Koszałek jest już po operacji a ja mam dla Was od Pani Oli filmik i podziękowania.

25 listopada 2025

Dziękuję Wam wszystkim za pomoc dla Koszałka! Ten dzielny i kochany kucyk jest już po operacji. Czuje się dobrze ale nadal musi być w szpitalu. Ma założone dreny i opatrunki. Nie wiemy jeszcze, kiedy będzie mógł wrócić do domu, wszystko zależy od tego, jak szybko będzie wracać do zdrowia.

A ja mam dla Was od Pani Oli podziękowania i filmik z Koszałkiem.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

20 listopada

W imieniu pani Oli i małej Oliwki dziękuję za pomoc w zebraniu pieniędzy na operację małego Koszałka. Wczoraj w szpitalu przy SGGW została udrożniona zatoka. Wszystko się udało i teraz mały pacjent wraca do zdrowia. Kilka dni będzie musiał spędzić w klinice, bo ma założone dreny odsączające ranę. Bardzo Wam wszystkim dziękuję za uratowanie zdrowia, a może i życia małego Koszałka. Marek Sotek 

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

Brakująca kwota:

Koszałek to kucyk uratowany przez panią Olę, która zwróciła się do nas z prośbą o pomoc.

Kiedy Koszałek trafił do pani Oli, był fizycznie i psychicznie poranionym ogierkiem, bał się ludzi i czekała go już tylko droga do rzeźni. Pani Ola nie planowała kupienia kucyka, ale postanowiła dać Koszałkowi to, czego potrzebował najbardziej – miłość i opiekę.

Z czasem Koszałek zmienił się nie do poznania. Zrozumiał, że tu jest kochany i oddał całe serce małej Oliwce – dziewczynce, która zakochała się w nim z wzajemnością. Koszałek i Oliwka spędzają mnóstwo czasu razem, Oliwka pielęgnuje kucyka, chodzi z nim na spacery, bawi się z nim i uczy sztuczek. A Koszałek w końcu jest szczęśliwy – ma człowieka, dla którego jest najważniejszy na świecie.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Ostatnio Koszałek zaczął źle się czuć, z nosa pojawił mu się ropny wyciek. Wezwana pani weterynarz wykonała RTG i postawiła diagnozę – w ostatnim zębie trzonowym i zatoce powstał bardzo silny i rozległy stan zapalny. Ten stan zagraża bezpośredni życiu Koszałka.  Ząb gnije, zatoka jest niedrożna i pełna ropy. Konieczne jest natychmiastowe leczenie operacyjne – nie ma innego sposobu, żeby pomóc Koszałkowi. Każda zwłoka w leczeniu może zakończyć się przedostaniem się bakterii do mózgu i śmiercią kucyka. Mała Oliwka jest zrozpaczona. Wszyscy jej mówią, żeby się nie martwiła, że Koszałek wyzdrowieje i wszystko będzie dobrze. Ale jeśli Koszałek umrze… małej Oliwce pęknie serce z rozpaczy.

Tyle że operacja jest bardzo droga. Jej koszt to około 6000 zł (dokładna kwota będzie znana już po operacji). Pani Ola nie jest w stanie za nią zapłacić, a trzeba działać bardzo szybko, dlatego poprosiła o pomoc nas.

Bardzo Was proszę o pomoc dla tych dwóch niewinnych istot – Koszałka i Oliwki.

Przekaż darowiznę z hasłem KOSZAŁEK na konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

bLIK: 535 501 501 

Fundacja Razem Dla Zwierząt
Nowy Wilków 37A 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

RATUJĘ KOSZAŁKA

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

KOSZAŁEK
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Antoś i jego mama przyjechali do nas już wczoraj. Widać, że to są przemiłe i bardzo ufne kucyki. Tak się cieszę, że wszystko dobrze się skończyło.

23 listopada

Antoś i jego mama są u nas już od wczoraj. Udało mi się szybko zorganizować transport. Bardzo się starałem, żeby tak się stało, bo chciałem jak najszybciej zabrać ich od handlarza.

Zobaczcie, jaka to cudowna rodzinka. Mały Antoś jest zdziwiony ale też zaciekawiony nowym miejscem. A jego mama jest przemiła, chciałaby, żeby cały czas ją głaskać. Antoś też nie boi się ludzi.

Dziękuję Wam z całego serca za pomoc w uratowaniu tych dwóch niewinnych stworzeń. One żyją tylko dzięki temu, że jesteście Wy – ludzie o wielkich sercach. Dziękuję.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

22 listopada

Udało się! Dzięki Waszej ogromnej pomocy udało się uratować Antosia i jego mamę. Oboje przyjadą do nas już dzisiaj! W najbliższym czasie nagram z nimi filmik już z mojego ośrodka żebyście mogli zobaczyć jak się czują w swoim nowym domu. Bardzo Wam dziękuję!!
Marek Sotek

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

brakująca kwota:

 

Biedny mały Antoś. Nie zdążył jeszcze zobaczyć świata, a już musi się z nim pożegnać. I to w taki straszny sposób – zabity przez rzeźnika.

