Mirabelek to przepiękny kucyk. Zapraszam do oglądania filmu

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

29 kwietnia

Zapraszam do oglądania filmu z Mirabelkiem. Ten piękny kucyk został uratowany dwa lata temu. Na początku był dzikusiem i nie chciał podchodzić do ludzi. Długo trwała jego socjalizacja ale teraz jest to przytulasek. Zobaczcie sami.

Drodzy Państwo, Mirabelek w końcu opuścił naszą drewnianą halę i skubie sobie trawkę na łące. To chyba znaczy, że poczuł się u nas pewniej i bezpieczniej. 

Chyba po raz pierwszy Mirabelek pozwolił mi się dotknąć i z własnej woli mnie powąchał. Bardzo się z tego cieszę. I mam nadzieję, że na zewnątrz spodoba mu się na tyle, że w końcu na dobre opuści halę i przeniesie się na łąkę.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie
Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

25 lipca 2023

Drodzy Państwo, prosiliście mnie o film z Mirabelkiem, więc oto i on 🙂

Mirabelek jest już u nas ponad miesiąc, ale rzadko go widujecie, ponieważ upodobał sobie naszą drewnianą halę i w niej spędza większość czasu. Prawie nie wychodzi na zewnątrz, chyba że po to, żeby pogonić jakieś inne kucyki. Widocznie tu czuje się najbezpieczniej. 

Poza tym Mirabelek jest nadal dość mocno wycofany i nieśmiały, unika bliższego kontaktu. Ale myślę, że to kwestia czasu aż poczuje się pewniej.

Dziękuję Wam bardzo za to, że Mirabelek żyje i może tu być z resztą kucyków i osiołków.

12 czerwca 2023

Drodzy Państwo, jesteście najlepsi na świecie!

Mirabelek żyje i jest już w Starym Polesiu a ja dziękuję każdemu, kto walczył razem ze mną do końca. Wiem, że nie zawsze jesteście w stanie pomóc finansowo. A jeśli możecie, często wymaga to z Waszej strony wyrzeczeń i poświęcenia. Dlatego tym bardziej jestem wdzięczny. I dziękuję również tym osobom, które po prostu dawały mi wsparcie i dopingowały do działania choć nie mogły już dorzucić żadnej finansowej cegiełki. Uwierzcie mi, to jest też ogromnie ważne i potrzebne. Myślę, że bez tego dopingu już kilkakrotnie po prostu bym się poddał.

Więc dzięki Wam wszystkim jest! Mirabelek, złoty kucyk, który już był w samochodzie mającym go zawieźć do rzeźni.

Cuda się zdarzają. I to co zrobiliście, to właśnie jeden z nich. 

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

10 czerwca 2023

Bardzo Wam wszystkim dziękuję za pomoc w ratowaniu tego małego kucyka. Bój o jego życie trwał cały tydzień. Wielu z Was do mnie dzwoniło i pisało, każdy pomagał na ile tylko mógł. Tylko dzięki Waszemu zaangażowaniu Mirabelek żyje. Może już jutro do nas przyjedzie i dołączy do stada kucyków.

Dziękuję jeszcze raz i życzę udanego i spokojnego weekendu.

Udało nam się zebrać więcej środków, więc przeznaczyliśmy je na transport i utrzymanie Mirabelka, oraz inne działania statutowe fundacji.

Marek Sotek

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

kwota do zebrania:

0 zł

Na podwórku handlarza stoi samochód z rzeźni. Trap jest otwarty. W samochodzie jest jeszcze pusto, widocznie dopiero zaczęli swój objazd po handlarzach i gospodarstwach.

A z jednej z obór właśnie wychodzi handlarz a za nim na linie drepcze mały bułany kucyk, którego w myślach od razu nazywam Mirabelkiem. Handlarz kieruje się prosto w stronę otwartego trapu samochodu.

Wiem, że muszę działać. I to szybko.

Podchodzę zatem do handlarza i zaczynam rozmowę.

– Ile panu dają za tego kucyka?

– Dużo nie dają, bo mały taki. To ile mogą dać? Dwa sześćset, co to za pieniądze?

Handlarz wyciąga z kieszeni na piersi zwitek banknotów i podsuwa mi go niemal pod nos – Widzisz pan, inflacja a oni cały czas ile płacili tyle płacą – dodał i splunął ze złością.

Czuję, że mróz przechodzi mi po plecach. Jak to, już zapłacili za niego?

A zapłacili, zapłacili. Póki nie zapłacą, konia nie wydaję.

Przez cały ten czas handlarz idzie w kierunku samochodu a Mirabelek drepcze za nim posłusznie, rozglądając się przerażonym wzrokiem dookoła. Wiem, że czasu jest coraz mniej. I że jeśli nie wymyślę czegoś w ciągu najbliżej minuty, będzie za późno. Mirabelek znajdzie się w samochodzie a potem zamknie się za nim klapa. I rzeźnicki samochód pojedzie dalej.

