Misiaczek z mamą przyjechali już do nas. Przyjedźcie jutro na dzień otwarty, żeby się z nimi spoktać.

27 stycznia 2026

Wydarzył się cud. Wczoraj niemal do ostatniej chwili brakowało pieniędzy, żeby uratować małego Misiaczka i jego mamę, którzy czekali u handlarza na transport do rzeźni. Ale kolejny raz pokazaliście, że można na Was liczyć i że nie zostawicie niewinnych istot w potrzebie.

 I udało się! Misiaczek z mamą są już bezpieczni. Wykupiłem ich od handlarza i udało mi się od razu zorganizować transport. Ta urocza rodzinka jest już w naszym ośrodku. Przyjedźcie do nas jutro na dzień otwarty, żeby ich pogłaskać, przytulić i poczęstować marchewką.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

Brakująca kwota:

Maleńki Misiaczek próbuje schować się za swoją mamusię. Lecz rzeźnicki powróz tylko się napina. Źrebaczek wspina się i wyrywa, lecz handlarz jest silny i bezwzględny. Misiaczek nie ma żadnych szans. Jego mama stoi jak wmurowana i przerażonymi oczami obserwuje całą sytuację. Widać, że bardzo się boi handlarza. Wie, że nie można z nim zadzierać, bo się to źle skończy. 

Maleńki Misiaczek i jego mama już jutro zostaną zamordowani w rzeźni. Handlarz dziś rano wysłał mi ten film z pytaniem, czy chcę tą rodzinkę. Jeżeli tak, to muszę wieczorem wpłacić 1200 złotych zaliczki. Proszę o pilną pomoc dla tego maluszka i jego mamy. Marek Sotek

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Przekaż darowiznę z hasłem Misiaczek na konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

bLIK: 535 501 501 

Fundacja Razem Dla Zwierząt
Nowy Wilków 37A 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

RATUJĘ Misiaczka

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

MISIACZEK
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Niektóre z naszych kucyków i osiołków lubią, kiedy kowal przycina im kopyta. Inne wręcz przeciwnie.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

26 lutego 2026

Nasze zwierzaki regularnie odwiedza kowal. Zarówno kucykom, jak i dużym koniom trzeba regularnie przycinać kopyta. Dotyczy to również osiołków. Przycinanie kopyt powinno się odbyć co 6 – 8 tygodni. Niekiedy zwierzęta, które do nas przywozimy, są bardzo zaniedbane w tym zakresie. Zdarzają się nawet kopyta są tak przerośnięte, że utrudniają chodzenie i powodują deformację nóg.

Dlatego każdy z naszych zwierzaków musi obowiązkowo mieć przycięte kopyta, kiedy przychodzi na to właściwy czas. Ale niektóre z kucyków i osiołków mają na ten temat inne zdanie. I kiedy przyjeżdża kowal, te łobuziaki robią wszystko, żeby nie dać się złapać. 

10 czerwca

Uratowany dzięki Wam Kapitan przyjechał do nas w niedzielę. Zobaczcie jaki jest duży! Kawał z niego osiołka. Była już u niego Pani weterynarz i powiedziała, że jest w dobrym stanie. Musimy tylko dobrze zadbać o jego kopytka, ale wiem, że kowal da sobie z nimi radę.

Nagrałem dla Was filmik z wpuszczenia Kapitana do reszty osiołków. Jak zwykle były emocje, ale bardzo szybko opadły i na padoczku zrobił się spokój.

Dziękuję Wam za pomoc w ocaleniu Kapitana. To dzięki Wam jest bezpieczny 😊

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

7 czerwca

Bardzo Wam wszystkim dziękuję za pomoc dla Kapitana. Wczoraj zebraliśmy potrzebne pieniądze i ten biedny osiołek już jutro rano (niedziela) przyjedzie do nas. Przyjedzie razem z Michasiem jednym transportem. Myślałem, że uda się załatwić transport na dziś i że będziecie go mogli obejrzeć na dniu otwartym. Ale niestety musicie poczekać do lipca. Ale na początku tygodnia na pewno będzie na stronie filmik z Kapitanem. Jeszcze raz bardzo Wam wszystkim dziękuję za pomoc i życzę spokojnego weekendu.

Udało nam się zebrać więcej środków, więc przeznaczyliśmy je na transport i utrzymanie Kapitana, oraz inne działania statutowe fundacji. 

