Rubinek i mikuś idą do domu adopcyjnego. Będziemy za nimi tęsknić.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Rubinek i Mikuś to dwa uratowane przez Was kucyki. Są u nas już od dawna a teraz właśnie znalazły dom adopcyjny. Właśnie dziś wyjeżdżają. Jest mi bardzo smutno, jak zwykle kiedy któryś z naszych zwierzaków wyjeżdża do adopcji. Ale wiem, że to konieczne, jeśli chcę ratować kolejne zwierzęta. Nasz teren jest ograniczony i żeby móc przyjmować kolejne uratowane zwierzęta, muszę robić dla nich miejsce. Poza tym wszystkie domy adopcyjne dokładnie weryfikujemy, bo chcemy być pewni, że nasze zwierzęta trafią w do wspaniałych, kochających rodzin.

5 lipca 2024

Zobaczcie jak bardzo urośli Mikuś i Milką, czyli nasze kucykowe źrebaczki. Oba źrebaki są bardzo śmiałe, odważne i wesołe.  Mikuś i Milka nie są rodziną, ale wyglądają jak braciszek i siostrzyczka! Są niemal identyczni i bardzo łatwo jest ich pomylić. 

Dziękuję Wam za to, że te dwa łobuziaki żyją – to tylko Wasza zasługa. A przed nimi jeszcze długie i szczęśliwe życie.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie
Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

4 października 2023

Mikuś i Malinka mieszkają na razie na osobnym, trawiastym padoku. Ale Mikusiowi się nudzi, więc znalazł sposób, aby dostać się do reszty źrebaków. Przechodzi pod pastuchem elektrycznym (wyłączonym. Nie zważa na wołanie swojej mamy) i bawi się z resztą końskich dzieci. A wraca, kiedy ma ochotę.

Zobaczcie, jaki Mikuś jest podobny do Milki. Wyglądają jak rodzeństwo!

Te wszystkie źrebaczki, które czeka jeszcze długie szczęśliwe życie, są tu tylko dzięki Wam. Dzięki Wam żyją i brykają. Dziękuję Wam z całego serca – w imieniu ich i moim.

26 września 2023

Malinka z synkiem Mikusiem przyjechali już do Starego Polesia. Poprzednie kilka dni, zanim udało mi się zorganizować transport, spędziły u mojego znajomego. Tam mogły zregenerować się trochę po traumatycznych przeżyciach i widzę, że teraz są już dużo spokojniejsze. Bardzo się cieszę, że są już u nas!

To już kolejna rodzinka, jaką uratowaliście. Dzięki Wam Mikuś i jego mama są znów razem. Dziękuję Wam za wszystko, co dla nich zrobiliście!

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Drodzy Państwo, Mikuś i jego mama Malinka są już zabrane od handlarza. Zależało mi na tym, żeby to zrobić jak najszybciej. Niestety miałem kłopot ze zorganizowaniem transportu w rozsądnej cenie, tym bardziej, że to był weekend. Dlatego też mama z synkiem pojechali na razie do mojego znajomego, który zgodził się przyjąć je na kilka dni. W ciągu tych kilku dni na pewno znajdę transport. 

A teraz najważniejsze jest, że Mikuś i Malinka są znowu razem i są bezpieczni. Dziękuję Wam za to!

15 września, godzina 00:30

Drodzy Państwo, wydarzył się cud. Chcę z całego serca podziękować Wam wszystkim, którzy wsparliście uratowanie tych dwóch niewinnych i nieszczęśliwych istot. Wiem, że nie każdy z Was mógł pomóc finansowo, ale jestem wdzięczny za każdą pomoc jakiej udzieliliście, również przez rozesłanie mojej prośby do znajomych czy przez słowa wsparcia jakie od Was dostałem.

A szczególnie dziękuję tym spośród Was, którzy pomogli również finansowo. Są wśród Was osoby o wielkim sercu i współczuciu. Dzięki temu w ciągu kilku godzin Mikuś i jego mama Malinka otrzymali pomoc, która wystarczyła nie tylko na zapłacenie zaliczki, ale i całej potrzebnej kwoty! Pieniędzy wystarczy też na transport i na wizytę weterynarza. Jednak cuda się zdarzają! Dałem już pieniądze handlarzowi i dopilnowałem, żeby Mikuś z mamusią byli już razem. I organizuję transport, żeby jak najszybciej zabrać ich od handlarza do nas. Drodzy Państwo, dziękuję z całego serca. Pozdrawiam Was bardzo gorąco.

Marek Sotek

NA WPŁATĘ ZALICZKI POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

Kwota brakująca do zaliczki:

0 zł

Rżenie, krzyki i przekleństwa dochodzące z szopy zaalarmowały mnie, kiedy tylko wysiadłem z samochodu u handlarza. Od razu wiedziałem, że nie będzie miło. Ale nie przypuszczałem, że aż tak.