Niech pan zaczeka! – wołam za nim, choć nadal nie wiem, co mu zaproponuję. Postanawiam grać na zwłokę z nadzieją, że jakiś pomysł przyjdzie mi do głowy.

A jakbym panu dał więcej niż te 2600?

– Panie, on już zapłacony, o czym tu gadać – handlarz wzrusza ramionami. A potem zatrzymuje się przy samochodzie i zdejmuje Mirabelkowi kantar, zostawiając tylko samą linę. Mirabelek jest gotowy do załadunku.

A ja wiem, że nie mogę na to pozwolić. Że jeśli nic nie zrobię, będę miał potem długo przed oczami małego bułanego Mirabelka patrzącego z lękiem, jak zamyka się za nim trap.

Nie będę Wam opowiadać dalszych szczegółów tej historii. Nie było łatwo ani przyjemnie.

Najważniejsze jest, że ostatecznie dałem dwóm pracownikom rzeźni do podziału 550 zł przeznaczone na leki dla koni, a oni zgodzili się podrzeć podpisaną już umowę. I że handlarz oddał im gotówkę. I że zdezorientowany i wystraszony Mirabelek wrócił z powrotem do obory.

Życie Mirabelka kosztuje 3600 złotych. Już przelałem handlarzowi 2200 złotych. A do po piątku musimy uzbierać jeszcze 1400 złotych.

I że musimy zrobić wszystko, żeby zebrać te pieniądze. Wtedy Mirabelek będzie żył.

Przekaż darowiznę z hasłem MIRABELEK na konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

Fundacja Razem Dla Zwierząt

Stare Polesie 25B 05-155 Leoncin

NUMER KONta DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

Ratuję Mirabelka

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

MIRABELEK
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Dawno nie było filmu z Lucynką, więc dziś ciocia Ola opowie Wam, co u niej słychać.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

25 kwietnia 2025

Bardzo dawno nie mieliśmy filmiku z Lucynką, więc dziś opowie Wam o niej ciocia Ola.

Ostatnio Lucynka była chora i musiała brać antybiotyk, dlatego możecie ją zobaczyć w stajni. Ale już wszystko jest z nią dobrze i pewnie jutro pójdzie znowu do stada.

Lucynka to przemiła kucka i bardzo lubi kontakt z ludźmi. A jeśli ktoś z Was chciałby dać jej dom, to Lucynka jest do adopcji!

13 lutego 2024

Lucynka jest już u nas! Jest bardzo miła, tak że mogę ją prowadzać bez uwiązu. Ma piękne puszyste futerko. Niestety kopytka wymagają dużej korekty, ale myślę że pan kowal sobie z nimi szybko poradzi.

Nagrałem dla Was filmik z pierwszego wypuszczenia Lucynki do stada kucyków 🙂

Udało nam się zebrać więcej środków, więc przeznaczyliśmy je na transport i utrzymanie Lucynki, oraz inne działania statutowe fundacji.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

kwota, którą musimy dziś zebrać:

0 zł

Nie wiem, dlaczego handlarz schował przede mną maleńką Lucynkę. Tylko cudem usłyszałem cichuteńkie rżenie dochodzące z zamkniętej szopy. Gdy do niej wszedłem, z ciemności wyłoniła się słodka, ruda dziewczynka. Najpierw spojrzała mi głęboko w oczy, z nadzieją, że ją zabiorę z tego strasznego miejsca. Wysunęła pyszczek w moją stronę, a ja dotknąłem jej miękkich chrap. Serce mi się ścisnęło, ale nic więcej nie mogłem wtedy zrobić. Gdy wychodziłem, jeszcze raz cichuteńko zarżała, a ja zacisnąłem zęby i wyszedłem z szopy.

Życie Lucynki kosztuje 3500 złotych. Dziś koniec zbiórki. Musimy ją uratować

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Przekaż darowiznę z hasłem LUCYNKA NA konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

bLIK: 535 501 501 

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

Fundacja Razem Dla Zwierząt
Nowy Wilków 37A 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

RATUJĘ LUCYNKĄ

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

LUCYNKA
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Dziś ciocia Ola zaprasza Was na wizytę u naszych staruszków.

23 kwietnia 2025

Dziś ciocia Ola zaprasza Was na wizytę u naszych staruszków. 

Pamiętacie Dziadzia? Dziadzio przyjechał do nas straszliwie wychudzony. Potem przez pewien czas był w tak złym stanie, że mimo wszelkich wysiłków, najlepszych pasz, witamin i tak dalej wydawało się nam wszystkim, że niedługo Dziadzio pożegna się z nami.

Ale w końcu Dziadzio zrobił nam niespodziankę! Utył, nabrał sił i w ogóle wygląda jakby ubyło mu lat. Niech nam żyje Dziadzio jak najdłużej!