Jutro rano po Antosia i jego mamę przyjedzie biała ciężarówka z rzeźni. Ciężarówka jest nowa – widać, że rzeźnicki biznes idzie dobrze. Ze środka będzie słychać rżenie innych przerażonych koni i nerwowy tupot kopyt o metalową podłogę. Antoś i jego mama już teraz strasznie się boją. Widziałem ich lęk, kiedy handlarz ciągnął ich na linie po podwórzu. Nie chcę sobie nawet wyobrażać ich przerażenia, z jakim jutro będą wciągane po trapie do środka ciężarówki, która zawiezie ich na śmierć.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

A malutki Antoś przytula się do mamy, wtula w jej ciepły bok, szuka jej uspokajającego zapachu. Kiedy wrócimy do domu, mamusiu?  Czy możemy już wracać? Proszę…

Tak bardzo chciałbym ich uratować. Ale handlarz żąda 3000 złotych zaliczki do wieczora. Przecież to niemożliwe. Jest za mało czasu. Mimo to proszę Was o pomoc. Może zdarzy się jakiś cud. A ja muszę się trzymać. Chłopaki nie płaczą.

Przekaż darowiznę z hasłem ANTOŚ na konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

bLIK: 535 501 501 

Fundacja Razem Dla Zwierząt
Nowy Wilków 37A 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

RATUJĘ ANTOSIA

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

ANTOŚ
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Guziczek przyjechał do nas około tygodnia temu. To bardzo miły i ufny kucyk. Przyjedźcie do niego w gości na dzień otwarty.

18 listopada 2025

Uratowany przez Was Guziczek jest u nas od około tygodnia. Najpierw był na kwarantannie, a teraz zaprowadziłem go na padok do reszty kucyków. Mam nadzieję, że szybko znajdzie sobie przyjaciela.

Guziczek jest bardzo fajnym kucykiem i lubi ludzi. Sam mnie zaczepia, jest szczęśliwy, kiedy ktoś chce go pogłaskać lub się z nim bawić. Przyjedźcie na kolejny dzień otwarty, który będzie 6 grudnia, to sami zobaczycie.

Jeszcze raz dziękuję Wam za uratowanie tego uroczego kucyka. 

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

10 listopada

Nie wiem, czy ktokolwiek przeczyta tą wiadomość. Jest środek długiego weekendu. Ale to właśnie dziś kończy się zbiórka dla Guziczka. Handlarz nie odbiera telefonu, więc nie mogę ryzykować, że poczeka do środy na pieniądze. To bezwzględny typ i wszystkiego się można po nim spodziewać. Musimy uratować tego malucha, więc proszę o pilną pomoc. Na ten moment brakuje 400 złotych. Marek Sotek

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

kwota do zebrania:

Guziczek to młodziutki kucyk, prawie dziecko. Ma dopiero dwa lata. Tak bardzo się cieszył, kiedy do niego przyszedłem. Nagrywałem filmik, a Guziczek wpychał swój miękki nosek przed kamerę, jakby chciał sprawdzić, co robię. Widzę, że jest bardzo ufny i ciekawski. Chyba do tej pory nie spotkało go nic złego ze strony ludzi. 

Tylko na handlarza Guziczek patrzy niepewnie. Trochę się go boi. Ale na pewno nie przypuszcza, że ktokolwiek chce mu zrobić prawdziwą krzywdę. Pewnie jutro, kiedy przyjedzie po niego samochód z rzeźni, ten słodki mały kucyk wejdzie grzecznie do środka. Nawet, jeśli będzie trochę zaniepokojony. Ale przecież ludzie są dobrzy i mili… A kiedy Guziczek zrozumie, że tu, gdzie trafił, czeka go tylko przerażenie, ból i śmierć, będzie już za późno.

 

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Niestety handlarz zażądał bardzo dużej zaliczki. Odwoła transport tylko wtedy, jeśli jeszcze dziś wpłacę mu 1100 złotych. Tłumaczyłem mu, że to za dużo, że mamy tylko kilka godzin na zebranie pieniędzy. Ale to nic nie dało. Powiedział, że potrzebuje pieniędzy i jak nie mam tyle, to on jutro sprzedaje go do rzeźni i dostanie od razu całą kwotę, nie tylko zaliczkę.

Od razu Wam mówię, że nie jestem pewien, czy damy radę. Ostatnio zbiórki idą dosyć ciężko, mamy mało wpłat. A zostały tylko godziny. Ale nie chcę się poddać bez walki, więc spróbujmy. Proszę Was o pomoc dla Guziczka. Marek Sotek

Przekaż darowiznę z hasłem GUZICZEK na konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

bLIK: 535 501 501 

Fundacja Razem Dla Zwierząt
Nowy Wilków 37A 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

RATUJĘ GUZICZKA

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

GUZICZEK
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

DZIUBDZIUŚ przyjechał tego samego dnia co Kizia. Pewnie dlatego tak się zaprzyjaźnili i wszędzie chodzą razem.

14 listopada 2025

Dziubdziuś przyjechał do nas tego samego dnia co Kizia. Być może dlatego zaprzyjaźnili się tak bardzo i cały czas spędzają razem.