Maleńki źrebaczek. Nie wiem, ile może mieć, ale na pewno jest młodziutki. Chowa się za mamą, jak najdalej od złego człowieka z liną. Ratuj, mamusiu, ratuj mnie…

Przerażona kucka za wszelką cenę próbuje osłonić źrebaczka swoim ciałem. Sama najchętniej schowałaby się jak najdalej przed złym człowiekiem, ale teraz najważniejszy jest Mikuś, syneczek. Zły człowiek nie może go zabrać! Nie może go dotknąć! Malinka nie wie, co się stanie, gdy człowiek zbliży się do jej maleńkiego synka. Ale wie, że to będzie coś strasznego. Nie może do tego dopuścić, nie może, nie może…!

Zły człowiek jest szybki. Ma wprawę. Na szyi Mikusia zaciska się pętla z liny. Zły człowiek ciągnie a Mikuś całym sobą wie, że jeśli zabiorą go od mamy, to będzie koniec. Więc walczy z całej siły swojego maleńkiego, źrebięcego ciałka. Mama też walczy, chce dosięgnąć człowieka, ale lina trzyma ją bezlitośnie na uwięzi. 

Zły człowiek jest silny. Daje sobie radę z malutkim Mikusiem. Wyciąga go z szopy i przy dźwięku przekleństw dalej ciągnie przez podwórko.

A ja mam cały czas w uszach przeraźliwe rżenie Malinki i odpowiadające jej coraz dalsze i cichsze rżenie Mikusia.

Dziś Mikuś ma jechać do rzeźni. A Malinka jutro. Nie wiem, kto wymyślił ten nowy system, żeby źrebaki wieźć osobno od matek. Podobno jest łatwiej. Tam na miejscu, w rzeźni. Mniej walki i zamieszania. 

Handlarz nie chce rozmawiać o odwołaniu transportu, wszystko ma już dogadane. W ogóle nie chce dziś ze mną rozmawiać. Ale ja wiem, że jeśli się poddam, nigdy nie zapomnę tego rozpaczliwego wołania matki do dziecka i dziecka do matki.

Mam trochę pieniędzy ze sobą. Miały być na opłacenie rachunku od weterynarza. Ale trudno, weterynarz poczeka.

Widok gotówki pomaga. Handlarz bierze 1000 złotych i zgadza się czekać do wieczora na kolejne 2000 złotych.

Za tą rodzinkę będziemy musieli zapłacić 6500 złotych. Bardzo Was proszę o pomoc w ich uratowaniu!

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Przekaż darowiznę z hasłem MIKUŚ I MAMA na konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

Fundacja Razem Dla Zwierząt

Stare Polesie 25B 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

RATUJĘ MIKUSIA i mamę

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

MIKUŚ
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Rubinek i Mikuś wyjeżdżają do wspaniałego domu adopcyjnego. Będziemy za nimi tęsknić.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

6 sierpnia 2025

Rubinek i Mikuś to dwa uratowane przez Was kucyki. Są u nas już od dawna a teraz właśnie znalazły dom adopcyjny. Właśnie dziś wyjeżdżają. Jest mi bardzo smutno, jak zwykle kiedy któryś z naszych zwierzaków wyjeżdża do adopcji. Ale wiem, że to konieczne, jeśli chcę ratować kolejne zwierzęta. Nasz teren jest ograniczony i żeby móc przyjmować kolejne uratowane zwierzęta, muszę robić dla nich miejsce. Poza tym wszystkie domy adopcyjne dokładnie weryfikujemy, bo chcemy być pewni, że nasze zwierzęta trafią w do wspaniałych, kochających rodzin.

21 maja 2024

Rubinek przyjechał do nas już kilka dni temu, ale w natłoku spraw czas zapominałem o nagraniu z nim filmiku.

Rubinek jest bardzo miłym i śmiałym kucykiem. Może i delikatnie skubie, ale nie próbuje na poważnie gryźć i nie straszy, tak jak to robił u handlarza. Widocznie jest to tylko kwestia podejścia albo sposobu traktowania tego wesołego kucyka.

Bardzo dziękuję Wam za to, że uratowaliście go przed rzeźnią. Teraz ten wesoły kucyk może sobie brykać z resztą stada. Zapraszam Was na kolejny dzień otwarty, który odbędzie się 8 czerwca – wtedy będziecie mogli sami zobaczyć i pogłaskać Rubinka!