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie
Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

26 sierpnia 2024

Jakiś czas temu bardzo martwiliśmy się o Dziadzia. Był strasznie chudy i mimo że karmiliśmy go najlepiej jak tylko można, wcale nie przybierał na wadze. A ponieważ Dziadzio ma już swoje lata, myśleliśmy, że pewnie niedługo odejdzie…

Ale od pewnego czasu jest coraz lepiej. Dziadzio ładnie przybiera na wadze. Poprawiły się też wyniki jego badań krwi.

A zresztą ciocia Ola wszystko Wam opowie 🙂

27 maja 2024

Chyba rzeczywiście trzymaliście kciuki za Dziadzia. Zobaczcie – utył, nabrał energii i generalnie wygląda dużo lepiej. Wypuściliśmy go na łąkę, na której jest najwięcej trawy i teraz spędza czas razem z fryzkami staruszkami Olą i Jolą.

Również Ola bardzo ładnie przytyła i wygląda zupełnie dobrze. Tylko Jola nadal jest chudziutka. Ale może jeszcze się poprawi, zobaczymy 🙂

Dziękuję Wam za życie tych końskich staruszków. Dzięki Wam przynajmniej końcówkę swojego życia spędzą w godnych warunkach i mając wszystko, czego koniom potrzeba do szczęścia!

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie
Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

2 maja

Dziadzio jest u nas od połowy lutego. Kiedy przyjechał do nas, był chudy i wyglądał mizernie. Myśleliśmy, że to wynik niewłaściwej opieki i niedostatecznego karmienia.  Uznaliśmy, że wystarczy Dziadziowi dać dobre pasze, takie specjalne dla starszych koni, a zrobi się okrąglutki jak reszta naszych zwierzaków.

Niestety tak się nie stało. Dziadzio nie tylko nie przytył, ale mimo wszystkich naszych wysiłków jeszcze schudł. Ma apetyt, dostaje najlepsze pasze. Czasami bierzemy go do stajni, żeby dopilnować tego ile zjada. Wielokrotnie oglądała go pani doktor. I to ona w końcu powiedziała nam, że Dziadzio prawdopodobnie ma raka, i że to jest przyczyna jego chudnięcia. Natomiast Dziadzio jest w tym wieku, że żadna operacja w jego przypadku nie wchodzi już w grę. 

Trzymajcie kciuki za Dziadzia.

15 lutego 2024

Przyjechał do nas Dziadzio, czyli uratowany przez Was koński staruszek. Na razie jest bardzo wystraszony, nie dał do siebie podejść. Na razie trzyma się też trochę dalej od innych koni, choć podjął już próbę dopchnięcia się do paśnika z sianem.

Dziadzio potrzebuje czasu, żeby się przekonać, że tu jest bezpieczny. I na pewno nadal tęskni za swoimi właścicielami. Ale myślę, że jeszcze trochę i Dziadzio będzie chodził za mną po łące i wpychał się przed kamerę jak inne zwierzaki.

Dziękuję Wam za cały wysiłek, jaki włożyliście w uratowanie tego staruszka, czy to pomagając finansowo, czy rozsyłając zbiórkę do swoich znajomych. Dziękuję!

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

12 lutego

Drodzy Przyjaciele, dziękuję Wam z całego serca. Wczoraj udało nam się zebrać całą potrzebną kwotę i Dziadzio jest bezpieczny! Dam Wa znać jak tylko do mnie przyjedzie. Udało nam się zebrać więcej środków, więc przeznaczyliśmy je na transport i utrzymanie Dziadzia, oraz inne działania statutowe fundacji. Jeszcze raz dziękuję za wszystko.

Marek Sotek

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

Kwota, którą musimy dziś zebrać:

1200 zł

Jechałem do handarza z gotówką w kieszeni, szczęśliwy że zebraliśmy pieniądze na ratunek dla Misia i jego mamy. Miałem w planie zapłacić za uratowaną rodzinkę i ustalić z handlarzem, kiedy mogę przysłać po nich transport. A potem – w końcu! – miałem mieć spokojny weekend. Ale życie napisało inny scenariusz.

W bramie wjazdowej handlarza minąłem się z wyjeżdżającym samochodem z przyczepą. A na podwórzu zobaczyłem scenę, jaką widziałem już nie raz, ale zawsze rozdziera mi serce. 

Siwy, bialusieńki koński dziadzio, trzymany na uwięzi przez handlarza. Przerażony, nie rozumie, gdzie trafił i dlaczego. 

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Woła tych, którzy go tu zostawili i pojechali, tak głośno jak potrafi. Oni nie wrócą, ja to wiem i wy to wiecie. Ale Dziadzio tego nie wie. Nie jest człowiekiem i w jego zwierzęcym sercu nie ma miejsca na zdradę, na zapomnienie przyjaciół, na okrucieństwo. Dlatego Dziadzio woła, woła bardzo głośno i ma nadzieję, że go usłyszą. I wtedy na pewno wrócą. Przecież są jego przyjaciółmi i opiekunami, prawda?