Dziubdziuś jest bardzo towarzyski, lubi kontakt z ludźmi. To bardzo ładny kucyk, czarny ale z białymi plamkami i białymi obwódkami dookoła oczu – będzie go łatwo odróżnić wśród innych czarnych kucyków.

Dziubdziuś żyje tylko dzięki Waszej pomocy. Dziękuję Wam z całego serca jeszcze raz za uratowanie jego i wszystkich innych zwierząt, które są pod naszą opieką.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

kwota do zebrania:

0 zł

Gdy wchodzę do stodoły Dziubdziuś próbuje się schować za belami z sianem. Kręci się śmiesznie w kółko, tak jakby się wstydził. Podchodzę bliżej i zaglądam mu w oczy. Widzę w nich ciekawość i nadzieję. Dziubdziuś wyciąga w moją stronę pyszczek i cichuteńko rży. Głaszczę go lekko mordce i przytulam. Już wiem, że nie pozwolę zabić tego malucha. Handlarz niezbyt chętnie zgadza się na 300 złotych zaliczki płatne dziś wieczorem. Wiem, że wszyscy już szykujecie się do wizyt na grobach swoich bliskich. I bardzo przepraszam, że Wam zakłócam ten czas zadumy. Ale ten maluszek potrzebuje pomocy. Marek Sotek

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Przekaż darowiznę z hasłem DZIUBDZIUŚ na konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

bLIK: 535 501 501 

Fundacja Razem Dla Zwierząt
Nowy Wilków 37A 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

RATUJĘ DZIUBDZIUSIA

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

DZIUBDZIUŚ
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Kizia to bardzo miła i sympatyczna klaczka. Jest grubiutka i w dobrej formie, więc od razu zamieszkała na padoku ze stadem kucyków.

14 listopada 2025

Kizia została uratowana przez Was na przełomie października i listopada, ale w natłoku pracy jakoś nie miałem czasu do tej pory nagrać z nią filmu. 

Kizia to bardzo miła, sympatyczna i grzeczna klaczka. Podobno nawet jest zajeżdżona. Wygląda dobrze, jest grubiutka, dlatego od razu mogła pójść do stada kucyków i tam zamieszkać.

Dziękuję jeszcze raz z całego serca wszystkim osobom, które pomogły w uratowaniu Kizi.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

kwota do zebrania:

0 zł

Kizia nie przejmuje się miejscem w którym się znajduje. Stoi spokojnie i mi się przygląda, kiedy kręcę filmy. To bardzo miła i zadbana klaczka. Ponoć nawet zajeżdżona. Widać, że dużo czasu spędziła wśród ludzi, którzy ją lubili i głaskali. Dlaczego postanowili skazać ją na śmierć? Handlarz nie chce powiedzieć. Ale widać, że jest bardzo zadowolony z zakupu. Kizia jest tłusta i spokojna. Ona sama wlezie na rzeźnicki trap – śmieje się handlarz. Kizia ma całkowite zaufanie do człowieka, jest potulna i przyjacielska. Nie możemy pozwolić jej zabić. Handlarz odwoła samochód do rzeźni, pod warunkiem, gdy dostanie dziś 300 złotych zaliczki. Bardzo proszę, pomóżcie mi uratować tą miłą klaczkę. Marek Sotek

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Przekaż darowiznę z hasłem KIZIA na konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

bLIK: 535 501 501 

Fundacja Razem Dla Zwierząt
Nowy Wilków 37A 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

RATUJĘ KIZIĘ

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

KIZIA
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Mamy pieniądze dla kowala. Bardzo Wam wszystkim dziękuję za pomoc dla OSIOŁKÓW i kucyków.

8 listopada

Nasze osiołki i kucyki będą dzięki Wam miały śliczne i zdrowe kopytka. Udało się uzbierać pieniądze na opłacenie faktur od kowala. Wczoraj pewien wspierający nas od dawna darczyńca wpłacił całą brakującą kwotę – 4000 złotych. W akcję oczywiście było zaangażowanych więcej osób, w sumie uzbieraliśmy ponad 6000 złotych. Bardzo Wam wszystkim dziękuję za pomoc. I zapraszam na dzisiejszy dzień otwarty – będziecie mogli zobaczyć te kopytka. Marek Sotek

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

Brakująca kwota:

0 zł

Tym razem muszę poprosić Was o pomoc w zebraniu pieniędzy na zapłacenie za korekcję kopyt przez kowala u 100 naszych zwierząt. korekcji kopyt u jednego kucyka, osiołka lub konia to 110 zł. Razem daje to ogromną kwotę – 11.000 złotych.

Konie i osiołki muszą mieć przycinane kopytka przynajmniej raz na dwa miesiące. W przeciwnym wypadku kopytka robią się zbyt długie, a efekty tego już widzieliście u zwierząt, które do nas trafiają. Zazwyczaj przycinanie kopyt u naszych zwierząt finansuje pewna zaprzyjaźniona firma. Jednak tym razem właśnie nas poinformowali, że nie dadzą rady pokryć całej kwoty. Mogą zapłacić tylko 5000 zł. Dlatego o pomoc w zebraniu brakujących 6000 złotych tym razem muszę poprosić Was. 

