miejsce. Ale muszę coś załatwić, bo stracimy Bagietkę. Potrzebne też jest 650 złotych – tyle brakuje do wykupu. Pomóżcie mi zebrać te pieniądze, bardzo proszę. Marek Sotek

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

kwota, którą musimy dziś zebrać:

0 zł

Handlarz uwiązał małą Bagietkę na zewnątrz, za domem i zabudowaniami gospodarskimi, przy tylnej bramie. Mówi, że rżała tak, że nie nawet mógł oglądać telewizji. I rzeczywiście, Bagietka rży. Rozpaczliwie nawołuje tak donośnym głosem, że mimo odległości słyszę ją od momentu, kiedy wjechałem na podwórko.

Kiedy idę w jej stronę, Bagietka przestaje rżeć i patrzy na mnie z uwagą. Chyba ma nadzieję, że to jej właściciel, który jednak wrócił i zaraz zabierze ją do domu. Ale potem widzi, że jednak się pomyliła i znów zaczyna wołać najgłośniej jak potrafi. Na zmianę patrzy w dal, potem zagląda na podwórko, cały czas niespokojnie drepcze i szarpie linę. Biedna Bagietka, tak bardzo chce wrócić do domu.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Handlarz nie zgadza się na zaliczkę. Mówi, że nie zniesie dłużej tego rżenia i jeszcze dziś zawiezie Bagietkę do rzeźni. Chyba że zapłacę całą kwotę i od razu ją zabiorę. Ale ja wiem, że to niemożliwe, nie mam takich pieniędzy i nie dam rady zebrać tej kwoty w kilka godzin. W końcu, z wielkim trudem, udaje mi się uprosić handlarza.Życie Bagietki kosztuje 3500 złotych. Brakuje na ten moment 650 złotych

Bardzo proszę o pomoc dla Bagietki.

Przekaż darowiznę z hasłem BAGIETKA NA konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

bLIK: 535 501 501 

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

Fundacja Razem Dla Zwierząt
Nowy Wilków 37A 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

RATUJĘ BAGIETKĘ

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

BAGIETKA
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Bajaderka i jej mama są już na padoku. Jak widać na filmiku uwielbiają marchewki.

18 marca

Zapraszam Was do obejrzenia filmu z Bajaderką i jej mamą. Te krówki uwielbiają marchewki i fajnie je wciągają językiem do buzi. Zobaczcie sami.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

13 marca 2025

Poznajcie Bajaderkę i jej mamę – pierwsze krówki, które wspólnie uratowaliśmy. Na razie krówki zamieszkały w boksie, ale niedługo wypuścimy je na padok. Tylko cały czas z ciocią Olą zastanawiamy się, na który. Nie mamy jeszcze doświadczenia z krówkami 😉

Mała Bajaderka jest po prostu przesłodka. A jej mama też jest bardzo miła. Tyle że czasem nadal nie jest pewna, czy są tu bezpieczne, i wtedy grozi swoimi wielkimi rogami.

Mama – krówka nadal nie ma imienia! Więc ogłaszam konkurs. Głosować można na Facebooku pod dzisiejszym postem o krówkach. Wpisujcie w komentarzach swoje propozycje imienia dla naszej rogatej koleżanki. To imię, które uzyska najwięcej lajków i serduszek, wygrywa!

Rozstrzygnięcie konkursu będzie w poniedziałek.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

7 marca

Bajaderka i jej mama uratowane. Właśnie do nas przyjechały. Jutro będziecie mogli jej zobaczyć na dniu otwartym. Bardzo, bardzo dziękuję Wam za pomoc.

Udało nam się zebrać więcej środków, więc przeznaczyliśmy je na transport i utrzymanie Bajaderki i jej mamy, oraz inne działania statutowe fundacji. 

Marek Sotek

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

kwota, którą musimy dziś zebrać:

0 zł

Nie miałem w planie ratowania krówek. Zajmujemy się przede wszystkim końmi i osiołkami. Ale mała słodka Bajaderka, przytulona do mamy, patrzyła na mnie tak smutnym wzrokiem… A kiedy chciałem zrobić jej zdjęcie, zaczęła wpychać swój mokry nosek tuż przed obiektyw. Zupełnie jak nasze osiołki. Choć była wyraźnie przerażona tym miejscem i pokrzykującym na nie człowiekiem, nie mogła się powstrzymać i ciekawość brała górę.