Właśnie skończyliśmy dwie trudne zbiórki. Chciałem dać Wam i sobie odpocząć. Ale nie zostawię Dziadzia, tego końskiego staruszka, na pewną śmierć w rzeźni. Nie mogę. Życie Dziadzia kosztuje aż 7000 złotych. Całe szczęście możemy za nie zapłacić w ratach. Do tej pory uzbieraliśmy już 5800 złotych, a dziś musimy wpłacić resztę pieniędzy. Proszę o pomoc. Marek Sotek

Przekaż darowiznę z hasłem DZIAdzio na konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

Fundacja Razem Dla Zwierząt

Stare Polesie 25B 05-155 Leoncin

 

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

RATUJĘ DZIADZIA

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

DZIADZIO
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Wygląda na to, że Szymuś czuje się u nas dobrze. Chodzi już po padoku razem z innymi kucykami.

17 kwietnia 2025

Szymuś jest już u nas. Chodzi sobie po padoku z innymi kucykami. Wygląda na to, że czuje się u nas dobrze. Ale gdyby nie Wy, Szymusia nie byłoby już na świecie.

Dziękuję za Wasze wielkie serca i za to, że te biedne zwierzaki zawsze mogą na Was liczyć.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

16 kwietnia

Wczoraj wydarzył się prawdziwy cud. Szymuś został uratowany przed czasem. A nawet nazbierał sobie pieniążków na transport, kowala i marchewki dla wszystkich zwierzaków w stajni. Jesteście wspaniali. Już nawet brakuje mi słów, jak dziękować. Nawet handlarz się zdziwił, że tak szybko dostał przelew. Już załatwiam transport dla Szymusia. Jak tylko przyjedzie, to nagram z nim film. A Was zapraszam w gości do Szymusia 3 maja. Zobaczycie jaki ładny jest ten źrebaczek. Jeszcze raz dziękuję. Marek Sotek

15 kwietnia

Szymuś to jeszcze dziecko. Handlarz pokazał mi jego paszport z datą urodzenia 7 kwietnia zeszłego roku. Czyli tydzień temu miał pierwsze urodziny. Teraz jest czyszczenie obór i jutro w południe ten źrebak pojedzie do rzeźni. Ostatnie transporty właśnie odjeżdżają. Handlarz nie zgadza się na żadne zaliczki ani negocjacje. 3300 złotych płatne jutro do południa albo koniec. Nie wiadomo, co się stało z jego mamusią, ale Szymuś cały czas rozgląda się wokół, jakby kogoś szukał. Handlarz oczywiście nic nie chce powiedzieć. Chyba nie damy rady uratować tego źrebaczka, bo czasu jest zbyt mało. Marek Sotek

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

Brakująca kwota:

0 zł

Przekaż darowiznę z hasłem SZYMUŚ NA konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

bLIK: 535 501 501 

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

Fundacja Razem Dla Zwierząt
Nowy Wilków 37A 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

RATUJĘ SZYMUSIA

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

SZYMUŚ
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ
Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Bibułka razem z Calineczką mieszka na padoku dla uciekinierów. Niestety nadal nam nie zaufała

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

11 kwietnia 2025

Dzisiaj Ciocia Ola przychodzi do Was z filmikiem o Bibułce. Kucka mieszka na specjalnym padoku dla uciekinierów, razem z Calineczką. Obie dziewczyny niespecjalnie przejmują się pastuchem więc mamy dla nich specjalne, osiatkowane ogrodzenie.

Jak zobaczycie na filmie, Bibułka niestety nadal nie czuje się pewnie w naszej obecności. Pracujemy nad jej zaufaniem, ale widzimy, że przed nami jeszcze długa droga.

30 stycznia 2025

Uratowana przez Was kucka Bibułka jest u nas już dobrych parę dni. Trafiła na razie na padok dla naszych łobuziaków razem z Bolusiem i Przemusiem. Trochę z nimi bryka i zdarzają się też kopniaki, ale wszystkie trzy kucyki są podobnych gabarytów więc myślę, że się dogadają i nikt nie ucierpi 😉

Niestety nie udało mi się złapać jej do filmu, więc obejrzyjcie ją jak sobie bryka z Przemusiem.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

20 grudnia

Ta maleńka klaczka już dziś do nas przyjedzie. Kolejne serduszko uratowane. Bibułka spędzi spokojne święta z reszta zwierzaków. Udało nam się zebrać więcej środków, więc przeznaczyliśmy je na transport i utrzymanie Bibułki, oraz inne działania statutowe fundacji.  Bardzo Wam dziękuję za pomoc i pozdrawiam serdecznie. Marek Sotek

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

kwota, którą musimy dziś zebrać:

0 zł

Nie da do siebie podejść – uprzedził mnie handlarz, zanim jeszcze weszliśmy do środka.

