Szafirek jest już z nami. Zdążył nawet zaprzyjaźnić się z Kalafiorkiem.

3 kwietnia 2026

Szafirek jest już z nami. To taki bardzo duży kucyk albo raczej mały koń. Znalazł już nawet nowego kolegę – Kalafiorka.

Dziękuję bardzo, że pomogliście w uratowaniu Szafirka. On żyje tylko dzięki Waszej pomocy. A jeśli chcecie spotkać Szafirka osobiście, zapraszam Was na dzień otwarty 11 kwietnia!

 

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

Brakująca kwota:

Biedny Szafirek jest tak bardzo przerażony. Zobaczcie zresztą sami na filmie, który nagrałem u handlarza. 

Szafirek jest młodym konikiem, ma coś około 5 lat. To nie kucyk tylko taki nieduży koń, który nadaje się do jazdy. Handlarz powiedział mi, że właścicielka była z nim bardzo związana i nawet go zajeździła. Ale teraz nie jest jej stać na utrzymanie konia, dlatego zdecydowała się Szafirka sprzedać. Podobno nikt nie odpowiadał na ogłoszenia, i dlatego zadzwoniła po handlarza. Prosiła go tylko ze łzami w oczach, żeby nie oddawał Szafirka do rzeźni. W sumie to ma trochę racji.

Ale dla handlarza to nie ma znaczenia. Mówi, że przecież nie będzie go trzymał. I że właścicielka wiedziała przecież dobrze, gdzie go sprzedaje. 

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Spójrzcie tylko na Szafirka. Cały czas rzuca głową, kopie nogami w ziemię, oddycha głośno. To wszystko objawy ekstremalnego stresu. Handlarz mówi, że przez to Szafirek traci na wadze, więc każdy dzień to dla niego strata pieniędzy. Jak ja go nie wezmę, to jutro rano sprzeda go rzeźni. Ale jeśli dostanie dziś 1000 zł zaliczki, to może poczekać kilka dni na resztę pieniędzy.

Bardzo proszę o pomoc dla biednego, przerażonego Szafirka.

Przekaż darowiznę z hasłem Szafirek na konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

bLIK: 535 501 501 

Fundacja Razem Dla Zwierząt
Nowy Wilków 37A 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

RATUJĘ SZAFIRKA

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

SZAFIREK
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Nasze kózki to prawdziwe królowe życia. Teoretycznie mieszkają u dziadków, ale tak naprawdę to chodzą gdzie chcą

2 kwietnia 2026

Dawno nie pokazywałem Wam naszych kózek. Zatem dziś zapraszam Was na film, gdzie zobaczycie jak sobie u nas radzą te królowe życia.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie
Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

29 sierpnia 2025

Ostatnio zrobiliśmy porządki na padoku dla dziadków i padoku przedszkola. Na obu tych padokach rośnie bardzo dużo młodych sosenek, które dają cień naszym zwierzętom. Tyle że drzewka zostały poobgryzane przez konie i osiołki tak wysoko, jak tylko zwierzaki dosięgnęły. Teraz zostały tylko twarde kawałki gałązek, o które niestety zwierzęta mogły się podrapać lub nawet skaleczyć. Nie mówiąc o tym, że takie poobgryzane drzewka nie wyglądały zbyt pięknie. 

Dlatego w tej chwili prowadzimy akcję obcinania poobgryzanych gałązek. Jak widzicie, kózki bardzo się cieszą, bo już nie sięgały do żadnych sosnowych igiełek. 

15 sierpnia 2024

Dziś zapraszam Was na wizytę u naszych kózek – Klementynki i Kluseczki z córeczką, której w głosowaniu nadaliście imię Kardamonka.

Kardamonka ma już trzy miesiące, jest zdrowiutka, silna i wesoła. Zaczepia wszystkich, zdarza jej się też wskoczyć na leżącego osiołka. Czyli łobuzuje jak na małą kózkę przystało.

O naszych kózkach opowie Wam ciocia Ola.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie
Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

31 sierpnia 2024

Zobaczcie, jak rośnie nasza mała kózka! Jest bardzo odważna i ciekawska. A mama, Kluseczka, nie ma nic przeciwko temu, żebym brał jej córeczkę na ręce. Widać, że nam ufa!

Zapraszam Was na najbliższy dzień otwarty, który odbędzie się 7 września. Sami zobaczycie wtedy nasi maluchy 🙂

13 sierpnia

Kluseczka urodziła maleńką kózkę. Zobaczcie, jaka jest słodziutka, i niczego się nie boi. Weszła na kolana do cioci Oli i nie chce zejść. 

