Pikuś, Ziomek i Krawatek są takie grzeczne i miłe, że na dniu otwartym goście mogli wchodzić do nich na padok.

12 grudnia 2025

Dziś Ciocia Ola opowie Wam o tym, co słychać u Krawatka. 

Krawatek jest u nas od stosunkowo niedawna. Zazwyczaj lubi do nas podchodzić, ale dziś nie był zbyt chętny, bo był u niego weterynarz i kowal. Pewnie myślał, że znowu coś nieprzyjemnego będziemy mu robili.  Krawatek ma chorą jedną nóżkę, ciocia Ola opowie Wam o tym dokładnie.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie
Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

11 grudnia 2025

Korzystając z dnia otwartego nagrałem filmik z trzema osiołkami: Pikusiem, Ziomkiem i Krawatkiem, które na ten czas przyprowadziliśmy na padoczek na samym przodzie. Te osiołki są tak grzeczne, że ciocia Ola zgodziła się, żeby goście mogli do nich wchodzić.

Osiołki były bardzo zadowolone, bo zostały wygłaskane za wszystkie czasy i zjadły górę marchewek.

 

15 września 2025

Dopiero kiedy Krawatek do nas przyjechał, okazało się że ma bardzo powykrzywiane nóżki, szczególnie jedną. Pan kowal i pani weterynarz będą musieli się nim zająć. Poza tym Krawatek to bardzo miły młody osiołek.

Dziś zaprowadziłem Krawatka do stada osiołków. Wszystkie osiołki zebrały się, żeby zobaczyć kto do nich przyjechał. Zapoznanie poszło gładko, jak to zwykle u osiołków.  

Bardzo Wam dziękuję za pomoc dla Krawatka. Tylko dzięki Wam żyje on i cała reszta naszych osiołków! 

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

11 września

Bardzo Wam wszystkim dziękuję za pomoc w ratowaniu życia Krawatka. Tylko dzięki Wam ten osiołek żyje. I już w sobotę przyjedzie do nas. Serdecznie pozdrawiam. Marek Sotek

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

Kwota do zebrania:

0 zł

9 września

To jest Krawatek. Nie wiem, kto go tu przywiózł i dlaczego ani jaka jest jego historia. Handlarz nic mi nie powiedział. Ale to nie ma znaczenia. Wiem jedno – ktoś zdecydował, że życie Krawatka jest mniej warte, niż te parę złotych, które można za niego dostać od handlarza koni rzeźnych.

Spójrzcie tylko, jaki smutek ma ten osiołek w oczach i w wyrazie pyszczka.  Wygląda, jakby płakał. Patrzył na mnie tak smutno, jak tylko może patrzeć ktoś, kto wie, że jego najbliżsi już go nie chcą. Jednego tylko Krawatek jeszcze nie wie – że nie tylko go nie chcą, ale że z pełną premedytacją skazali go na śmierć. Na okrutną, bolesną i poniżającą śmierć w rzeźni.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

 Ale i tego Krawatek dowie się już jutro. Chyba że uda nam się zebrać pieniądze, żeby go wykupić od handlarza. Jeszcze dziś musimy mu wpłacić 1000 zł zaliczki, żeby odwołał jutrzejszy transport do rzeźni. Pomóżcie, proszę. Marek Sotek

Przekaż darowiznę z hasłem KRAWATEK na konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

bLIK: 535 501 501 

Fundacja Razem Dla Zwierząt
Nowy Wilków 37A 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

RATUJĘ KRAWATKA

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

KRAWATEK
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Zapraszam Was w odwiedziny do Kropeczki i Lusi. Martusia czasowo jest w stajni i leczy kopytka.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

10 grudnia 2025

Dziś zapraszam Was w odwiedziny do Kropeczki i Lusi, które mieszkają na przygotowanym specjalnie dla nich padoczku. Mają tu własny domek, gdzie mogą wchodzić i wychodzić kiedy chcą. Normalnie mieszka z nimi też Martusia, ale w tej chwili stan jej chorych kopytek trochę się pogorszył. Dlatego zabraliśmy ją na razie do stajni.

Dziękuję Wam za uratowanie tych trzech bidulek. Dzięki Wam mogą sobie u nas spokojnie i szczęśliwie żyć.

24 września 2025

Kropeczka i Martusia to nasze dwie kucki staruszki, które są po ochwacie. Kropeczka jest jeszcze do tego niewidoma. Ze względu na stan ich kopytek obie muszą stać na bardzo suchym podłożu. Przez pewien czas trzymaliśmy je w stajni, ale niedawno zbudowałem dla nich specjalny prywatny apartament. Składa się z zadaszonej wiaty i wygrodzonego pastuchem elektrycznym kawałka padoku. Inne zwierzęta nie mają tu dostępu, dlatego łatwiej jest nam utrzymać suche podłoże. Poza tym Kropeczka i Martusia dostają specjalną paszę dla koni po ochwacie i pozostałe zwierzęta im nie wyjadają.

Myślę, że podobają im się te warunki. Dzięki Wam obie te staruszki mają naprawdę dobrą starość!