Miał rację. Bibułka odskoczyła na całą długość trzymającej ją liny, kiedy tylko nas zobaczyła. W jej czarnych, błyszczących oczach był graniczący z paniką lęk. Nie podchodziłem bliżej, bo przerażony koń może zrobić sobie krzywdę, szarpiąc się gwałtownie na uwięzi. Przyglądałem się jej tylko stojąc przy samym wejściu.

Żal było patrzeć na tą małą, trzęsąca się ze strachu klaczkę. Musiała mieć bardzo złe doświadczenia z człowiekiem. Albo może była trzymana gdzieś w zamknięciu i wcale nie miała kontaktu z ludźmi aż do momentu, kiedy ktoś postanowił sprzedać to niewinne stworzenie handlarzowi koni rzeźnych.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Powiedziałem handlarzowi, że może iść do domu a ja zostanę jeszcze trochę z Bibułką. Kiedy wyszedł, po prostu stanąłem bez ruchu i czekałem, aż Bibułka przyzwyczai się do mojej obecności i zobaczy, że nic złego się nie dzieje. Po dłuższym czasie rzeczywiście zaczęła się jakby trochę uspokajać. Lina, którą była przywiązana, nie była już tak bardzo napięta. Bibułka spoglądała w moją stronę już nie tylko ze strachem, ale też z odrobiną ciekawości. Wtedy bardzo powoli, krok po kroku, zacząłem zmniejszać dzielący nas dystans na tyle, na ile klaczka to akceptowała.

Ostatecznie udało mi się stanąć całkiem blisko niej. Nie pozwoliła mi się dotknąć, ale wiem, że to tylko kwestia czasu, żeby zdobyć jej zaufanie. Oczywiście jeśli uda nam się ją ocalić. Jeśli nie, Bibułka pojedzie jutro prosto do rzeźni. A tam zrozumie, że miała rację, tak strasznie bojąc się ludzi.

Bardzo Was proszę o pomoc dla małej, przerażonej Bibułki.

Przekaż darowiznę z hasłem BIBUŁKA NA konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

bLIK: 535 501 501 

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

Fundacja Razem Dla Zwierząt
Nowy Wilków 37A 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

RATUJĘ BIBUŁKĘ

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

BIBUŁKA
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Lila i jej mama Landrynka mieszkają w naszym kucykowym przedszkolu.

9 kwietnia 2025

To jest Lila i jej mama Landrynka. Oczko Lili jest już całkiem zdrowe. Tylko kilka blizn przypomina, w jak złym stanie było wcześniej. 

Lila i Landrynka mieszkają na razie w naszym kucykowym przedszkolu. A dzięki Wam są już bezpieczne i nikt ich stąd nie zabierze.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

28 marca

Bardzo Wam wszystkim dziękuję za pomoc w ratowaniu Lili i jej mamy Landrynki. Wczoraj wieczorem pieniądze wysłałem do handlarza. I już od dziś te dwie klaczki będą sobie spokojnie mieszkały wśród innych kucyków. Tak więc, wszystko skończyło się dobrze. Najpierw udało się je wyleczyć, a stan był bardzo zły, spędziły tydzień w szpitalu. A teraz dzięki Waszemu wspaniałemu wsparciu spłaciliśmy dług u handlarza. A nawet zostały jeszcze pieniądze na zapłatę za ich pobyt w szpitalu. Jeszcze raz dziękuję i zapraszam w gości w następną sobotę. Marek Sotek

27 marca

Wczoraj cały dzień handlarz do mnie wydzwaniał i groził, że jeżeli się z nim nie rozliczę, to przyjedzie po małą Lilę i jej mamę. Prawdę mówiąc, dopóki nie zapłacę i nie podpiszę umowy, to on jest właścicielem i może przyjść z policją odebrać konie. Teraz mała Lila czuje się coraz lepiej, oczko się zagoiło. Obydwie mają dobry apetyt. Nie ma nawet takiej opcji, żebym je oddał. Ale nie chcę się przy płocie szarpać z handlarzem i policją. Zwierzęta się będą stresowały a sąsiedzi sobie niewiadomo co pomyślą. Wczoraj ubłagałem jednego znajomego i wpłacił 1000 złotych, inne osoby też pomogły. 450 złotych brakuje. Chciałbym przesłać te pieniądze handlarzowi i niech sobie dziewczyny żyją spokojnie u nas w ośrodku. Jeżeli macie taką możliwość, to bardzo proszę o pomoc dla Lili i jej mamy. Marek Sotek

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

kwota, którą musimy zebrać:

0 zł

Lilę i Landrynkę zobaczyłem u handlarza jakieś dwa tygodnie temu. I od razu wiedziałem, że ich zdrowie i życie jest w ogromnym niebezpieczeństwie. Mama i córka wyglądały strasznie, z trudem oddychały a z ich nosków ciekła ropa. Obydwie były osowiałe i nie chciały jeść ani pić, a u małej Lili oko było dziwnie napuchnięte. Wiedziałem, że jeżeli je tu zostawię, zrobię klasyczną zbiórkę z zaliczką i ratami, to te dwie klaczki mogą niedoczekać do jej końca i umrzeć. Nie mogłem ryzykować.