To już drugie narodziny w naszym ośrodku. Widać, że jest tu dobra energia.

Potrzebne będzie imię dla malej kózki na literę K. Jakby ktoś się pytał to jest dziewczynka. Konkurs jak zawsze na fjejsbuku. Proponujemy imiona, a imię które zbierze najwięcej lików i serduszek wygrywa.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

20 kwietnia 2024

Klementynka i Kluseczka, czyli dwie uratowane przez Was kózki, są już u nas. Wypuściłem na na ten sam padok gdzie chodzą owieczki i wygląda na to, że chcą dołączyć do ich stada. A owieczki chyba nie mają nic przeciwko temu 🙂

Na razie i Klementynka i Kluseczka są wystraszone, ale myślę że niedługo zorientują się że tu jest bezpiecznie i przestaną tak bardzo uciekać. Kluseczka nie odstępuje Klementynki na krok, widać że ufa jej bezgranicznie i tylko przy niej czuje się bezpiecznie.

Dziękuję Wam, że zlitowaliście się również nad tymi dwiema kózkami! Klementynka i Kluseczka żyją tylko dzięki Wam.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Drodzy Przyjaciele,

Kluseczka i Klementynka będą żyły! Dziękuję!!! Zebraliśmy pieniądze, handlarz je dostał a kózki jeszcze dziś mają być u nas. Martwiłem się jak pójdzie, dostawałem niemiłe wiadomości od osób, które uważały że kózkom nie należy się pomoc… Ale na szczęście są ludzie o dobrych sercach, na których zawsze mogę liczyć! Jeszcze raz dziękuję Wam za wszystko. Udało nam się zebrać więcej środków, więc przeznaczyliśmy je na transport i utrzymanie Kluseczki i Klementynki, oraz inne działania statutowe fundacji. 

Marek Sotek

17 kwietnia

Dziś muszę dopłacić resztę pieniędzy dla tych dwóch małych kózek. Handlarz dzwonił z rana, że już nie może wytrzymać bo cały czas beczą. Kazał zabierać je jak najszybciej, bo inaczej sam zrobi z nimi porządek. Niestety dziś musimy też zebrać zaliczkę dla Pędzęlka i nie wiem jak to wszystko się skończy. Bardzo Was proszę, pomóżcie Kluseczce i Klementynce.  Marek Sotek

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

KWOTA, którą musimy zebrać:

0 zł

Kluseczka i Klementynka, obie przywiązane bardzo ciasno zaciśniętymi linami, stoją pod płotem handlarza koni rzeźnych i czekają na śmierć. Jutro handlarz sam wiezie je do rzeźni. Działają mu na nerwy bo za głośno beczą.

Kluseczka i Klementynka to kózki.

Nie miałem w planie ratowania kózek, zajmuję się końmi i osiołkami. Ale czy tylko dlatego, że Kluseczka i Klementynka urodziły się kózkami, mam je minąć obojętnie? Bo nie zasługują na to, aby żyć?

Klementynka – większa brązowa kózka, ma poważne i nieufne spojrzenie. Stoi spokojnie, nieruchomo i wygląda jakby to ona opiekowała się mniejszą, białą Kluseczką. Jest przywiązana na tak krótkiej linie, że nie jest w stanie się schylić. Cały czas obserwuje mnie kątem oka.

Mniejsza, biała Kluseczka przytula się do niej. Widać, że czuje się bezpieczniej przy swojej większej i chyba starszej przyjaciółce. Drepcze niespokojnie, rozgląda się i beczy przenikliwie niemal bez przerwy. Próbuje uwolnić głowę z zaciśniętej pętli. Oczywiście bezskutecznie. Handlarz już zadbał o to, żeby żadna z nich nie miała szansy się wyswobodzić.  

Handlarz mówi, że na kozy to nikt mi nie wpłaci. Przecież kozy do jedzenia są, mówi i kręci z politowaniem głową. Sam je zaraz spakuje do przyczepy i zawiezie do rzeźni, bo beczą aż własnych myśli nie słyszy. Długo musiałem go prosić, zanim zgodził się nie jechać z nimi od razu tylko poczekać do wieczora na zaliczkę.Handlarz patrzył ironicznie jak odwiązuję po kolei obie kózki i prowadzę do małej, pustej szopy, gdzie zwykle trzyma konie przeznaczone na rzeź. Obie, poważna Klementynka i mała przestraszona Kluseczka, patrzyły na mnie z niepokojem, ale bez protestu dały się wprowadzić do szopy. Puściłem je tam luzem. Mam nadzieję, że Kluseczka nie będzie tam beczała, a przynajmniej nie tak bez przerwy jak wcześniej.