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie
Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

7 sierpnia 2025

Wiele osób pytało mnie o to, jak czuje się Kropeczka. Jak wiecie, stan zdrowia Kropeczki ostatnio mocno się pogorszył. Praktycznie nie wstawała. Kilka dni spędziła w klinice a potem na leczeniu u nas w stajni. Obawialiśmy się o najgorsze. Ale Kropeczka nas zaskoczyła i znów chodzi sobie po wybiegu razem z innymi zwierzakami! 

Dla niej i dla Martusi zbudowałem specjalny domek z tyłu naszej drewnianej stajenki. Kiedy przyjdą bardziej deszczowe dni, przeniesiemy je tam, bo ich kopytka wymagają teraz szczególnie dobrych warunków.

22 lipca 202

Ciocia Ola opowie Wam dziś o zwierzętach mieszkających w naszym „szpitalu” – czyli w stajni. Są tu zawsze te zwierzęta, które wymagają podawania leków lub wykonywania jakichś zabiegów. 

Kropeczka i Martusia są w dużo lepszej formie! Przygotowaliśmy dla nich specjalną, osobną wiatę z własnym wybiegiem, ponieważ ze względu na zdrowie ich kopytek muszą mieć szczególnie zadbane podłoże. Po zakończeniu leczenia zamieszkają właśnie tam.

W „szpitalu” jest też w tej chwili Alusia i Przemuś.  

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie
Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

16 czerwca

Niestety stan Kropeczki bardzo się pogorszył i kilka dni spędziła w klinice. Teraz jest już u nas, ale rokowania nie są zbyt obiecujące. Martusia też jest w słabej formie. Wszystko Wam opowie ciocia Ola. Trzymajcie kciuki z powrót tych klaczek do zdrowia.

20 luty 2024

Dzisiaj film dla Was nagrała ciocia Ola, którą część z Was już zapewne kojarzy z filmów i dni otwartych. Zobaczycie na nim nasze kucyki wymagające „specjalnej troski”, czyli MartusięTosię i Kropeczkę i usłyszycie co nowego u nich słychać. Wszystkie trzy mieszkają teraz razem na specjalnym wybiegu z własną wiatą.

Kropeczka jest niewidoma i jeszcze jakiś czas po przeniesieniu z poprzedniego wybiegu stresowała się wychodzeniem z wiaty. Teraz gdy już poznała nowe miejsce czuje się dużo pewniej i bez problemu wychodzi zjeść sianko z paśnika lub napić się wody. Dziękuję Wam za pomoc w uratowaniu tych zwierzaków i oczywiście cioci Oli za wspaniałą opiekę!

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie
Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Niewidoma Kropeczka od kilku dni mieszka już na stałe na łące. Trochę się bałem czy da sobie radę, ale okazuje się, że radzi sobie całkiem dobrze. Kiedy już poznała teren sama trafia do wody, a trawkę do jedzenia ma wszędzie dookoła.

Kropeczka nie jest z całym stadem. Zamieszkała na specjalnej łączce przeznaczonej dla naszych słabych lub wiekowych podopiecznych, którym byłoby ciężko radzić sobie wśród silniejszych i bardziej pewnych siebie zwierząt. Pozostali mieszkańcy łączki przywitali Kropeczkę z dużą delikatnością, tak jakby zdawali sobie sprawę, że ta kucka wymaga specjalnego traktowania. 

A Mila, która razem z rodziną przyjechała do nas ostatnio kilka razy, pokochała ją tak bardzo, że jej mama postanowiła Kropeczkę adoptować. Ponieważ nie mają możliwości zabrania jej do siebie, Kropka będzie mieszkać u nas a jej adopcyjna rodzinka będzie ją odwiedzać i dbać o nią, a także finansować jej utrzymanie. Ogromnie się cieszę, bo Kropeczka jest wyjątkowo wrażliwym stworzeniem i bardzo potrzebuje miłości i opieki.

Wczoraj odwiedzili nas przemili goście – Kasia, Krzysztof i malutka Mila. 

Nasze zwierzaki zawsze są szczęśliwe, kiedy przyjeżdżają goście, więc tym razem również zrobiło się zbiegowisko i kolejka do głaskania 😉 Pierwsza oczywiście zawsze chciała być Sówka, ale niestety, niechętnie bo niechętnie, musiała ustąpić miejsca innym osiołkom i kucykom. 

A potem cała rodzinka wyprowadziła na spacer naszą kochaną Kropeczkę. Ponieważ Kropka jest całkowicie niewidoma, każdy krok wymaga od niej dużo rozwagi ale też zaufania do osoby, która ją prowadzi. Za Milą Kropeczka poszła bardzo chętnie i potem, stojąc sobie na słońcu, spokojnie skubała trawkę i mlecze 🙂

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie
Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Kropeczka wraca do zdrowia. 

Wzroku już się jej nie da przywrócić, ale da sobie radę na padoku. Zrobiło się ciepło i niedługo ją puszczę.

Będzie sobie łaziła za jakimś kucykiem, on do siana, ona za nim do siana, on do wody, ona za nim do wody. Zapamięta te miejsca i później będzie bardziej samodzielna.

