Do Łatka i reszty zwierzaków przyjechał kowal. Zapraszam na filmik

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

9 maja 2025 

Dzisiaj zapraszam na filmik z wizyty kowala. Zobaczycie na nim dużo naszych zwierzaków, między innymi Łatka, Lotkę, Karotkę, Kochasia i Michalinę. Wszyscy razem życzymy Wam miłego weekendu!

24 kwietnia 2024

Łatek po przyjeździe jeden dzień postał w stajni, a potem wypuściłem go do reszty kucyków. Zobaczcie na filmiku, jak poszło zapoznanie się ze stadem.

Dziękuję wszystkim, którzy pomogli w uratowaniu tego ślicznego i miłego kucyka!

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

23 kwietnia

Kolejny kucyk wygrał życie na loterii. Łatek jeszcze wczoraj czekał na transport do rzeźni. A dziś czeka na transport do naszego ośrodka. Tylko i wyłącznie dzięki Wam żyje. Bardzo Wam dziękuję. I Łatek też

Udało nam się zebrać więcej środków, więc przeznaczyliśmy je na transport i utrzymanie Łatka, oraz inne działania statutowe fundacji.

22 kwietnia

Dziś kończy się zbiórka dla Łatka. Niestety przez ostatnie trzy dni udało się zebrać tylko 500 złotych. Wiadomo, że były święta i wszyscy spędzali czas z bliskimi i odpoczywali. Pogoda była piękna i mało kto siedział przy komputerze i śledził zbiórki. Ale ten bidulek nie może dłużej czekać. Handlarz już od rana upomina się o pieniądze. Wiem, że bez mrugnięcia okiem załaduje jutro rano Łatka i wywiezie do rzeźni. Do końca dnia zostało jeszcze kilka godzin a brakuje aż 1400 złotych. Nie możemy pozwolić zamordować biedaka! Proszę Was o pilną pomoc. Marek Sotek

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

Dziś musimy zebrać:

0 zł

18 kwietnia

Nie chciałem przed świętami ratować kolejnego konika. Ostatnio mamy bardzo dużo stresu, ledwo co ocaliliśmy Alę z mamą, i Szymusia. Chciałem, żebyśmy sobie odpoczęli i spokojnie przygotowali się do świąt. Ale proszę, zrozumcie mnie. Dzwoni handlarz i mówi, że ma kucyka Łatka, i że jeżeli go nie wykupię, to pójdzie pod nóż. Co mam zrobić? Jadę, robię zdjęcia. Zobaczcie jaki miły, i jak smutno się patrzy. Handlarz też wczoraj okazał okruchy człowieczeństwa i zgodził się na 500 złotych zaliczki. Powiedział, że jak dostanie zaliczkę, to puści Łatka za oborę, niech łazi przez święta. Pomożecie? Marek Sotek

 

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Przekaż darowiznę z hasłem Łatek NA konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

bLIK: 535 501 501 

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

Fundacja Razem Dla Zwierząt
Nowy Wilków 37A 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

RATUJĘ Łatka

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

ŁATEK
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Zobaczcie, jak Janinka się zaokrągliła na diecie cioci Oli

8 maja 

Zobaczcie, jak Janinka zaokrągliła się na diecie cioci Oli. A Frytka i Kalarepka to już ładne ośliczki. Wszystkie trzy są jeszcze na padoczku dla dziadków. Ale wkrótce się przeniosą do osiołkowego stada. 

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

14 kwietnia 2025

Dzisiaj zapraszam Was na film z naszego wybiegu dla staruszków. Ciocia Ola opowie Wam jak się mają Janinka, Kalarepka i Frytka i w kim tym razem zakochał się Dziadzio. Zobaczycie też małą Cytrynkę i jej mamę Cynkę

Razem z naszymi zwierzakami życzymy Wam miłego poniedziałku! 😊

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie
Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

31 marca 2025

Kalarepka, Frytka i Janinka wieczorową porą 😊
Te trzy ośliczki ze względu na swoje zdrowie i niskie temperatury w nocy ostatni miesiąc spędziły w stajni. Tam razem z Ciocią Olą dbaliśmy aby poczuły się jak najlepiej i żeby Janinka nabrała trochę tłuszczyku. Na szczęście powoli się ociepla, więc wszystkie trzy ośliczki wyprowadziliśmy na osobny padoczek. Widzę, że im się tu podoba i od przyjazdu do nas bardzo się oswoiły. Gdy do nich przyszedłem nie odstępowały mnie na krok! Dziękuję Wam za uratowanie im życia. To dzięki Wam to wszystko jest możliwe!

5 lutego 2025

To jest Janinka, ośliczka uratowana kilka dni temu przed rzeźnią. To prawdziwa bidulka, dawno nie było tu u nas osiołka w takim słabym stanie. Dlatego zaraz po dniu otwartym wzięliśmy Janinkę do stajni. Musimy o nią teraz zadbać i trochę ją podkarmić, a to jest dużo łatwiejsze, jeśli przez pewien czas pomieszka w boksie. Myślę, że za miesią, kiedy przyjedziecie na kolejny dzień otwarty, Janinka będzie wyglądać już zupełnie inaczej.