Po prostu nie mogłem z zimną krwią wyjść i zostawić tego malucha i jego mamę z biletem w jedną stronę do rzeźni.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Nie wiem, czy znajdą się osoby, które będą chciały pomóc tym dwóm biednym krówkom – mamie i córeczce. Ale muszę chociaż spróbować. Bardzo Was proszę, nie odwracajcie się od nich. To są po prostu dwie niewinne istoty, które miały pecha, bo urodziły się krówkami.

Handlarz chce dziś do wieczora dostać 500 zł zaliczki. Jeśli to się uda, obiecał poczekać na resztę pieniędzy. Jeśli nie, mama i córeczka jutro pojadą do rzeźni.

text

Przekaż darowiznę z hasłem KRÓWKI NA konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

bLIK: 535 501 501 

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

Fundacja Razem Dla Zwierząt
Nowy Wilków 37A 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

RATUJĘ KRÓWKI

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

KRÓWKI
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Karotka to bardzo spokojna i miła klaczka. Taka ruda staruszka. Jest urocza.

18 marca

Dziś przeprowadziłem małą Karotkę do kucykowego stada. Bardzo miła i spokojna jest ta ruda klaczka. Jeszcze raz dziękuję za pomoc i zapraszam do oglądania filmu. Marek Sotek

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

14 marca

Mała Karotka już do nas przyjechała. Biedna jest ta mała klaczka, bardzo jest przestraszona. Ale najważniejsze, że żyje. Pójdzie na padok z kucykami, trochę pobiega po słońcu, to się jej poprawi humor. Zobaczy, że inne zwierzaki są spokojne i bezpieczne, to i ona się uspokoi. Karotka jeszcze wczoraj czekała na transport do rzeźni. A dziś, tylko dzięki Waszej pomocy jest już u nas bezpieczna. Bardzo dziękuję za pomoc. i zapraszam w odwiedziny do tej rudej klaczki 5 kwietnia – na dzień otwarty. Udało nam się zebrać więcej środków, więc przeznaczyliśmy je na transport i utrzymanie Karotki, oraz inne działania statutowe fundacji.

Marek Sotek

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

kwota, którą musimy dziś zebrać:

0 zł

Nawet nie wiem, co mógłbym napisać Wam o Karotce. Chyba tylko tyle, że jest zamkniętą w sobie, małą rudą kucką. Bo cały czas, jaki z nią spędziłem, Karotka nawet się nie poruszyła. Stała jak zamrożona, starając się nawet nie drgnąć. Jakby bała się nawet głośniej odetchnąć, jakby chciała stać się niewidzialna.  Przez dłuższy czas nie poruszyła nawet oczami. Dopiero pod koniec odważyła się bardzo nieśmiało skierować na mnie wzrok.  

Czy to miejsce tak na nią działa? Czy może Karotka już tu przyjechała taka zastraszona? Tego nie jestem w stanie stwierdzić, ale nie ma wątpliwości, że ta biedna, wrażliwa kucka jest niesamowicie straumatyzowana.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Nie chce jeść ani pić, więc handlarz umówił transport do rzeźni już na jutro rano. Mówi, że nawet jeśli Karotka nie padnie, to z każdą godziną traci na wadze, a to są dla niego pieniądze wyrzucone w błoto, więc nie będzie czekał.

Jeśli dziś wpłacimy handlarzowi 400 zł zaliczki, obiecał odwołać transport. Ale już zapowiedział, że na drugą ratę też nie będzie chciał długo czekać.

Bardzo proszę o pomoc dla biednej, zastraszonej Karotki.

Przekaż darowiznę z hasłem KAROTKA NA konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

bLIK: 535 501 501 

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

Fundacja Razem Dla Zwierząt
Nowy Wilków 37A 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

RATUJĘ KAROTKĘ

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

KAROTKA
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Co słychać u Sasanki, Śnieżka i Michalinki? Opowiada Ciocia Ola

26 marca 2025

Dzisiaj Ciocia Ola przychodzi do Was z filmikiem z jednego z naszych padoków. Zobaczycie na nim Michalinkę oraz naszą nierozłączną parę białych kucyków – Sasankę i Śnieżka. Zapraszam go oglądania!