Tylko dzięki Waszej pomocy jest to możliwe.

Dziękuję bardzo za pomoc w jej ratowaniu.

Drodzy Państwo, udało się! Zebraliśmy wspólnie całą kwotę potrzebną aby uratować Kropkę, a dodatkowo trochę pieniędzy na początek jej leczenia. Jesteście wspaniali i sprawiacie, że wraca wiara w ludzi. Nie wiem jak mam Wam podziękować, żeby wyrazić moją wdzięczność. 

Kropeczka przyjechała wczoraj wieczorem. Od razu czekały na nią dwie panie weterynarz i objęły ją troskliwą opieką. I tu mam dosyć dobre wiadomości – co prawda Kropka nie widzi i nie odzyska już wzroku, ale aktualny dramatyczny stan jej oczu powinien być stosunkowo łatwy do wyleczenia. W każdym razie nie jest potrzebny w tej chwili zabieg chirurgiczny. 

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

 Lewe oko Kropeczki było niesamowicie zabrudzone, pod powieką miała siano i inne rzeczy, a to wszystko powodowało ból i stan zapalny. Panie doktor oczyściły precyzyjnie oko, podały leki przeciwbólowe i przeciwzapalne oraz dwa rodzaje antybiotyku. Drugie oko nie było tak zabrudzone ale również wymaga leczenia. Mam nadzieję, że Kropka szybko wyzdrowieje. A wtedy mimo że nie widzi będzie mogła cieszyć się życiem bez bólu, słońcem, trawą i towarzystwem innych koni. To Wasza zasługa. Dziękuję Wam za wszystko! 

NA WPŁATĘ ZALICZKI POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

WCIĄŻ BRAKUJE NAM:

0 zł

Wchodzę do ciemnej i śmierdzącej obory. Zawsze ze sobą wożę kalosze, bo wiem, co mnie tam czeka. Moje buty grzęzną w piętnastocentymetrowej warstwie odchodów, tak że z trudem się poruszam.

Pod obdrapaną ścianą stoi ona  – Kropka. Stara i wyniszczona kucka. Stoi jak wmurowana, bo nie może poruszać swoimi kopytkami – są jak przyklejone w warstwie odchodów. Wypłowiała sierść, zapadnięte boki i ropa płynąca z oczu przyprawiają mnie o mdłości. Wszystko to w połączeniu z niewyobrażalnym fetorem tworzy scenerię, której nie da się opisać ludzkimi słowami. Z trudem opanowuję się, żeby stamtąd nie uciec.

Kropka chyba wyczuwa mój zapach, bo zaczyna poruszać chrapami i odwraca główkę w moją stronę. Podchodzę bliżej i przytulam ją mocno. Pod zmierzwioną sierścią wyczuwam same kości. Ta schorowana staruszka lekko drży, wyczuwam że bardzo się boi. Ile ta babcia przeszła w swoim życiu to tylko ona to wie. A teraz na stare lata, schorowana i ledwo stojąca na nogach czeka na transport do rzeźni. Gdzie są ludzie, którym służyła całe życie? I czy można ich nazwać ludźmi?

Kropkę wczoraj do handlarza przywiózł rolnik z pobliskiej wsi. Przywiózł ją na przyczepie, którą wozi świnie na rzeź. Ponoć ta mała kucka nie miała siły zejść i musieli ją znosić z tej przyczepy. Biedaczka, nie dość że cierpi, to jeszcze strasznie się boi, bo nie wie, co ją czeka.

Handlarz już jutro chce zawieźć Kropeczkę do rzeźni, bo akurat będzie jechał transport.

Chyba że jeszcze dziś prześlę mu 600 złotych zaliczki. Wtedy go wstrzyma.

Bardzo Was proszę o szybką pomoc dla tej biednej staruszki.

Oka już się nie uda uratować. Ale możemy uratować jej życie!

Przekaż darowiznę z hasłem KROPKA  na konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

Fundacja Razem Dla Zwierząt

Stare Polesie 25B 05-155 Leoncin

 

NUMER KONta DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

Kropka

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

Kropka

na numer      7420    (koszt 4,92 pln)

na numer      7928   (koszt 11,07 pln)

i kup tapetę
Regulamin tapet

Piękniś jest już z nami. Niestety prawdopodobnie jest chory na RAO – nieuleczalną chorobę płuc.

9 grudnia 2025

Piękniś, którego właśnie uratowaliście, przyjechał do nas już przed dniem otwartym. Kto z Was był u nas, miał już okazję go zobaczyć i pogłaskać. A dla tych z Was, którzy nie mogli nas odwiedzić, nagrałem film.

Zastanawiałem się, dlaczego taki śliczny i miły kucyk został sprzedany do rzeźni. I już się okazało – Piękniś momentami kaszle i ma trudności z oddychaniem. Najprawdopodobniej ma RAO czyli nieuleczalną chorobę płuc. Oczywiście diagnozę będzie musiała postawić nasza pani doktor Patrycja.