Dziękuję z całego serca wszystkim, którzy pomogli w ocaleniu biednej  Janinki.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

30 stycznia

Bardzo Wam wszystkim dziękuję za pomoc w ratowaniu ośliczki Janinki. Wszytko skończyło się dobrze i już jutro rano do nas przyjedzie. Kolejny miły osiołek żyje dzięki Wam. Udało nam się zebrać więcej pieniędzy, tak, że mała Janinka ma od Was w prezencie weterynarza, kowala, transport i marchewki na kilka miesięcy. Marek Sotek

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

kwota, którą musimy dziś zebrać:

0 zł

Co zawiniła handlarzowi Janinka, ta mała ośliczka? Najpierw szarpie ją brutalnie zupełnie bez powodu, a potem się dziwi, że go kopnęła. I zaczyna traktować ją jeszcze gorzej.

Najgorsze jest, że w takiej sytuacji nie mogę nic zrobić. Choć przyznam, że chciałbym potraktować handlarza tak samo, jak on traktuje Janinkę.  Ale gdybym to zrobił, on po prostu wyrzuciłby mnie ze swojego gospodarstwa i nie uratowałbym tej biednej małej ośliczki. A zapewne również żadnego innego zwierzęcia, które on chce zawieźć do rzeźni, bo handlarz więcej by mnie nie wpuścił.

Dlatego tym razem również musiałem zacisnąć zęby i po prostu patrzeć na strach Janinki i brutalność handlarza. Czasami czuję, że tego jest dla mnie za wiele, ale muszę być silny i panować nad sobą. Dla Janinki i innych zwierząt.

Handlarz chce 900 złotych zaliczki za Janinkę.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Przekaż darowiznę z hasłem JANINKA NA konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

bLIK: 535 501 501 

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

Fundacja Razem Dla Zwierząt
Nowy Wilków 37A 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

RATUJĘ JANINKĘ

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

JANINKA
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Wiewióreczka pozdrawia z domu adopcyjnego i dziękuje za ocalenie życia

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

6 maja 2025

Czy poznajecie tę rudą kuckę? To Wiewióreczka! Już od jakiegoś czasu jest w swoim wymarzonym domu adopcyjnym. Ma się tam bardzo dobrze, jak sami możecie zobaczyć na zdjęciach i filmach.

Wiewióreczka to wszystko zawdzięcza Wam, bo to Wy pomogliście mi ją uratować trochę ponad rok temu. Wtedy na pewno się nie spodziewała, że jej życie tak się potoczy i że są ludzie, którym na niej zależy. Bardzo Wam za to dziękuje.   

2 lipca 2024

Wiewióreczka dołączyła do naszego stada uratowanych zwierzaków w kwietniu. Na początku trzymała się z dala od reszty zwierząt, ale od pewnego czasu bardzo zaprzyjaźniła się ze Śnieżkiem i Sasanką. Cała trójka jest teraz nierozłączna i prawie zawsze są razem.

Bardzo się cieszę, że nasze dwa białe kucyki zaopiekowały się nową koleżanką 🙂

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

8 kwietnia 2024

Drodzy Przyjaciele, to jest Wiewióreczka, którą uratowaliście w zeszłym tygodniu. Ci spośród Was, którzy byli u mnie w sobotę na dniu otwartym, widzieli już Wiewióreczkę osobiście, może nawet karmili marchewkami.

Wiewióreczka zachowuje się u nas zupełnie inaczej niż u handlarza, nie ma już w niej tego smutku. Jednak widzę, że na razie trzyma się trochę z dala ode mnie i od reszty zwierzaków. Może potrzebuje czasu, żeby się poczuć tu naprawdę bezpiecznie. 

A najważniejsze jest, że dzięki Wam Wiewióreczka żyje i jest bezpieczna. Resztą zajmę się razem z ciocią Olą i zobaczycie, że niedługo Wiewióreczka będzie sama przychodzić po głaskanie!

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

5 kwietnia 2024

Drodzy Przyjaciele, bardzo Wam dziękuję! Wiewióreczka, ta mała, przestraszona, ruda kucka dzięki Wam będzie żyć! Zebraliśmy razem potrzebne pieniądze i jeszcze dziś wieczorem Wiewióreczka będzie u nas. Jeśli odwiedzicie nas jutro na dniu otwartym, będziecie mogli sami ją zobaczyć! 

Udało nam się zebrać więcej środków, więc przeznaczyliśmy je na transport i utrzymanie Wiewióreczki, oraz inne działania statutowe fundacji. Jeszcze raz dziękuję Wam wszystkim! 

