Bałwanek przyjechał do nas zaraz po Świętach. Powoli nabiera do mnie zaufania.

3 stycznia 2025

Uratowany przez Was Bałwanek przyjechał do nas tuż po Świętach. Ten nagrałem dla Was już kilka dni temu. 

Walka o życie Bałwanka była trudna ale najważniejsze, że wszystko się dobrze skończyło. Bałwanek jest jeszcze trochę nieufny, ale już pozwala do siebie coraz bliżej podchodzić. Pewnie po dniu otwartym, kiedy nakarmicie go marchewkami, zrozumie że nie ma się tu czego obawiać.

Bardzo Wam dziękuję, że mimo Świąt znaleźliście miejsce dla Bałwanka w Waszych sercach i uratowaliście go przed rzeźnią. Dziękuję w imieniu Bałwanka i moim.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

28 grudnia 2024
Udało się! Zebraliśmy potrzebne pieniądze i już wczoraj wieczorem Bałwanek do mnie przyjechał. Sytuacja była bardzo trudna, ale na szczęście wszystko się udało i ten mały, biały kucyk jest już bezpieczny w naszym ośrodku. Dziękuję z całego serca każdemu kto pomógł temu biedaczkowi. Podarowaliście mu na święta najpiękniejszy prezent – życie. Udało nam się zebrać więcej środków, więc przeznaczyliśmy je na transport i utrzymanie Bałwanka, oraz inne działania statutowe fundacji. 
Marek Sotek

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

kwota, którą musimy dziś zebrać:

0 zł

Bałwanek to mały, biały, wystraszony kucyk, którego ktoś tuż przed Wigilią sprzedał handlarzowi koni rzeźnych. I kiedy my wszyscy szykujemy się do Świąt, biedny Bałwanek czeka na transport do rzeźni. 

Ostatni transport przed Świętami jest w Wigilię z samego rana. I tym transportem ma jechać Bałwanek, bo handlarz nie chce zostać ze zwierzętami na święta. Mówi, że chce mieć trochę spokoju. Na szczęście udało mi się go uprosić, że jeśli przywiozę mu jutro zaliczkę, da mi czas na zebranie reszty pieniędzy i przetrzyma Bałwanka jeszcze parę dni. To ostatnia szansa! Bardzo, bardzo proszę o pomoc. 

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Przekaż darowiznę z hasłem BAŁWANEK NA konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

bLIK: 535 501 501 

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

Fundacja Razem Dla Zwierząt
Nowy Wilków 37A 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

RATUJĘ BAŁWANKA

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

BAŁWANEK
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Pan kowal odwiedził nasze zwierzęta – te, które wymagają szczególnej troski o kopytka i całe nóżki.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

31 grudnia 2024

Ostatnio odwiedził nas pan kowal. Zajął się przede wszystkim tymi zwierzętami, które mają szczególnie potrzeby jeśli chodzi o ich kopytka. Są to wszystkie poochwatowe kucyki, do których zalicza się Henia a także kucyki i osiołki z różnego rodzaju przykurczami czy – tak jak Cappuccino – w trakcie leczenia.

Ciocia Ola jest naszą specjalistką od leczenia zwierzaków i ona opowie Wam więcej 🙂 Oddaję zatem głos Cioci Oli.

 

21 luty 2024

Część druga wczorajszego filmiku nagranego przez ciocię Olę. Z rozpędu wczoraj wstawiłem tylko jedną część. Dziękuje bardzo za Waszą spostrzegawczość i zachęcam do posłuchania co słychać u naszej kucki Heni 😊

 

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie
Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Pamiętacie jeszcze Henię? Malutką, zmarzniętą, przysypaną śniegiem i czekającą na odwiezienie do rzeźni kuckę?

Teraz Henia to zupełnie inny kucyk. Mimo ochwatu i trudności w poruszaniu się jest uśmiechnięta i zadowolona z życia. Chyba przyzwyczaiła się już do tego, że nie biega tak jak inne kucyki. Regularnie przyjeżdża do niej kowal i pracuje nad jej kopytami, które są zniekształcone przez ochwat. Teraz Henia chodzi już troszkę lepiej, ale raczej już nigdy jej nogi nie będą w pełni zdrowe.

Najważniejsze, że Henia jest szczęśliwa. Dzięki Wam!

Uratowana dzięki Waszej pomocy Henia jest już u mnie. Bardzo miła i przyjazna z niej dziewczyna. Takie kucyki bardzo lubię. Taki trochę pies, trochę koń, idealny do towarzystwa.

