Strzałka przyjechała do nas w noc sylwestrową. Od razu zaprowadziliśmy ją do stada.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

2 stycznia 2026

Uratowana naszym wspólnym wysiłkiem Strzałka przyjechała do nas w noc sylwestrową, jeszcze przed północą. Od razu dołączyła do stada osiołków, które dobrze się nią zaopiekowały. Trochę martwiłem się o nią, czy w nowym miejscu tuż po przyjeździe nie wystraszą jej fajerwerki. Na szczęście u nas nie strzelali zbyt dużo, więc ani Strzałka, ani pozostałe zwierzęta nie zestresowały się za bardzo.

Dziękuję wszystkim, którzy pomogli w uratowaniu Strzałki. Dzięki Wam ta ośliczka żyje i ma przed sobą jeszcze wiele lat życia wśród przyjaciół i otoczona opieką. Dziękuję.

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

kwota do zebrania:

Biedna Strzałka. Tak bardzo się boi. Kiedy handlarz prowadził ją na linie, trzęsła się cała ze strachu, choć próbowała iść za nim posłusznie. A kiedy już ją przywiązał, po prostu zamarła w bezruchu. Tak robią osiołki, kiedy boją się najbardziej na świecie. Zobaczcie, jak napięte są wszystkie mięśnie tej biednej ośliczki. Nie poruszała się, tylko cały czas wodziła za mną swoim przenikliwym wzrokiem. Nie spuszczała ze mnie spojrzenia ani na chwilę. 

Handlarz powiedział mi, że kiedy wyprowadzali ją z samochodu u niego na podwórku, nie chciała wyjść. Znieruchomiała tak samo jak tu. „No, ale w końcu sobie poradziliśmy”, tak powiedział z nieprzyjemnym śmiechem. Nie chciałem nawet dopytywać, jak sobie poradzili.  

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Chciałem przynajmniej trochę uspokoić tą biedną ośliczkę, ale nie udało mi się. Kiedy odchodziłem, Strzałka była tak samo przerażona i stała tak samo nieruchomo, jak na początku.  A już z daleka, kiedy odchodziłem, usłyszałem, jak głośno i rozpaczliwie ryczy. Jakby wołała, żebym do niej wrócił i zabrał ją z tego złego miejsca i od człowieka, który napełnia ją strachem. 

Strzałeczko, musisz dziś tu zostać. Ale obiecuję, że zrobię wszystko, żebym mógł po ciebie wrócić.

Jutro po Strzałkę ma przyjechać samochód z rzeźni. Jedyna szansa, żeby ją stąd zabrać, to wpłacić handlarzowi jeszcze dziś zaliczkę, 1500 złotych. Jeśli nie zbierzemy tej kwoty dziś, jutro będzie za późno. Bardzo Was proszę o pomoc. 

Przekaż darowiznę z hasłem STRZAŁKA na konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

bLIK: 535 501 501 

Fundacja Razem Dla Zwierząt
Nowy Wilków 37A 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

RATUJĘ STRZAŁKĘ

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

STRZAŁKA
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Miłek i Martusia do dwa nasze kucyki, które są po ochwacie i wymagają specjalnej opieki.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

31 grudnia 2025

Martusia i Miłek to dwa kucyki, które przyjechały do nas będąc po mocnym ochwacie. Robimy co możemy, żeby poprawić ich stan. Przyjeżdża do nich regularnie pani doktor. Dostają lekarstwa a w razie potrzeby mają kopytka przycinane w specjalny sposób. Zamawiamy dla nich również specjalne pasze, bo w przypadku koni po chwacie odpowiednie żywienie jest bardzo ważne.

Niestety choroby Martusi i Miłka nie da się wyleczyć. Jedyne, co możemy zrobić, to walczyć o to, żeby kopytka bolały ich mniej albo prawie wcale.