Kowal już od kilku dni pracuje z naszymi zwierzętami. Do piątku ma skończyć prace i wtedy powinniśmy się z nim rozliczyć. 

Pomóżcie, jeśli to możliwe. Marek Sotek

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Przekaż darowiznę z hasłem KOWAL na konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

bLIK: 535 501 501 

Fundacja Razem Dla Zwierząt
Nowy Wilków 37A 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

Pomagam zapłacić za Kowala

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

KOWAL
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Jacuś miał wczoraj gości i dostał mnóstwo marchewek. Wyglądał na bardzo szczęśliwego.

6 listopada 2025

Wczoraj po raz kolejny nasz Jacuś miał gości. Przyjechali do niego w odwiedziny Justyna i Jacek, którzy mają go w wirtualnej adopcji.

Jacuś dostał mnóstwo marchewek. I nie tylko on, bo inne zwierzaki też. 

Bardzo dziękujemy za odwiedziny! I przypominam, że w najbliższą sobotę w godzinach 10:00 – 14:00 mamy dzień otwarty – zabierzcie rodzinę, znajomych i przyjeżdżajcie w gości do naszych zwierzaków! 

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie
Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

12 września 2025

Wczoraj mieliśmy bardzo miłych gości. Odwiedziły nas Justyna i Agnieszka. Przyjechały aż z Krakowa.

Justyna od bardzo dawna nas wspiera, nie raz już pomogła w uratowaniu potrzebujących pomocy zwierząt. A teraz adoptowała wirtualnie Jacusia, w którym po prostu się zakochała. Jacuś i reszta zwierząt byli bardzo szczęśliwi, bo dziewczyny przywiozły 80 kilogramów marchewek!

 

3 października 2024

Na padoku osiołków trwają w tej chwili prace przy budowie wiaty oraz poideł.

Wiata jest już prawie gotowa, w zasadzie wystarczy pokryć dach i już osiołki będą mogły z niej korzystać. 

Montujemy też podgrzewane automatyczne poidła. To bardzo dobre i przydatne rozwiązanie, szczególnie na okres zimowy, bo woda dla zwierząt nie będzie w nich zamarzać.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie
Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

11 marca 2024

Jacusia pamiętacie zapewne w nierozłącznej parze z Sówką. Ale teraz dołączyła do nich jeszcze Racuszka. Planowałem cały film nagrać właśnie o nich, ale zobaczcie, kto postanowił mi w tym przeszkodzić… Malinka!

Malinka widocznie nie życzyła sobie, aby spędzał ze mną czas ktoś inny poza nią. Cały czas przeganiała osiołki ode mnie, a że jest sporo większa, robiła to całkiem skutecznie. 

No i zobaczcie sami, co wyszło nam z filmiku 🙂

21 grudnia 2023

Na specjalną prośbę nagrałem film tylko z Sówką i Jacusiem którzy są u mnie już od dłuższego czasu. Zawsze towarzyszą mi gdy chodzę po łące i kręcę filmy. Możecie zobaczyć ich na wielu nagraniach jak wsadzają swoje pyszczki w obiektyw. To prawdziwe gwiazdy i lubią być w centrum uwagi.

Sówka to jedna z większych łobuziar w naszym ośrodku. Pewnie część z Was pamięta jak podczas dwóch dni otwartych przedarła się przez ogrodzenie żeby dostać jeszcze więcej marchewek niż inni. Jacuś też jest towarzyski, ale zdecydowanie mniej natrętny. Akurat jak kręciłem film to był zaaferowany nową dostawą siana więc niechętnie wychylał się do nagrania.
Razem z Sówką, Jacusiem i resztą stada serdecznie Was pozdrawiamy!

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie
Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie
16 listopada 2023
 

Sówka i Jacuś szykują się już na nadejście zimy. Zobaczcie tylko jakie mają grube futerka! Dzięki temu nadchodzące mrozy nie będą im straszne i dalej będą mogli razem wprowadzać swoje porządki na wybiegu.

Część z Was pewnie pamięta, że ta dwójka to niezłe łobuzy. Podczas każdego dnia otwartego pokazywali co potrafią. Dwa razy nam nawet Sówka uciekła z wybiegu w pogoni za marchewkami. Ostatnio słyszałem, że tym razem to Jacuś dopisywał podczas Waszych odwiedzin. Z tą dwójką nigdy nie jest nudno! Ciekawe co wymyślą kolejnym razem 😊

8 października 2023
 
Drodzy Przyjaciele, wczoraj odbył się kolejny dzień otwarty w Starym Polesiu. Bardzo się cieszę, że tak wielu gości odwiedziło mnie i nasze zwierzaki! Część z Was dopiero wczoraj miałem okazję poznać osobiście. Dostaliśmy mnóstwo przysmaków i nowe kantarki dla koni i osiołków. Oczywiście zwierzaki najbardziej ucieszyły się z marchewek i jabłek. A mała Milka, która do tej pory nie pozwalała do siebie podejść, była pod takim wrażeniem gości i marchewek, że całkowicie się oswoiła i nawet pozwoliła sobie założyć nowy kantarek.
 
Jeszcze raz dziękuję Wam wszystkim za wspólny czas i zapraszam na kolejny dzień otwarty jak zwykle w pierwszą sobotę miesiąca, czyli 4 listopada. Do zobaczenia!
 