Dziękuję z całego serca za uratowanie Pięknisia. I zapraszam do oglądania filmu.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

3 grudnia

Bardzo Wam wszystkim dziękuję za pomoc dla Pięknisia. Ten biedny kucyk zawdzięcza Wam życie. Nadciągnęły trudne czasy na ratowanie koni, ale jakoś wspólnymi siłami dajemy radę. Piękniś przyjedzie do nas przed dniem otwartym. Przyjeżdżajcie z marchewkami w gości. Marek Sotek

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

Kwota do zebrania:

Bardzo się boję najbliższych tygodni. Idą Święta. To bardzo piękny czas. Ale nie dla zwierząt, czekających na ratunek. Boże Narodzenie to okres, kiedy ludzie w całym roku wydają najwięcej. Prezenty, zakupy. Jak mają znaleźć jeszcze dodatkowe pieniądze, żeby wpłacać na ratowanie zwierząt? Tak jest co roku w grudniu. To najtrudniejszy czas na zbiórki.

Dlatego boję się o Pięknisia.

Piękniś to prześliczny kucyk, biały w brązowe plamki. Wyjątkowy. Powinien być przyjacielem jakiejś dziewczynki, dostawać przysmaki i mieć grzywę plecioną w warkoczyki. Albo być ulubieńcem dzieci w szkółce jeździeckiej. Może pod choinkę dostałby derkę w świąteczne kolory albo czerwony kantarek? A na pewno górę smakołyków.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Zamiast tego Piękniś czeka na transport do rzeźni w ponurej, brudnej oborze u handlarza. Już jutro ma być zawieziony do ubojni i zabity. Nie dostanie prezentów. Nie dożyje Wigilii.

Handlarz chce 900 złotych zaliczki dziś do wieczora, jeśli ma odwołać transport do rzeźni. Tłumaczyłem mu, że teraz ludzie muszą oszczędzać na Święta i żeby zgodził się na niższą zaliczkę. Ale handlarz tylko się śmiał.

Bardzo proszę o pomoc dla Pięknisia. Jeśli ktoś z Was ma jeszcze taką możliwość. Może się uda.

Przekaż darowiznę z hasłem Piękniś na konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

bLIK: 535 501 501 

Fundacja Razem Dla Zwierząt
Nowy Wilków 37A 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

RATUJĘ PIĘKNISIA

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

PIĘKNIŚ
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Szarotka przyjechała do nas już w sobotę. Na razie jest bardzo smutna, ale mam nadzieję, że to się szybko zmieni

2 grudnia 2024

Szarotka, ta srebrnoszara ośliczka jest u nas od soboty. Na razie stoi na oddzielnym padoczku, ale już niedługo zaprowadzimy ją do stada. 

Niestety Szarotka wygląda na smutną. Mam nadzieję, że kiedy spotka się z resztą osiołków, przejdzie jej ten smutek.

Dziękuję z całego serca za pomoc w uratowaniu tej pięknej ośliczki.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

28 listopada

Dziś kończy się zbiórki dla Szarotki. Już tak niewiele brakuje, żeby uratować jej życie. Nawet jest możliwość przywiezienia jej jutro do nas. Ale handlarz nie wyda jej bez pieniędzy. Bardzo Was proszę o pilną pomoc. Czym wcześniej handlarz dostanie pieniądze, tym wcześniej Szarotka będzie bezpieczna. Na ten moment brakuje 400 złotych. Marek Sotek

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

Kwota do zebrania:

To jest Szarotka. Piękna, srebrna ośliczka, którą ktoś sprzedał handlarzowi koni rzeźnych. Jutro z samego rana przyjedzie po nią transport z ubojni i zabierze w ostatnią drogę, z której nie ma już powrotu.

Kiedy wszedłem z handlarzem do szopy, w której przywiązał Szarotkę, zobaczyłem że ośliczka jest przerażona. Stała bez ruchu, z wzrokiem wbitym w jeden punkt. Jakby chciała nie widzieć ani nas, ani tego strasznego miejsca, w którym czuć zapach strachu wielu zwierząt, które były tu przed nią.

Handlarz wyszedł z szopy i zostawił mnie z Szarotką samego. Próbowałem ją trochę uspokoić. Mówiłem do niej cicho i spokojnie, tak jak to lubią osiołki.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

 Mówiłem, żeby się nie bała. Że są dobrzy ludzie, którzy nie pozwolą jej skrzywdzić. Że zabiorę ją stąd, tylko musi jeszcze trochę poczekać. I Szarotka chyba zrozumiała, że nie musi się mnie bać. Powoli zaczęła podnosić wzrok, poruszać się i w końcu pozwoliła mi się nawet pogłaskać.

W końcu musiałem iść. A kiedy już pożegnałem się z Szarotką i wyszedłem z szopy, usłyszałem jej głośne osiołkowe wołanie.

Handlarz mówi, że transport do rzeźni jest już umówiony na jutro rano. I że odwoła go tylko jeśli jeszcze dziś dostanie 1200 złotych zaliczki. Bardzo Was proszę o pomoc dla Szarotki.

Przekaż darowiznę z hasłem SZAROTKA na konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

bLIK: 535 501 501 

Fundacja Razem Dla Zwierząt
Nowy Wilków 37A 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

RATUJĘ SZAROTKĘ

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

SZAROTKA
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Okruszka jest już u nas. To bardzo ciekawska, odważna i towarzyska klaczka. Przyjedźcie spotkać się z nią na dniu otwartym.