Do wieczora czas, nie dłużej, mówi handlarz, więc nie czekam już na nic, tylko patrzę jeszcze raz na Kluseczkę i Klementynkę, wsiadam do samochodu i odjeżdżam, bo muszę jak najszybciej poprosić Was o pomoc. O pomoc dla tych dwóch niewinnych istot, których jedyną winą jest to, że urodziły się kózkami. Wczoraj udało się zebrać zaliczkę dla tych małych kózek, a dziś wieczorem musze wpłacić brakujące 700 złotych. Proszę o Wasze wsparcie.

Przekaż darowiznę z hasłem Kozy na konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

Fundacja Razem Dla Zwierząt

Stare Polesie 25B 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

KLUSECZKA I KLEMENTYNKA

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

KOZY
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Marley uratowany! Dziękuję wszystkim, którzy wczoraj odpowiedzieli na moje rozpaczliwe prośby.

1 kwietnia 2026

Marley okazał się bardzo miłym i przyjaznym osiołkiem. Na kilka dni zostawiliśmy go na takim przejściowym padoku. A dziś właśnie zaprowadziłem go do stada. 

Marley grzecznie poszedł za mną na padok, co u osiołków nie jest takie oczywiste. A potem przywitał się ze stadem. A nasze osiołki jak zwykle przyjęły go bardzo miło.

Dziękuję wszystkim, którzy pomogli w tej dramatycznej zbiórce. Tylko dzięki Wam Marley żyje i jest tu z nami.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

28 marca 2026

Dziękuję wszystkim, którzy odpowiedzieli na moje wczorajsze rozpaczliwe prośby. Marley jest uratowany! Mamy pieniądze na jego wykup! Jeszcze dziś nas przyjedzie. A były już momenty, kiedy myślałem, że tym razem przegraliśmy. Dziękuję jeszcze raz!!! I życzę Wam wszystkim – i sobie – spokojnego weekendu. Marek Sotek

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

kwota do zebrania:

Kiedy przyjechałem do handlarza, zobaczyłem Marleya, jak stał przywiązany w przyczepie. Drobny, ciemny osiołek o błyszczących mądrych oczach. Na moje pytanie, dlaczego Marley jest w przyczepie a nie gdzieś w budynku czy na trawie, handlarz tylko się zaśmiał.  Powiedział, że nie chce mu się jutro wciągać go do przyczepy. Że już się wystarczająco z nim namęczył, kiedy odbierał go od właściciela. We dwóch z nim walczyli i nie pomagało straszenie ani bat.

Myślę, że Marley wiedział, że walczy o życie. Pewnie instynkt mówił mu, że jeśli wsiądzie do przyczepy, to będzie koniec. Ale jeszcze żaden osiołek nie wygrał z handlarzem. Więc ostatecznie Marley znalazł się w przyczepie i handlarz zabrał go w drogę na śmierć.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Jutro tą samą przyczepą, w której teraz stoi, Marley ma pojechać do rzeźni.

Jeśli zbierzemy dziś 1200 zł zaliczki i wpłacimy handlarzowi, obiecał że zaprowadzi go do stajni i poczeka kilka dni na resztę pieniędzy. To jedyny sposób, żeby uratować Marleyowi życie. Bardzo proszę o pomoc.

Przekaż darowiznę z hasłem MARLEY na konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

bLIK: 535 501 501 

Fundacja Razem Dla Zwierząt
Nowy Wilków 37A 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

RATUJĘ MARLEYA

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

MARLEY
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Zapraszam Was w odwiedziny Do źrebaczków i ich mam, które mieszkają w kucykowym przedszkolu.

30 marca 2026

Zapraszam Was w odwiedziny do naszego kucykowego przedszkola. Dla tych, którzy są z nami od niedawna, wyjaśnię co to takiego. 

Kucykowe przedszkole to specjalnie wydzielony padok, na którym mieszkają źrebaczki – kucyki i osiołki – razem ze swoimi mamami. Trafiają tu też kucki i ośliczki, które spodziewają się źrebaczka w najbliższym czasie.