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie
Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

30 stycznia 2024

Mam dla Was filmik sprzed kilku dni, z Sasanką w roli głównej. Jak widzicie, Sasanka ma się dobrze, ma gęstą, puchatą zimową sierść i jest grubiutka.

Już ponad miesiąc Sasanka i Śnieżek są z resztą stada na wspólnym wybiegu. Mimo to nadal trzymają się razem. Dziś wyjątkowo Sasanka przyszła do mnie sama a Śnieżek wolał pozostać przy sianie 😉


15 grudnia 2023

Na dobre rozpoczęcie weekendu przychodzę do Was z nowymi wieściami od RudejŚnieżka i Sasanki.
Ruda ma się bardzo dobrze, jednak nadal jest nieufna i zdarza jej się nas podgryzać. Taka trochę samotniczka z niej, ale kto wie, może zakocha się w uratowanym dzięki Wam Czekoladowym? On już lada moment pojawi się w Starym Polesiu. Byli by bardzo ładną parą.

Za to Śnieżek i Sasanka nadal są nierozłączni i razem spędzają czas na łące. Śnieżka wypuściliśmy po długim czasie na wybieg z resztą zwierząt i jak na razie jest grzeczny. Jednak chyba zbyt wcześnie go pochwaliłem, co akurat nagrało się na filmie 😄.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie
Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

21 listopada 2023

Sasanka i Śnieżek mieszkają sobie na osobnym padoku. Wszystko przez Śnieżka. To prawdziwy łobuziak. Ponieważ na początku robił wielkie awantury w stadzie kucyków, przeniosłem go razem z drugim rozrabiaką, Kartofelkiem, na oddzielny padok. Po pewnym czasie wypuściłem ich obu znowu do stada. Okazało się, że Kartofelek zgrzeczniał i dogaduje się już z pozostałymi zwierzakami. Ale Śnieżek wcale się nie zmienił i dalej łobuzował w najlepsze. 

Więc chcąc nie chcąc przeniosłem go z powrotem na osobny padok a do towarzystwa dałem mu Sasankę. Oba kucyki bardzo się zaprzyjaźniły, a oprócz tego pięknie wyglądają razem.

Sasanka, Śnieżek i wszystkie pozostałe zwierzęta, które mam pod opieką, żyją tylko dzięki Wam. Dzięki temu, że przejęliście się ich losem i uratowaliście je przed rzeźnią. Dziękuję Wam za Wasze dobre serca!

25 sierpnia 2023

Kiedy tylko pojawił się w stadzie osierocony Bąbelek, Sasanka od razu się nim zaopiekowała. A teraz dołączyły do tej rodziny Pyza i Pestka. 

Czasem zastanawiam się, jakim kluczem dobierają się te konie w pary lub takie mini-rodziny. Bo czasem wydaje się, że tak na pierwszy rzut oka wcale do siebie nie pasują. Na przykład duża Pyza, zamiast dołączyć do innych dużych koni, wybrała te maluchy.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie
Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

14 sierpnia 2023

Sasanka zadomowiła się już u nas na dobre. Cały czas pokazuje swój charakterek. I to nie tylko do innych koni czy osiołków, ale również do mnie. Nawet tu na filmie możecie zobaczyć, jak kładzie po sobie uszy – w końskim języku oznacza to „trzymaj się z daleka bo ugryzę lub kopnę”. U handlarza była dla mnie milsza 😉

No cóż – ma prawo. Pewnie doświadczyła w swoim życiu bardzo różnych rzeczy ze strony ludzi i radzi sobie teraz z tym najlepiej jak umie. Czyli właśnie próbując straszyć.

Najważniejsze, że Sasanka żyje. Dzięki Wam.

21 lipca 2023

Po wizycie weterynarza i kowala Sasanka dostała zielone światło, żeby dołączyć do stada.

Kiedy do stada dołącza nowy koń, jest zawsze mnóstwo emocji, zarówno po stronie tego zwierzaka który dołącza, jak i całej reszty. Nie inaczej było tym razem. Zobaczcie – tak wyglądały pierwsze chwile po wypuszczeniu Sasanki na łąkę.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie
Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

19 lipca 2023

Uratowane kilka dni temu Mariankę, Sasankę i Rózię odwiedził wczoraj kowal. Sprawdził stan ich kopytek i wykonał niezbędne korekty.