1 grudnia 2025

Zobaczcie, ta łaciata kucka to Okruszka! Uratowaliśmy ją wspólnie w ubiegłym tygodniu. Okazuje się, że to bardzo ciekawska, odważna i towarzyska klaczka. Wygląda też na zadbaną, nie jest wychudzona, ma ładną sierść. Tym bardziej dziwi mnie, że takie konie trafiają do rzeźni.

Okruszka szybko zawiera przyjaźnie w nowym stadzie i myślę, że odnajdzie się tu doskonale. Dziękuję z całego serca za to, że ją uratowaliście. I zapraszam na dzień otwarty 6 grudnia, będziecie mogli Okruszkę sami pogłaskać i poczęstować marchewkami. Do zobaczenia!

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

28 listopada

Uratowaliście życie kolejnemu biednemu kucykowi. Okruszka już jutro do nas przyjedzie. Bardzo jestem ciekawy jaka będzie, bo mam tylko zdjęcia od handlarza i jej nie widziałem.  Ale jaka by nie była, najważniejsze, że żyje. Coraz trudniej idą te wszystkie zbiórki,  a będzie jeszcze gorzej bo idą święta, i ludzie muszą oszczędzać teraz na nie. Ale nie ma co narzekać. OKRUSZKA URATOWANA – to jest najważniejsze. Bardzo, bardzo dziękuję Wam za pomoc. Marek Sotek

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

kwota do zebrania:

Handlarz wysłał mi dziś w nocy tych kilka niewyraźnych zdjęć Okruszki i krótki filmik. Napisał, że ma kuckę, która się boi i nie chce jeść. Że albo dziś zaliczka 1100 zł albo jedzie do rzeźni.

Z samego rana zadzwoniłem do niego, żeby negocjować albo termin, albo kwotę. Ale handlarz nie chciał rozmawiać. Powiedział, że jak nie mam pieniędzy, to dla niego nie problem. Że on ma komu sprzedać Okruszkę i że w rzeźni już czekają. A kiedy próbowałem go przekonywać, on po prostu się rozłączył i przestał odbierać telefon. 

Nie wiem, co mógłbym Wam powiedzieć o Okruszce, bo sam prawie nic o niej nie wiem. Tylko tyle, ile widzę na zdjęciach i filmie.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

A widzę,  że Okruszka jest grubiutka, ma gęstą sierść i wygląda na zadbaną. Widzę, że jest smutna, zdezorientowana i bardzo, bardzo zestresowana.

Ale więcej jest pytań, niż odpowiedzi. Co wcześniej robiła Okruszka? Rodziła źrebaczki, a może woziła dzieci? Dlaczego ktoś sprzedał ją do rzeźni, skoro wcześniej tak dobrze o nią dbał? Czy dlatego, że jest chora albo stara? Może przestała rodzić, a może komuś się po prostu znudziła? 

Ale jest jedno, co mogę Wam powiedzieć z całą pewnością: Okruszka chce żyć. Tak samo jak ja. Tak samo jak Ty. Tylko czy to wystarczy, żeby poruszyć serca ludzi? Do zebrania jest 1100 złotych. Mamy tylko parę godzin. Nie potrafię nic opowiedzieć o tej biednej łaciatej kucce. Więc zobaczymy. Ale ja się nie poddam i do końca będę o nią walczyć. Proszę Was o to samo. Marek Sotek

Przekaż darowiznę z hasłem OKRUSZKA na konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

bLIK: 535 501 501 

Fundacja Razem Dla Zwierząt
Nowy Wilków 37A 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

RATUJĘ OKRUSZKĘ

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

OKRUSZKA
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Pamiętacie Michasia? To podrośnięty źrebak, którego uratowaliście kilka miesięcy temu.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

28 listopada 2025

To jest Michaś, którego uratowaliście kilka miesięcy temu. Ostatnio musiał trochę pomieszkać w stajni, a teraz zaprowadziłem do do stada. I nagrałem dla Was filmik, bo filmu zaraz po uratowaniu nic z nim nie nagrałem.

Zapraszam na film.

12 czerwca

Michaś jest u nas od niedzieli. Dziś właśnie prowadzę go na specjalny padok dla łobuziaków i ogierków. To podrośnięty źrebak i chyba mu jeszcze nie zeszły jajeczka. Przyjedzie pani doktor to wszystko sprawdzi. Bardzo dziękuję za pomoc dla Michasia. Na filmiku zobaczycie też większość naszych mieszkańców.