Marek Sotek

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

kwota, którą musimy dziś zebrać:

0 zł

3 czerwca

Kapitan to ogromny osioł. Przez wiele lat był wykorzystywany do ciągnięcia bryczki i innych prac w gospodarstwie. Dopóki dawał radę, było dla niego siano i garstka owsa. Ponoć bardzo lubił dzieci gospodarza, chętnie po pracy woził je na grzbiecie. A gdy wieczorem szły do domu, głośno za nimi ryczał. Niestety z czasem pojawiły się problemy z kopytami i już nie miał siły pomagać w gospodarstwie. Stał się darmozjadem, jak to powiedział gospodarz. Więc przywiozł Kapitana do handlarza, a dzieciom powiedział, że osiołek teraz będzie pracował w onoterapii. Straszna jest ta historia. Ale mamy szansę go uratować. Bardzo proszę o pomoc dla Kapitana. Marek Sotek

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Przekaż darowiznę z hasłem KAPITAN NA konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

bLIK: 535 501 501 

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

Fundacja Razem Dla Zwierząt
Nowy Wilków 37A 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

RATUJĘ KAPITANA

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

KAPITAN
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Muchomorek tymczasowo mieszka w stajni, bo Trzeba mu wpuszczać do oczu kropelki.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

24 lutego 2026

Muchomorek jest trochę chory, więc od kilku dni mieszka w stajni a ja muszę wpuszczać mu do oczu kropelki. Skorzystałem z okazji i nagrałem z nim film dla Was, bo właśnie zdałem sobie sprawę, że nie było z nim filmu od momentu, kiedy do nas przyjechał.

Zobaczcie, jaki to miły kucyk. Jeśli przyjedziecie do nas w sobotę na dzień otwarty, będziecie mogli go pogłaskać i poczęstować marchewką. 

30 lipca 2025

To jest Muchomorek, którego uratowaliście kilka dni temu. 

Muchomorek to bardzo ładny, nakrapiany kucyk. Zaraz po przyjeździe zamieszkał na padoku dla rozrabiaków, ale postanowiłem już teraz przenieść go na główny padok dla kucyków. 

Na razie Muchomorek jest bardzo podekscytowany. Zresztą zobaczcie sami.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

25 lipca

Muchomorek uratowany. I już rano do nas przyjedzie, razem z Szymkiem. Bardzo Wam wszystkim dziękuję za pomoc. Kolejne dwa istnienia ocalone. Miłego weekendu! Marek Sotek

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

Kwota do zebrania dziś:

0 zł

23 lipca

Muchomorek stoi przywiązany do drzewa za oborą handlarza. Widać, że nie spodziewa się, co go czeka już jutro. Skubie sobie trawę i przeżuwa spokojnie. Pewnie sobie myśli, że zabrali go na łąkę na popas a za kilka dni wróci do swojej stajenki. Tymczasem jego godziny są policzone. Jutro jest zarezerwowane miejsce w ciężarówce i zabiorą go z rana. Bardzo proszę, spróbujmy uratować Muchomorka. Handlarz w chwili słabości zgodził się na małą zaliczkę –  400 złotych. Mamy czas do wieczora. Marek Sotek

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Przekaż darowiznę z hasłem MUCHOMOREK NA konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

bLIK: 535 501 501 

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

Fundacja Razem Dla Zwierząt
Nowy Wilków 37A 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

RATUJĘ MUCHOMORKA

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

MUCHOMOREK
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Antoś i jego mama w końcu zupełnie wyzdrowieli i mogli wrócić do kucykowego przedszkola.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

23 lutego 2026

Antoś z mamą długo chorowali i pręż ten czas musieli mieszkać w stajni. Ale teraz poprawiło im się na tyle, że w końcu mogli wrócić do swojego stada, czyli do naszego kucykowego przedszkola. 

Do Antosia, jego mamy i wszystkich innych zwierzaków możecie przyjechać w odwiedziny w najbliższą sobotę. Właśnie wtedy, 28 lutego, w godzinach 10.00 – 14.00 mamy dzień otwarty, na który serdecznie Was wszystkich zapraszamy. 

Do zobaczenia!

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie
Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

4 grudnia 2025

Antoś i jego mama zadomowili się u nas bardzo szybko. Wygląda na to, że czują się u nas bardzo dobrze. Zamieszkali w kucykowym przedszkolu, więc Antoś ma do towarzystwa również inne źrebaczki. Na początku trochę chował się za mamą i bał się podchodzić do innych kucyków i osiołków. Ale teraz już bryka ze wszystkimi jak się patrzy!

Jeszcze raz dziękuję każdemu, kto pomógł w uratowaniu tej wspaniałej rodzinki. I zapraszam wszystkich w odwiedziny do Antosia i całej reszty naszych zwierzaków na dzień otwarty, który jest już w najbliższą sobotę, w godzinach 10:00 – 14:00.

23 listopada

Antoś i jego mama są u nas już od wczoraj. Udało mi się szybko zorganizować transport. Bardzo się starałem, żeby tak się stało, bo chciałem jak najszybciej zabrać ich od handlarza.

Zobaczcie, jaka to cudowna rodzinka. Mały Antoś jest zdziwiony ale też zaciekawiony nowym miejscem. A jego mama jest przemiła, chciałaby, żeby cały czas ją głaskać. Antoś też nie boi się ludzi.