Drodzy Państwo, razem z Jacusiem zapraszamy Was wszystkich na dzień otwarty!
🍎🍎🍎🍎🍎🍎🍎🍎🍎🍎🍎
 
Kiedy ➡️ sobota 7 października, 10.00 – 14.00
Gdzie ➡️ Stare Polesie 25B, 05-155 Leoncin
 
Zobaczycie wszystkie ostatnio uratowane przez Was zwierzaki no i spotkacie te, które już znacie – Jacusia, Sówkę i całą resztę. Zabierzcie rodzinę, znajomych i przyjeżdżajcie. Zwierzaki już na Was czekają!
 
Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

U nas na łące wszystkie zwierzaki już sobie poukładały hierarchię. Jest spokój i nie ma kopaniny. Osiołki generalnie chodzą w większych grupach a kucyki same lub w małych grupkach. 

Zapraszam 7 października na kolejny dzień otwarty. 

Życzę udanego weekendu

29.06.2023

Drodzy Państwo, uratowane przez Was zwierzaki bardzo chcą Was wszystkich poznać! Między innymi Jacuś 🙂

Dlatego postanowiłem zaprosić Was wszystkich na dzień otwarty w sobotę 5 sierpnia. Będziecie mogli zobaczyć wszystkie zwierzęta, które wspólnie uratowaliśmy, oczywiście poza tymi szczęściarzami, którzy znaleźli domy adopcyjne. Te grzeczne kucyki i osiołki będzie można również pogłaskać i nakarmić marchewkami. Na pewno będą bardzo szczęśliwe 🙂

Więcej szczegółów na temat dnia otwartego przekażę Wam wkrótce.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie
Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

20 czerwca 2023

Właśnie przeszkodziłem Jacusiowi i Urwisowi w zabawie. A może to wcale nie była zabawa tylko ustalanie dominacji i przywództwa w stadzie? To możliwe, bo ta „zabawa” zdecydowanie nie była delikatna. Więc chyba ta druga opcja jest bardziej prawdopodobna…

W każdy razie kiedy przyszedłem Jacuś zostawił Urwisa i od razu przyszedł do mnie na przytulanie i głaskanie. A Urwis jak to Urwis – spogląda z ciekawością, ale podejść do siebie nie da. Muszę jeszcze trochę zapracować na jego zaufanie.

10.06.2023

Jacuś jest najmilszym z naszych osiołków i moim ulubieńcem. Jeśli tylko ktoś przyjdzie na naszą łąkę, może mieć pewność, że Jacuś zaraz znajdzie się przy nim i będzie prosił o tulenie i głaskanie.  A przy tym robi to bardzo delikatnie i nie jest natrętny.

A widzicie jak pięknie teraz wygląda? Zrzucił zimowe futro i teraz ma gładką i błyszczącą sierść. Taka sierść świadczy również o tym, że osiołek jest zdrowy i dobrze wykarmiony 🙂

Tyko dzięki Wam i Waszej pomocy ten słodki osiołek nadal żyje. Zobaczcie, jak wspaniałe rzeczy dzieją się dzięki Waszej wrażliwości i gotowości niesienia pomocy tym, którzy jej najbardziej potrzebują. Dziękuję Wam za wszystko.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie
Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Wczoraj była u mnie w gościach bardzo miła rodzinka – mama z dwójką synków. Odwiedziliśmy zwierzęta, które nasi goście do tej pory znali tylko z internetu. Teraz mieli okazję poznać je osobiście, pogłaskać i o każdym trochę więcej się dowiedzieć. 

Kiedy tylko przyjdzie prawdziwa wiosna, zorganizuję dni otwarte, żeby każdy z Was mógł nas odwiedzić!

Drodzy Państwo, Jacuś jest już z nami!

 Dziękuję Wam gorąco, że tak bardzo pomogliście. Wszyscy walczyliśmy o to, żeby zebrać pieniądze na zaliczkę za Jacusia i udało się. A pewna osoba o wielkim sercu i wielkiej wrażliwości dopłaciła całą resztę kwoty, brakującą żeby za Jacusia od razu w całości zapłacić i przywieźć do do nas.

 Zobaczcie, jak wesołym, kontaktowym i przyjaznym osiołkiem jest Jacuś 🙂 

Tak bardzo się cieszę że Jacuś jest już u nas. Kolejny raz pokazaliście, że zwierzęta mogą na Was liczyć. Jesteście wspaniali i niesamowici! Dziękuję jeszcze raz, w imieniu własnym i Jacusia!

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

NA WPŁATĘ ZALICZKI POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

WCIĄŻ BRAKUJE NAM:

0 zł

Kiedy byłem u handlarza dogadywać się w sprawie Balbinki, zdziwiłem się że drzwi jednej z szop na podwórku są przystawione starą paletą. Bywam tam ostatnio systematycznie i nie widziałem tego przedtem. Wszystko już z handlarzem ustaliliśmy i kierowałem się do wyjścia, kiedy usłyszałem ciche drapanie dochodzące z tamtej szopy. Pytam się handlarza co tam trzyma i dlaczego te drzwi są przystawione paletą.