30 września

Uratowany dzięki Waszej pomocy Miłek mieszka u nas już ze dwa lata. Biedaczek ma ochwat, który raz się nasila a raz odpuszcza troszkę. Ale zobaczcie jaki to pogodny i MIŁY kucyk🥰

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

6 lutego 2025

Na naszym padoku dla dziadków mieszka teraz tymczasowo Miłek i Cappuccino. Miłek, ponieważ odnowił mu się ochwat i Cappuccino, ponieważ jest po operacji.

Jak widać, oba kucyki się zaprzyjaźniły i spędzają ze sobą czas.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie
Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

30 stycznia 2025

Miłek to jeden z pierwszych kucyków, które wspólnie uratowaliśmy. Jest też jednym z najmilszych naszych zwierzaków.

Niestety Miłek choruje na ochwat. Jest to choroba, której nie da się całkowicie wyleczyć, można tylko starać się ją zaleczyć tak, żeby dawała jak najmniej objawów.

W tej chwili Miłkowi odnowił się ochwat a my robimy wszystko co możemy, żeby mu pomóc. Opowie Wam o tym ciocia Ola.

Miłek i część innych koni stoi za lasem. Jakoś upodobały sobie to miejsce. Mimo, że ten padok jest połączony z miejscem, gdzie odbywają się dni otwarte, nigdy tam nie przychodzą. A goście chcę je oglądać. Dlatego razem z ciocią Olą uzgodniliśmy, że przepędzimy je podczas dnia otwartego w miejsce, gdzie będzie można je karmić marchewkami. 

W filmie pojawia się więcej naszych mieszkańców – zapraszam do oglądania filmu.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

7 maja 2024

Dostawa świeżego siana zawsze wyzwala u naszych zwierzaków mnóstwo emocji. Kto ma wyższą pozycję w stadzie i kto bardziej umie rozpychać się łokciami, ten ma przywilej sprawdzenia w pierwszej kolejności, czy sianko smakuje równie dobrze, jak wygląda. 

A kto jest bardziej delikatny albo nieśmiały, tak jak Miłek, ten niestety musi poczekać na swoją kolejkę.

 

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie
Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

22 marca 2024

Dawno nie było filmu z Miłkiem. Ostatnio pytaliście o niego, więc proszę bardzo – jest!

Miłek to jeden z pierwszych uratowanych przez nas koni, więc mam do niego szczególny sentyment. Jest bardzo miły (zgodnie ze swoim imieniem), delikatny i przyjazny. I dobrze wygląda, zobaczcie sami jego brzuszek 😉 Choć Miłek ma już swoje lata, cały czas jest energiczny i wesoły.

Miłek jest jednym z moich ulubieńców.

Dziękuję Wam za to, że uratowaliście go przed śmiercią w rzeźni i że do końca swoich dni może być bezpieczny i szczęśliwy.

11.07.2023

Miłek jest już u mnie bardzo długo. To jeden z moich ulubionych kucyków. Jest niesamowicie miły przyjacielski. Widać, że kontakt z człowiekiem sprawia mu prawdziwą przyjemność, pomimo że był źle traktowany.

Kiedy przychodzę na łąkę, Miłek chciałby cały czas spędzać ze mną. Niestety nie mogę poświęcić mu tak dużo uwagi jak bym chciał, bo mam tych zwierzaków naprawdę dużo i wszystkim muszę poświęcić czas.

Miłek żyje dzięki temu, że poruszył Was jego los i postanowiliście mu pomóc i ocalić przed rzeźnią. Dzięki Wam Miłek już do końca życia będzie miał opiekę i miłość na jaką zasługuje. Dziękuję Wam za to.




Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie
Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

07.06.2023

Nasz kochany staruszek Miłek pozdrawia Was wszystkich ze Starego Polesia! 

Miłek jest bardzo przyjazny, towarzyski i spragniony kontaktu z człowiekiem. To jeden z moich ulubieńców. A jeśli ktoś z Was zechce adoptować Miłka i dać mu dom, będzie miał takiego właśnie uroczego przemiłego kucyka. Takiego do głaskania i do kochania.