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

14 maja

Jeszcze wczoraj rano sytuacja Rubinka była niemal beznadziejna, brakowało aż 1700 złotych, żeby go uratować. Ale w ciągu dnia wiele osób zainteresowało się jego losem, dostałem dużo wiadomości i telefonów. Z godziny na godzinę sytuacje tego biedaka się poprawiała, aż w końcu udało się zebrać brakującą kwotę i dzięki Wam Rubinek uniknął śmierci. Udało się uzbierać więcej pieniędzy dla tego malucha, więc będzie na transport, kowala i marchewki na kilka miesięcy. Bardzo Was przepraszam za tą rozpaczliwą wiadomość rozesłaną rano, ale bardzo się bałem o tego brązowego kucyka. Dziękuję bardzo, że go wsparliście. Marek Sotek

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

Dziś musimy zebrać:

0 zł

Nerwowe tupanie drobnych kopytek Rubinka i zgrzytanie po betonowej posadzce obory usłyszałem będąc jeszcze na zewnątrz budynku i rozmawiając z handlarzem. Zanim zobaczyłem tego małego, rudego kucyka, wiedziałem już, że zwierzak jest przerażony.

A kiedy wszedłem do środka, poraził mnie widok tego małego rudego kucyczka, odsadzającego się w panice  i szarpiącego na przywiązanej do metalowego pręta linie.

Malutki Rubinek zobaczył nas, przestał się szarpać i nerwowo przerzucał spojrzenie z handlarza na mnie i z powrotem. Nadal dreptał nerwowo swoich na małych kopytkach, prychał i trząsł się na całym ciele.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Skąd ten maluch się tu wziął, pomyślałem. A handlarz, jakby czytając w moich myślach, zaśmiał się i powiedział: on tylko wygląda na takiego słodkiego, a to kawał sk****syna jest. I opowiedział mi, że właściciel przywiózł go tu mówiąc, że ma już Rubinka kompletnie dość. Ze Rubinek miał być kucykiem do szkółki, do oprowadzanek dla dzieci, ale nie był wystarczająco grzeczny. Zdarzało mu się straszyć dzieci i rodziców, że ugryzie. Choć nigdy tego naprawdę nie zrobił, wkrótce wszyscy klienci zaczęli się go bać i od razu mówili, że chcą każdego kucyka na jazdę, tylko nie Rubinka. Właściciel mówił, że najpierw próbował go nauczyć grzeczności..Ale nie udało mu się, więc przywiózł go tu, do skupu koni rzeźnych. Bo I tak niegrzecznego kucyka nikt inny nie kupi. 

Spojrzałem na Rubinka i pomyślałem, że wcale mi nie wygląda na takiego niegrzecznego. WIęc może właściciel kłamał? Kiedy próbowałem go dotknąć, rzeczywiście trochę odskoczył i ostrzegawczo położył po sobie uszy. Ale wyciągnąłem do niego rękę z marchewką i już po chwili okazało się, że Rubinek nie ma nic przeciwko temu, żeby mnie powąchać. A potem również pozwolił się dotknąć i więcej nie próbował mnie straszyć.

Życie Rubinka jest warte 3500 złotych. Zbiórka idzie bardzo źle, przez trzy dni zebraliśmy tylko 1800 złotych. A dziś, w przeciągu kilku godzin musimy zebrać aż 1700 złotych. Chyba nie uda się uratować tego biedaka.

Przekaż darowiznę z hasłem RUBINEK na konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

Blik: 507 076 507

Fundacja Razem Dla Zwierząt
Stare Polesie 25B 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

RATUJĘ RUBINKA

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

RUBINEK
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Karusia Jest śliczna i bardzo miła. Zupełnie nie rozumiem, dlaczego ktoś chciał ją zabić.

5 sierpnia 2025

To jest uratowana w zeszłym tygodniu Karusia. Zobaczcie, jaka to śliczna i miła klaczka. Chętnie do mnie podchodzi i pozwala się głaskać. Nie rozumiem, dlaczego ktoś chciał ją zabić.

Karusia zamieszkała na głównym padoku dla kucyków. Mam wrażenie, że zaaklimatyzowała się już w stadzie i radzi sobie bardzo dobrze.

Dziękuję Wam z całego serca za uratowanie tej ślicznej srokatej kucki. Ona żyje tylko dzięki Wam.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

kwota do zebrania:

0 zł

29 lipca

Nie wiem, dlaczego handlarz zamknął Karusię w garażu z maszynami. Podejrzewam, że nie chciał mi pokazać koni stojących w stajni. Dziś tylko ta mała, srokata klaczka dostała szansę na ratunek. Ale czy ją wykorzysta? Czy wzbudzi w ludziach wystarczająco dużo współczucia żeby żyć? Internet jest pełen ratowanych kucyków. Czy uda się nam przebić ze zbiórką dla Karusi. Dziś się to okaże. Wieczorem muszę wpłacić 400 złotych zaliczki i bardzo proszę Was o pomoc! Marek Sotek

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Przekaż darowiznę z hasłem KARUSIA NA konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

bLIK: 535 501 501 

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

Fundacja Razem Dla Zwierząt
Nowy Wilków 37A 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

RATUJĘ KARUSIĘ

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

KARUSIA
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Truskaweczka przyjechała do nas w piątek, przed dniem otwartym. Jeśli byliście u nas, to już ją znacie.