Otworzyłem drzwi i w pierwszej kolejności pomyślałem że szopa jest pusta. Poświeciłem telefonem i zobaczyłem wyłaniającą się z ciemności główkę osiołka. Jacuś błagalnym wzrokiem wpatrywał się we mnie jakby chciał zawołać – ratunku, pomocy! Niestety nie mógł się ruszyć, bo był przywiązany do drąga na bardzo krótkim powrozie. Zamiast tego podreptywał sobie smutno z nóżki na nóżkę. Podszedłem do niego a on od razu wsadził mi główkę pod pachę i zaczął cichuteńko mruczeć. Myślałem że pęknie mi serce, bo mam już drogą klacz na zbiórce – Balbinkę i że na pewno nie dam rady zebrać pieniędzy na tego biednego osiołka. I że muszę go tu zostawić, w tej czarnej szopie bez dostępu do światła na pewną śmierć. Przytuliłem go na pożegnanie i zacząłem się wycofywać w stronę drzwi a Jacuś powoli niknął w ciemnościach szopy. To było straszne uczucie i nigdy więcej nie chciałbym go przeżywać. Kompletna bezradność i poczucie winy za pozostawienie biednego stworzenia bez szans na ratunek.

Handlarz stał w drzwiach szopy i głupio się uśmiechał. Wtedy nie wytrzymałem i powiedziałem, że uratuję Jacusia. Nie wiem jak to zrobię, ale tak powiedziałem. Pewnie się nie uda, ale nie mogę go zostawić, bo do końca życia będę widział jego pyszczek wyłaniający się z ciemności i błagający o ratunek.

Handlarz wyczuł moje emocje i powiedział że muszę w środę do końca dnia wpłacić połowę pieniędzy za Jacusia – 1700 złotych.

Wiem, że nadużywam Waszej dobroci, ale kolejny raz muszę Was prosić o pomoc.

Przekaż darowiznę z hasłem jacuś na konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

Fundacja Razem Dla Zwierząt

Stare Polesie 25B 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

ratuję jacusia

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

jacuś

na numer      7420    (koszt 4,92 pln)

na numer      7928   (koszt 11,07 pln)

i kup tapetę
Regulamin tapet

Walduś i Maciek zamieszkali na jednym padoku, bo obaj potrzebują specjalnej diety. Poza tym okazało się, że Walduś trochę łobuzuje, ciocia Ola się skarżyła.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

4 listopada 2025

Walduś ma się już trochę lepiej. Zamieszkał na osobnym padoku z Maćkiem, bo obaj potrzebują specjalnej diety. Dostają kilka razy dziennie specjalne posiłki, również na mokro. 

Walduś również trochę łobuzuje Ciocia Ola poskarżyła mi się, że kilka razy już próbował ją ugryźć. No ale na pewno nie wzięło się to znikąd. Przypuszczam, że był źle traktowany, może bity.

Ale to nic, u nas każdy znajdzie miejsce, a może z czasem Walduś nam zaufa.

22 października

To jest Walduś, którego niedawno uratowaliście. Walduś jest nas od około tygodnia. Ciocia Ola postanowiła, że na razie zamieszka na padoku dziadków, żeby mogła się nim jak najlepiej zająć.

Walduś nie jest w najlepszym stanie. Jest chudy i trochę zasmarkany. Pani doktor pobrała mu krew do badań. A ciocia Ola zajęła się karmieniem i podawaniem witamin, żeby Walduś trochę utył. Wszystkie konie na diecie cioci Oli szybko robią się okrągłe jak kuleczki, więc mam nadzieję, że to samo będzie z Waldusiem.

Dziękuję Wam wszystkim za uratowanie tego biednego kucyka. On żyje tylko dzięki Wam.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

17 października 

Kolejny kucyk dostał od Was w prezencie życie – bardzo dziękujemy. Walduś już jutro rano do nas przyjedzie. Bardzo jestem ciekawy jaki będzie, nawet go nie widziałem, bo zdjęcia dostałem od handlarza. Ale jaki by nie był, najważniejsze, że żyje, i że będzie u nas bezpieczny i szczęśliwy. Jeszcze raz dziękuję. Marek Sotek

16 października

Dziś kończy się zbiórka dla Waldusia. Prawie nic nie wiem o tym rudym kucyku, bo zdjęcia i film dostałem od handlarza. Ale wiem jedno – Walduś zasługuje na życie. Nie pozwólmy go zabić. Czasu mamy niewiele a do zebrania jest prawie 1100 złotych. Bardzo proszę o pilną pomoc. Marek Sotek

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

kwota do zebrania:

0 zł

14 października

Handlarz przysłał mi wczoraj późnym wieczorem te kilka niewyraźnych zdjęć Waldusia. I byle jak nagrany filmik. A potem zadzwonił do mnie. Jestem pewien, że był pijany, a do tego nie w humorze. Powiedział, że albo biorę tego wałacha, albo nie, mam mu od razu powiedzieć. Jak nie, to on go wysyła do rzeźni, nie będzie na nic czekać. Do tego oczywiście sporo słów, których nie mogę tu napisać. Wyraźnie był bardzo zły.