Udało nam się zebrać więcej środków, więc przeznaczyliśmy je na transport i utrzymanie Michasia, oraz inne działania statutowe fundacji.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

Kwota, którą musimy dziś zebrać:

0 zł

4 czerwca

Michaś walczy z handlarzem o swoje życie. Zobaczcie koniecznie film. To ledwo wyrośnięty źrebak, ale wie, że to jego ostatnie godziny. Jutro rano zostanie zapakowany na ciężarówkę i pojedzie do ubojni. Handlarz nie chciał się zgodzić na zbiórkę, bo jest zły na Michasia i chce się go jak najszybciej pozbyć. Bardzo proszę, pomóżcie mi uratować tego młodego kucyka. Marek Sotek

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Przekaż darowiznę z hasłem MICHAŚ NA konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

bLIK: 535 501 501 

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

Fundacja Razem Dla Zwierząt
Nowy Wilków 37A 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

RATUJĘ MICHASIA

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

MICHAŚ
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Bartusia i inne najdziksze kucyki z naszego stada odwiedził kowal. Skorzystałem z okazji i nagrałem z nimi filmiki.

28 listopada 2025

Bartuś, Bąbelek i Rzemyczek to trzy kucyki, z którymi już bardzo dawno nie było filmu. A dlaczego? Z prostego powodu – to jedne z najdzikszych kucyków w całym naszym stadzie. Nie czują najmniejszej potrzeby kontaktu z człowiekiem, wolą żyć sobie jak dzikie konie w tabunie. A my nie zmuszamy ich do zmiany.

Ale czasami są takie sytuacje jak dziś, kiedy mamy wizytę kowala. Wtedy musimy złapać nawet takie dzikuski. A ja skorzystałem z okazji i nagrałem dla Was filmik z nimi.

Oczywiście są to kucyki uratowane od śmierci w rzeźni. Uratowane przez Was, za co z całego serca dziękuję.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie
Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Kubuś i Bartuś są w podobnym wieku. 

Ostatnio zaczęli się dużo bawić. 

Są lepsi od Netfliksa i Disneya, można ich oglądać godzinami.

Fajne są te chłopakowe zabawy w gryzienie i skubanie.

Niedługo jeszcze dojdzie zabawa w kopanie – jak się pokłócą.  

Kubuś to już duży chłopak, a wciąż go ciągnie do cycka.

Za to jak mu się da marchewkę lub jabłko to nie wie co z nimi zrobić.

Całe szczęście wie do czego służy trawa i siano.

Kubusiowi i jego mamie Klaudii podarowaliście życie, za co bardzo dziękuję.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Przekaż darowiznę z hasłem Kubuś  na konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

Fundacja Razem Dla Zwierząt

Stare Polesie 25B 05-155 Leoncin

kubuś

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

Kubuś

na numer      7420    (koszt 4,92 pln)

na numer      7928   (koszt 11,07 pln)

i kup tapetę
Regulamin tapet

Przenieśliśmy Calineczkę i Alę na padok dla Łobuziaków. Na razie nie są z tego zadowolone.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

26 listopada 2025

Calineczka i Ala trafiły w końcu na padok dla łobuziaków. Calineczka mieszkała na podoby dla dziadków, ale ostatnio zaczęła mocno rozrabiać. Przewracała wiaderka i rozsypywała jedzenie innym koniom i osiołkom, starsze i słabsze zwierzaki odganiała od siana. A nawet zaczęła do mnie i cioci Oli odwracać się tyłem i straszyć, że kopnie. Dlatego w końcu postanowiliśmy zabrać ją z tego padoku i na jakiś czas zaprowadzić do łobuziaków. 

A mała Ala przechodziła cały czas pod pastuchem, chodziła gdzie chciała po całym ośrodku, wyjadała specjalne jedzenie, które dostaje Maciek. Uznaliśmy, że również ze względu na jej własne bezpieczeństwo musimy uniemożliwić jej takie samowolne spacery.

Na razie obie kucki nie są zbyt zadowolone z przeprowadzki.

21 lipca 2025

W sobotę miałem dyżur w stajni – karmiłem wszystkie zwierzęta, podawałem lekarstwa i tak dalej. Skorzystałem z okazji i nagrałem dla Was filmik ze zwierzętami z naszego padoku dla dziadków.

Mieszkają tu te zwierzęta, które wymagają szczególnej opieki ze względu na ich wiek lub stan zdrowia, ale także kózki i kucka Calineczka. 

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

26 marca

Wygrało imię Cytrynka. Dziękujemy za pomoc w nazwaniu tej małej kucki! 🥰

20 marca

Cynka urodziła śliczną córeczkę i szukamy dla niej imienia. Konkurs odbędzie się na Fecebuku. Wpisujcie w komentarzu propozycje imienia dla tej ślicznej dziewczynki. Stawiajcie lajki i serduszka pod propozycjami. Imię, które zdobędzie najwięcej serduszek i latków wygra. I córeczka Cynki będzie je nosiła. Cynka jest u nas od czerwca zeszłego roku. Została uratowana razem z córką Calineczką, która u nas bardzo psoci, bo chodzi po wszystkich padokach, nie zważając na pastucha.

Uwaga, to mój najdłuższy film – ponad 16 minut. Obejrzycie też w nim cały dziadkowy padok

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

7 czerwca 2024

Calineczka ze swoją mamą Cynką i z braciszkiem (lub siostrzyczką) mieszkającym jeszcze w brzuchu mamy przyjechały do nas! Mała Calineczka jest bardzo przyjazna, wcale się nie boi i sama do mnie podchodzi. Cynka jej na to pozwala, widocznie z mojej strony nie czuje dla córeczki zagrożenia. Za to sama nie chce podchodzić, co trochę mnie zaskoczyło, bo u handlarza dawała mi się głaskać. 