Zapraszam na film.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie
Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

10 listopada 2025

Dziś znowu zabieram Was do naszego przedszkola. Nagrałem ten film kilka dni temu.

Część mam z maluchami jest tymczasowo w stajni na odkarmieniu. Reszta mieszka nadal na padoku. Maluszki rosną i mają się dobrze.

Zapraszam do obejrzenia filmu.

29 września

Zapraszam Was do kucykowego przedszkola. Zobaczcie jak nasze maluchy rosną. Zmieniają się z tygodnia na tydzień. Mała Wiktoria niestety wciąż jest smutna i nie potrafi się odnaleźć bez swojej mamy. Może się troszkę rozweseli podczas dnia otwartego, który odbędzie się w najbliższą sobotę. Marek Sotek

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie
Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

11 września 2025

Dziś odwiedzimy nasze małe osiołki i kucyki, które mieszkają w kucykowym przedszkolu. Wszystkie one są uratowane przez Was – albo ranem ze swoimi mamami czekały na transport do rzeźni, albo po prostu mama miała je w brzuszku, kiedy do nas trafiła.

Zapraszam Was na film.

9 sierpnia 2025

Mały osiołek Bąbelek i jego mama, uratowani przed rzeźnią, są już u nas!

Zobaczcie, jaka to przemiła rodzinka. Zaprowadziłem ich na padok, który nazywamy przedszkolem. Tu mieszkają mamy z maluchami, zarówno kucyki jak i osiołki. Mały Bąbelek na pewno znajdzie tu sobie przyjaciół i będzie mógł dorastać bawiąc się z równieśnikami.

Dziękuję jeszcze raz z całego serca wszystkim osobom, które się do tego przyczyniły. Dzięki Wam te dwa osiołki mają przed sobą długie i szczęśliwe życie. 

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

7 sierpnia

Bąbelek i jego mama uratowane. Jesteście wspaniali. Uratowaliście kolejne dwa życia. Ta rodzinka już jutro wieczorem do nas przyjedzie. W sobotę na stronie będzie filmik z nimi na stronie.  Jutro przeliczę wszystkie wpłaty ale na pewno zebraliśmy więcej pieniędzy i Bąbelek z mamą mają zapewnionego weterynarza, kowala, marchewki i siano na kilka miesięcy. Zapraszam Was w odwiedziny 6 września, na dzień otwarty. Będziecie mogli wycałować w mordkę Bąbelka i jego mamę. Jeszcze raz dziękuję i życzę spokojnej nocy. Marek Sotek

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

kwota do zebrania dziś:

0 zł

6 sierpnia

Kochany syneczku, Bąbelku, schowaj się za mną i mocno przytul. Nie pozwolę Cię zabić. Jutro, gdy wstanie dzień, wrócimy do naszej obórki. Tam jest reszta naszej rodziny, czekają tam na nas. Kochany Bąbelku nie płacz. Zamknij oczka i spróbuj zasnąć. Wszystko będzie dobrze. 

Niestety nic nie będzie dobrze, bo na jutro jest przewidziany transport maleńkiego Bąbelka i jego mamy do rzeźni. Maluszek ma nie więcej niż trzy tygodnie a już musi umierać. Pieniędzy na ich wykup też prawdopodobnie się nie uda uzbierać bo handlarz powiedział, że chce dziś 4000 złotych zaliczki. Ale chociaż spróbujmy ocalić ich życie. Marek Sotek

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Przekaż darowiznę z hasłem BĄBELEk i mama NA konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

bLIK: 535 501 501 

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

Fundacja Razem Dla Zwierząt
Nowy Wilków 37A 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

RATUJĘ BĄBELKA Z MAMĄ

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

BĄBELEK
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Dzwoneczek jest u nas od kilku dni. A dziś właśnie dołączył do stada osiołków. Chyba mu się tu podoba.

24 marca 2026

Dzwoneczek jest już z nami od kilku dni. Najpierw był kilka dni na kwarantannie na osobnym padoku, a teraz właśnie teraz wpuściłem go do stada osiołków. 

Pozostałe osiołki oczywiście były bardzo zainteresowane nowym kolegą. Chodziły wszystkie za Dzwoneczkiem i obwąchiwały go. I bardzo szybko go zaakceptowały.

