Justyś przyjechał i czuje się już u nas dobrze. Bardzo mnie polubił i sam chętnie podchodzi

15 maja 2024

Justyś jest u nas już od kilku dni. To bardzo miły, młody osiołek. Widać, że towarzystwo innych zwierząt bardzo mu pomogło, bo dość szybko zaczął pokazywać, że czuje się tu dobrze. I już nie ryczy tak jak u handlarza.

Justyś bardzo mnie polubił. Zawołany chętnie podchodzi i prosi o głaskanie. Bardzo się cieszę, że jest u nas szczęśliwy.

Dziękuję Wam za to, że uratowaliście tego szarego, uroczego osiołka. On żyje tylko dzięki Wam!

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

Dziś musimy wpłacić:

0 zł

Przywiązany gdzieś z tyłu zabudowań Justyś ryczy z rozpaczą, głośno i przenikliwie. Słyszę go od momentu, kiedy wysiadłem z samochodu przed domem handlarza.

Idź pan sam, jak już nie mogę go słuchać, mówi handlarz na powitanie i pokazuje mi kierunek. Choć nie musiał tego robić, bo Justyś ryczy bez chwili przerwy, więc wystarczy, że będę kierować się w kierować się w tą stronę, z której go słyszę.

Wychodzę na tył metalowej szopy i widzę przywiązanego na krótkiej lince młodego, szarego osiołka. Justyś na moment przestaje ryczeć i patrzy na mnie uważnie. Ale wystarcza chwila, żeby zrozumiał, że nie jestem tym na kogo czeka i kogo tak rozpaczliwie woła. Więc zaraz odwraca ode mnie wzrok. I znowu zaczyna wołać. Tak głośno, że rzeczywiście trudno to wytrzymać. Widocznie myśli, że jeśli tylko się postara i będzie wołał wystarczająco głośno, usłyszy to jego człowiek. Ten, który go tu przywiózł i którego Justyś uważa za swojego opiekuna i przyjaciela. A wtedy od razu wróci i zabierze Justysia z powrotem, prosto do domu.

Justysiu, twoje szare ośle serduszko nie ma w sobie miejsca na wyrachowanie, na bezduszność, na chciwość. Dlatego nawet nie przejdzie ci przez myśl, że ten człowiek, którego wołasz, przywiózł cię tu celowo. Że twoje wołanie jest daremne, bo on nie ma zamiaru wrócić, nawet gdyby cię usłyszał. I że ten, kogo uważasz za przyjaciela, zrobił to z pełną świadomością, że skazuje cię na okrutną śmierć. Chyba najgorszą, jaka może spotkać osiołka. Na śmierć w rzeźni, gdzie będziesz musiał najpierw kilka godzin czekać na swoją kolej. A w tym czasie będziesz widział kolejne zwierzęta, przerażone tak samo jak ty, siłą wciągane za metalowe drzwi, skąd słychać przekleństwa rzeźników i czuć zapach krwi i śmierci.I pewnie do końca będziesz wołał swojego człowieka.

Wiem, że nawet jeślibym ci to powiedział, nigdy byś w to nie uwierzył, mały Justysiu. 

Życie Justysia kosztuje 4500 złotych. Wczoraj uzbieraliśmy zaliczkę dla tego biedaczka a już dziś musimy spłacić całość. Czasu jest bardzo mało i boję się o jego los. Bardzo Was proszę o wsparcie. Marek Sotek

Przekaż darowiznę z hasłem JUSTYŚ na konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

Fundacja Razem Dla Zwierząt

Stare Polesie 25B 05-155 Leoncin

 

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

RATUJĘ JUSTYSIA

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

JUSTYS
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