Dziękuję Wam z całego serca za pomoc w uratowaniu tych dwóch niewinnych stworzeń. One żyją tylko dzięki temu, że jesteście Wy – ludzie o wielkich sercach. Dziękuję.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

22 listopada

Udało się! Dzięki Waszej ogromnej pomocy udało się uratować Antosia i jego mamę. Oboje przyjadą do nas już dzisiaj! W najbliższym czasie nagram z nimi filmik już z mojego ośrodka żebyście mogli zobaczyć jak się czują w swoim nowym domu. Bardzo Wam dziękuję!!
Marek Sotek

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

brakująca kwota:

 

Biedny mały Antoś. Nie zdążył jeszcze zobaczyć świata, a już musi się z nim pożegnać. I to w taki straszny sposób – zabity przez rzeźnika.

Jutro rano po Antosia i jego mamę przyjedzie biała ciężarówka z rzeźni. Ciężarówka jest nowa – widać, że rzeźnicki biznes idzie dobrze. Ze środka będzie słychać rżenie innych przerażonych koni i nerwowy tupot kopyt o metalową podłogę. Antoś i jego mama już teraz strasznie się boją. Widziałem ich lęk, kiedy handlarz ciągnął ich na linie po podwórzu. Nie chcę sobie nawet wyobrażać ich przerażenia, z jakim jutro będą wciągane po trapie do środka ciężarówki, która zawiezie ich na śmierć.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

A malutki Antoś przytula się do mamy, wtula w jej ciepły bok, szuka jej uspokajającego zapachu. Kiedy wrócimy do domu, mamusiu?  Czy możemy już wracać? Proszę…

Tak bardzo chciałbym ich uratować. Ale handlarz żąda 3000 złotych zaliczki do wieczora. Przecież to niemożliwe. Jest za mało czasu. Mimo to proszę Was o pomoc. Może zdarzy się jakiś cud. A ja muszę się trzymać. Chłopaki nie płaczą.

Przekaż darowiznę z hasłem ANTOŚ na konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

bLIK: 535 501 501 

Fundacja Razem Dla Zwierząt
Nowy Wilków 37A 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

RATUJĘ ANTOSIA

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

ANTOŚ
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Bidulek przyjechał już do nas. Jest trochę smutny, więc od razu puściłem go do stada.

20 stycznia 2026

Bidulek jest już z nami. Jest trochę smutny i osowiały. Dlatego postanowiłem od razu zaprowadzić go do stada osiołków. Myślę, że to pomoże mu poczuć się tu bezpiecznie.

Bidulek z ciekawością oglądał wszystkie zwierzęta, które mijaliśmy po drodze. Widać, że bardzo potrzebował towarzystwa.  

Dziękuję każdemu, kto pomógł w uratowaniu tego biednego osiołka.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

Brakująca kwota:

16 lutego

Wczoraj handlarz wysłał mi kilka zdjęć małego osiołka uwiązanego na samochodzie. Spojrzałem na niego i od razu nazwałem Bidulkiem. Zresztą sami zobaczcie. Obraz nędzy i rozpaczy. Wczoraj jakiś pijany rolnik przywiozł go, bo skończyły mu się pieniądze na alkohol. Nawet się nie targował, bo bardzo mu zależało na czasie. Handlarz tylko zatarł ręce, od razu zrobił kilka zdjęć i mi je przesłał. Postawił ultimatum – jeżeli nie wpłacę dziś 800 złotych zaliczki, to jutro z samego rana zawiezie Bidulka do ubojni. Kolejne osiołkowe życie czeka na ratunek. Bardzo proszę o pomoc dla tego malucha. Marek Sotek

Przekaż darowiznę z hasłem BIDULEK na konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

bLIK: 535 501 501 

Fundacja Razem Dla Zwierząt
Nowy Wilków 37A 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

RATUJĘ BIDULKA

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

BIDULEK
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Pytaliście mnie, co słychać u Nikiforka, więc specjalnie nagrałem z nim film.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

18 lutego 2026

Prosiliście mnie o film z Nikiforkiem, więc proszę bardzo – oto on.

Nikiforek nadal jest trochę dziki i chyba tak już zostanie. Nawet podczas nagrywania tego filmu nie wiedziałem, czy on chce mnie ugryźć, czy tak tylko mnie zaczepia i chce się bawić.

Kiedy Nikifor do nas trafił, miał kopyta w tragicznym stanie. Przez to nóżki tak go bolały, że prawie nie chodził. Teraz jego kopytka wyglądają dobrze a sam Nikiforek bardzo dobrze sobie radzi na padoku razem ze stadem staruszków.