Marek Sotek

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

Dziś musimy zebrać:

0 zł

W małym i ciemnym, pozbawionym okien składziku na drewno handlarz przetrzymuje niekiedy zwierzęta czekające u niego na transport do rzeźni. Takie, jak ta mała ruda kucka, tak ruda, że nazywam ją w myślach Wiewióreczką.

Kiedy otwieram skrzypiące drzwi, jasne wiosenne światło wpada do mrocznego wnętrza i oślepia Wiewióreczkę, która najpierw odwraca głowę i mruży oczy. Ale po chwili jej wzrok chyba się przyzwyczaja, bo teraz kucka patrzy pełnymi smutku i strachu oczami to na mnie, to na handlarza, który tuż za mną wszedł do środka. Wiem, że konie nie płaczą, ale nie mogę oprzeć się wrażeniu, że z oczu Wiewióreczki płyną łzy.

Kto i dlaczego oddał do rzeźni takie niewinne stworzenie? Na to pytanie handlarz nie potrafi odpowiedzieć. Mówi tylko, że przywieźli ją wczoraj i nie targowali się, więc kupił kuckę za dobrą cenę i dobrze na niej zarobi.

Handlarz wychodzi, ale ja zostaję jeszcze z Wiewióreczką. Kucam i wyciągam do niej rękę z kawałkiem marchewki. Kucka wyciąga szyję i wącha marchewkę a ja czuję na dłoni jej gorący oddech. Jednak nie chce jej wziąć, tylko patrzy na mnie z niemą prośbą i z takim smutkiem, że pęka mi serce.

Czy mogę po prostu pójść i zostawić Wiewióreczkę samą, w ciemności? Nie mam wyboru. Nic innego dziś nie dam rady zrobić. Dlatego w końcu mówię Wiewióreczce, że po nią wrócę a potem wychodzę, zostawiając jej na ziemi kilka kawałków marchewki. 

Transport do rzeźni będzie w środę rano i tym transportem handlarz chce wysłać Wiewióreczkę. Chyba że do wtorku wieczora wpłacę mu zaliczkę. Mówi, że wtedy odwoła transport i jeszcze ze dwa – trzy dni poczeka na resztę pieniędzy.

Drodzy Przyjaciele, jeśli możecie, pomóżcie. Teraz, po świątecznych wydatkach, wielu z nas nie została żadna nadwyżka w portfelu. Wiem, że może być trudno z zebraniem pieniędzy, trudniej niż zwykle. Dlatego jeśli jesteś wśród tych szczęściarzy, którym jednak cokolwiek zostało, pomóż choćby najmniejszą kwotą. Tylko w ten sposób możemy uratować małą, smutną Wiewióreczkę.

Przekaż darowiznę z hasłem WIEWIÓRKA na konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

Fundacja Razem Dla Zwierząt

Stare Polesie 25B 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

WIEWIÓRKA

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

WIEWIORKA
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Emilka jest u nas od kilku dni. Kto był na dniu otwartym, to ją już poznał

5 maja

Emilka przyjechała do nas w bardzo dobrym momencie, kilka dni przed dniem otwartym. Od razu poznała jak powinno wyglądać życie kucyka. Głaskanie i marchewki. Razem z Czekoladkiem stali na honorowym padoku i witali gości. A było ich wielu, bo pobiliśmy rekord frekwencji. Marchewek też było bardzo dużo. Emilka to miła i trochę wystraszona klaczka. Zobaczcie sami

Udało nam się zebrać więcej środków, więc przeznaczyliśmy je na transport i utrzymanie Emilki, oraz inne działania statutowe fundacji.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

Kwota, którą musimy zebrać:

0 zł

23 kwietnia

Handlarz zadzwonił do mnie i powiedział, że przywieźli mu jakąś małą chudą kuckę. I że jeśli chcę ją zabrać, to mam mu wpłacić 500 złotych dziś do wieczora. Jak nie, to z samego rana odstawi ją do rzeźni.

Wiadomo było, co zrobię. Pojechałem.

Emilka rzeczywiście jest mała i chuda. I jest też młodziutka. To prawie dziecko! Ile może mieć? Pewnie z półtora roku. Małe, przerażone dziecko oddane na pastwę handlarza i rzeźnika. Spójrzcie w jej oczy, ile w nich strachu i zagubienia. Kiedy robię zdjęcia, Emilka cały czas mnie wącha, próbuje chyba wyczuć jakiś znajomy zapach. Dmucha na mnie i trąca aparat swoim małym noskiem. 