Po prostu zamówiłem transport i tego samego dnia zabrałem tą rodzinkę. Handlarz się awanturował, ale postraszyłem go weterynarzem powiatowym i policją, to się uspokoił. Przez pierwsze dwa dni ciocia Ola z panią weterynarz próbowały u nas w ośrodku leczyć Lilę i Landrynkę, ale ich stan był na tyle poważny, że postanowiliśmy przewieźć je do szpitala. Mama i córeczka spędziły tam około tygodnia.  Całe szczęście udało się je odratować i już są u nas w ośrodku. Czują się dużo lepiej. Ciocia Ola Wam wszystko opowie w filmiku. Handlarz od dwóch tygodni wydzwania do mnie i żąda zapłaty. Konie są jego własnością i może je w każdej chwili odebrać. Obiecałem, że dziś przeleję 1000 złotych, a resztę do końca tygodnia. Bardzo Was proszę o pomoc w uzbieraniu tych pieniędzy. Marek Sotek

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Przekaż darowiznę z hasłem Lila i Landrynka NA konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

bLIK: 535 501 501 

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

Fundacja Razem Dla Zwierząt
Nowy Wilków 37A 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

RATUJĘ Lilę i Landrynkę

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

LILA
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Nasze zwierzaki dziękują za pomoc w zakupie nowego poidła.

9 kwietnia

Dziadzio i inne zwierzaki bardzo Wam dziękują za pieniądze na zakup nowego poidła. Bardzo nam się przyda na tym małym panoczku przed stajnią. Nie trzeba będzie stawiać kastr i wiaderek, które te łobuziaki przewracają. A w zimę woda w poidle będzie podgrzewana i nie będzie zamarzać. Zaraz zamówię to poidło. A po majówce przyjdzie hydraulik i je zamontuje. Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam serdecznie. Marek Sotek

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

Potrzebna kwota:

0 zł

Tym razem przychodzę do Was z trochę inną prośbą o pomoc. Jak pewnie widzieliście na wielu filmikach i dniach otwartych, nasze zwierzaki na padokach mają specjalne poidła, które bardzo dobrze nam się sprawdzają.

To nie są zwykłe poidła – one same dopompowują i podgrzewają wodę. Dzięki temu ani my, ani zwierzaki nie musimy się martwić, że wody zabraknie albo że zamarznie! Jest to bardzo ważne, bo nasi podopieczni to prawdziwe urwisy i potrafią nawet wejść do zwykłego kastra na wodę i go połamać! Jest to też bardzo ważne zimą, kiedy panują ujemne temperatury, nasze zwierzaki mogą cieszyć się ciepłą wodą do picia nawet w nocy.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Wszędzie mamy już zamontowane te poidła, oprócz jednego padoczku, na którym aktualnie stoją trzy ośliczki, które chwilowo potrzebują specjalnej opieki.

Bardzo nam go tam brakuje, dlatego chciałem Was poprosić o pomoc w jego zakupie. Jedno takie poidło kosztuje 2600 złotych (link do poidła – https://allegro.pl/oferta/poidlo-podg… ). Jest to duża kwota, ale jak każdy wpłaci nawet po kilka złotych to się uda. Nie musimy też zebrać całej kwoty jednego dnia, bo zbiórka może trwać i tydzień lub miesiąc, a jak się uzbiera to wtedy zamówimy i zamontujemy poidło. 

Z góry razem ze wszystkimi zwierzakami dziękujemy za pomoc!

Przekaż darowiznę z hasłem POIDŁO NA konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

bLIK: 535 501 501 

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

Fundacja Razem Dla Zwierząt
Nowy Wilków 37A 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

POMAGAM KUPIĆ POIDŁO

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

POIDŁA
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Karaluszek uratowany. Już dziś w nocy do nas przyjedzie

7 kwietnia 2025

Karaluszek przyjechał do nas tuż przed dniem otwartym i jeśli byliście u nas w sobotę, mogliście już go poznać. 