Niestety Henia ma chore kopytka po ochwacie i porusza się z trudnością. Ale dziś będzie u nas weterynarz, zrobi jej rendgen tych kopyt i zaleci leczenie. Na pewno kowal będzie miał z nią dużo pracy. Ale już mieliśmy tu gorsze przypadki, które teraz biegają po łące;)

Jeszcze raz dziękuję za pomoc w jej uratowaniu. Tylko dzięki Wam Henia żyje i szuka marchewek po stajni.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Drodzy Państwo,
dzięki wsparciu dużą kwotą przez jednego z darczyńców Henię udało się uratować przed czasem. I bardzo dobrze, bo ta kruszynka bardzo dużo przeszła i należy się jej spokój. Dziękuję Wam wszystkim za zaangażowanie w ratowanie Heni i pozdrawiam.

Udało nam się zebrać więcej środków, więc przeznaczyliśmy je na transport i utrzymanie Heni, oraz inne działania statutowe fundacji.

Marek Sotek

tel 502 064 387

NA WPŁATĘ ZALICZKI POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

WCIĄŻ BRAKUJE NAM:

0 zł

Henia z przerażeniem spogląda na spracowany bat oparty o rzeźnicki samochód. Takim samym wzrokiem śledzi też każdy krok handlarza, ale prawie się nie rusza. Obserwuję ją przez chwilę, biały śnieg opada na nią z nieba, po chwili wiem, dlaczego się nie szarpie, nie ucieka. Bo gdy musi przejść, kuśtyka na trzech nogach, czwartą nie opiera o ziemie. Podobno tu, przy tym pieńku uwiązana stoi od rana, dlatego tyle śniegu ma na sierści. Nie wiem, czy to prawda i czy nie, że stoi tak kolejny dzień, bo widać, że poznała jakie zasady panują w tym obrzydliwym miejscu. A może tam, gdzie była wcześniej też mieli bat do koni? Nie wiem, wiem tylko, że biedna, malutka Henia została sprzedana do rzeźnika, bo urodziła martwego źrebaka. Zawiodła człowieka. Oszukała.

Gdy pytam o cenę, handlarz śmieje się, że kupuje tylko do niczego nienadające się trupy, których nikt nie chce. Nie może się nadziwić, po co lituję się nad takimi końmi, skoro tyle zdrowych i młodych jest na sprzedaż. Ciągnie mnie do obory, ma tam kilkanaście zwierząt, ale im nic nie grozi. Ładnie wyglądają, sierść im lśni, mają jedzenie i dach nad głową, i tylko mała Henia śpi pod niebem. Gdy pytam, czemu nie jest z innymi, handlarz mówi, że nie wiadomo czy nie chora, boi się o te, którymi może się pochwalić. A Henia? Dopytuje. A Henia ma jechać na rzeź. Nikogo jej los nie obchodzi.

Drodzy Państwo, dałem 300 zł na jedzenie dla Heni, bo handlarz nie chciał się zgodzić na czekanie. W koło powtarzał, że jak czeka to musi dać jeść, a to kosztuje. Zaprowadził ją na moje prośby do drewutni, nie ma tam bardzo dużo miejsca, ale przynajmniej nie stoi pod gołym niebem, ma wiaderko z wodą, ma siano. Ale to tylko tymczasowe rozwiązanie. W czwartek muszę wpłacić 1300 zł zadatku, a po Świętach ostatnie- 2000 zł. Ja wiem, że to nie pora na ratowanie koni ale nie mogłem jej tam zostawić. Po prostu nie dałem rady wyjść nie starając się zupełnie nic zrobić.
Proszę o ratunek dla małej Heni. Uratujmy ją. Przecież ona może żyć. Jedyną przeszkodą jest brak pieniędzy.

Przekaż darowiznę z hasłem HENIA na konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

Fundacja Razem Dla Zwierząt

Stare Polesie 25B 05-155 Leoncin

HENIA

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

HENIA

na numer      7420    (koszt 4,92 pln)

na numer      7928   (koszt 11,07 pln)

i kup tapetę
Regulamin tapet

TWOJA POMOC RATUJE IM ŻYCIE
Bardzo dziękuję za wsparcie

Kajtuś, Wojtuś i inne maluchy. Zapraszam do naszego przedszkola.

19 grudnia

Zostałem poproszony o filmik z Kajtusiem i Wojtusiem. Te dwa maluchy są zupełnie inne. Kajtuś to prawdziwa przylepka i prawie nie urósł, a Wojtuś jest wciąż smutny i nieufny, za to dużo urósł. zapraszam do oglądania filmu. 

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie
Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

22 sierpnia 2024

Dziś odwiedzimy wspólnie nasze maluszki, które razem ze swoimi mamami mieszkają sobie na oddzielnym padoku. Przez to, że przebywają razem i mogą się ze sobą bawić uczą się zachowań społecznych, które będą im potrzebne gdy dorosną. 

Wszystkie nasze maluszki są piękne i słodkie, ale ja najbardziej lubię Kajtusia. To prawdziwa przylepka, pozwala się nawet brać na ręce! 

Te wszystkie maluszki żyją tylko dzięki Wam. Dziękuję, że jesteście!