To ogromna przyjemność patrzeć, jak zwierzęta u nas nabierają sił i zmieniają się powoli w okazy zdrowia. Oczywiście nie zawsze powrót do doskonałej formy jest możliwy. Niektóre z naszych kucyków czy osiołków mają tak daleko posunięte zmiany, na przykład w kopytach, że walczymy dla nich tylko – albo aż – o życie w komforcie i bez bólu.

Miłek to jeden z takich kucyków, które są już teraz w doskonałej formie. Mimo swojego wieku Miłek wygląda teraz jak okaz zdrowia. Może tylko brzuszek od sianka i marchewek robi się powoli trochę za duży 😉

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie
Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Miłek został uratowany już jakiś czas temu i teraz już na dobre zadomowił się w stadzie. Nie pozwala sobie w kaszę dmuchać, a wręcz próbuje ustawiać po kątach pozostałe kucyki i robi to z sukcesami. Rywalizacja dotyczy szczególnie pierwszeństwa do głaskania i do marchewek 🙂 

Natomiast w stosunku do ludzi Miłek jest nadal przemiły i kochany. Nie planuję oddać go do adopcji – zostanie u nas. Jest jednym z moich ulubieńców 🙂

Ten słodki staruszek już do mnie przyjechał. Imię pasuje do niego idealnie, bo jest bardzo miły i przyjacielski. No i jest też bardzo ładny. 

To taki kucyk idealny. Aż ciężko mi sobie wyobrazić jak można takiego słodziaka sprzedać na rzeź. 

Miłek żyje tylko i wyłącznie dzięki Wam. Dzięki Wam będzie też teraz odpoczywał i delektował się życiem wśród pozostałych kucyków.

Jeszcze raz dziękuję za pomoc w ratowaniu tego słodkiego staruszka i pozdrawiam

 

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

28.12.2022

Drodzy Państwo wczoraj był najszczęśliwszy dzień w życiu Miłka. Podarowaliście mu życie. Bardzo dziękuję za pomoc w jego ratowaniu. Może jeszcze dziś Miłek do mnie przyjedzie. Już nie mogę się doczekać bo fajny i bardzo ładny z niego kucyk. Udało nam się zebrać więcej środków, więc przeznaczyliśmy je na transport i utrzymanie Miłka, oraz inne działania statutowe fundacji. Dziękuję jeszcze raz i życzę miłego dnia. Marek Sotek

27.12.2022
Drodzy Państwo,
dla Miłka zaczęło się końcowe odliczanie. To już ostatnie godziny, by mu pomóc. Do uzbierania zostało jeszcze 800 zł, to nie jest mało. Bardzo proszę o pomoc dla biedaka, z tym handlarzem nie da się wiele wynegocjować, jeśli nie wrócę z pieniędzmi nie będzie szansy na pomoc. Bardzo proszę o wsparcie. Dziś każda złotówka to dla Miłka szansa na ratunek.

Marek
tel: 502 064 387

25.12.2022
Kończy się czas na rozliczenie za biednego Miłka. Zbiórka stoi w miejscu, wiadomo – święta, każdy zajęty jest swoimi sprawami, na ratowanie zwierząt nie ma czasu ani głowy. Czas leci i z każdą sekundą zbliża się termin spłaty. Handlarz uprzedzał, że dłużej nie poczeka, jeśli nie spłacę Miłka w ustalonym terminie – zabierze go do ubojni. Bardzo proszę pomóżcie. 

22.12.2022 Drodzy Państwo, dzięki Waszej wspaniałej pomocy udało się wczoraj zebrać aż 2200 zł. To więcej niż było potrzebne na zaliczkę. Bardzo Wam dziękuję za pomoc! Przekazałem te pieniądze handlarzowi. A pozostałą kwotę muszę wpłacić do 29 grudnia. 