Przesyłam Wam filmik nagrany tuż po przyjeździe Karaluszka. Wtedy był jeszcze mocno wystraszony, ale teraz jest już trochę lepiej. Ten biedak jest bardzo wychudzony, jeszcze trochę czasu minie, zanim dojdzie do siebie. Ale najważniejsze, że jest już bezpieczny. Bardzo Wam dziękuję za uratowanie tego biednego konika.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

4 kwietnia

Wspaniale zaczyna się ten weekend. W ekspresowym tempie uratowaliście Karaluszka. Ten biedaczek już dziś w nocy do nas przyjedzie. A kto jutro pojawi się na dniu otwartym, będzie miał przyjemność pokarmić go marchewkami. Udało nam się zebrać więcej środków, więc przeznaczyliśmy je na transport i utrzymanie Karaluszka, oraz inne działania statutowe fundacji. Bardzo Wam wszystkim dziękuję. Marek Sotek

3 kwietnia

Karaluszek to obraz nędzy i rozpaczy. Stary, wyniszczony przez lata ciężkiej pracy wałach, który dziwnie buja się na nogach. Sierść odchodzi mu płatami a grzywa i ogon z kołtunami nie do rozczesania. Próbuję temu biedakowi dać marchewkę, ale on dziwnie memle i nie potrafi jej wziąć do pyszczka. Dawno nie widziałem takiego wraku końskiego. Handlarz mówi, że trzymali go w chlewie ze świniami i próbowali odpaść na rzeź. Ale się nie udało, bo chyba chory i coś ma z pyskiem. Karaluszek patrzy się na mnie smutnymi oczkami, w których widzę lata bicia, głodzenia i pracy do utraty tchu. Nikt nigdy pewnie go nie przytulił, ani pogłaskał, bo uchyla się przed ręką. Już jutro skończy się gehenna Karaluszka, bo zarzucą mu worek na głowę i zabiją. Chyba, że uda się nam zebrać 1000 złotych zaliczki. Ale to nie będzie łatwe, bo to stary wyniszczony wałach, który nie zwraca na siebie uwagi. Marek Sotek

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

kwota, którą musimy dziś zebrać:

0 zł

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Przekaż darowiznę z hasłem KARALUSZEK NA konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

bLIK: 535 501 501 

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

Fundacja Razem Dla Zwierząt
Nowy Wilków 37A 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

RATUJĘ KARALUSZKA

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

KARALUSZEK
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Frytka razem z Kalarepką i Janinką przeniosły się na wybieg dla staruszków

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

14 kwietnia 2025

Dzisiaj zapraszam Was na film z naszego wybiegu dla staruszków. Ciocia Ola opowie Wam jak się mają Janinka, Kalarepka i Frytka i w kim tym razem zakochał się Dziadzio. Zobaczycie też małą Cytrynkę i jej mamę Cynkę

Razem z naszymi zwierzakami życzymy Wam miłego poniedziałku! 😊

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie
Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

31 marca 2025

Kalarepka, Frytka i Janinka wieczorową porą 😊
Te trzy ośliczki ze względu na swoje zdrowie i niskie temperatury w nocy ostatni miesiąc spędziły w stajni. Tam razem z Ciocią Olą dbaliśmy aby poczuły się jak najlepiej i żeby Janinka nabrała trochę tłuszczyku. Na szczęście powoli się ociepla, więc wszystkie trzy ośliczki wyprowadziliśmy na osobny padoczek. Widzę, że im się tu podoba i od przyjazdu do nas bardzo się oswoiły. Gdy do nich przyszedłem nie odstępowały mnie na krok! Dziękuję Wam za uratowanie im życia. To dzięki Wam to wszystko jest możliwe!

3 marca 2025

To jest Fryteczka! Jest u nas już parę dni. Na razie mieszka w stajni, ale niedługo wypuszczę ją już do stada, może nawet przed dniem otwartym. Na razie Frytka nie jest tak na 100% pewna, czy może mi zaufać. Ale pozwala się głaskać i na pewno niedługo już będzie sama do nas podchodzić. 

Dziękuję Wam jeszcze raz za ocalenie tej ośliczki – staruszki. 

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

28 lutego. 

Udało się, Fryteczka jest bezpieczna! Dziękuję Wam z całego serca. Postaram się jak najszybciej przywieźć ją do nas i oczywiście obiecuję nagrać dla Was filmik z tą staruszką. Jeszcze raz dziękuję! 

Udało nam się zebrać więcej środków, więc przeznaczyliśmy je na transport i utrzymanie Frytki, oraz inne działania statutowe fundacji.

Marek Sotek

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

Dzisiaj musimy zebrać:

0 zł

Frytka nie koncentruje spojrzenia w jednym punkcie a jej oczy są zamglone, mętne. Wygląda, jakby była głęboko zamyślona i nie zwracała uwagi na otoczenie. Ale przypuszczam raczej, że ta wiekowa ośliczka niedowidzi, albo może całkiem już straciła wzrok. Tym bardziej, że kiedy podchodzę, Frytka strzyże uszami, nasłuchuje moich kroków, ale nie spogląda w moim kierunku.