11 lutego 2025

Ostatnio pytaliście mnie, co słychać u Nikifora. Dlatego specjalnie dla Was nagrałem z nim filmik.

Nikifor przyjechał do nas z bardzo poprzerastanymi kopytami – tak bardzo, że całe jego nogi były zdeformowane. Nikifor praktycznie nie był w stanie chodzić i większość czasu spędzał leżąc. Ale pan kowal odwiedzał go wielokrotnie, od kiedy ten biedny osiołek do nas przyjechał. 

Teraz Nikifor chodzi całkiem dobrze, choć raczej już nigdy nie będzie tak sprawny jak inne osiołki. Ale najważniejsze, że jest u nas szczęśliwy.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie
Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

30 lipca 2024

Nikifor coraz lepiej się czuje i coraz lepiej chodzi. Mieszka na naszym padoczku dla staruszków, gdzie w spokoju dochodzi do siebie. W przyszłym tygodniu przyjedzie do nas kowal i zrobi kolejne cięcie kopyt tego staruszka. Pani weterynarz powiedziała, że pewnie jeszcze ze 2 wizyty kowala i Nikifor poczuje się znacznie lepiej.

Nikifora i resztę staruszków spotkacie na najbliższym dniu otwartym, który odbędzie się już 3 sierpnia. Zapraszamy!

(Obejrzycie film w całości, żeby zobaczyć kto chowa się w paśniku staruszków 😊)

11 lipca 2024

Nikforek jest u nas już pewien czas. Był u niego pan kowal i popracował nad jego kopytkami, ale jeszcze dużo im brakuje do takiego stanu, w jakim powinny być. Dlatego Nikifor dużo czasu nadal spędza leżąc, bo nogi bolą go przy chodzeniu. Ale myślę, że jeszcze ze dwie – trzy wizyty kowala i będzie dużo lepiej.

Dziękuję Wam za pomoc w uratowaniu tego wspaniałego osiołka. Dzięki Wam przed Nikiforem jeszcze długie życie. I mam nadzieję że w końcu będzie to życie bez bólu, pewnie po raz pierwszy od wielu lat.

 

 

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

5 lipca

Do tego biednego osiołka uśmiechnęło się szczęście. Podarowaliście mu życie. Może już jutro do nas przyjedzie. Dostałem już pieniążki na leczenie jego kopytek. Może w weekend zajrzy do nas kowal. Trzymajcie kciuki za tego staruszka i jego kopyta. Udało nam się zebrać więcej środków, więc przeznaczyliśmy je na transport i utrzymanie Nikifora, oraz inne działania statutowe fundacji.

No i zapraszam w odwiedziny do Nikifora  – pamiętajcie, że dzień otwarty nie jest w tą sobotę, tylko następną -13 lipca. Pamiętajcie też, że się przenieśliśmy do Nowego Wilkowa 37A. Jest to 4 km od Starego Polesia. Marek Sotek

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

Dzisiaj musimy zebrać:

0 zł

Nikt nie wie, ile naprawdę Nikifor ma lat. W papierach jest dwadzieścia, ale handlarz mówi, że nie wiadomo, czy to prawda. Może mieć więcej. Pewne jest tylko, że Nikifor jest naprawdę bardzo stary.

Kopytka Nikifora wyglądają strasznie! Nie rozumiem, jak można doprowadzić jakiekolwiek zwierzę do takiego stanu, a tym bardziej tak wrażliwe i inteligentne jak osiołek. Na pewno kowal nie odwiedzał Nikifora od wielu lat, tak że jego kopytka strasznie urosły i wywinęły się do przodu.

Nikifor ledwo chodzi. Wygląda to tak, jakby każdy krok wymagał od niego ogromnego wysiłku. Nie wiem, czy to z powodu tych straszliwie przerośniętych kopyt i bólu, jaki mu sprawiają? Czy może po prostu ze starości… W każdym razie Nikifor stoi bez ruchu, ze wzrokiem skierowanym gdzieś w dal. Może przypomina sobie młode lata? A może wypatruje swojego właściciela z nadzieją, że jednak po niego wróci i zabierze go do domu…

Biedny Nikifor jest kolejnym stworzeniem, któremu po prostu skończył się termin ważności. Zestarzał się i nie jest już ani ładny, ani nie można na nim w żaden sposób zarobić. Więc właściciele uznali, że Nikifor nie zasługuje na emeryturę na łące i sprzedali go handlarzowi koni rzeźnych. 

Życie Nikifora kosztuje 4500 złotych. Do tej pory zebraliśmy 3200 złotych, a dziś muszę wpłacić brakujące 1300 złotych. Proszę Was o pomoc

Przekaż darowiznę z hasłem NIKIFOR na konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

BLIK 507 076 507 
 

Fundacja Razem Dla Zwierząt

Stare Polesie 25B 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

Ratuję NIKIFORA

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

NIKIFOR
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Gapcio jest u nas już od soboty. Na razie zamieszkał w kucykowym przedszkolu.