4 sierpnia 2025

Uratowana przez Was Truskaweczka przyjechała do nas już w piątek. Jeśli byliście na dniu otwartym, mogliście już ją sami zobaczyć a może też pogłaskać i nakarmić marchewkami. 

Truskaweczka jest jeszcze trochę dzika. Nie chce, żeby ją łapać i wcale jej się nie podoba, kiedy przytrzymam ją za kantar. Ale to na pewno tylko kwestia czasu.

Bardzo dziękuję Wam za uratowanie tej niewinnej ośliczki. Ona żyje tylko dzięki Waszej pomocy.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

31 lipca

Z całego serca dziękuję Wam wszystkim za pomoc dla Truskaweczki. Ta biedna ośliczka będzie wcinała marchewki podczas dnia otwartego. Przyjeżdżajcie w sobotę ją przytulić. Wczoraj na jej konto wpływały małe i duże wpłaty. Każdy z Was przyłożył cegiełkę do ratowania życia Truskaweczki. Jeszcze raz dziękuję i życzę miłego dnia. Marek Sotek

30 lipca

To będzie kolejny bardzo trudny dzień. Dziś kończy się zbiórka dla Truskaweczki a na ten moment brakuje aż 1900 złotych. Jakoś tak jest, że zaliczki dla zwierzaków zbieramy bez większych problemów. A dopiero później zaczyna się walka o ich życie. Bardzo bym chciał, żeby Truskaweczka przywitała Was na sobotnim dniu otwartym, ale nie będzie to takie proste, bo kwota do zebrania jest ogromna. Wczoraj rozmawiałem z jedną panią, która się martwiła, że może wpłacić tylko 30 złotych. Ale to nie jest „tylko 30 złotych”, to jest „aż 30 złotych” Bo jeżeli 63 osoby wpłacą po 30 złotych, to biedna Truskaweczka będzie uratowana. Dlatego ważna jest każda, nawet najmniejsza wpłata, bo to nas przybliża do uratowania tej ośliczki. Marek Sotek.

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

Kwota do zebrania:

0 zł

28 lipca

Truskaweczce łzy się kręcą w oczach. Ta biedna ośliczka wie, że nadciąga coś bardzo złego. Wie też, że nie ma żadnych szans z silnym handlarzem. Ale mimo to, niezdarnie próbuje się uwolnić z rzeźnickiego powroza,  zapiera się tymi swoimi krzywymi nóżkami. Niestety bez naszej pomocy nic nie wskóra. Jutro rano zabierze ją ciężarówka i zostanie zabita. Możemy spróbować ją ocalić. Dziś potrzebne jest 500 złotych zaliczki. Potrzebuję Waszej pomocy. Marek Sotek

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Przekaż darowiznę z hasłem trUSKAWECZKA NA konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

bLIK: 535 501 501 

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

Fundacja Razem Dla Zwierząt
Nowy Wilków 37A 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

RATUJĘ TRUSKAWECZKĘ

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

TRUSKAWECZKA
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Miluś jest już dużo większy, niż kiedy do nas przyjechał. Przenieśliśmy go na padok dla ogierków.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

29 lipca 2025

Miluś razem ze swoją mamą przyjechali do nas w lutym. Jest teraz dużo większy niż wtedy, kiedy przywieźliśmy go od handlarza.

Zamieszkał teraz na specjalnym padoku, gdzie trzymamy młode ogierki i inne zwierzęta, które najbardziej łobuzują.

24 lipca 2005

Dziś opowiem Wam, co dzieje się w naszym kucykowo – osiołkowym przedszkolu. Zapraszam do obejrzenia filmu.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie
Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

1 lipca 2025

Mama Milusia zrobiła nam niespodziankę i urodziła takiego ślicznego małego źrebaczka. 

Niespodziankę – bo jak w wielu innych przypadkach nie dostaliśmy żadnej informacji, że jest źrebna. A jeśli niczego nie podejrzewamy, nie zamawiam specjalistycznych badań tego typu, bo musiałbym je robić dla każdej przychodzącej do nas kucki czy ośliczki. A na to po prostu nie możemy sobie pozwolić finansowo. Więc zdarzają się niespodzianki takie jak ta.

Mały źrebaczek jest ogierkiem. Trzyma się tuż koło mamy, która zresztą bardzo go pilnuje i nie pozwala się do niego zbliżać ani mnie, ani innym kucykom.

20 lutego 2025

Dziękuję Wam z całego serca za pomoc. Miluś i jego mama są już u nas! To była dramatyczna zbiórka, ale najważniejsze że wszystko dobrze się skończyło. 

Miluś od razu po przyjeździe bardzo polubił się z Kochasiem, którego również niedawno uratowaliście. Teraz chodzi za nim krok w krok i tylko czasem wraca do mamy. Myślę, że kiedy już upewni się, że jest u nas bezpieczny, będzie bardzo ciekawskim i towarzyskim kucykiem. Za to mama jest nadal mocno wycofana i nieufna. Ale to nic, najważniejsze że żyje i jest bezpieczna.