Wiem, że święta to duże wydatki i nie jest lekko. Ale zaliczka nie jest wysoka i jakbyście mogli wspomóc Emilkę, nawet małymi kwotami, to powinno udać się ją uzbierać. Wczoraj dzwoniła do mnie pani i mówiła, ze może wpłacić tylko 20 złotych. Ale to nie jest tylko 20 złotych. To jest aż 20  złotych. Bo jak 25 osób wpłaci po 20 złotych, to mamy całą zaliczkę. W grupie jest duża siła. Marek Sotek

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Przekaż darowiznę z hasłem eMILKA NA konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

bLIK: 535 501 501 

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

Fundacja Razem Dla Zwierząt
Nowy Wilków 37A 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

RATUJĘ EMILKĘ

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

EMILKA
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Zapraszam do odlądania filmu z Czekoladkiem. To bardzo miły i przytulny osiołek

3 maja

Mam troszkę zaległości z filmikami z uratowanymi ostatnio zwierzakami. Ale już je nadrabiam. Czekoladek, Emilka i Ząbek są już u nas. Zapraszam do oglądania filmy z Czekoladkiem. 

Udało nam się zebrać więcej środków, więc przeznaczyliśmy je na transport i utrzymanie Czekoladka, oraz inne działania statutowe fundacji.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

Dziś musimy zebrać:

0 zł

24 kwietnia

Mało brakowało, a nikt nie usłyszałby o Czekoladku. Zawróciłem go z drogi do rzeźni. 

Kiedy przyjechałem, Czekoladek był już załadowany do przyczepy. Nie wiem, może handlarz zrobił to specjalnie, żeby mnie postraszyć. Że tak mało jest czasu. W każdym razie osiołek stał przywiązany w przyczepie i zdziwionym wzrokiem rozglądał się dookoła. A handlarz powiedział, że muszę mu wpłacić teraz, od razu, 500 zł zaliczki. Inaczej jedzie z Czekoladkiem prosto do do rzeźni.

Z trudem udało mi się uprosić handlarza, żeby zgodził się na 300 zł, bo tyle miałem przy sobie. Nie był zadowolony, ale w końcu wziął te pieniądze. Mimo to nie sprowadził Czekoladka z przyczepy. Powiedział, że do wieczora czeka jeszcze na 1000 złotych. Jeśli nie dostanie, rano jedzie z Czekoladkiem do ubojni. 

Zobaczcie, jaki biedny jest ten osiołek. Jest bardzo miły, ufny, pozwala się głaskać. Handlarza też się nie boi. Wygląda bardziej na zdziwionego niż przestraszonego. Na pewno nie przychodzi mu nawet do głowy, dlaczego handlarz uwiązał go w przyczepie i dokąd chce go zawieźć.

Jeśli tylko możecie, pomóżcie mi uratować biednego Czekoladka. Marek Sotek

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Przekaż darowiznę z hasłem CZEKOLADEK NA konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

bLIK: 535 501 501 

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

Fundacja Razem Dla Zwierząt
Nowy Wilków 37A 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

RATUJĘ CZEKOLADKA

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

CZEKOLADEK
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Mirabelek to przepiękny kucyk. Zapraszam do oglądania filmu

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

29 kwietnia

Zapraszam do oglądania filmu z Mirabelkiem. Ten piękny kucyk został uratowany dwa lata temu. Na początku był dzikusiem i nie chciał podchodzić do ludzi. Długo trwała jego socjalizacja ale teraz jest to przytulasek. Zobaczcie sami.

Drodzy Państwo, Mirabelek w końcu opuścił naszą drewnianą halę i skubie sobie trawkę na łące. To chyba znaczy, że poczuł się u nas pewniej i bezpieczniej. 

Chyba po raz pierwszy Mirabelek pozwolił mi się dotknąć i z własnej woli mnie powąchał. Bardzo się z tego cieszę. I mam nadzieję, że na zewnątrz spodoba mu się na tyle, że w końcu na dobre opuści halę i przeniesie się na łąkę.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie
Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

25 lipca 2023

Drodzy Państwo, prosiliście mnie o film z Mirabelkiem, więc oto i on 🙂

Mirabelek jest już u nas ponad miesiąc, ale rzadko go widujecie, ponieważ upodobał sobie naszą drewnianą halę i w niej spędza większość czasu. Prawie nie wychodzi na zewnątrz, chyba że po to, żeby pogonić jakieś inne kucyki. Widocznie tu czuje się najbezpieczniej. 

Poza tym Mirabelek jest nadal dość mocno wycofany i nieśmiały, unika bliższego kontaktu. Ale myślę, że to kwestia czasu aż poczuje się pewniej.

Dziękuję Wam bardzo za to, że Mirabelek żyje i może tu być z resztą kucyków i osiołków.

12 czerwca 2023

Drodzy Państwo, jesteście najlepsi na świecie!

Mirabelek żyje i jest już w Starym Polesiu a ja dziękuję każdemu, kto walczył razem ze mną do końca. Wiem, że nie zawsze jesteście w stanie pomóc finansowo. A jeśli możecie, często wymaga to z Waszej strony wyrzeczeń i poświęcenia. Dlatego tym bardziej jestem wdzięczny. I dziękuję również tym osobom, które po prostu dawały mi wsparcie i dopingowały do działania choć nie mogły już dorzucić żadnej finansowej cegiełki. Uwierzcie mi, to jest też ogromnie ważne i potrzebne. Myślę, że bez tego dopingu już kilkakrotnie po prostu bym się poddał.