16 lutego

Gapcio zamieszkał chwilowo w kucykowym przedszkolu. I już zaprzyjaźnił się z innymi osiołkami. Niech sobie troszkę tu postoi, ciocia Ola musi go odpaść bo jest chudziuteńki. Ten maluch żyje tylko dzięki Waszej pomocy. Bardzo dziękują za wsparcie, które nam udzielacie podczas zbiórek. Cały ten zwierzyniec przechadza się po padokach, je siano i marchewki tylko dzięki Wam. 

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

Brakująca kwota:

Handlarz wyprowadził Gapcia z metalowej szopy. Ten biedny przerażony osiołek zapierał się wszystkimi czterema nóżkami jak tylko potrafił. Ale handlarz z łatwością pociągnął go w stronę betonowego słupa i tam przywiązał. Myślałem, że prowadzi go tylko po to, żeby mi go pokazać i żebym mógł zrobić zdjęcia. Dlatego zapytałem go, dlaczego na koniec nie odwiązał go i nie zaprowadził z powrotem.

A handlarz na to, że nie warto. Bo dziś rzeźnia ma dodatkowy transport wieczorem i od razu go zabiorą. Więc jak chcę Gapcia kupić, mam czas do wieczora na wpłacenie zaliczki. Transport ma być koło 18.00.

Na nic nie zdało się moje tłumaczenie, że to za mało czasu. Handlarz powiedział, że ma swoje powody i jak nie dostanie zaliczki, rzeźnia dziś go zabierze.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Nie wiem, czy jest jakakolwiek szansa na zebranie tych pieniędzy. Ale spójrzcie tylko w oczy Gapcia, tego małego przerażonego osiołka. Nie możemy poddać się bez walki.

Przekaż darowiznę z hasłem GAPCIO na konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

bLIK: 535 501 501 

Fundacja Razem Dla Zwierząt
Nowy Wilków 37A 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

RATUJĘ GAPCIA

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

GAPCIO
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Piotr i Paweł są już w stadzie. Bardzo powoli nabierają zaufania do ludzi.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

9 lutego 2026

Piotr i Paweł, dwa konie uratowane przez Was przed rzeźnią w ostatnich dniach, są już u nas w Nowym Wilkowie. Jeśli byliście u nas na dniu otwartym, mogliście ich zobaczyć i poczęstować marchewkami.

Dziękuję Wam bardzo za pomoc w uratowaniu Piotra i Pawła. To duże konie, więc ich cena była wysoka i naprawdę obawiałem się, że nie damy rady zebrać szybko tak dużej kwoty. Ale zdarzył się cud i zebraliśmy pieniądze nawet szybciej niż to było konieczne. Dziękuję Wam z całego serca.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

3 lutego

Wczoraj wydarzył się cud. Udało się zebrać kwotę brakującą do trzeciej raty i całą czwartą ratę. Na prawdę, aż mnie zatkało jak sprawdziłem na koncie. Kolejne dobre wieści, to że operacja pani Kasi się udała, złamany krąg został scementowany polimerami, czy jakoś tak. Już jej napisałem, że Piotr i Paweł uratowani. Na pewno jest szczęśliwa i szybciej dojdzie do siebie po operacji wiedząc że będzie mogła odwiedzać ocalone konie. Już załatwiam transport, może dzień otwarty Piotr i Paweł spędzą u nas. Marek Sotek 

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

Kwota brakująca do trzeciej raty:

Piotr i Paweł to dwa zimnokrwiste wałachy chodowane specjalnie na mięso.  Piotr ma półtora roku a Paweł niecały rok. To takie podrośnięte dzieciaki, które osiągnęły swoją wagę i już można je zabić. Zlitowała się nad nimi pani Kasia i postanowiła wykupić jej od handlarza. Niestety tragiczny wypadek pokrzyżował jej plany. Nieszczęśliwie przewróciła się w sobotę na lodzie i złamała kręgosłup. Płakała mi w telefon i z trudem rozumiałem co mówi. W tej chwili trwają badania i nie wiadomo jak to się dalej potoczy. Pani Kasia w tym trudnym momencie myślała o życiu tych biedaków, zamiast całą energię skupić na ratowaniu swojego zdrowia. To piękne. Oczywiście nie ma możliwości, żeby wykupiła Piotra i Pawła od handlarza. Wczoraj zwróciła się do mnie o pomoc w uratowaniu ich życia. Ale koszt jest ogromny – 16.000 złotych. Ja bardzo się boję takich zbiórek, bo ledwo udaje mi się wykupić osiołki i kucyki. Ale w tym przypadku nie mogłem odmówić.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Właśnie rozmawiałem z handlarzem i jedyne co udało mi się wynegocjować to 3000 złotych zaliczki płatne dziś wieczorem. Wiem, że to jest przeogromna kwota do zebrania w jeden dzień. Prawdopodobnie nie uda się jej zebrać i Piotr i Paweł jutro zostaną zabite w rzeźni. Ale muszę spróbować. Może macie jakichś zamożnych znajomych, czy rodzinę? Spróbujmy zawalczyć o życie Piotra i Pawła. Marek Sotek