Jeszcze raz dziękuję każdemu, kto w jakikolwiek sposób przyczynił się do ich uratowania, czy to wpłatą czy udostępnieniem zbiórki dalej. I zapraszam Was wszystkich na dzień otwarty 8 marca, wtedy będziecie mogli sami zobaczyć Milusia, jego mamę i inne uratowane wcześniej kucyki i osiołki. 

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

20 lutego

Wczoraj wydarzył się prawdziwy cud. Dzięki Waszej wspaniałej pomocy maleńki Miluś i jego mama zostali uratowani. wiedziałem, ze damy radę, dlatego jeszcze rano zamówiłem transport. Tak, że dziś w nocy do nas dojechały. Na pewno zebrało się więcej pieniędzy, więc Miluś i jego mama nie będą się musieli martwić o weterynarza, kowala czy marchewki przez kilka miesięcy. Dziś około południa nagram z nimi filmik i od razu będzie na stronie. Na pewno wszyscy są ciekawi jak będą się czuły u nas w ośrodku. Jeszcze raz dziękuję i życzę dobrego dnia. Marek Sotek

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

Brakująca kwota:

0 zł

Hałas i przekleństwa usłyszałem, zanim jeszcze wszedłem do wnętrza szopy u handlarza koni rzeźnych. Od razu wiedziałem, że coś jest nie tak. Ale to, co zobaczyłem po wejściu, po prostu mnie zmroziło.

Miluś, malutki kropkowany źrebaczek, walczy zaciekle, przywiązany za szyję sznurem. Wyrywa się tak bardzo, że sznur wbija mu się w szyję i mam wrażenie, że maluch zaraz się udusi. Handlarz trzyma drugi koniec sznura, szarpie Milusia i klnie przez zaciśnięte zęby.

Patrz pan, jaki skur..syn. Nawet do matki nie da podejść. Albo go pan zabierasz, albo z rana razem z matką jadą do rzeźni. Nie będę się tu z nimi męczył.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Tym razem nie wytrzymałem. Wyszarpnąłem sznur z ręki handlarza i chyba nawet trochę go popchnąłem. Ale zaraz przypomniałem sobie, że handlarz w każdej chwili może odmówić mi sprzedania Milusia z mamą, jeśli tylko zechce. Jeśli za bardzo go rozwścieczę, nie dam rady ich ocalić przed śmiercią w rzeźni. Dlatego zacisnąłem zęby i spróbowałem się opanować.

Życie małego Milusia i jego mamy kosztuje 6000 złotych. Wczoraj, dzięki Waszemu wsparciu uzbieraliśmy 3600 złotych. A dziś muszę handlarzowi przelać resztę pieniędzy. Nie wiem, czy to się uda, ale musimy walczyć do końca.

Przekaż darowiznę z hasłem Miluś Z MAMĄ NA konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

bLIK: 535 501 501 

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

Fundacja Razem Dla Zwierząt
Nowy Wilków 37A 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

RATUJĘ MILUSIA Z MAMĄ

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

MILUŚ
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Babuleńka z targu w Pajęcznie Zaprzyjaźniła się z Serniczkiem. Są teraz nierozłączną parą.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

27 lipca 2025

Na prośbę jednej pani nagrałem dla Was filmik z Babuleńką.

Babuleńka czuje się u nas bardzo dobrze. Jest bardzo miłą, przyjazną i spokojną klaczką. Zaprzyjaźniła się z Serniczkiem i teraz stanowią nierozłączną parę.

Dzięki Wam te dwa kucyki mają przed sobą jeszcze wiele lat szczęśliwego życia. Dziękuję wam w imieniu Serniczka, Babuleńki i wszystkich innych uratowanych przez Was zwierząt.

15 maja 2025

Nasza Babuleńka, którą uratowaliście z targu w Pajęcznie, już jest z nami w Nowym Wilkowie. To taka naprawdę malutka kucka, z tych najmniejszych. Ma ponad dwadzieścia lat, ale jak na swój wiek trzyma się całkiem dobrze. Jej oczy nadal błyszczą – bo takie już naprawdę stare konie mają oczy zasnute taką jakby mgiełką.