Ośliczka pozwala pogłaskać się po szyi, podrapać za uszami. Widzę, że sprawia jej to przyjemność i cieszy się, że do niej przyszedłem. Obwąchuje mnie dokładnie. Tak, Fryteczka lubi ludzi i im ufa. Zazwyczaj zwierzęta przywiezione tu, do handlarza koni rzeźnych, są skrajnie przerażone. Ale Frytka wygląda tylko na lekko zaniepokojoną. Pewnie wierzy, że skoro opiekunowie ją tu przywieźli, to na pewno wszystko będzie dobrze, choć to miejsce jest dziwne, nieznane i niepokojące. Bidulka, nie ma pojęcia, że to tak nie działa. Nigdy nie przyszłoby do jej szarej, niewinnej główki, że ludzie mogli się jej po prostu pozbyć. I to skazując ją na śmierć. Samotną, okrutną i poniżającą śmierć w rzeźni.

Nie tak powinny wyglądać ostatnie chwile życia Frytki. Kiedy przyjdzie jej czas, powinna odejść spokojnie i bez bólu, otoczona innymi osiołkami i kochającymi ją ludźmi.

Na jutro umówiony jest transport do rzeźni i Frytka ma nim pojechać w swoją ostatnią drogę. Jeśli zbierzemy dziś i wpłacimy handlarzowi 500 zł zaliczki, odwoła transport i poczeka na resztę pieniędzy. Bardzo Was proszę o pomoc dla Frytki.

Przekaż darowiznę z hasłem FRYTKA NA konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

bLIK: 535 501 501 

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

Fundacja Razem Dla Zwierząt
Nowy Wilków 37A 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

RATUJĘ FRYTKĘ

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

FRYTKA
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Kalarepka razem z Frytką i Janinką przeniosły się na wybieg dla staruszków

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

14 kwietnia 2025

Dzisiaj zapraszam Was na film z naszego wybiegu dla staruszków. Ciocia Ola opowie Wam jak się mają Janinka, Kalarepka i Frytka i w kim tym razem zakochał się Dziadzio. Zobaczycie też małą Cytrynkę i jej mamę Cynkę

Razem z naszymi zwierzakami życzymy Wam miłego poniedziałku! 😊

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie
Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

31 marca 2025

Kalarepka, Frytka i Janinka wieczorową porą 😊
Te trzy ośliczki ze względu na swoje zdrowie i niskie temperatury w nocy ostatni miesiąc spędziły w stajni. Tam razem z Ciocią Olą dbaliśmy aby poczuły się jak najlepiej i żeby Janinka nabrała trochę tłuszczyku. Na szczęście powoli się ociepla, więc wszystkie trzy ośliczki wyprowadziliśmy na osobny padoczek. Widzę, że im się tu podoba i od przyjazdu do nas bardzo się oswoiły. Gdy do nich przyszedłem nie odstępowały mnie na krok! Dziękuję Wam za uratowanie im życia. To dzięki Wam to wszystko jest możliwe!

16 lutego

Kalarepka zamieszkała razem z Janinką w stajni. Ciocia Ola musi je odpaść, bo wyglądają bardzo słabo, zwłaszcza Janinka. Kalarepka to bardzo mila ośliczka, sama podchodzi i trąca noskiem. Napewno będzie bardzo lubiana przez gości na dniu otwartym Bo jest mała i słodka. Ale pod futerkiem ma same kości i dlatego będzie mieszkała jakiś czas w stajni i jadła smakołyki. Jeszcze raz dziękuję za uratowanie tej bidulki.

Udało nam się zebrać więcej środków, więc przeznaczyliśmy je na transport i utrzymanie Kalarepki, oraz inne działania statutowe fundacji.

Marek Sotek

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

5 lutego

Kalarepka stoi uwiązana do jakiejś maszyny a maleńką mordkę ma zawiązaną sznurkiem do snopowiązałki. Ponoć całymi dniami ryczy. Pewnie za swoją rodziną, która przedwczoraj pojechała do rzeźni. Handlarz mówi, że nawet kijami nie mogli ich rozdzielić, tak się broniły. Cztery już nie żyją. Kalarepka jest taka chuda, że mało by zapłacili na skupie. Więc handlarz, żeby więcej dostać, postanowił ją „wcisnąć” do jakiejś fundacji. I zadzwonił do mnie. Widać po tym maleństwie, ze rozgląda się za swoimi i próbuje otworzyć mordkę, żeby ich zawołać. Handlarz mówi, że nie potrzebnie ją zostawił, bo strasznie ryczy. Mówi, że rozwiązuje jej mordkę do picia i jedzenia. Ale nie wierzę z żadne jego słowo. Dziś wieczorem muszę mu przelać 700 złotych zaliczki i proszę Was o pomoc. Marek Sotek

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

kwota, którą musimy dziś zebrać:

0 zł

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Przekaż darowiznę z hasłem KaLAREPKA NA konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

bLIK: 535 501 501 

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

Fundacja Razem Dla Zwierząt
Nowy Wilków 37A 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

Pomagam KaLAREPCE

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

KALAREPKA
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