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

WCIĄŻ BRAKUJE NAM:

0 zł

Miłek szarpie się na rzeźnickim powrozie, jest cały zdrętwiały z zimna, widać jak się trzęsie. Próbuje się zerwać i uciec do stodoły, staje dęba i szarpie się z całych sił. Na szyi wiszą mu pozostałości łańcuchów, widocznie już udało mu się to wcześniej a handlarz wciąż dokłada mu nowe pęta. 
Jest poniedziałkowy wieczór, tu na Lubelszczyźnie temperatura spadła poniżej -11 stopni. Miłkowi oczy wychodzą z orbit, pewnie jest straszliwie zmęczony tą walką. Ale wie, że nie może odpuścić bo zamarznie. 
Stoję przez obejściem handlarza i przez płot przyglądam się sytuacji, właśnie przed chwilą wysiadłem z samochodu. Łańcuchy na szyi Miłka chyba są zaciśnięte bo kucyk charczy dziwnie. Brama na posesję jest zamknięta a po podwórku latają dwa wściekłe kaukazy.
Dzwonię i wołam ale nic się nie dzieje przez dłuższy czas.
Uchylają się drzwi chaty i wychodzi pijany jak bela handlarz i coś tam zaczyna mamrotać. Chowa psy do kojca. 
Wpadam na podwórko i szybko odwiązuję Miłka z łańcucha i prowadzę do obory, gdzie jest względnie ciepło, na pewno powyżej zera. Zataczający handlarz pyta się co robię. A ja się go pytam, co Pan robi? Ten kucyk mało nie zamarzł. Handlarz się śmieje obrzydliwie i mówi, że włączył sobie telewizję i otworzył wino, później drugie i film mu się urwał. Widać, że ma dobrze w czubie bo stoi w samej koszulce i mu ciepło. 
Handlarz mówi, że nie może go mi sprzedać bo już jest zabukowane miejsce w transporcie do rzeźni na czwartek. I że jak mi go sprzeda to i tak będzie musiał na za nie zapłacić 300 zł. Obiecuję mu że mu oddam te 300 zł a w środę do końca dnia przeleję zaliczkę 1700 zł. Handlarz wyczuł i wykorzystał to, że tam mi zależy na tym kucyku i powiedział że kosztuje 4100 zł, razem z tymi 300 zł za transport. Co mogę powiedzieć, zgadzam się na wszystko, żeby tylko go uratować. Mówię handlarzowi, że Miłek ma stać w oborze a nie na dworze.
Drodzy Państwo pomóżcie mi go uratować. 

Przekaż darowiznę z hasłem MIŁEK na konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

Fundacja Razem Dla Zwierząt

Stare Polesie 25B 05-155 Leoncin

MIŁEK

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

MILEK

na numer      7420    (koszt 4,92 pln)

na numer      7928   (koszt 11,07 pln)

i kup tapetę
Regulamin tapet

TWOJA POMOC RATUJE IM ŻYCIE
Bardzo dziękuję za wsparcie

Kruszynka i jej mama uratowame. Te biedne owieczki już dziś do nas przyjadą!

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

kwota do zebrania:

Nie miałem w planie ratowania maleńkiej Kruszynki i jej mamy. Nawet nie przypuszczałem, że takie dwie bidulki mogą być u handlarza. On przecież skupuje tylko konie i osiołki.

Ale usłyszałem tupanie drobnych nóżek zza drzwi obory, obok której przechodziłem z handlarzem. Zajrzałem do środka… i spotkałem wzrok małej Kruszynki. Wyglądała przestraszona zza swojej mamy swoimi wielkimi, błyszczącymi oczami. Po chwili podeszła parę kroków do przodu, ale mama szybkim trąceniem noska kazała jej wrócić i zasłoniła córeczkę swoim ciałem. Sama też trzęsła się ze strachu.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Handlarz powiedział, że to tak wyjątkowo. Ze to dwie owieczki rasy mięsnej, które wziął bo ktoś go uprosił. Zgodził się ale od razu jutro zawozi je do rzeźni, bo ze strachu przed sylwestrowymi fajerwerkami na pewno stracą na wadze.