Dziękuję Wam za pomoc dla Babuleńki, szczególnie że prosiłem Was o nią w sobotę, czego zwykle nie robię. Dzięki Wam Babuleńka ostatnie lata swojego życia spędzi pod najlepszą opieką cioci Oli i w towarzystwie innych uratowanych kucyków i osiołków.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

13 maja 2025

Dziękuję Wam wszystkim za pomoc w uratowaniu Babuleńki. Ta staruszka miała dużo szczęścia. Nie pojedzie do rzeźni, tylko przyjedzie tu do nas, do azylu w Nowym Wilkowie! Powinna być u nas jutro lub pojutrze – załatwiam transport. W imieniu Babuleńki i innych cierpiących, zapomnianych zwierząt dziękuję, że jesteście. Udało nam się zebrać więcej środków, więc przeznaczyliśmy je na transport i utrzymanie Babuleńki, oraz inne działania statutowe fundacji. Marek Sotek

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

kwota do zebrania:

0 zł

10 maja sobota

Dziś odbywa się targ koni w Pajęcznie. Jak co roku zjechało się setki a może i tysiące koni z całej Polski. Te, które znajdą kupców, pojadą do nowych domów. A te, które nie znajdą, najczęściej są ładowane w samochody jadące do rzeźni. Do Babuleńki nawet nikt nie podchodzi spytać się o cenę. Wystarczy na nią spojrzeć, ma grubo ponad 20 lat, sierść wychodzi jej garściami. Jej los jest już przesądzony. Ta staruszka rozgląda się smutnym wzrokiem z nadzieją, że ktoś na nią zwróci uwagę. Ja to nie daję rady jeździć w takie miejsca, ale jest tam moja znajoma. Niestety nie ma warunków ani środków, żeby ją wykupić.  Zadzwoniła do mnie z rana z prośbą o pomoc. Handlarz jest na targu tylko do godziny 14. Jeżeli dostanie 1000 złotych zaliczki, to zabierze ją do siebie i poczeka na resztę. Bardzo proszę, pomóżcie mi zebrać te pieniądze. Nigdy w weekendy nie proszę o wsparcie. Ale dziś jest wyjątkowa sytuacja. Marek Sotek

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Przekaż darowiznę z hasłem BABULEŃKA NA konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

bLIK: 535 501 501 

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

Fundacja Razem Dla Zwierząt
Nowy Wilków 37A 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

RATUJĘ BABULEŃKĘ

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

BABULEŃKA
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Chciałem zaprowadzić wisienkę na padok, ale ona miała na ten temat inne zdanie.

23 lipca 2025

Uratowana przez Was Wisienka od kilku dni jest już u nas w ośrodku. Wisienka to bardzo miła młoda ośliczka. Jest jeszcze troszkę nieśmiała, ale wcale się nie boi. 

Próbowałem zaprowadzić ją na padok, gdzie stoi większość naszych osiołków. Ale niestety finalnie mi się nie udało. Wisienka miała na ten temat inne zdanie. Ja jak osiołek nie chce iść to po prostu nie idzie i tyle.

Jestem bardzo wdzięczny każdemu z Was, kto pomógł w uratowaniu tej uroczej ośliczki. 

Udało nam się zebrać więcej środków, więc przeznaczyliśmy je na transport i utrzymanie Wisienki, oraz inne działania statutowe fundacji.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

18 lipca

Nie wiem co się stało. Zaliczkę dla Wisienki zebraliśmy z łatwością. I już myślałem, że wreszcie odpoczniemy w te wakacje. Tymczasem przez ostatnie dwa dni na konto tej ośliczki wpłynęło tylko 700 złotych. A to oznacza, że mamy tylko parę godzin na zebranie 1200 złotych. Handlarza nawet nie mam co prosić o przesunięcie terminu. Życie Wisienki w waszych rękach. Bardzo proszę o pilną pomoc. Marek Sotek

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

Kwota, którą musimy dziś zebrać:

0 zł

15 lipca

Wisienka to młoda ośliczka.  Myślę, że ma nie więcej niż dwa latka. To na pewno nie jest czas na umieranie. Tyle w niej energii życiowej i ciekawości. Ta sympatyczna dziewczynka powinna sobie biegać po łące i bawić się z innymi źrebakami. Niestety los inaczej pokierował jej życiem. Stoi w szopie u handlarza i czekana na jutrzejszy transport do rzeźni. Jest bezbronna jak dziecko. Spróbujmy uratować Wisienkę. 1000 złotych zaliczki to dużo, ale jak wszyscy wpłacimy po 10, 20 złotych to jest szansa na ratunek. Marek Sotek

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Przekaż darowiznę z hasłem WISIENKA NA konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

bLIK: 535 501 501 

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

Fundacja Razem Dla Zwierząt
Nowy Wilków 37A 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

RATUJĘ WISIENKĘ

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

WISIENKA
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

W imieniu Małego bardzo Wam dziękuję za pomoc. Udało się uzbierać środki na operację

21 lipca

Dziś jest zaplanowana operacja chorej łapki Małego. Pani Kasia z samego rana pytała się, czy uzbierały się środki na leczenie psiaczka, bo kolejny wolny termin dopiero w połowie sierpnia. Niestety są wakacje i cieżko to wszystko idzie. Na ten moment brakuje aż 800 złotych.  Bardzo proszę, pomóżcie wrócić do sprawności temu słodziakowi. Marek Sotek

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

Kwota, którą musimy dziś zebrać:

0 zł

17 lipca

Tym razem proszę Was bardzo o pomoc w sfinansowaniu skomplikowanej operacji u tego biednego psiaka, Małego.  