16 września 2024

Zobaczcie, co słychać u małego Kajtusia i jego mamy 🙂

Ta rodzinka nie zgodziła się na przeprowadzkę na padok, gdzie są inne mamy z dziećmi. Nie zważając na pastuchy elektryczne wracają na padok dla dziadków, gdzie mieszkały na początku. Więc chyba tu już zostaną 🙂

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie
Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

23 sierpnia 2024

Kajtuś to najsłodszy, najmilszy i najbardziej ufny osiołek, jakiego znam! Chyba całkiem zapomniał już o traumatycznych doświadczeniach u handlarza. I bardzo dobrze!

Kajtuś pozwala się głaskać, przytulać a nawet brać na ręce. Tylko jego mama troszkę się niepokoi. Przyjedźcie na najbliższy dzień otwarty, to pewnie będziecie mieli okazję sami go pogłaskać!

11 sierpnia

Wszyscy na pewno czekacie na film z Kajtusiem i jego mamą. Ta rodzinka osiołków jest już bezpieczna u nas w Nowym Wilkowie. Jeszcze są troszkę nieśmiałe i poznają teren, ale na pewno wkrótce mały zacznie psocić, widać to po nim. Kajtuś z mamą zamieszkali chwilowo u dziadków, ale na pewno dołączą do stada naszych osiołków. 

Bardzo Wam wszystkim dziękuję za pomoc w ratowaniu tej rodzinki. To była bardzo szybka zbiórka. Zaczęła się w czwartek, a już w piątek wieczorem rodzinka była u nas.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

10 sierpnia

Już wczoraj wieczorem ta rodzinka do nas przyjechała. Osiołki są już bezpieczne. Bardzo Wam dziękuję za pomoc dla Kajtusia i jego mamy. Zbiórka była dramatyczna, ale wszystko dobrze się skończyło. Udało nam się zebrać więcej środków, więc przeznaczyliśmy je na transport i utrzymanie Kajtusia i jego mamy, oraz inne działania statutowe fundacji. Uratowaliście kolejne zwierzaki. Życzę Wam spokojnego weekendu. Marek Sotek

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

KWOTA, którą musimy dziś zebrać:

0 zł

Maleńki osiołek Kajtuś i jego mama Kasia, związani ze sobą sznurem, stoją w szopie u handlarza koni rzeźnych i czekają. Nie wiedzą na co, tylko przeczuwają, że to będzie coś bardzo złego, bo to miejsce przesiąknięte jest zapachem strachu i cierpienia wielu zwierząt, które były tu przed nimi. Ale ja wiem, co to będzie. Jutro ma przyjechać po nich ciężarówka, która zawiezie mamę i synka do rzeźni. Kajtuś, który dopiero co przyszedł na świat, już będzie musiał go opuścić w tak straszny sposób. A jego mama razem z nim.

Kiedy handlarz otwiera drzwi szopy i wpuszcza mnie do środka, oba osiołki drgają i spoglądają na nas z przerażeniem. 

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

A potem Kajtuś wtula swoją małą główkę w futerko mamy i zamyka oczy, jakby chciał, żeby cały ten przerażający świat wokół niego zniknął. Wtedy zostałby tylko on i jego mama, znowu w domu, znowu bezpieczni.

Próbuję podejść bliżej, żeby pocieszyć i uspokoić oba osiołki, ale wtedy i mama i synek zaczynają gwałtownie szarpać się na uwięzi, więc z powrotem wycofuję się w stronę wejścia. Nie bardzo wiem, jak mógłbym dodać im otuchy, bo osiołki nie reagują ani na mój głos, ani na to, że wyciągam w ich stronę rękę z marchewką.

Handlarz patrzy z politowaniem na moje wysiłki. Daj pan spokój, to tylko osły – mówi.

Udaje mi się namówić handlarza, żeby odsprzedał mi Kajtusia z mamą, zamiast wieźć je do rzeźni. Zgodził się pod warunkiem, że jeszcze dziś wpłacę mu zaliczkę, przynajmniej 2000 złotych. Tylko wtedy odwoła jutrzejszy transport. Ale to przecież tak, jakby wcale się nie zgodził! Bo to ogromna kwota, szczególnie, że zostało nam tylko kilka godzin. Dlatego boję się, że tym razem się nie uda. Ale cały czas mam przed oczami maleńkiego Kajtusia, który zamyka oczy i wtula się w futerko mamy. Nie możemy się poddać, jeśli nawet nie spróbujemy.