Co miałem zrobić? Kiedy już je spotkałem – przestraszone, skulone w rogu obory, patrzące błagalnym wzrokiem – czy miałem po prostu odwrócić się i odejść? Przecież ta Kruszynka jeszcze nawet nie widziała zielonej trawy i nie czuła ciepłych promieni słońca na grzbiecie…

Handlarz powiedział, że może je sprzedać za 2000 złotych. Ale całość musi dostać od razu, żadnych zaliczek, bo przez Sylwester nie będzie ich trzymał. Wiec zobaczymy, czy się uda. Ale przynajmniej spróbujmy uratować maleńką, przerażoną Kruszynkę i jej mamę.

Przekaż darowiznę z hasłem KRUSZYNKA i mama na konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

bLIK: 535 501 501 

Fundacja Razem Dla Zwierząt
Nowy Wilków 37A 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

RATUJĘ KRUSZYNKĘ Z MAMĄ

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

KRUSZYNKA
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Mały Józio i jego mama na razie mieszkają w stajni. Słodkie są te osiołki

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

24 grudnia

Dziś w nocy przywiozłem małego Józia i jego mamę. Od razu zaczęły jeść sianko i jabłka. Mały jest ciekawski i daje się głaskać. Mama trochę wycofana. Ale jak na to co przeszły to są bardzo spokojne. Z całego serca dziękuję Wam wszystkim za pomoc. Maleńki Józio i jego mama żyją tylko dzięki Wam. Przepraszam, że nie odpisałem na wszystkie wiadomości ale 7 godzin spędziłem za kierownicą koniowozu. Najważniejsze, zy wszystko dobrze się skończyło i są bezpieczne. Teraz wszyscy spokojnie możemy się przygotowywać do świąt. Marek Sotek

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

kwota do zebrania:

Mamusiu, dlaczego tu jest tak ciemno?

Maleńki Józio wtula się w mamę całym swoim chudym, drobnym ciałkiem. Nie rozumie, co się stało. Jeszcze dziś rano był w domu. W ciepłej, pachnącej sianem stajence. A teraz jest tu, w ciemności, razem z mamą prowadzony na linie przez tego złego człowieka. Człowiek cuchnie alkoholem i strachem zwierząt.

Mały Józio cały się trzęsie. Nie wiem tylko, czy to z zimna, czy ze strachu. A mama? Wiem, że jest przerażona, tylko próbuje ukryć to przed synkiem. Spogląda od czasu do czasu w moją stronę, patrzy mi wtedy prosto w oczy. Widzę w jej spojrzeniu rozpaczliwe wołanie o pomoc. Jeśli nie dla niej, to chociaż dla jej ukochanego dzieciątka.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

A mi pęka serce, bo wiem, jak trudno będzie im pomóc. Pojutrze Wigilia. To najgorszy moment, żeby prosić o pieniądze. Prawie każdy wydał to, co miał, na prezenty, choinkę i na świąteczne zakupy. A poza tym czy ktoś w takie dni siedzi przy komputerze, sprawdza maila? Więc nawet nie wiem, czy ktoś w ogóle odczyta moją prośbę.

Handlarz chce wysłać Józia z mamą do rzeźni jutro rano. Mówi, że w Wigilię chce mieć już spokój. Długo musiałem prosić, ale w końcu zgodził się na zaliczkę. Jeśli dziś wpłacimy mu 2500 złotych, do kolejnego dnia poczeka na resztę pieniędzy.  

Proszę o pomoc dla tej dziecinki i dla jego mamy.

Przekaż darowiznę z hasłem JÓZIO na konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

bLIK: 535 501 501 

Fundacja Razem Dla Zwierząt
Nowy Wilków 37A 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

RATUJĘ JÓZIA I MAMĘ

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

JÓZIO
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Naszego Marcinka znowu musieliśmy przenieść na inny padok. Kucyki go nie akceptowały.