Więc dzięki Wam wszystkim jest! Mirabelek, złoty kucyk, który już był w samochodzie mającym go zawieźć do rzeźni.

Cuda się zdarzają. I to co zrobiliście, to właśnie jeden z nich. 

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

10 czerwca 2023

Bardzo Wam wszystkim dziękuję za pomoc w ratowaniu tego małego kucyka. Bój o jego życie trwał cały tydzień. Wielu z Was do mnie dzwoniło i pisało, każdy pomagał na ile tylko mógł. Tylko dzięki Waszemu zaangażowaniu Mirabelek żyje. Może już jutro do nas przyjedzie i dołączy do stada kucyków.

Dziękuję jeszcze raz i życzę udanego i spokojnego weekendu.

Udało nam się zebrać więcej środków, więc przeznaczyliśmy je na transport i utrzymanie Mirabelka, oraz inne działania statutowe fundacji.

Marek Sotek

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

kwota do zebrania:

0 zł

Na podwórku handlarza stoi samochód z rzeźni. Trap jest otwarty. W samochodzie jest jeszcze pusto, widocznie dopiero zaczęli swój objazd po handlarzach i gospodarstwach.

A z jednej z obór właśnie wychodzi handlarz a za nim na linie drepcze mały bułany kucyk, którego w myślach od razu nazywam Mirabelkiem. Handlarz kieruje się prosto w stronę otwartego trapu samochodu.

Wiem, że muszę działać. I to szybko.

Podchodzę zatem do handlarza i zaczynam rozmowę.

– Ile panu dają za tego kucyka?

– Dużo nie dają, bo mały taki. To ile mogą dać? Dwa sześćset, co to za pieniądze?

Handlarz wyciąga z kieszeni na piersi zwitek banknotów i podsuwa mi go niemal pod nos – Widzisz pan, inflacja a oni cały czas ile płacili tyle płacą – dodał i splunął ze złością.

Czuję, że mróz przechodzi mi po plecach. Jak to, już zapłacili za niego?

A zapłacili, zapłacili. Póki nie zapłacą, konia nie wydaję.

Przez cały ten czas handlarz idzie w kierunku samochodu a Mirabelek drepcze za nim posłusznie, rozglądając się przerażonym wzrokiem dookoła. Wiem, że czasu jest coraz mniej. I że jeśli nie wymyślę czegoś w ciągu najbliżej minuty, będzie za późno. Mirabelek znajdzie się w samochodzie a potem zamknie się za nim klapa. I rzeźnicki samochód pojedzie dalej.

Niech pan zaczeka! – wołam za nim, choć nadal nie wiem, co mu zaproponuję. Postanawiam grać na zwłokę z nadzieją, że jakiś pomysł przyjdzie mi do głowy.

A jakbym panu dał więcej niż te 2600?

– Panie, on już zapłacony, o czym tu gadać – handlarz wzrusza ramionami. A potem zatrzymuje się przy samochodzie i zdejmuje Mirabelkowi kantar, zostawiając tylko samą linę. Mirabelek jest gotowy do załadunku.

A ja wiem, że nie mogę na to pozwolić. Że jeśli nic nie zrobię, będę miał potem długo przed oczami małego bułanego Mirabelka patrzącego z lękiem, jak zamyka się za nim trap.

Nie będę Wam opowiadać dalszych szczegółów tej historii. Nie było łatwo ani przyjemnie.

Najważniejsze jest, że ostatecznie dałem dwóm pracownikom rzeźni do podziału 550 zł przeznaczone na leki dla koni, a oni zgodzili się podrzeć podpisaną już umowę. I że handlarz oddał im gotówkę. I że zdezorientowany i wystraszony Mirabelek wrócił z powrotem do obory.

Życie Mirabelka kosztuje 3600 złotych. Już przelałem handlarzowi 2200 złotych. A do po piątku musimy uzbierać jeszcze 1400 złotych.

I że musimy zrobić wszystko, żeby zebrać te pieniądze. Wtedy Mirabelek będzie żył.

Przekaż darowiznę z hasłem MIRABELEK na konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

Fundacja Razem Dla Zwierząt

Stare Polesie 25B 05-155 Leoncin

NUMER KONta DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

Ratuję Mirabelka

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

MIRABELEK
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Dawno nie było filmu z Lucynką, więc dziś ciocia Ola opowie Wam, co u niej słychać.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

25 kwietnia 2025

Bardzo dawno nie mieliśmy filmiku z Lucynką, więc dziś opowie Wam o niej ciocia Ola.

Ostatnio Lucynka była chora i musiała brać antybiotyk, dlatego możecie ją zobaczyć w stajni. Ale już wszystko jest z nią dobrze i pewnie jutro pójdzie znowu do stada.