Przekaż darowiznę z hasłem KAJTUŚ na konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

bLIK: 507 076 507 

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

Fundacja Razem Dla Zwierząt
Nowy Wilków 37A 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

Ratuję KAJTUSIA i mamę

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

KAJTUS
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Z wizytą u Puchatka i innych osiołków. CIĘŻKO się kręci filmy bo każdy osiołek chce być sławny.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

18 grudnia

Na Waszą prośbę nagrałem film z Puchatkiem. To jeden z naszych najsławniejszych osiołków. Jest najmniejszy i najbardziej słodki. Wszystko u niego dobrze, łazi za mną jak piesek. W filmie bierze udział więcej naszych uszatych. Zapraszam do oglądania.

25 września 2024

Puchatek, którego ostatnio pokazywała Wam ciocia Ola i opowiadała, dlaczego ma opatrunki na nogach, już wyszedł ze szpitala! Wygląda na to, że bardzo się cieszy, że w końcu jest znowu ze stadem. I ja się cieszę, bo wiem, że dla osiołka czy dla konia takie zamknięcie w boksie nie jest przyjemnością. Ale czasem jest konieczne.

Oczywiście to Sówka najwięcej wchodzi przed kamerę, więc i ją zobaczycie. A także Kartofelka i Racuszkę, którzy bardzo się z Sówką przyjaźnią. 

 

 

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie
Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

18 września 2024

Zapraszam Was do naszej dużej stajni, która w tej chwili pełni funkcję szpitala. Niestety mamy trochę zwierzaków na L4. 

Ciocia Ola opowie Wam o kucykach i osiołkach, które w tej chwili z konieczności mieszkają w tej stajni. 

29 maja 2024

Puchatek jest już w Starym Polesiu! Na razie wypuściłem go na osobny padok, żeby przez płot zapoznał się z resztą osiołków i żeby wzajemnie przyzwyczaili się do siebie. Puchatek jest maleńkim osiołkiem, chyba najmniejszym z naszego stada. Dlatego uznałem, że tak będzie dla niego lepiej bo na początku zawsze są przepychanki.

Bardzo Wam dziękuję za uratowanie Puchatka! On zawdzięcza życie tylko Waszym dobrym sercom. Jesteście wielcy! 

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

26 maja

Udało się, uratowaliśmy wspólnie Puchatka! Dziękuję! Jestem bardzo szczęśliwy. Jak tylko będzie u mnie, dam Wam znać 🙂 Udało nam się zebrać więcej środków, więc przeznaczyliśmy je na transport i utrzymanie Puchatka, oraz inne działania statutowe fundacji. 

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

Kwota, którą musimy dziś zebrać:

0 zł

Puchatek jest drobniutki, puszysty, sama słodycz. Jaki ten osiołek jest maleńki!

Przed chwilą, kiedy handlarz koni rzeźnych chciał mi go pokazać, Puchatek niespodziewanie skoczył w uchylone przed chwilą drzwi szopy. Skoczył tak nagle, że handlarz nie zdążył zareagować i osiołek uciekł na podwórko.

Teraz handlarz, zdyszany i zły, ciągnie Puchatka na grubej sztywnej linie z powrotem w stronę szopy. Biedny osiołek opiera się jak może, ale człowiek jest od niego o wiele, wiele silniejszy, więc z łatwością wciąga go do środka. No to tak sobie teraz postoisz, jak ci się nie podobało – cedzi handlarz przez zęby i przywiązuje Puchatka bardzo krótko do jednej z desek.

Dopóki handlarz go ciągnął, maleńki Puchatek walczył i opierał się. Ale teraz chyba zrozumiał, że nie ma szans.  Przestał się szarpać, stanął nieruchomo i tylko szybki oddech i wyraz oczu wskazują, jak bardzo się boi.

Niestety handlarz zostawił mnie samego z Puchatkiem. Chciałem trochę uspokoić tego małego biednego osiołka, więc ukucnąłem i zacząłem do niego mówić. Ale handlarz cały czas stał w drzwiach i patrzył cynicznie, więc Puchatek był bardzo spięty i większość swojej uwagi kierował właśnie na niego. W końcu osiągnąłem tyle, że osiołek zaczął się trochę uspokajać i patrzył już nie tylko na handlarza, ale też na mnie. Dał się pogłaskać po puszystej szyi ale marchewki ani jabłka nie zjadł.

Spędzam tak sporo czasu, ale w końcu muszę już iść. Zostawiam maleńkiego, słodkiego Puchatka i wychodzę, a handlarz zatrzaskuje za mną drzwi.

Handlarz zgadza się sprzedać nam Puchatka, ale muszę mu dziś przelać aż połowę jego ceny. Inaczej jutro handlarz wyśle go do rzeźni.

Przekaż darowiznę z hasłem PUCHATEK na konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

BLIK 507 076 507 
 

Fundacja Razem Dla Zwierząt

Stare Polesie 25B 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

RATUJĘ PUCHATKA

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

PUCHATEK
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Kolejny film nagrany na Waszą prośbę, tym razem z Basią. Zobaczcie, jak sobie radzi.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

13 grudnia 2024

Dziś, również na prośbę z Waszej strony, mam dla Was filmik z Basią. Jak widzicie, Basia ma się dobrze. Jej choroby nie można wyleczyć ale można sprawić, żeby jej objawy były jak najmniej odczuwalne.