Nie wiem, czy Walduś zrobił coś złego. Może wyrywał się handlarzowi? Może go kopnął? A może nawet nic takiego nie zrobił, tylko trafił na zły dzień handlarza. Nic więcej nie mogę Wam napisać o Waldusiu, bo sam nic więcej o nim nie wiem. Jedyne co wiem, to że on zasługuje na życie jak każdy inny kucyk. Dlatego bardzo Was proszę o pomoc dla Waldusia. Dziś musimy wpłacić 600 złotych zaliczki.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Przekaż darowiznę z hasłem WALDUŚ na konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

bLIK: 535 501 501 

Fundacja Razem Dla Zwierząt
Nowy Wilków 37A 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

RATUJĘ WALDUSIA

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

WALDUŚ
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Nasze zwierzaki odwiedził kowal. Jak zwykle musiał się porządnie napracować.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

3 listopada 2025

Nasze zwierzęta miały właśnie odwiedziny kowala. Ciocia Ola nagrała dla Was film, gdzie pokazuje i opowiada, jaką pracę ma do wykonania kowal przy każdym ze zwierząt. 

Regularna opieka kowala to konieczność w przypadku koni i osiołków. Pozbawione jej zwierzęta cierpią z powodu przerostu kopyt, co zdarza się, że prowadzi do deformacji nóg i nawet do trwałego kalectwa. Niestety część osiołków, kucyków i koni trafia do nas z takimi przerośniętymi – nieraz ekstremalnie – kopytami. Wtedy kowal ma za zadanie powoli doprowadzić kopyta do jak najlepszej formy i przywrócić zwierzakowi sprawność i życie bez bólu.

17 marca

Filipek i Kłębuszek kilka tygodni spędzili w stajni. Byli zasmarkani i dostawali antybiotyki. Wreszcie wyzdrowieli i wracają do stada. Zobaczcie jakie było zamieszanie w stadzie.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

20 listopada

Filipek jest u nas od tygodnia. To taki łobuziak trochę. Tak kombinował, że część kantara mu weszła do pyszczka. I nie mogliśmy go złapać. Zobaczcie na filmie. 

Udało nam się zebrać więcej środków, więc przeznaczyliśmy je na transport i utrzymanie Filipka, oraz inne działania statutowe fundacji.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

kwota, którą musimy dziś zebrać:

0 zł

Handlarz koni rzeźnych nie pozwolił mi wejść do komórki, w której zamknięty był Filipek. Kazał mi czekać na zewnątrz. Potem wyprowadził go na łańcuchu, jak jakieś wściekłe zwierzę, choć Filipek jest mały, łagodny i trzęsie się ze strachu.

Handlarz pociągnął Filipka poza podwórko, na tył budynków. Tam przywiązał go łańcuchem do płotu. Powiedział z ironią, że jak chcę się z nim miziać to tu. I poszedł sobie, zostawiając mnie z Filipkiem samego.

Mały Filipek pozwolił mi podejść do siebie i pozwolił się pogłaskać. Widziałem, że to mu pomaga, że czuje się bezpieczniej.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Ale przez cały ten czas Filipek patrzył na mnie z niemym pytaniem w swoich wielkich, czarnych oczach. Co to za miejsce? Dlaczego tu jest? Kim jest ten dziwny człowiek, który go ty przyciągnął na łańcuchu i który budzi w Filipku lęk? I co będzie dalej? Kiedy ktoś go stąd zabierze i zawiezie z powrotem do domu?

Nawet gdybym umiał mówić w języku zrozumiałym dla kucyków, nie wiedziałbym co mu odpowiedzieć. Że jest tu, bo nikt go już nie chce? Że zwierzęta odjeżdżają stąd tylko w jedno miejsce, do rzeźni? I że dalej będzie tylko gorzej, dużo gorzej. Teraz jest tylko strach i niepewność. A potem będzie przerażenie, rozpacz, ból i śmierć…

Dlatego cieszę się, że nie umiem mówić w języku, który Filipek mógłby zrozumieć. Nie muszę nic mówić, nic tłumaczyć. Głaszczę tylko Filipka po szyi, drapię za uszami i mówię, że wszystko będzie dobrze. Choć wiem, że nie będzie. Jeśli nie pomożemy Filipkowi, dla niego nic już nie będzie dobrze, nigdy.

Handlarz mówi, że jutro ma transport do rzeźni i że wysyła nim Filipka. A odwoła transport tylko wtedy, jeśli wpłacę mu do wieczora 500 złotych zaliczki.

Bardzo proszę o pomoc dla Filipka.

Przekaż darowiznę z hasłem FILIPEK NA konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

bLIK: 535 501 501 

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

Fundacja Razem Dla Zwierząt
Nowy Wilków 37A 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

RATUJĘ FILIPKA

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

FILIPEK
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Bąbelka i inne dzikie kucyki odwiedził kowal. Skorzystałem z okazji i nagrałem z nimi filmy.

Bartuś, Bąbelek i Rzemyczek to trzy kucyki, z którymi już bardzo dawno nie było filmu. A dlaczego? Z prostego powodu – to jedne z najdzikszych kucyków w całym naszym stadzie. Nie czują najmniejszej potrzeby kontaktu z człowiekiem, wolą żyć sobie jak dzikie konie w tabunie. A my nie zmuszamy ich do zmiany.