Lucynka to przemiła kucka i bardzo lubi kontakt z ludźmi. A jeśli ktoś z Was chciałby dać jej dom, to Lucynka jest do adopcji!

13 lutego 2024

Lucynka jest już u nas! Jest bardzo miła, tak że mogę ją prowadzać bez uwiązu. Ma piękne puszyste futerko. Niestety kopytka wymagają dużej korekty, ale myślę że pan kowal sobie z nimi szybko poradzi.

Nagrałem dla Was filmik z pierwszego wypuszczenia Lucynki do stada kucyków 🙂

Udało nam się zebrać więcej środków, więc przeznaczyliśmy je na transport i utrzymanie Lucynki, oraz inne działania statutowe fundacji.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

kwota, którą musimy dziś zebrać:

0 zł

Nie wiem, dlaczego handlarz schował przede mną maleńką Lucynkę. Tylko cudem usłyszałem cichuteńkie rżenie dochodzące z zamkniętej szopy. Gdy do niej wszedłem, z ciemności wyłoniła się słodka, ruda dziewczynka. Najpierw spojrzała mi głęboko w oczy, z nadzieją, że ją zabiorę z tego strasznego miejsca. Wysunęła pyszczek w moją stronę, a ja dotknąłem jej miękkich chrap. Serce mi się ścisnęło, ale nic więcej nie mogłem wtedy zrobić. Gdy wychodziłem, jeszcze raz cichuteńko zarżała, a ja zacisnąłem zęby i wyszedłem z szopy.

Życie Lucynki kosztuje 3500 złotych. Dziś koniec zbiórki. Musimy ją uratować

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Przekaż darowiznę z hasłem LUCYNKA NA konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

bLIK: 535 501 501 

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

Fundacja Razem Dla Zwierząt
Nowy Wilków 37A 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

RATUJĘ LUCYNKĄ

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

LUCYNKA
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Dziś ciocia Ola zaprasza Was na wizytę u naszych staruszków.

23 kwietnia 2025

Dziś ciocia Ola zaprasza Was na wizytę u naszych staruszków. 

Pamiętacie Dziadzia? Dziadzio przyjechał do nas straszliwie wychudzony. Potem przez pewien czas był w tak złym stanie, że mimo wszelkich wysiłków, najlepszych pasz, witamin i tak dalej wydawało się nam wszystkim, że niedługo Dziadzio pożegna się z nami.

Ale w końcu Dziadzio zrobił nam niespodziankę! Utył, nabrał sił i w ogóle wygląda jakby ubyło mu lat. Niech nam żyje Dziadzio jak najdłużej!

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie
Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

26 sierpnia 2024

Jakiś czas temu bardzo martwiliśmy się o Dziadzia. Był strasznie chudy i mimo że karmiliśmy go najlepiej jak tylko można, wcale nie przybierał na wadze. A ponieważ Dziadzio ma już swoje lata, myśleliśmy, że pewnie niedługo odejdzie…

Ale od pewnego czasu jest coraz lepiej. Dziadzio ładnie przybiera na wadze. Poprawiły się też wyniki jego badań krwi.

A zresztą ciocia Ola wszystko Wam opowie 🙂

27 maja 2024

Chyba rzeczywiście trzymaliście kciuki za Dziadzia. Zobaczcie – utył, nabrał energii i generalnie wygląda dużo lepiej. Wypuściliśmy go na łąkę, na której jest najwięcej trawy i teraz spędza czas razem z fryzkami staruszkami Olą i Jolą.

Również Ola bardzo ładnie przytyła i wygląda zupełnie dobrze. Tylko Jola nadal jest chudziutka. Ale może jeszcze się poprawi, zobaczymy 🙂

Dziękuję Wam za życie tych końskich staruszków. Dzięki Wam przynajmniej końcówkę swojego życia spędzą w godnych warunkach i mając wszystko, czego koniom potrzeba do szczęścia!

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie
Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

2 maja

Dziadzio jest u nas od połowy lutego. Kiedy przyjechał do nas, był chudy i wyglądał mizernie. Myśleliśmy, że to wynik niewłaściwej opieki i niedostatecznego karmienia.  Uznaliśmy, że wystarczy Dziadziowi dać dobre pasze, takie specjalne dla starszych koni, a zrobi się okrąglutki jak reszta naszych zwierzaków.

Niestety tak się nie stało. Dziadzio nie tylko nie przytył, ale mimo wszystkich naszych wysiłków jeszcze schudł. Ma apetyt, dostaje najlepsze pasze. Czasami bierzemy go do stajni, żeby dopilnować tego ile zjada. Wielokrotnie oglądała go pani doktor. I to ona w końcu powiedziała nam, że Dziadzio prawdopodobnie ma raka, i że to jest przyczyna jego chudnięcia. Natomiast Dziadzio jest w tym wieku, że żadna operacja w jego przypadku nie wchodzi już w grę. 