Przekaż darowiznę z hasłem PIOTR I PAWEŁ na konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

bLIK: 535 501 501 

Fundacja Razem Dla Zwierząt
Nowy Wilków 37A 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

RATUJĘ POTRA I PAWŁA

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

PIOTR I PAWEŁ
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Mam dla Was bardzo smutną wiadomość. Wczoraj odeszła od nas staruszka Lusia.

9 lutego 2026

Mam dla Was smutną wiadomość. Wczoraj odeszła od nas staruszka Lusia. Wszyscy byliśmy z nią bardzo związani, bo była pierwszym osiołkiem, jakiego uratowaliśmy. Na szczęście odeszła spokojnie, a swoje ostatnie lata spędziła wśród przyjaciół i otoczona opieką.  Będzie nam Ciebie brakowało, Lusiu…..

13 października 2025

Lusia to pierwszy osiołek, jakiego uratowaliśmy. Jest już u nas od trzech lat. To prawdziwa staruszka – ma około trzydziestu lat. Kiedy do nas przyjechała, była w bardzo złym stanie. Nie chciała wstawać, cały czas leżała. Musieliśmy ponosić ją na specjalnych pasach. Ale wkrótce potem znowu się kładła. Bardzo się o nią baliśmy ale na szczęście wydobrzała i jest z nami do tej pory!

Dziękuję Wam za pomoc w uratowaniu Lusi, a po niej całej reszty naszych zwierząt. One żyją tylko dzięki Waszym dobrym sercom.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie
Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

16 września 2025

Dziś ciocia Ola opowie wam o zwierzętach, które w tej chwili przebywają w naszym „szpitalu”. Tak nazywamy stajnię, bo mieszkają w niej tylko te zwierzęta, które są chore i wymagają stałej opieki, podawania leków i tak dalej. Niestety prawie zawsze jakieś zwierzaki w niej mamy. Teraz tak samo. 

Oddaję głos cioci Oli i zapraszam na film.

Zapraszam Was dzisiaj na filmik z naszego wybiegu dla staruszków. Mieszkają tu wszystkie nasze zwierzaki które potrzebują szczególnej opieki. Tutaj właśnie mieszka Lusia, która jest z nami od samego początku. Każde z mieszkańców tego wybiegu dostaje raz, albo dwa razy dziennie specjalny posiłek który ma pomóc im w powrocie do zdrowia. Towarzystwa dotrzymują im kozy, które są takie małe, że umieją przechodzić między wybiegami. To są prawdziwe urwisy. Ostatnio nauczyły się wskakiwać do paśników z sianem. Z resztą, zobaczycie to na filmiku.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie
Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

25 marca 2024

Drodzy Przyjaciele, dziś zapraszam Was w odwiedziny na nasze podwórko dla dziadków. Tu trafiają te zwierzaki, które są wiekowe albo z innego powodu słabe i potrzebują szczególnej opieki. Jedne trafiają tu na jakiś czas a inne mieszkają na stałe.

To podwórko mamy cały czas na oku, bo jest tuż przy stajni, na wypadek gdyby któryś ze zwierzaków potrzebował jakiejś pomocy. No i możemy dopilnować, żeby każde z nich dobrze zjadło, bo w stadzie mogłyby mieć kłopoty z dopchaniem się do siana.

Te wszystkie słabe, stare i schorowane zwierzęta dzięki Wam mogą swoje ostatnie lata spędzić w warunkach, jakich być może nie zaznały przez całe swoje dotychczasowe życie.

14 września 2023

Staruszka Lusia to nasz pierwszy uratowany osiołek. Jest u nas pod początku i zostanie już na zawsze, bo Lusi nie oddam do adopcji. 

Przez długi czas Lusia mieszkała na podwórku, gdzie trzymam najsłabsze, najstarsze i wymagające szczególnej troski zwierzaki. A kiedy nawet próbowałem wypuścić ją na łąkę do pozostałych osiołków, stawała pod bramą i nieruchomo czekała, żebym ją wpuścił z powrotem na podwórko. 

Ale tym razem stało się inaczej. Wypuszczona na łąkę Lusia odeszła od bramy i poszła zapoznać się z resztą osiołków. I już została na łące.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie
Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Pamiętacie Lusię – ośliczkę staruszkę, którą wspólnie uratowaliśmy jesienią? Lusia dobrze wygląda, jest pogodna i zadowolona. Mieszka na podwórku, które mamy dla najsłabszych, najstarszych lub wymagających specjalnej opieki. 

