Remek jest u nas już od kilku dni. Jest bardzo przyjazny. Chodzi za mną i czasem trudno mi się od niego opędzić

20 grudnia 2023

Remek przyjechał do nas już kilka dni temu. Jest bardzo przyjazny i towarzyski, podchodzi do mnie z chęcią i czasem trudno się od niego odpędzić. Zamieszkał w naszej dużej drewnianej stodole razem z większością osiołków. Teraz, kiedy mrozy odpuściły, kucyki przestały okupować stodołę i osiołki znowu mają do niej dostęp. Może postanowiły przenieść się do nowych małych wiat? Albo po prostu przegonią osiołki i wrócą do stodoły jak tylko zrobi się zimniej 😉

Dziękuję Wam za walkę o życie Ramka i za każdą pomoc dla niego. Jesteście wspaniali! I spójrzcie tylko na tego słodkiego, szczęśliwego osiołka. Było warto! 

15 grudnia

Drodzy Przyjaciele, wczoraj wydarzył się prawdziwy cud. Jeszcze rano brakowało 3500 złotych dla tego biedaka i bardzo się bałem, czy damy radę go uratować. Pani Lucyna wpłaciła całą kwotę potrzebną do wykupienia Remka, a wiele innych osób o złotych sercach też wspomogło darowiznami tego osiołka. Aż przecierałem oczy ze zdziwienia i sprawdzałem kilka razy. Naprawdę już nie wiem jak Wam dziękować za pomoc, brakuje mi słów. W sumie uzbierało się ponad 5000 złotych. Tak, że zostanie na transport i  kowala dla Remka, oraz na marchewki dla całej naszej drużyny. 

Marek Sotek

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

potrzebna kwota:

0 zł

Gdy byłem wczoraj u handlarza usłyszałem wycie osiołka i przekleństwa dobiegające zza handlarskiej obory. Szybko tam pobiegłem i zobaczyłem straszny widok. Pijany handlarz i jego pomocnik próbowali założyć kantar przerażonemu osiołkowi. Remek zapierał się z całych sił i cofał do tyłu a oni sznurem próbowali związać mu pysk i jakoś włożyć ten kantar. Tylko, że to nie był kantar na osiołka – tylko na dużego konia, zresztą cały był porwany i nie miał zapięcia. Czym bardziej szarpali, tym on bardziej wył i się wyrywał, oczy wychodziły mu z orbit i cały czas głośno dyszał.

Zrobiłem szybko kilka zdjęć, wyrwałem im rzeźnicki powróz i  zaprowadziłem biednego Remka do obory.

Na moje pytanie, dlaczego akurat na śmietniku za oborą chcieli mu założyć kantar handlarz nie chciał odpowiedzieć. Tylko głupkowato wzruszał ramionami. Nie wiem, może chcieli go ukryć przede mną, nie mam pojęcia co im chodziło po głowie.

Pijany handlarz nie był zadowolony, że go zobaczyłem w takiej sytuacji. Coś tam mamrotał i kazał przelać 1000 złotych zaliczki dla Remka.  Wiem, że ten osiołek nie jest tam bezpieczny, ale nic nie mogłem zrobić. Jedyna szansa, to jak najszybciej uzbierać pieniądze i zabrać tego biedaka. 

Wczoraj ledwo udało się zebrać zaliczkę. Musiałem dzwonić po znajomych i prosić o chociaż najmniejsze wpłaty. Aby go ocalić potrzebuję zebrać do piątku jeszcze 3500 zł. Nie wiem czy ktokolwiek zlituje się nad takim zwykłym osiołkiem, ale bardzo Was proszę o pomoc dla Remka. Wiem, że jest bardzo trudno, bo dziś zbieramy też pieniądze dla Czekoladowego. Ale chociaż spróbujmy!

Przekaż darowiznę z hasłem REMEK na konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

Fundacja Razem Dla Zwierząt

Stare Polesie 25B 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

ratuję REMKA

wybierz kwotę

lub

507 076 507

Wyślij SMS o treści

REMEK
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