Dziękuję Wam za ich życie. Uratowaliście aż trzy istnienia! Dziękuję!

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

6 czerwca 2024

Chciałbym Wam bardzo podziękować za pomoc dla Calineczki i jej mamy. No i dla maluszka, co jest w brzuchu. Uratowaliście za jednym zamachem całą trójkę. Już jutro do nas przyjadą i w sobotę na dniu otwartym będzie można je przytulić i nakarmić marchewkami. Pamiętajcie że ta rodzinka żyje tylko i wyłącznie dzięki Wam. Jesteście wspaniali. Jeszcze raz dziękuję i życzę udanego dnia. Udało nam się zebrać więcej środków, więc przeznaczyliśmy je na transport i utrzymanie tej rodzinki, oraz inne działania statutowe fundacji. Marek Sotek

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

Kwota, którą musimy dziś zebrać:

0 zł

Cynka jest mamą. Jej mała córeńka, Calineczka, tuli się do niej przestraszona. Drugie maleństwo, które nie ma jeszcze imienia, Cynka ma w brzuszku i ono też się do niej tuli. Myślę, że ono wyczuwa emocje swojej mamy, jej przerażenie i bezsilność.

Bo Cynka jest przerażona. Boi się tego miejsca, boi się handlarza. Boi się tego, co ma nadejść, choć jeszcze nie wie, co to ma być. Wie tylko, że to będzie coś bardzo, bardzo złego. Tu, u handlarza koni rzeźnych, zwierzęta zawsze to przeczuwają. A przede wszystkim boi się, że nie da rady ochronić przed tym niebezpieczeństwem swoich dzieci, Calineczki i nienarodzonego jeszcze źrebaczka.

Handlarz jest zły, bo nie udało mu się złapać Calineczki, założyć jej kantara i przywiązać. Mówi, że wczoraj ganiał ją po podwórzu tak długo, aż w panice przewróciła się prosto w kałużę i teraz cały bok ma w błocie. Mimo to nie dał rady jej złapać i uwiązać.

Próbuję trochę podejść do Cynki, choć jestem przekonany, że również mnie będzie się bała. Ale okazuje się, że jest inaczej. Cynka chyba wyczuwa, że ja nie jestem częścią tego strasznego miejsca. Pozwala mi podejść, pogłaskać się, a potem nawet wpuszcza Calineczkę pomiędzy mnie a nią, tak że mogłem zrobić parę zdjęć również jej.

Kiedy odchodzę, Cynka nie spuszcza ze mnie wzroku. Odwraca się do mnie i aż do końca odprowadza mnie spojrzeniem. I nie mogę oprzeć się wrażeniu, że w jej wzroku jest niema prośba, błaganie o pomoc. Błaganie matki o ratunek dla jej dzieci. Nie potrafię i nie chcę odmówić takiej prośbie, prośbie matki. Dlatego w jej imieniu proszę Was – pomóżcie!

Ta rodzinka kucyków kosztuje aż 7000 złotych. Do tej pory uzbieraliśmy 4900 złotych. Dziś∂ kończy się zbiórka i nie wiem, czy damy radę ich uratować. Bardzo Was proszę o pomoc.

Przekaż darowiznę z hasłem CALINECZKA na konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

BLIK 507 076 507 
 

Fundacja Razem Dla Zwierząt

Stare Polesie 25B 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

RATUJĘ CALINECZKĘ

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

CALINECZKA
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Z całego serca dziękuję za pomoc dla Pestki. Wczoraj uzbieraliśmy aż 3600 złotych.

25 listopada

Jesteście kochani. Dzięki Wam Pestka ma szansę na wyleczenie chorego kopytka. Rak rzekomy to ciężka i długotrwała choroba. Niestety leczenie jest bardzo kosztowne. Ale z Waszą finansową pomocą możemy zawalczyć o jej zdrowie i życie. Udało nam się zebrać ponad 3600 złotych. To starczy na półtora miesiąca leczenie. Pani doktor mówi, że jest poprawa. Myślę, że te pieniądze wystarczą na całą kurację. Bardzo dziękuję za pomoc i zapraszam w odwiedziny do Pestki w dzień otwarty 6 grudnia. Marek Sotek

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

Brakująca kwota:

Pestka, którą uratowaliście przed śmiercią w rzeźni, ciężko zachorowała i potrzebuje Waszej pomocy.

Jakiś czas temu zauważyliśmy, że bardzo dużo leży i chodzi z trudem. Ponieważ Pestka jest po ochwacie, na początku myśleliśmy, że to nawrót choroby. Niestety wizyta lekarza przyniosła dużo gorszą diagnozę – rak rzekomy kopyta. 