Zwierzęta, które do nas trafiają, mają zazwyczaj bardzo zaniedbane kopyta. Czasem po prostu zaniedbane a czasem przerośnięte tak, że utrudniają chodzenie i powodują deformację nóg. Dzieje się tak, ponieważ koniom i osiołkom kopyta stale rosną, ale w naturalnych warunkach ścierają się o twarde podłoże, kamienie itd. W warunkach domowych kopyta trzeba przycinać regularnie raz na około 6 tygodni.

18 lipca 2023

Sasanka jest już u nas! Jeszcze raz dziękuję Wam za pomoc w jej ratowaniu. 

Ale powiem Wam, że ta śnieżnobiała klaczka nie jest taka słodka jak na to wygląda. Kopie i gryzie. Widocznie ma swoje powody.

Ale może jak trochę się zrelaksuje i zobaczy, że tu nie ma się czego bać i przed czym bronić, to będzie grzeczniejsza.

Ale grzeczna czy niegrzeczna – najważniejsze że żyje! Dziękuję!

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

14 lipca

Drodzy Państwo, zebraliśmy wspólnie potrzebną kwotę i Sasanka jest już bezpieczna! Dziękuję w jej imieniu z całego serca. Mam już potwierdzony transport i już jutro ta śnieżnobiała klaczka powinna być u mnie. Na bieżąco będę Was informować. Dziękuję Wam jeszcze raz za Wasze dobre serca. Tylko dzięki Wam to wszystko jest możliwe!

Udało nam się zebrać więcej środków, więc przeznaczyliśmy je na transport i utrzymanie Sasanki, oraz inne działania statutowe fundacji.

Marek Sotek

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

Kwota do wpłacenia:

0000 zł

Handlarz przywiązał Sasankę do starej przyczepy stojącej w zagraconej szopie. Klaczka jest bardzo niespokojna. Cały czas kręci się i drepcze. Nerwowo grzebie nogą w resztkach słomy i wyrywa spod niej pojedyncze źdźbła trawy.  Co chwila wkłada głowę aż po uszy do stojącej obok wielkiej puszki po oleju. Ani chwilę nie pozostaje w bezruchu. Wiem, że to wszystko jest objawem ogromnego lęku i stresu, w jakim znajduje się Sasanka.

Czym zawiniła Sasanka, że musi umrzeć w rzeźni? Kolejny raz urodziła martwego źrebaczka. Więc właściciel, wściekły że znowu nie udało się zarobić, sprzedał ją na rzeź.  

Kiedy handlarz zbliża do Sasanki, klaczka spogląda z lękiem w jego stronę. Jednak nie przyjmuje uległej postawy tylko odwraca się zadem i próbuje kopnąć. Ale handlarz pokazuje Sasance trzymany w ręku kij i szybko przywołuje ją do porządku. Szturcha klaczkę lekko kijem a wtedy Sasanka w końcu nieruchomieje. Jak gdyby wiedziała, co może się stać jeśli tego nie zrobi. Tylko wyraz jej oczu i przyspieszony oddech świadczą o tym, że lęk i stres nie minął.

Kiedy handlarz wychodzi z szopy, podchodzę do Sasanki. Mnie Sasanka nie próbuje kopnąć. Chyba wyczuwa, że nie mam złych zamiarów. A może po prostu boi się, że tak jak handlarz mam z sobą kij? Chcę pogłaskać  i trochę ją uspokoić, ale to niewykonalne. Sasanka znowu zaczyna się kręcić i dreptać, grzebać kopytkiem w ziemi i nerwowo wkładać głowę do puszki po oleju. Więc tylko mówię do niej uspokajająco przez pewien czas, ale nie wiem, czy to w jakiś sposób pomogło.

Handlarz chce dostać 1100 zł zaliczki i tylko pod tym warunkiem zgadza się poczekać kilka dni z wysłaniem jej do rzeźni. Jeśli chcemy ocalić Sasankę, musimy dać mu te pieniądze jeszcze dziś.

Przekaż darowiznę z hasłem sasanka na konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

Fundacja Razem Dla Zwierząt

Stare Polesie 25B 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

Ratuję Sasankę

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

SASANKA
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