Trzymajcie kciuki za Dziadzia.

15 lutego 2024

Przyjechał do nas Dziadzio, czyli uratowany przez Was koński staruszek. Na razie jest bardzo wystraszony, nie dał do siebie podejść. Na razie trzyma się też trochę dalej od innych koni, choć podjął już próbę dopchnięcia się do paśnika z sianem.

Dziadzio potrzebuje czasu, żeby się przekonać, że tu jest bezpieczny. I na pewno nadal tęskni za swoimi właścicielami. Ale myślę, że jeszcze trochę i Dziadzio będzie chodził za mną po łące i wpychał się przed kamerę jak inne zwierzaki.

Dziękuję Wam za cały wysiłek, jaki włożyliście w uratowanie tego staruszka, czy to pomagając finansowo, czy rozsyłając zbiórkę do swoich znajomych. Dziękuję!

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

12 lutego

Drodzy Przyjaciele, dziękuję Wam z całego serca. Wczoraj udało nam się zebrać całą potrzebną kwotę i Dziadzio jest bezpieczny! Dam Wa znać jak tylko do mnie przyjedzie. Udało nam się zebrać więcej środków, więc przeznaczyliśmy je na transport i utrzymanie Dziadzia, oraz inne działania statutowe fundacji. Jeszcze raz dziękuję za wszystko.

Marek Sotek

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

Kwota, którą musimy dziś zebrać:

1200 zł

Jechałem do handarza z gotówką w kieszeni, szczęśliwy że zebraliśmy pieniądze na ratunek dla Misia i jego mamy. Miałem w planie zapłacić za uratowaną rodzinkę i ustalić z handlarzem, kiedy mogę przysłać po nich transport. A potem – w końcu! – miałem mieć spokojny weekend. Ale życie napisało inny scenariusz.

W bramie wjazdowej handlarza minąłem się z wyjeżdżającym samochodem z przyczepą. A na podwórzu zobaczyłem scenę, jaką widziałem już nie raz, ale zawsze rozdziera mi serce. 

Siwy, bialusieńki koński dziadzio, trzymany na uwięzi przez handlarza. Przerażony, nie rozumie, gdzie trafił i dlaczego. 

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Woła tych, którzy go tu zostawili i pojechali, tak głośno jak potrafi. Oni nie wrócą, ja to wiem i wy to wiecie. Ale Dziadzio tego nie wie. Nie jest człowiekiem i w jego zwierzęcym sercu nie ma miejsca na zdradę, na zapomnienie przyjaciół, na okrucieństwo. Dlatego Dziadzio woła, woła bardzo głośno i ma nadzieję, że go usłyszą. I wtedy na pewno wrócą. Przecież są jego przyjaciółmi i opiekunami, prawda?

Właśnie skończyliśmy dwie trudne zbiórki. Chciałem dać Wam i sobie odpocząć. Ale nie zostawię Dziadzia, tego końskiego staruszka, na pewną śmierć w rzeźni. Nie mogę. Życie Dziadzia kosztuje aż 7000 złotych. Całe szczęście możemy za nie zapłacić w ratach. Do tej pory uzbieraliśmy już 5800 złotych, a dziś musimy wpłacić resztę pieniędzy. Proszę o pomoc. Marek Sotek

Przekaż darowiznę z hasłem DZIAdzio na konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

Fundacja Razem Dla Zwierząt

Stare Polesie 25B 05-155 Leoncin

 

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

RATUJĘ DZIADZIA

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

DZIADZIO
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Wygląda na to, że Szymuś czuje się u nas dobrze. Chodzi już po padoku razem z innymi kucykami.

17 kwietnia 2025

Szymuś jest już u nas. Chodzi sobie po padoku z innymi kucykami. Wygląda na to, że czuje się u nas dobrze. Ale gdyby nie Wy, Szymusia nie byłoby już na świecie.

Dziękuję za Wasze wielkie serca i za to, że te biedne zwierzaki zawsze mogą na Was liczyć.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

16 kwietnia

Wczoraj wydarzył się prawdziwy cud. Szymuś został uratowany przed czasem. A nawet nazbierał sobie pieniążków na transport, kowala i marchewki dla wszystkich zwierzaków w stajni. Jesteście wspaniali. Już nawet brakuje mi słów, jak dziękować. Nawet handlarz się zdziwił, że tak szybko dostał przelew. Już załatwiam transport dla Szymusia. Jak tylko przyjedzie, to nagram z nim film. A Was zapraszam w gości do Szymusia 3 maja. Zobaczycie jaki ładny jest ten źrebaczek. Jeszcze raz dziękuję. Marek Sotek