29 grudnia 2025

Naszego Marcinka musieliśmy znowu przenieść na inny padok. Mimo swojego wzrostu nadal jest dzieciaczkiem. A z jakiegoś powodu wszystkie konie i nawet kucyki przepędzają go od siana. Również nie został zaakceptowany jako pełnoprawny członek stada.

Dlatego postanowiliśmy ostatecznie przenieść go na padok do stada osiołków. I to była chyba dobra decyzja, bo Marcinek w końcu czuje się tu dobrze i bezpiecznie. Osiołki go zaakceptowały, bo one w ogóle są mniej konfliktowe niż kucyki.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie
Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

18 listopada 2025

Marcinek to duży koń, ale mentalnie jest dzieciaczkiem. Mimo swoich rozmiarów pozwalał małym kucykom odganiać się od siana. Dlatego z ciocią Olą zdecydowaliśmy postawić go na padoku razem z Maćkiem, gdzie nikt nie będzie go przeganiał.

Na tym padoku mieszka bardzo mieszane towarzystwo, ale dogadują się doskonale. Oprócz dwóch dużych koni –  Marcinka i Maciusia – mieszka tu jeszcze staruszek Walduś. A odwiedza ich maleńka Ala, która przechodzi do nich pod pastuchem.

Te wszystkie zwierzęta żyją tylko dzięki Waszej pomocy. Dziękuję w ich imieniu!

20 października 2025

Marcinek jest u nas już od tygodnia. Do tej pory stał w stajni, a dziś uznaliśmy, że można go już wypuścić do stada. 

Marcinek to w zasadzie jeszcze źrebak, który niewiele jeszcze widział. Dlatego był trochę niespokojny, kiedy prowadziłem go na padok. Ale z ciekawością zaglądał do zwierząt, które mijaliśmy po drodze. A kiedy wpuściłem go do stada, wszystko poszło gładko. Może dlatego, że Marcinek jest taki duży, że nikt nie chciał z nim zadzierać.

Dziękuję Wam za uratowanie tego pięknego łaciatego młodzieńca. On żyje tylko dzięki Wam!

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

dziś musimy zebrać:

0 zł


Marcinek to taki piękny koń, zobaczcie sami. Rzadko spotyka się takie umaszczenie, jak u mustanga z prerii. Mimo swoich rozmiarów to jeszcze dziecko. Dopiero skończył półtora roku.

Tylko że miał pecha, bo jego mama jest trzymana do rodzenia rzeźnych źrebaków. I marcinek jest jednym z nich. Od urodzenia był przeznaczony na to, żeby któregoś dnia zostać zabitym w rzeźni. Gdyby jeszcze urodził się klaczką byłaby szansa, że właściciel zatrzyma go do rodzenia kolejnych źrebiąt. Ale jako ogierek nie miał szans.

Właściciel utuczył go, żeby jak najwięcej zarobić i sprzedał handlarzowi koni rzeźnych.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Teraz biedny Marcinek rozgląda się niepewnie dookoła. On nigdy wcześniej nie opuścił swojego gospodarstwa, w którym się urodził i wychował. Teraz znalazł się w obcym miejscu, przywiązany krótką liną do płotu. Wszystko wokół jest obce i nieznane. Marcinek się boi i tęskni. Ale to jeszcze nic. Najgorsze wydarzy się jutro.

Jutro przyjedzie po Marcinka rzeźnicka ciężarówka i od tego momentu zacznie się koszmar, który skoczy się dopiero, kiedy rzeźnik odbierze Marcinkowi jego młode życie.

Ale możemy jeszcze o niego zawalczyć. Handlarz żąda 1000 zł zaliczki za jego życie. Wtedy odwoła transport i poczeka kilka dni na resztę pieniędzy.
Bardzo proszę o pomoc dla Marcinka. Marek Sotek

Przekaż darowiznę z hasłem MARCINEK na konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

bLIK: 535 501 501 

Fundacja Razem Dla Zwierząt
Nowy Wilków 37A 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

RATUJĘ MARCINKA

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

MARCINEK
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Mamy zebrane pieniądze na operację Hadesa. Trzymajcie kciuki, żeby wszystko dobrze się skończyło.