Do Lusi mam szczególny sentyment, bo jest to pierwsze zwierzę, jakie uratowaliśmy.

Lusia jest pierwszym osiołkiem, którego wspólnie uratowaliśmy. 

Początki były bardzo trudne, bo nikt mnie jeszcze nie znał i ciężko było zebrać nawet sto złotych, nie mówiąc już o tysiącach. Ale jakoś po wielu perypetiach udało się zebrać pieniądze dla Lusi. Lusia była w słabej formie więc zdecydowałem się od razu po nią pojechać. Nie miałem pieniędzy na transport więc wypożyczyłem przyczepkę i po nią pojechałem aż pod Szczecin. Jechaliśmy długie siedem godzin. Po przyjeździe do domu Lusia nie miała siły samodzielnie wyjść z przyczepy i musiałem jej pomagać. Razem z sąsiadem musieliśmy ją podnosić na pasach bo nie miała siły wstać. 

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Przez kolejne dni wciąż była słaba i bałem się że ją stracimy. Ale za sprawą diety owsiano marchewkowo jabłkowej z domieszką przytulania i głaskania Lusia zaczęła wracać do sił. Dziś to już całkiem energiczna ośliczka, zaczęła nawet kopać czasami przy jedzeniu. Bardzo się cieszę, że wróciła do sił, że jest zdrowa i wesoła. 

Lusia żyje i się dobrze miewa dzięki Wam, za co serdecznie dziękujemy. Udało nam się zebrać więcej środków, więc przeznaczyliśmy je na transport i utrzymanie Lusi, oraz inne działania statutowe fundacji.

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

WCIĄŻ BRAKUJE:

0 zł

Aktualizacja 24.10.2022

Wczoraj pojechałem po Lusię, chciałem jak najszybciej mieć ją u siebie i się nią zająć. Podróż była bardzo długa, w sumie przejechałem 900 km, z czego 450 km z Lusią w przyczepie. Dla niej był to na pewno kolejny stres, ponieważ nie wiedziała gdzie jedzie i po co. Ale wszystko zakończyło się dobrze. Późnym wieczorem, Lusia już u siebie w domu jadła siano i marchewkę. No i odpoczywała.

Jeszcze raz chcę Wam tu bardzo podziękować za pomoc jaką ofiarowaliście Lusi i mi.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie
Aktualizacja 19.10.2022
Dla Lusi i dla mnie jest to wspaniały dzień. Wspólnymi siłami, dzięki Waszej pomocy udało się uratować tą starą ośliczkę. Pieniądze już przelałem handlarzowi. Jeszcze w tym tygodniu będą chciał przywieźć Lusię do mnie. Wkrótce wrzucę film i zdjęcia. Serdecznie Wam dziękuję za pomoc w jej uratowaniu. pozdrawiam. Marek
Aktualizacja 13.10.2022  Dzięki Waszej pomocy udało się zebrać 2600 zł. Pozostałe 600 zł muszę dostarczyć handlarzowi we wtorek 18 października. Moja fundacja jest nowa i bardzo ciężko jest mi zebrać każdą złotówkę. Ale proszę dajcie mi i Lusi szansę. pozdrawiam Marek

Lusia z dnia na dzień słabnie, ledwo już powłóczy krzywymi kopytkami. Już czuje w swoich starych oślich kościach zbliżający się koniec. Ale to nic, takie jest życie. Taka jest śmierć.

Oczami wyobraźni, coraz częściej powraca do lat młodości. Przenosi się do dawnych czasów, przed oczami przesuwają się miejsca, twarze, zapachy i dźwięki. Lusia próbuje je łapać, już są tak blisko. Wyciąga kopytko, jakby chciała tam wkroczyć. Do tego świata pełnego wesołych zabaw, beztroskiego hasania po pastwisku, szumiącej zielonej łąki i chlupotu wody w maleńkim strumyku, który przepływał przez wioskę.

Lecz nie uda się jej cofnąć do beztroskich lat.

Jest tu i teraz.

Tu jest czarne puste koryto, które nie widziało nigdy owsa.

Tu jest bagno odchodów w których grzęzną kopytka.

Tu jest bezgranicznie smutna ciemność i rozczarowanie.

Tu jest samotność w drodze na rzeź.

Tu jest oczekiwanie na ostatni transport.

Sprawmy, żeby ten ostatni transport zamiast pojechać do rzeźni, pojechał do stajni fundacji, gdzie Lusia wraz z innymi osiołkami spędzi spokojnie ostatnie miesiące, a może lata życia.

Życie Lusi jest warte 3200 zł.