Ale czasami są takie sytuacje jak dziś, kiedy mamy wizytę kowala. Wtedy musimy złapać nawet takie dzikuski. A ja skorzystałem z okazji i nagrałem dla Was filmik z nimi.

Oczywiście są to kucyki uratowane od śmierci w rzeźni. Uratowane przez Was, za co z całego serca dziękuję.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie
Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

25 sierpnia 2023

Bąbelek znalazł sobie przybraną rodzinę. Na początku zaopiekowała się nim Sasanka, która straciła własnego źrebaczka. A teraz dołączyły do tej rodziny Pyza i Pestka. 

Czasem zastanawiam się, jakim kluczem dobierają się te konie w pary lub takie mini-rodziny. Bo czasem wydaje się, że tak na pierwszy rzut oka wcale do siebie nie pasują. Na przykład duża Pyza, zamiast dołączyć do innych dużych koni, wybrała te maluchy.

2 sierpnia 2023

Drodzy Państwo, uratowany przez Was Bąbelek jest już u mnie.

Na początku, zaraz po wypuszczeniu na łąkę, biegał wokół innych koni i rżał. Miałem wrażenie, że szuka mamy. Ale widocznie obecność innych, spokojnych i zadowolonych koni pomogła mu, bo teraz spokojnie pasie się na trawie. 

Najważniejsze, że Bąbelek żyje. Mam nadzieję, że reszta zwierząt choć trochę wynagrodzi mu brak mamy.

Dziękuję Wam za wszystko, co zrobiliście żeby go uratować. Bąbelek żyje tylko dzięki Wam.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

2 sierpnia

Drodzy Państwo, Bąbelek żyje tylko i wyłącznie dzięki Wam. Ten maluszek przeżył bardzo ciężkie chwile w swoim życiu. Ale teraz będzie już miał piękne życie, i bezpieczne. Już dziś do mnie przyjedzie, znajdzie sobie przyjaciół i wszystko się jakoś ułoży. Udało nam się zebrać więcej środków, więc przeznaczyliśmy je na transport i utrzymanie Bąbelka, oraz inne działania statutowe fundacji.

Marek Sotek.

Uratowany 01.08.2023

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

Kwota, którą dziś musimy zebrać:

0 zł

Tym razem przyjechałem za późno.

Bąbelek to podrośnięty źrebak. Uwiązany na linie, trzyma się tak daleko jak tylko może i patrzy na mnie przerażonym wzrokiem. Rozgląda się wokoło i przeraźliwie rży, a w jego głosie słychać lęk i rozpaczliwe wołanie o pomoc.

Bąbelek przyjechał tu z mamą, ale teraz został sam. Jego mamy już nie ma.

Kiedy wyprowadzano mamę, Bąbelek walczył o to, żeby nie dać się z nią rozdzielić, jakby od tego zależało jego życie. Mama też walczyła z całych sił, ale bezskutecznie. Ludzie, którzy ją zabrali, mają w tym doświadczenie. Wiedzą, jak zapanować nad koniem, nawet tak zdesperowanym jak matka oddzielona od dziecka. Więc ukochana mama, oglądając się na synka i rżąc nawołująco, poganiana batem weszła do wielkiego samochodu. I to był ostatni raz, kiedy Bąbelek ją widział.

Próbuję zagadać do tego całkowicie ogarniętego lękiem źrebaczka, trochę go uspokoić. Ale Bąbelek mnie również się boi. Nie daje do siebie podejść. Odskakuje gwałtownie tak daleko, jak na to pozwala sznur, którym jest uwiązany.  Wcale mu się nie dziwię. Dla niego człowiek to istota, po której można spodziewać się wszystkiego co najgorsze.

Bąbelek nie przestaje rżeć. Woła swoją mamę ze wszystkich sił, ale odpowiada mu tylko cisza.

Jutro Bąbelek ma pójść w ślady swojej mamy. Z samego rana przyjedzie tu po niego samochód z rzeźni. Handlarz nie chce go dłużej u siebie. Mówi, że chciał go potrzymać ze dwa tygodnie i trochę podtuczyć. Ale mały tak rży, że to jest nie do wytrzymania. No i za bardzo nie chce jeść, więc z utuczenia raczej nic nie wyjdzie. Więc handlarz zdecydował, że Bąbelek pojedzie do rzeźni już jutro.

Niestety nie udało się uratować mamy Bąbelka, kilka dni wcześniej wywieziono ją do rzeźni. Nic o tym nie wiedziałem, handlarz nawet nie zadzwonił. Ale możemy jeszcze uratować tego malucha. 

Życie Bąbelka kosztuje 3200 złotych, wczoraj udało się zebrać aż 2550 złotych a brakujące 650 złotych muszę wpłacić już dziś.

Bardzo Was proszę o pomoc! 

Przekaż darowiznę z hasłem Bąbelek na konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

Fundacja Razem Dla Zwierząt

Stare Polesie 25B 05-155 Leoncin

 

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

BĄBELEK

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

BĄBELEK
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