29 grudnia

Dzięki Waszej wspaniałej pomocy mamy pieniądze na badania i operację Hadesa. Bardzo Wam wszystkim dziękuję za wsparcie dla tego chorego pieska. Zabieg ma się odbyć 2 stycznia. Ale wcześniej musi mieć zrobione echo serca i badania przedoperacyjne. W sumie zebraliśmy prawie 3600 złotych. Więc powinno starczyć na pokrycie wszystkich kosztów. Trzymajcie kciuki za jego powrót do zdrowia. Będziemy na bierząco informować o przebiegu choroby. Marek Sotek

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

kwota do zebrania:

Agnieszka od lat pomaga każdemu – ludziom, dzieciom, zwierzętom. Jest rodziną zastępczą dla 12-latki, ratuje zwierzęta, a w jej 40-metrowym mieszkaniu schronienie znalazły 2 psy i aż 6 kotów.

W grudniu stworzyła ogromną akcję świąteczną – 720 paczek dla pacjentów Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego przy Mehoffera 72/74 w Warszawie, potem 100 paczek dla dzieci, które Boże Narodzenie i Nowy Rok spędzają w szpitalu. 

Ale dziś to ona potrzebuje pomocy. A właściwie jej wierny przyjaciel – Hades.

Hades został znaleziony w lesie, przywiązany do drzewa, potraktowany śrutem jak żywa tarcza. Agnieszka przyjęła go bez wahania.  Od lat walczy o jego zdrowie – padaczka, krzywica, trauma. Choć Hades wiele przeszedł, zawsze był dzielny. Niestety podczas ostatniej wizyty weterynaryjnej padły słowa, które powaliły z nóg… Wszystko wskazuje na mięsaka – nowotwór, który trzeba usunąć jak najszybciej, zanim zaczną się przerzuty. Zabieg jest zaplanowany na 2 stycznia 2026 roku.

Koszt operacji, histopatologii i echa serca to 3000 zł. Agnieszka płacze, bo po prostu jej na to nie stać.

W maju straciła sunię, o którą walczyła jak lwica – wzięła na jej leczenie 50 000 zł kredytu. Sunia miała żyć… ale los napisał inny scenariusz. Agnieszce został ogromny dług i pęknięte serce. Nie udźwignie kolejnego ciosu.

A Hades chce żyć. Widać to w jego oczach. Dlatego proszę Was o pomoc.

Przekaż darowiznę z hasłem HADES na konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

bLIK: 535 501 501 

Fundacja Razem Dla Zwierząt
Nowy Wilków 37A 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

POMAGAM HADESOWI

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

HADES
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Błyskotek jest już u nas. To bardzo miły, młody kucyk. Zapraszam do oglądania filmu.

22 grudnia

Błyskotek jest już u nas od soboty. To bardzo miły kucyk. Widać, że to podrośnięty źrebak. Obejrzyjcie go dokładnie – tylko dzięki Wam żyje i sobie bezpiecznie i bezstresowo spędza czas u nas w ośrodku. Przez kilka dni będzie na kwarantannie, a później pójdzie do kucykowego stada. Jeszcze raz dziękuję za pomoc w ratowaniu Błyskotka. Marek Sotek

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

19 grudnia

Błyskotek dostał od Was najwspanialszy prezent – życie. Wiele osób zaangażowało się w tą akcję. Za pomocą małych kwot udało się go uratować. Każde 10 czy 20 złotych przybliżało go do życia. Jedna pani wczoraj martwiła się, że może wpłacić tylko 10 złotych. Wytłumaczyłem jej, że jak 130 osób wpłacili po 10 złotych, to mamy całą brakującą kwotę do wykupu. I właśnie tak to działa. W grupie jest siła. Każde 10 złotych ratuje życie. I wczoraj uratowało życie Błyskotka. A już jutro do nas ten kucyk przyjedzie. Jeszcze raz bardzo Wam dziękuję. Marek Sotek

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

kwota do zebrania:

0 zł

Handlarz nie chciał, żebym wchodził do szopy, gdzie trzyma Błyskotka. Nie wiem, dlaczego. Czy ma tam coś, czego nie powinienem widzieć? W każdym razie kazał mi czekać i na grubej linie wyprowadził Błyskotka na zewnątrz.