Jeśli masz jakieś pytania, zadzwoń Marek: (+48) 502 064 387

Przekaż darowiznę z hasłem lusia  na konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

Fundacja Razem Dla Zwierząt

Stare Polesie 25B 05-155 Leoncin

Pomoc dla lusi

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

Lusia

na numer      7420    (koszt 4,92 pln)

na numer      7928   (koszt 11,07 pln)

i kup tapetę
Regulamin tapet

Mamy zebrane pieniądze na operację Hadesa. Trzymajcie kciuki, żeby wszystko dobrze się skończyło.

Przekazuję Wam słowa podziękowania, przesłane przez panią Agnieszkę, właścicielkę Hadesa:

❤️ Podziękowanie
W imieniu własnym oraz mojego wiernego Przyjaciela Hadesa, składam z głębi serca najszczersze podziękowania dla Fundacji Razem dla Zwierząt, Pana Marka, Izabelli Chmura oraz Wszystkich Osób, które okazały nam wsparcie w tych niezwykle trudnych chwilach. Dzięki Wam Hades, pies, który w swoim życiu przeszedł już więcej, niż ktokolwiek powinien otrzymał szansę na dalsze życie.

W badaniu histopatologicznym potwierdzono u niego mięsaka tkanek miękkich (soft tissue sarcoma), stopień złośliwości I, guz ściany okołonaczyniowej (PWT). Pani doktor powiedziała, że wycięto tej tkanki z nadmiarem w celu uniknięcia przerzutów.

Diagnoza, która mogła odebrać nadzieję, stała się początkiem walki, której nie musiałam ponownie toczyć sama. Wasza pomoc sprawiła, że możliwe było szybkie działanie, operacja i dalsze leczenie. To dzięki Wam strach zamienił się w ulgę, a bezsilność w realną szansę na zdrowie. Dziękuje Wam Kochani za każdą złotówkę, każde udostępnienie, każde dobre słowo. Za to, że nie odwróciliście wzroku, choć każdemu teraz jest ciężko. Za to, że pokazaliście, iż dobro naprawdę istnieje i że potrafi ratować życie. Nigdy Wam tego nie zapomnę.

Hades choć nie powie tego słowami dziękuje całym sobą. Trzymajcie za niego kciuki.
Dziękujemy, że jesteście. Agnieszka i Hadzio.❤️

29 grudnia

Dzięki Waszej wspaniałej pomocy mamy pieniądze na badania i operację Hadesa. Bardzo Wam wszystkim dziękuję za wsparcie dla tego chorego pieska. Zabieg ma się odbyć 2 stycznia. Ale wcześniej musi mieć zrobione echo serca i badania przedoperacyjne. W sumie zebraliśmy prawie 3600 złotych. Więc powinno starczyć na pokrycie wszystkich kosztów. Trzymajcie kciuki za jego powrót do zdrowia. Będziemy na bierząco informować o przebiegu choroby. Marek Sotek

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

kwota do zebrania:

Agnieszka od lat pomaga każdemu – ludziom, dzieciom, zwierzętom. Jest rodziną zastępczą dla 12-latki, ratuje zwierzęta, a w jej 40-metrowym mieszkaniu schronienie znalazły 2 psy i aż 6 kotów.

W grudniu stworzyła ogromną akcję świąteczną – 720 paczek dla pacjentów Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego przy Mehoffera 72/74 w Warszawie, potem 100 paczek dla dzieci, które Boże Narodzenie i Nowy Rok spędzają w szpitalu. 

Ale dziś to ona potrzebuje pomocy. A właściwie jej wierny przyjaciel – Hades.

Hades został znaleziony w lesie, przywiązany do drzewa, potraktowany śrutem jak żywa tarcza. Agnieszka przyjęła go bez wahania.  Od lat walczy o jego zdrowie – padaczka, krzywica, trauma. Choć Hades wiele przeszedł, zawsze był dzielny. Niestety podczas ostatniej wizyty weterynaryjnej padły słowa, które powaliły z nóg… Wszystko wskazuje na mięsaka – nowotwór, który trzeba usunąć jak najszybciej, zanim zaczną się przerzuty. Zabieg jest zaplanowany na 2 stycznia 2026 roku.

Koszt operacji, histopatologii i echa serca to 3000 zł. Agnieszka płacze, bo po prostu jej na to nie stać.

W maju straciła sunię, o którą walczyła jak lwica – wzięła na jej leczenie 50 000 zł kredytu. Sunia miała żyć… ale los napisał inny scenariusz. Agnieszce został ogromny dług i pęknięte serce. Nie udźwignie kolejnego ciosu.

A Hades chce żyć. Widać to w jego oczach. Dlatego proszę Was o pomoc.

Przekaż darowiznę z hasłem HADES na konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

bLIK: 535 501 501 

Fundacja Razem Dla Zwierząt
Nowy Wilków 37A 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

POMAGAM HADESOWI

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

HADES
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