Tak jest właśnie teraz z Basią. Nasza kucynka czuje się w tej chwili całkiem dobrze. Przyjaźni się z Rudaską i razem mieszkają w kucykowim przedszkolu, bo chcieliśmy mieć je na oku. 

Basia żyje tyle dzięki Wam, bo uratowaliście ją praktycznie z drogi do rzeźni. Dziękuję Wam za to w imieniu Basi i moim.

14 listopada

Ostatnio kilka osób pytało się o Basię. Niestety ma RAO – taką końską astmę. Zapraszam do oglądania filmu – ciocia Ola wszystko Wam opowie. Film sprzed kilku dni – kiedy jeszcze było słoneczko. 

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie
Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

17 września 2024

Niestety nie zawsze nasze zwierzęta są zdrowe i wesołe. Niektóre niestety chorują, jak na przykład Basia.

Basia od dłuższego czasu ma problemy oddechowe. Mieszka w tej chwili w dużej stajni, razem z innymi zwierzętami które potrzebują leczenia. 

Ciocia Ola opowie Wam, co dzieje się z w tej chwili z Basią.

9 sierpnia 2024

Basia jest już u nas i właśnie dołączyła do naszego stadka. Oczywiście jej przybycie wzbudziło wielkie zainteresowanie wśród innych zwierząt. Tak jest zawsze, kiedy pojawia się nowy członek stada. 

 Dla Basi też jest to stresująca sytuacja, bo teraz musi sobie ustalić miejsce w hierarchii stada. Ale myślę, że miną ze dwa dni i już zwierzaki poukładają sobie wszystko między sobą.

Dziękuję Wam jeszcze raz za życie Basi! 

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

6 sierpnia

Jeszcze wczoraj rano sytuacja Basi była dramatyczna. Zbiórka praktycznie stała w miejscu a brakowało aż 1700 złotych. Ale kolejny raz pięknie pomogliście bezbronnemu zwierzakowi. Może już jutro Basia do nas przyjedzie. Właśnie załatwiam transport. Chciałbym Wam z całego serca podziękować za pomoc w jej ratowaniu. Udało nam się zebrać więcej środków, więc przeznaczyliśmy je na transport i utrzymanie Basi, oraz inne działania statutowe fundacji. Marek Sotek

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

KWOTA, którą musimy dziś zebrać:

0 zł

Basię zobaczyłem w ostatniej chwili. Pomocnicy handlarza wprowadzali właśnie na ciężarówkę przerażoną rudą kuckę, która aż trzęsła się ze strachu. Zapierała się z całych sił i nie chciała zrobić ani jednego kroku w przód. W końcu któryś z pracowników zdenerwował się i wyjął bat, a Basia ze strachem w oczach od razu się poddała. Musiała widzieć taki bat już nie raz, bo dobrze rozumiała co on oznacza. Kucka z trudem weszła po trapie ciężarówki trzęsąc się ze strachu. Wyglądała, jakby wiedziała dokąd jedzie. I że z tego miejsca nie ma już powrotu.
Handlarz przyglądał się całej sytuacji i ze śmiechem powiedział, że niby kucyk a uparty jak osioł. Zarzekał się, że oni batów nie używają, ale wiedzą, że niektóre zwierzęta się ich boją. I że przecież samo wyjęcie bata to nic złego, a jak taki kucyk czy koń się trochę przestraszy to od razu grzecznieje.
Podszedłem do Basi która stała już w ciężarówce przygotowana do transportu. Czy tak samo się będzie zapierać gdy dojedzie do rzeźni? Czy tam ktoś też wyciągnie bat i może tym razem go użyje? Wiedziałem, że muszę ją uratować.
Życie Basi kosztuje 3500 złotych. Do tej pory zebraliśmy 1800 złotych. Dziś mija termin wykupu, niestety brakuje aż 1700 złotych i nie wiem, czy damy radę zebrać te pieniądze. Proszę o pilną pomoc!

Przekaż darowiznę z hasłem BASIA na konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

bLIK: 507 076 507 

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

Fundacja Razem Dla Zwierząt
Nowy Wilków 37A 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

Ratuję BASIĘ

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

BASIA
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Specjalnie na Waszą prośbę nagrałem film z Kruczkiem. To jeden z naszych najmilszych kucyków.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

12 grudnia 2024

Ostatnio pytaliście mnie, co słychać u Kruczka, więc specjalnie nagrałem z nim filmik. Jak widzicie ma się dobrze. Zarósł mocno zimowym gęstym futrem. 

Kruczek to jeden z naszych najmilszych kucyków. Chętnie podchodzi, lubi towarzystwo ludzi. Co nie zawsze jest regułą wśród naszych zwierzaków!