15 kwietnia

Szymuś to jeszcze dziecko. Handlarz pokazał mi jego paszport z datą urodzenia 7 kwietnia zeszłego roku. Czyli tydzień temu miał pierwsze urodziny. Teraz jest czyszczenie obór i jutro w południe ten źrebak pojedzie do rzeźni. Ostatnie transporty właśnie odjeżdżają. Handlarz nie zgadza się na żadne zaliczki ani negocjacje. 3300 złotych płatne jutro do południa albo koniec. Nie wiadomo, co się stało z jego mamusią, ale Szymuś cały czas rozgląda się wokół, jakby kogoś szukał. Handlarz oczywiście nic nie chce powiedzieć. Chyba nie damy rady uratować tego źrebaczka, bo czasu jest zbyt mało. Marek Sotek

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

Brakująca kwota:

0 zł

Przekaż darowiznę z hasłem SZYMUŚ NA konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

bLIK: 535 501 501 

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

Fundacja Razem Dla Zwierząt
Nowy Wilków 37A 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

RATUJĘ SZYMUSIA

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

SZYMUŚ
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ
Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Bibułka razem z Calineczką mieszka na padoku dla uciekinierów. Niestety nadal nam nie zaufała

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

11 kwietnia 2025

Dzisiaj Ciocia Ola przychodzi do Was z filmikiem o Bibułce. Kucka mieszka na specjalnym padoku dla uciekinierów, razem z Calineczką. Obie dziewczyny niespecjalnie przejmują się pastuchem więc mamy dla nich specjalne, osiatkowane ogrodzenie.

Jak zobaczycie na filmie, Bibułka niestety nadal nie czuje się pewnie w naszej obecności. Pracujemy nad jej zaufaniem, ale widzimy, że przed nami jeszcze długa droga.

30 stycznia 2025

Uratowana przez Was kucka Bibułka jest u nas już dobrych parę dni. Trafiła na razie na padok dla naszych łobuziaków razem z Bolusiem i Przemusiem. Trochę z nimi bryka i zdarzają się też kopniaki, ale wszystkie trzy kucyki są podobnych gabarytów więc myślę, że się dogadają i nikt nie ucierpi 😉

Niestety nie udało mi się złapać jej do filmu, więc obejrzyjcie ją jak sobie bryka z Przemusiem.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

20 grudnia

Ta maleńka klaczka już dziś do nas przyjedzie. Kolejne serduszko uratowane. Bibułka spędzi spokojne święta z reszta zwierzaków. Udało nam się zebrać więcej środków, więc przeznaczyliśmy je na transport i utrzymanie Bibułki, oraz inne działania statutowe fundacji.  Bardzo Wam dziękuję za pomoc i pozdrawiam serdecznie. Marek Sotek

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

kwota, którą musimy dziś zebrać:

0 zł

Nie da do siebie podejść – uprzedził mnie handlarz, zanim jeszcze weszliśmy do środka.

Miał rację. Bibułka odskoczyła na całą długość trzymającej ją liny, kiedy tylko nas zobaczyła. W jej czarnych, błyszczących oczach był graniczący z paniką lęk. Nie podchodziłem bliżej, bo przerażony koń może zrobić sobie krzywdę, szarpiąc się gwałtownie na uwięzi. Przyglądałem się jej tylko stojąc przy samym wejściu.

Żal było patrzeć na tą małą, trzęsąca się ze strachu klaczkę. Musiała mieć bardzo złe doświadczenia z człowiekiem. Albo może była trzymana gdzieś w zamknięciu i wcale nie miała kontaktu z ludźmi aż do momentu, kiedy ktoś postanowił sprzedać to niewinne stworzenie handlarzowi koni rzeźnych.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Powiedziałem handlarzowi, że może iść do domu a ja zostanę jeszcze trochę z Bibułką. Kiedy wyszedł, po prostu stanąłem bez ruchu i czekałem, aż Bibułka przyzwyczai się do mojej obecności i zobaczy, że nic złego się nie dzieje. Po dłuższym czasie rzeczywiście zaczęła się jakby trochę uspokajać. Lina, którą była przywiązana, nie była już tak bardzo napięta. Bibułka spoglądała w moją stronę już nie tylko ze strachem, ale też z odrobiną ciekawości. Wtedy bardzo powoli, krok po kroku, zacząłem zmniejszać dzielący nas dystans na tyle, na ile klaczka to akceptowała.

Ostatecznie udało mi się stanąć całkiem blisko niej. Nie pozwoliła mi się dotknąć, ale wiem, że to tylko kwestia czasu, żeby zdobyć jej zaufanie. Oczywiście jeśli uda nam się ją ocalić. Jeśli nie, Bibułka pojedzie jutro prosto do rzeźni. A tam zrozumie, że miała rację, tak strasznie bojąc się ludzi.

Bardzo Was proszę o pomoc dla małej, przerażonej Bibułki.

Przekaż darowiznę z hasłem BIBUŁKA NA konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

bLIK: 535 501 501 

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

Fundacja Razem Dla Zwierząt
Nowy Wilków 37A 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

RATUJĘ BIBUŁKĘ

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

BIBUŁKA
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