Zbiórka na uratowanie Dzwoneczka była trudna, ale najważniejsze, że wszystko się udało. Dziękuję z całego serca wszystkim, którzy się do tego przyczynili. I zapraszam na film.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

20 marca

Jesteście wspaniali. Uratowaliście życie kolejnego osiołka. A już się bałem, że się nie uda. Jakieś ciężkie czasy nadeszły i aż do końca musimy walczyć o każdego zwierzaka. Ale najważniejsze, że się udało. Mam też zarezerwowany transport Dzwoneczka na jutro. Jeszcze raz bardzo Wam dziękuję. Marek Sotek 

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

kwota do zebrania dziś:

Handlarz kazał mi poczekać w oborze a sam wyszedł. Po paru minutach wrócił prowadząc za sobą Dzwoneczka. Skąd go przyprowadził? Gdzie go trzyma, skoro nie chciał, żebym to zobaczył? Tego niestety nie wiem. Albo może to i dobrze, bo i tak na razie nic bym nie poradził, a jeszcze mógłbym się pokłócić z handlarzem.

W każdym razie handlarz przyszedł z Dzwoneczkiem. Pozwolił mi go obejrzeć i zrobić zdjęcia. A Dzwoneczek w tym czasie stał spokojnie. Sprawiał wrażenie, jakby w ogóle nie zauważał handlarza. Tylko za mną wodził spojrzeniem swoich czarnych oczu. Miałem nieodparte wrażenie, że bezgłośnie prosi mnie o pomoc.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Zaraz potem handlarz znowu kazał mi czekać. Pociągnął Dzwoneczka za sobą i wyprowadził go z powrotem z obory. Biedny Dzwoneczek chciał się obejrzeć za mną ale handlarz tylko szarpnął mocniej za linę i pogonił go do wyjścia.

Handlarz jutro wysyła Dzwoneczka do rzeźni. Jeśli jeszcze dziś wpłacimy mu 1000 zł zaliczki, odwoła jutrzejszy transport i da nam kilka dni na zebranie pozostałej kwoty. Bardzo proszę o pomoc dla Dzwoneczka.

Przekaż darowiznę z hasłem DZWONECZEK na konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

bLIK: 535 501 501 

Fundacja Razem Dla Zwierząt
Nowy Wilków 37A 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

RATUJĘ DZWONECZKA

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

DZWONECZEK
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Mała owieczka Kruszynka nie jest już wcale taka mała. Prawie dogoniła wzrostem swoją mamę.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

23 marca 2026

Dwie owieczki, malutka Kruszynka i jej mama, które przyjechały do nas w samego Sylwestra, radzą sobie u nas bardzo dobrze. Kruszynka nie jest już taka malutka – prawie dogoniła wzrostem swoją mamę. Gdyby ktoś ich nie znał, trudno byłoby mu je odróżnić.

Zapraszam na film, na którym pokażę Wam z kim dzielą padok i jak im się u nas wiedzie.

5 stycznia 2025

Dziękuję Wam z całego serca za uratowanie maleńkiej Kruszynki i jej mamy! Obie owieczki przyjechały do nas w Sylwestra, tak więc miały już parę dni, żeby się tu zadomowić. Na samym początku zamieszkały w drewnianym boksie na padoku dziadków. Potem otworzyliśmy im dolną część drzwi, żeby mogły wychodzić i wracać kiedy chcą. Ale wtedy Kruszynka z mamą postanowiły w ogóle zmienić miejsce zamieszkania i przeniosły się na padok Maćka. Widocznie potrzebują więcej spokoju, niż miałyby u dziadków, gdzie jest dużo więcej zwierzaków.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

kwota do zebrania:

Nie miałem w planie ratowania maleńkiej Kruszynki i jej mamy. Nawet nie przypuszczałem, że takie dwie bidulki mogą być u handlarza. On przecież skupuje tylko konie i osiołki.

Ale usłyszałem tupanie drobnych nóżek zza drzwi obory, obok której przechodziłem z handlarzem. Zajrzałem do środka… i spotkałem wzrok małej Kruszynki. Wyglądała przestraszona zza swojej mamy swoimi wielkimi, błyszczącymi oczami. Po chwili podeszła parę kroków do przodu, ale mama szybkim trąceniem noska kazała jej wrócić i zasłoniła córeczkę swoim ciałem. Sama też trzęsła się ze strachu.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Handlarz powiedział, że to tak wyjątkowo. Ze to dwie owieczki rasy mięsnej, które wziął bo ktoś go uprosił. Zgodził się ale od razu jutro zawozi je do rzeźni, bo ze strachu przed sylwestrowymi fajerwerkami na pewno stracą na wadze.