Jeśli chcecie, żeby nagrać dla Was specjalnie film Jeszcze z którymś z uratowanych zwierzaków, dawajcie znać!

9 września 2024

Uratowany przez Was Kruczek jest już u nas. Na początku był trochę smutny, więc wypuściłem go na padok z najlepszą, młodą trawką, żeby zobaczył jak u nas jest dobrze kucykom. Kontakt z innymi zwierzętami ma przez płotek. A niedługo pójdzie już do reszty stada.

Dziękuję Wam najmocniej jak potrafię za uratowanie tego ślicznego i bardzo miłego kucyka. On żyje tylko dzięki Wam!

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

7 września

Dziękuję, dziękuję Wam z całego serca!  Kruczek jest uratowany!

Udało nam się zebrać wczoraj pieniądze, których brakowało do zapłacenia za Kruczka. I już wczoraj późnym wieczorem Kruczek do nas przyjechał! Przyjedźcie dziś na dzień otwarty, żeby go zobaczyć. Na pewno towarzystwo innych koni i marchewki, które dziś dostanie pomogą mu szybciej poczuć się tu dobrze i może przestać tak bardzo tęsknić za domem.

Udało nam się zebrać więcej środków, więc przeznaczyliśmy je na transport i utrzymanie Kruczka, oraz inne działania statutowe fundacji. Jeszcze raz dziękuję za Wasze dobre serca i pozdrawiam serdecznie. Marek Sotek

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

KWOTA, którą musimy dziś zebrać:

400 zł

W ciemnej i brudnej szopie u handlarza koni rzeźnych stoi Kruczek – śliczny czarny kucyk. Kiedy wchodzę, unosi głowę i spogląda na mnie z nadzieją. Ale już po chwili odwraca wzrok i przestaje się mną interesować. Widocznie nie jestem tym, kogo miał nadzieję zobaczyć. 

Spojrzenie Kruczka jest smutne, tak smutne, że znajduję słów, żeby to opisać. Handlarz mówi, że przywiózł go tu dwa dni temu właściciel i chciał sprzedać go bardzo, bardzo pilnie. Tak, że nawet nie negocjował ceny, więc handlarz jest zadowolony – kupił Kruczka tanio i zawożąc go do rzeźni zarobi więcej niż zwykle.

Pewnie na wódkę potrzebował – mówi – Mam takich czasami, im się zawsze spieszy.

Handlarz mówi też, że pierwszego dnia Kruczek kręcił się, rżał niespokojnie i nasłuchiwał. Widocznie miał nadzieję, że właściciel zaraz po niego wróci i zabierze go do domu. Ale potem chyba zrozumiał, że tak się nie stanie, bo przestał nawoływać i teraz tylko stoi z opuszczoną głową i pełnym smutku spojrzeniem. Już od wczoraj tak stoi i jeść nie chce – dodaje handlarz, niezadowolony. Kiedy kucyk nie je, traci na wadze i wtedy rzeźnia mniej za niego zapłaci.

Chcę trochę pocieszyć tego biednego kucyka, więc podchodzę bliżej. Kruczek pozwala się głaskać po szyi i drapać za uchem, ale nie odwraca się w moją stronę a jego spojrzenie się nie zmienia. Nadal jest pełne głębokiego smutku i bólu. Kruczek tęskni. Tęskni za domem i za wszystkimi, którzy tam zostali.

Życie Kruczka jest warte 3500 złotych. Do tej pory zebraliśmy 3100 złotych. Dzień koniec zbiórki i proszę Was o pomoc dla tego biednego kucyka

Bardzo proszę o pomoc dla Kruczka.

Przekaż darowiznę z hasłem KRUCZEK NA konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

bLIK: 507 076 507 

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

Fundacja Razem Dla Zwierząt
Nowy Wilków 37A 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

Ratuję KRUCZKA

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

KRUCZEK
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Cappuccino wczoraj miał operację, która zakończyła się sukcesem. Obciąża już kopytko w prawidłowy sposób.

5 grudnia 2024

Ciocia Ola odwiedziła dziś Cappuccino w szpitalu. Nasz dzielny pacjent ma się dobrze, i choć jeszcze przed nim długa droga do pełnej sprawności, to pierwszy i najważniejszy krok już za nim. Więcej szczegółów opowie Wam Ciocia Ola. 

A ja bardzo dziękuję wszystkim, którzy pomogli w zebraniu pieniędzy potrzebnych na przeprowadzenie operacji. Dzięki Wam Cappuccino ma szansę na szczęśliwe życie bez bólu. Może już wiosną będzie brykał po łące jak inne kucyki!