Byliśmy zdruzgotani. Rak rzekomy kopyta to bardzo ciężka, bolesna dla konia  i nierzadko śmiertelna choroba. Leczenie jest kosztowne, trwa wiele miesięcy i czasami nie przynosi rzeczywistej poprawy. Mimo to postanowiliśmy zawalczyć o naszą kochaną Pesteczkę.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Co tydzień Pestka poddawana jest trudnemu zabiegowi. Zmieniona rakiem tkanka jest wycinana przez wyspecjalizowanego kowala zatrudnionego w szpitalu dla koni pod kontrolą i zgodnie z zaleceniami obecnego za każdym razem lekarza. Wszystko odbywa się w znieczuleniu i sedacji. Następnie aplikowane są miejscowo leki, które uniemożliwiają rozwój komórek rakowych. Pestka bardzo dobrze odpowiada na leczenie. Jest widoczna poprawa, więc lekarz mówi, że rokowanie jest bardzo dobre. Ale cotygodniowe wizyty i zabiegi będą konieczne jeszcze przez długi czas. Na co dzień Pestka jest na mocnych środkach przeciwbólowych. 

Każda taka wizyta to koszt około 500 złotych, do tego dochodzi koszt leków i środków opatrunkowych. W sumie leczenie Pestki kosztuje około 2400 złotych miesięcznie. Do tej pory leczenie Pestki finansował jeden z naszych darczyńców. Niestety właśnie przekazał nam informację, że teraz nie będzie to już możliwe.

Dlatego bardzo Was proszę o pomoc w zebraniu pieniędzy na miesiąc leczenia Pestki. Marek Sotek

Przekaż darowiznę z hasłem PESTKA na konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

bLIK: 535 501 501 

Fundacja Razem Dla Zwierząt
Nowy Wilków 37A 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

RATUJĘ PESTKĘ

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

PESTKA
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Gucio dostał wózek inwalidzki. Zobaczcie, jak świetnie sobie radzi. A to wszystko dzięki wam.

25 listopada 2025

Gucio ma już swój wózek inwalidzki. Zobaczcie na filmie, jak wspaniale ten maluch teraz sobie radzi! Biega, aportuje pluszaki i wydaje się być najszczęśliwszym psem na świecie. A to wszystko dzięki Wam!

W imieniu Gucia, całej jego rodziny i moim własnym jeszcze raz dziękuję Wam za pomoc. Zapraszam do obejrzenia filmu.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

28 października

W imieniu Gucia bardzo Wam wszystkim dziękuję za wspaniały prezent. Wczoraj zebraliśmy pieniądze na wózek inwalidzki dla tego biednego psiaczka. Uzbieraliśmy prawie 1300 złotych. Tak, że wystarczy też na zapas pieluszek i jakieś smakołyki. Jak tylko wózek przyjedzie do Gucia, to na stronie pojawi się filmik z tym słodziakiem. Jeszcze raz dziękujemy. Marek Sotek

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

KWOTA do zebrania:

0 zł

Z prośbą o pomoc dla częściowo sparaliżowanego Gucia zwrócił się do mnie jego właściciel, pan Artur. 

Gucio to pięcioletni, kochany i dzielny piesek, mieszaniec trochę podobny do jamnika. Został znaleziony i przygarnięty przez rodzinę pana Artura cztery lata temu. Od tamtej pory jest częścią kochającej rodziny, która robi wszystko, by zapewnić mu jak najlepsze życie.

Gucio dwa lata temu po raz pierwszy przeszedł dyskopatię. Wtedy miał szczęście – leczenie farmakologiczne przywróciło mu pełną sprawność. Niestety, w ostatnich dniach choroba wróciła ze zdwojoną siłą. Gucio stracił zupełnie władzę nad tylnymi łapkami. Nie jest w stanie chodzić, może tylko przemieszczać się za pomocą przednich łapek, ciągnąc tylną część swojego ciałka po podłodze. 

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Oczywiście pan Artur natychmiast zabrał Gucia do lecznicy. Po badaniach lekarz stwierdził, że piesek nie ma czucia głębokiego w tylnych łapkach. Podejrzewa dyskopatię odcinka lędźwiowego kręgosłupa. I niestety powiedział, że operacja najprawdopodobniej nie przyniesie poprawy. Czyli biedny Gucio już na zawsze pozostanie bez władzy w tylnych łapkach…

Gucio wymaga teraz stałej opieki, również ręcznego opróżniania pęcherza trzy razy dziennie. Nie rozumie, dlaczego tylne łapki nagle przestały go słuchać, dlaczego nie może biegać i skakać jak dotychczas…

Lekarz zasugerował, że w tej chwili najlepszym rozwiązaniem dla Gucia będzie specjalny wózek rehabilitacyjny dla psów. Taki wózek nie przywróci psiakowi pełnej sprawności, ale pozwoli mu znowu chodzić na spacery i czerpać radość z każdego dnia. Z wózkiem rehabilitacyjnym Gucio odzyska chociaż część samodzielności, którą odebrała mu choroba. 

W imieniu Gucia, pana Artura i ich całej rodziny bardzo proszę o pomoc.

Przekaż darowiznę z hasłem GUCIO na konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

bLIK: 535 501 501 

Fundacja Razem Dla Zwierząt
Nowy Wilków 37A 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

Pomagam Guciowi

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

GUCIO
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