Mały był zawsze wulkanem energii, ale nieszczęśliwy wypadek sprawił, że zerwał sobie więzadło krzyżowe w jednej z łap. Teraz piesek ledwo chodzi, ma problem z przemieszczaniem się, nie mówiąc już o bieganiu czy zabawach. A ma dopiero 4 lata. Jedyny sposób, w jaki można mu pomóc, to wykonanie skomplikowanej operacji metodą TPLO, która polega na nacięciu kości piszczelowej a następnie zmianie kąta nachylenia powierzchni stawu. Niestety ta operacja jest bardzo droga.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Pani Kasia, właścicielka Małego, próbowała najpierw sama zebrać pieniądze potrzebne na operację. Opublikowała zbiórkę na jednym z portali i z trudem udało jej się zebrać część potrzebnej kwoty. Ale nadal brakuje 2500 złotych, a zbiórka praktycznie się zatrzymała.

Dlatego pani Kasia zwróciła się do nas z prośbą o pomoc. Oczywiście nie mogłem odmówić. Bardzo Was proszę o pomoc w zebraniu brakujących pieniędzy, żeby Mały mógł znowu biegać, skakać i cieszyć się życiem jak dawniej. Marek Sotek

Przekaż darowiznę z hasłem MAŁY NA konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

bLIK: 535 501 501 

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

Fundacja Razem Dla Zwierząt
Nowy Wilków 37A 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

POMAGAM MAŁEMU

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

MAŁY
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Nasze osiołki odwiedził wczoraj pan kowal. Regularnie trzeba im przycinać kopytka.

18 lipca 2025

Nasze osiołki odwiedził wczoraj pan kowal i zajął się ich kopytkami.

Regularne wizyty kowala są konieczne dla utrzymania zdrowia zarówno osiołków jak i koni. Niestety spora część trafiających do nas zwierzaków dawno nie była pod opieką kowala a ich kopytka są tak przerośnięte, że czasem utrudnia to chodzenie.

Ciocia Ola opowie Wam więcej na ten temat.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie
Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

20 czerwca 2025

Kolejny maluch w naszym ośrodku – synek Kamy (mamy Kłaczka). Oboje bardzo dobrze sobie radzą na padoku dla osiołków więc razem z ciocią Olą postanowiliśmy tutaj ich zostawić i nie przenosić do przedszkola. 

Mały jest bardzo sympatycznym osiołkiem i nie wiemy jak to robi, ale potrafi pojawić się na środku drogi między padokami i skubać trawkę wcale nie przejmując się ogrodzeniem z pastucha. Chwilę potem znów jest u boku swojej mamy na padoczku. 

 

Jak się pewnie domyślacie, potrzebujemy pomocy z wyborem dla niego imienia. Wpisujcie w komentarzach pod postem na Facebooku Wasze propozycje. Ważne, żeby imię było na literkę K. Imię z największą liczbą reakcji wygra.

Link do postu z konkursem na imię – https://www.facebook.com/fundacjarazemdlazwierzat/videos/1742594169705190 

2 października 2024

Mały Kłaczek ze swoją mamą i Marylka przyjechały już do nas. Na razie postawiłem ich na osobnym padoku razem z Wojtusiem, osieroconym osiołkiem. To chyba był dobry pomysł, bo Wojtuś zaczął trzymać się blisko Marylki. Pewnie przypomina mu jego mamę. Może Marylka go zaadoptuje?

Na dzień otwarty przeprowadzę całą tą czwórkę na te padoki, które są na samym przodzie, więc każdy z Was będzie mógł je zobaczyć, pogłaskać i poczęstować marchewkami.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

1 października

Z całego serca dziękuję Wam wszystkim za pomoc dla małego Kłaczka i jego mamy. Tylko dzięki Wam te osiołki żyją i już są bezpieczne u nas. Dziś w nocy przyjechały i odpoczywają w stajni. Ta biedna rodzinka czekała na naszą pomoc przez cztery dni. No, ale wszystko się dobrze skończyło. Wczoraj wiele osób do mnie dzwoniło i pisało. Aż do późnego wieczora. Udało się uzbierać więcej pieniędzy niż było potrzebne na wykup. Zostaną przeznaczone na utrzymanie tej rodzinki, przez kolejnych kilka miesięcy. Już w sobotę kolejny dzień otwarty i chciałbym Was zaprosić w gości. Mamy już u siebie coraz więcej małych osiołków i kucyków – znów powstało takie przedszkole. Jeszcze raz bardzo Wam dziękuję i życzę udanego dnia. Jutro na stronie będzie film z Kłaczkiem i jego mamą. Marek Sotek

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

KWOTA, którą musimy dziś zebrać:

0

Maleńkie oślątko, Kłaczek, próbuje nie widzieć tego, co dzieje się wokół niego. Wtulony w mamę czuje jej zapach i słyszy jej oddech. Może udawać, że jest znowu w domu. Że nie widzi brudnego pomieszczenia bez okien, do którego ich wciągnęli i w którym ich zostawili związanych krótkim sznurem. Że nie słyszy ochrypłego głosu handlarza koni rzeźnych, jego pokrzykiwań i przekleństw. Że nie czuje zapachu przerażenia innych zwierząt, którym przesiąknięte jest wszystko wokół.