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

4 grudnia

Cappuccino wczoraj miał operację, która zakończyła się pełnym sukcesem. Miał podcięte ścięgna w jednym kopytku. Lekarze stwierdzili, że na razie nie trzeba robić drugiego. Ten słodki kucyk na razie jest na środkach przeciwbólowych i kilka dni spędzi w szpitalu. Nogę stawia niepewnie, ale kopytko jest ustawione w prawidłową stronę. Jutro będzie u niego ciocia Ola i nagra filmik, gdzie wszystko opowie. Operacja Cappuccino była możliwa tylko dzięki Waszemu wsparciu finansowemu. A koszt był bardzo wysoki bo około 5000 złotych, jak szpital wystawi fakturę, ton będziemy dokładnie wiedzieli, załączymy fakturę pod zbiórką. Dziękujemy Wam bardzo za wszystko, co zrobiliście dla Cappuccino. Marek Sotek

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

kwota, którą musimy zebrać:

0 zł

29 listopada 2024

Cappuccino, którego bardzo niedawno wspólnie uratowaliśmy przed śmiercią w rzeźni, znowu potrzebuje naszej pomocy. Sam nie potrafi o nią poprosić, więc ja i ciocia Ola będziemy mówić w jego imieniu.

Cappuccino przyjechał do nas w strasznym stanie psychicznym. Nie pozwalał się do siebie zbliżyć, na każdą próbę naszego podejścia reagował atakiem paniki. Musiał przejść niewyobrażalnie dużo złego w swoim krótkim życiu. W tej chwili powoli nabiera do nas zaufania, ale to będzie długi proces, który nadal wymaga wiele pracy.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Ale poza tymi ranami na psychice Cappuccino cierpi również fizycznie. W obu przednich nóżkach ma nieleczony przykurcz mięśni który wykrzywia jego całe nogi. Każdy krok sprawia biednemu kucykowi ogromny ból. Po badaniach i konsultacjach zarówno lekarz jak i kowal stwierdzili, że bez leczenia operacyjnego nie uda się mu pomóc. Potrzebne będą dwie operacje, osobno na każdą z nóżek. I trzeba to zrobić jak najszybciej, bo Cappuccino po prostu bardzo cierpi.

Bardzo Was proszę o pomoc w sfinansowaniu operacji Cappuccino. Możemy sprawić, jego życie będzie w końcu szczęśliwe i wolne od cierpienia. I że mały Cappuccino będzie mógł biegać i brykać po łące tak jak inne kucyki.

Przekaż darowiznę z hasłem CAPPUCCINO NA konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

bLIK: 535 501 501 

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

Fundacja Razem Dla Zwierząt
Nowy Wilków 37A 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

POMAGAM CAPPUCCINO

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

CAPPUCCINO
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ
Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

OślIczka Luna jesT już u nas! Właśnie dołączyła do stada osiołków i została bardzo miło przyjęta. Szczególnie polubił ją Klapcio.

27 listopada 2024

Ośliczka Luna Jest już u nas i dołączyła do stada naszych osiołków! Jak zwykle w takiej sytuacji, pozostałe osiołki bardzo się zainteresowały nową koleżanką. Wszyscy po kolei podchodzili i zapoznawali się z Luną. Szczególnie spodobała się Klapciowi.

Dla Luny oczywiście był to spory stres,  tak jest zawsze kiedy nowy zwierzak dołącza do stada. Myślę, że już jutro będzie się u nas czuła jak u siebie w domu.

Dziękuję jeszcze raz za uratowanie życia tej przemiłej ośliczce!

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

26 listopada

Dziękuję Wam, jesteście wspaniali! Dzięki Wam ośliczka Luna będzie żyć!!! Zebraliśmy pieniądze potrzebne do jej wykupienia. Handlarz już je dostał a ja organizuję wszystko, żeby Luna jak najszybciej znalazła się już u nas. Czekajcie na filmik, który nagram dla Was już po przyjeździe Luny. Dziękuję jeszcze raz i pozdrawiam bardzo serdecznie. Udało nam się zebrać więcej środków, więc przeznaczyliśmy je na transport i utrzymanie Luny, oraz inne działania statutowe fundacji. Marek Sotek

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

kwota, którą musimy dziś zebrać:

0 zł

20 listopada

Gdy byłem u handlarza usłyszałem wycie dobiegające z ciężarówki stojącej koło obory. Przez błoto zmieszane z odchodami jakoś przedarłem się przez podwórko. Ulewny deszcz i bardzo silny wiatr zagłuszał dźwięki dochodzące z samochodu. Ale ja, odgłos błagającego o życie osiołka usłyszę z pięciu kilometrów. Widziałem nadbiegającego handlarza, więc bez zastanowienia otworzyłem pakę. Zapaliłem latarkę i z ciemności wyłoniła się bura ośliczka. Spojrzała się na mnie tym mądrym i smutnym wzrokiem, jakby spodziewała się kogoś znajomego. Lecz, gdy zobaczyła mnie, w jej oczach pojawiło się rozczarowanie i rezygnacja. 