Biedny kucyk szedł za nim, ale widziałem w jego oczach bezbrzeżny smutek i strach. Zobaczcie zresztą na filmie. Niektórych rzeczy nie da się opisać, trzeba je zobaczyć. I tymi oczami spoglądał na mnie cały czas. Jakby pytał, czy mu pomogę, czy go stąd zabiorę. 

A potem, kiedy potem handlarz prowadził go z powrotem, Błyskotek odwracał do mnie głowę aż do chwili, kiedy znikł w wejściu do szopy.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Błyskotku, tak mi przykro. Musisz na razie tu zostać. Ale zrobię wszystko, żeby cię zabrać. Jeśli tylko dobrzy ludzie nam pomogą, będziesz bezpieczny.

Bardzo Was proszę o pomoc dla Błyskotka. Wiem, że teraz, tuż przed Świętami, trudno będzie organizować jakiekolwiek zbiórki. Ale musimy dla niego zebrać do wieczora 900 zł zaliczki. Jeśli komuś z Was zostały jakieś pieniądze po zakupie prezentów i innych świątecznych wydatkach, pomóżcie.

Przekaż darowiznę z hasłem BŁYSKOTEK na konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

bLIK: 535 501 501 

Fundacja Razem Dla Zwierząt
Nowy Wilków 37A 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

RATUJĘ BŁYSKOTKA

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

BŁYSKOTEK
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Miecio przyjechał do nas w sobotę. To wystraszony i wycofany młody osiołek.

22 grudnia

Młody Miecio bardzo dużo przeszedł w swoim życiu. Widać, że nie ma zaufania do człowieka. Nie daje do siebie podejść. Ale najważniejsze, że żyje, i że jest bezpieczny. Zobaczy, że u nas jest fajnie i że są marchewki, to nabierze zaufania. Marek Sotek

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

20 grudnia

Bardzo Wam wszystkim dziękuję za pomoc dla Miecia. Z trudem, ale udało się uratować mu życie. Mam dla Was kolejną dobrą wiadomość. Dziś rano już do nas przyjechał. Jutro nagram z nim film i będzie do obejrzenia na stronie. Jeszcze raz bardzo dziękuję i życzę spokojnego przedświątecznego weekendu. Marek Sotek

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

kwota do zebrania:


Maleńki Miecio już miał zostać zabity. Jego transport wczoraj pojechał do rzeźni. Handlarz zaprowadził go do lasu i zadzwonił po mnie.

Pierwszy raz widziałem u niego odruchy człowieczeństwa. Powiedział, że żal mu się zrobiło malucha, bo tak się tulił. Więc schował go w lesie przed rzeźnikami. A reszta stada pojechała na ubój.

Miecio ma niecałe dwa lata i jest słodkim, kudłatym osiołkiem. Jego cała rodzina pewnie już nie żyje. A on został, bo handlarz miał chwilę słabości. Ale już jutro jedzie kolejna ciężarówka. Jeżeli nie przeleję handlarzowi 1500 złotych zaliczki, to mały Miecio nią pojedzie.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

W sumie to nie wiem, czy handlarz mnie nie nabrał z tym miękkim sercem, żeby więcej zarobić. Ale najważniejsze, że mamy szansę ocalić życie tego malucha. Tylko dziś! 

Przekaż darowiznę z hasłem MIECIO na konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

bLIK: 535 501 501 

Fundacja Razem Dla Zwierząt
Nowy Wilków 37A 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

RATUJĘ MIECIA

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

MIECIO
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