Mama osłania Kłaczka jak tylko może. Sznur ogranicza jej ruchy, więc przynajmniej głową stara się zasłonić synka. Ale w jej ciemnych, mądrych oczach nie widzę nadziei. Czy to możliwe, że mama wie, co czeka ją i synka? Że wie, jaki los przygotowali im ludzie?

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Pewnie nie, bo w wyobraźni zwierząt nie mieści się takie miejsce, jak rzeźnia. Przerażające miejsce, do którego trafiają zwierzęta młode i stare, ładne i brzydkie, grube i chude. Jedyne co je łączy, to że człowiek postanowił, że dłużej nie zasługują na życie.

Myślę, że mama nie wie, co dokładnie ma się stać. Ale doskonale wyczuwa, że grozi im śmiertelne niebezpieczeństwo, przed którym nie ma ucieczki. Przed którym nie będzie w stanie Kłaczka ochronić.

Oba osiołki stoją zupełnie nieruchomo. Mogłoby się wydawać, że w żaden sposób nie zareagowały na nasze wejście do obory. Ale ja widzę drgnięcie a potem gwałtownie rozszerzone ze strachu oczy i u Kłaczka i u jego mamy. Kiedy próbuję do nich podejść, drgają gwałtownie i zaczynają wciskać się w kąt. Trwa to dłuższy czas i nic się nie zmienia, więc w końcu rezygnuję z prób. Nie chcę ich jeszcze bardziej stresować.

Życie małego Klaczka i jego mamy handlarz wycenił na 7000 złotych. Przez trzy dni zbiórki udało się uzbierać 4900 złotych. Dziś koniec zbiórki. Niestety na ten moment brakuje aż 2100 złotych i z każdą godziną maleją szanse na ratunek. Proszę Was o pilną pomoc!

Przekaż darowiznę z hasłem Kłaczek i mama NA konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

bLIK: 507 076 507 

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

Fundacja Razem Dla Zwierząt
Nowy Wilków 37A 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

RATUJĘ kłaczka z mamą

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

KŁACZEK
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Pikuś przyjechał do nas już w piątek. Na razie zamieszkał na padoku dla kawalerów.

17 lipca 2025

Pikuś przyjechał do nas w piątek, tuż przed dniem otwartym. Jeśli byliście u nas, mogliście go już zobaczyć.

Na razie zamieszkał na padoku dla kawalerów, którzy albo rozrabiają w stadzie, albo uganiają się za dziewczynami. Albo, jak Kapitan, są bardzo głośne. Ale ponieważ Pikuś to bardzo spokojny osiołek, w najbliższym czasie przeprowadzimy go do reszty osiołków.

Dziękuję Wam bardzo za uratowanie Pikusia! Ten młody, miły osiołek żyje tylko dzięki Waszej pomocy.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

11 lipca 

Pikuś już jest w drodze do naszego ośrodka. Bardzo Wam wszystkim dziękuję. Tylko dzięki Wam ten osiołek żyje. Udało nam się zebrać więcej środków, więc przeznaczyliśmy je na transport i utrzymanie Pikusia, oraz inne działania statutowe fundacji. Marek Sotek

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

Kwota do zebrania:

0 zł

9 lipca

Wczoraj dostałem od handlarza filmik i zdjęcie małego osiołka. Zobaczcie, Pikusiowi siano wystaje z mordki. Biedaczek próbuje coś zjeść w tych ciężkich chwilach, mimo całego stresu. Nie miałem niestety czasu tam podjechać i sprawdzić co się dzieje, czy jest karmiony i pojony. Handlarz przy mnie lepiej traktuje zwierzęta, bo wie, że wszystko nagram. Ale jak mnie tam nie ma, to aż strach pomyśleć. Nic więcej nie wiem o Pikusiu, tylko to co widać. Mam nadzieję, że handlarz gdzieś go schowa, bo dziś straszne ulewy. Pilnie potrzebujemy 700 złotych zaliczki. Jak się nie uda, to jutro osiołek pojedzie do rzeźni. Marek Sotek

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Przekaż darowiznę z hasłem PIKUŚ NA konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

bLIK: 535 501 501 

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

Fundacja Razem Dla Zwierząt
Nowy Wilków 37A 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

RATUJĘ PIKUSIA

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

PIKUŚ
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