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Widać po tej ośliczce, że dużo przeszła i nie zaznała miłości. Handlarz powiedział, że ma na imię Luna, i że dziś przywieźli ją jacyś ludzie, i że za godzinę ośliczka jedzie do rzeźni. Śmiał się, że to tak zwany szybki strzał, tysiąc złotych zarobku w pół dnia. Nawet nie będzie jej zdejmował z samochodu. Nie da jej siana ani wody, żeby mu nie zasrała samochodu, jak to określił. Wiem, że jest ciężko, ale spróbujmy uratować i Lunę. Marek Sotek

Przekaż darowiznę z hasłem LUNA  na konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

bLIK: 535 501 501 

Fundacja Razem Dla Zwierząt
Nowy Wilków 37A 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

RATUJĘ LUNĘ

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

LUNA
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Karolinka dołączyła dziś do stada kucyków. Wszystko odbyło się bardzo spokojnie, pozostałe zwierzęta od razu ją zaakceptowały

26 listopada 2024

Uratowana niedawno Karolinka jest u nas już od kilku dni, ale dopiero dziś dołączyłem ją do stada kucyków. Zapoznanie z innymi kucykami przebiegło bardzo spokojnie, aż sam się zdziwiłem. Widocznie Karolinka jest na tyle młodziutka i ugodowa, że pozostałe zwierzęta nie wyczuły w niej zagrożenia dla ich pozycji w stadzie 😉

Dziękuję Wam z całego serca za pomoc dla tego kucykowego dziecka. Dzięki Wam Karolinka ma przed sobą wiele, wiele lat życia, a my zrobimy wszystko, żeby to życie było zdrowe i szczęśliwe!

 

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

22 listopada

Mała Karolinka już wczoraj wieczorem do nas przyjechała. Bardzo Wam wszystkim dziękuję za pomoc. Uratowaliście jej życie. A to jest najwspanialszy prezent. Wczoraj potrzebowaliśmy 300 złotych, a udało się zebrać prawie 1700 złotych. Więc ta młoda kucka ma zapewniony wikt i opierunek przez najbliższe miesiące. Już 7 grudnia dzień otwarty. Zapraszam w odwiedziny do Karolinki. Marek Sotek

21 listopada

Dziś kończy się zbiórka dla Karolinki. Już niewiele brakuje, żeby ją ocalić, na ten moment 300 złotych. Chciałbym już zamówić transport i przywieźć tą bidulkę do nas. Ale handlarz jej nie wyda, nawet jak będzie brakowało 5 złotych. Bardzo proszę, pomóżcie mi ocalić Karolinkę. Niech sobie żyje bezpiecznie wśród kucyków i osiołków. Marek Sotek

20 listopada

Historia małej Karolinki poruszyła wiele serc i udało się uzbierać aż 2200 złotych. Więc handlarz przełożył transport i jest bezpieczna. Już jutro kończy się zbiórka. Mam nadzieję, że uda nam się ją uratować i trafi wkrótce do naszego ośrodka. Dziękuje za dotychczasową pomoc i proszę o dalsze wsparcie. Marek Sotek

19 listopada

Mała Karolinka nie ma jeszcze roczku. Handlarz mówi, że ten rolnik ma kilka klaczy rozpłodowych i wciąż je zaźrebia. Łazi to wszystko, jak powiedział, gdzieś na śmietnisku za oborą i żywi odpadkami. Mówi, że to taki specjalny chów bezkosztowy, i się śmieje. A co który osesek nabierze trochę wagi, czyli jak ma roczek, to rolnik pakuje na przyczepę dzieciaka i do handlarza przywozi. Od tego rolnika to sama młodzież idzie, no i czasami klaczka, jak się nie może zaźrebić, to też idzie „do gara” Już nie daję rady słuchać tych opowieści.

Mała Karolinka przyjechała do handlarza wczoraj i widać, że rozgląda się za swoją mamą, cichuteńko rży i szuka jej po kątach. Serce pęka, gdy się na to patrzy. Pewnie ma nadzieję, że mama zaraz przyjedzie, albo że przyjedzie rolnik i ją zabierze.

Ale zabierze ją rzeźnik, żeby ją wypatroszyć, jak to mawia handlarz.

Nie możemy na to pozwolić, przecież to jeszcze dziecko. Jak wpłacę wieczorem 1000 złotych zaliczki, to handlarz odwoła transport. Proszę Was o pilną pomoc. Marek Sotek

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

kwota, którą musimy dziś zebrać:

0 zł

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Przekaż darowiznę z hasłem KAROLINKA  na konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

bLIK: 535 501 501 

Fundacja Razem Dla Zwierząt
Nowy Wilków 37A 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

RATUJĘ KAROLINKĘ

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

KAROLINKA
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