Co miałem zrobić? Kiedy już je spotkałem – przestraszone, skulone w rogu obory, patrzące błagalnym wzrokiem – czy miałem po prostu odwrócić się i odejść? Przecież ta Kruszynka jeszcze nawet nie widziała zielonej trawy i nie czuła ciepłych promieni słońca na grzbiecie…

Handlarz powiedział, że może je sprzedać za 2000 złotych. Ale całość musi dostać od razu, żadnych zaliczek, bo przez Sylwester nie będzie ich trzymał. Wiec zobaczymy, czy się uda. Ale przynajmniej spróbujmy uratować maleńką, przerażoną Kruszynkę i jej mamę.

Przekaż darowiznę z hasłem KRUSZYNKA i mama na konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

bLIK: 535 501 501 

Fundacja Razem Dla Zwierząt
Nowy Wilków 37A 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

RATUJĘ KRUSZYNKĘ Z MAMĄ

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

KRUSZYNKA
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Maniuś jest już w naszym ośrodku. Zamieszkał na padoku z większymi końmi.

23 marca 2026

Maniuś jest już w naszym ośrodku. Zamieszkał na padoku z dużymi końmi. Chyba mu się tu podoba. 

Mimo swojego wzrostu Maniuś to jeszcze źrebak. Ma około roku. Pierwszy raz ma okazję znaleźć się na dużym terenie w stadzie innych koni, więc jest na razie trochę nieśmiały. Pozwala się przeganiać, szczególnie Biały nie pozwalał mu do mnie podejść. 

Dziękuję wszystkim, którzy w jakikolwiek sposób pomogli w uratowaniu Maniusia. Dzięki Wam ten piękny źrebak ma przed sobą wiele lat życia. 

Zapraszam na film.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

19 marca

Maniuś uratowany. Bardzo, bardzo Wam dziękuję za pomoc. Już załatwiam transport dla tego źrebaka. Marek Sotek

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

dziś musimy zebrać:

Maniuś to jeszcze dziecko, nie ma nawet roku. Całe swoje krótkie życie stoi w odchodach przy korycie. Nie wychodzi na padok, nie chodzi po łące, pewnie nie widział jeszcze słońca. Tylko jest pasiony na ubój. Jedyny cel w jego smutnym życiu, to przybierać na wadze. I właśnie nadszedł ten moment. Ten dzieciak waży około 400 kg i jutro jego życie zostanie wymienione na złotówki. Rano przyjedzie ciężarówka i wprowadzą Maniusia na trap. Ten biedaczek wyczuje zapach śmierci i zacznie się wyrywać. Ale przy pomocy batów zagnają go do samochodu. A w rzeźni wszystko idzie bardzo szybko. Koń musi zostać jak najszybciej ubity, bo podczas stresu wydziela się jakiś składnik, sprawiający, że mięso jest niesmaczne. Handlarz powiedział, że jak wieczorem dostanie 2000 złotych zaliczki to odwoła transport. Ale czy uda nam się zebrać tyle pieniędzy przez kilka godzin? Bardzo mi szkoda Maniusia, ale szanse są małe. Musiałby wydarzyć się cud. Ale zawalczmy o życie tego źrebaka. Marek Sotek

Przekaż darowiznę z hasłem MANIUŚ na konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

bLIK: 535 501 501 

Fundacja Razem Dla Zwierząt
Nowy Wilków 37A 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

RATUJĘ MANIUSIA

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

MANIUŚ
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Stasio Już jest u nas. Właśnie zaprowadziłem go na padok. Bardzo Wam dziękuję za pomoc w ratowaniu jego życia.

17 marca

Stasio przyjechał do nas w sobotę rano. Spędził kilka dni na kwarantannie i właśnie zaprowadziłem go na osiołkowy padok. To kolejne życie, które uratowaliście. Z całego serca Wam dziękuję i zapraszam w odwiedziny do Stasia 11 kwietnia. Marek Sotek

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

kwota do zebrania:

Handlarz zamknął biednego Stasia w stodole zmienionej w rupieciarnię. Przywiązał go tam i zostawił, jakby sam Staś też był już nie nadającym się do niczego rupieciem.

A wcześniej tak samo potraktowali Stasia jego właściciele. Podobno jakoś go dostali, jeśli dobrze zrozumiałem to w spadku. Ale na co komu osioł?? Więc po prostu jak najszybciej się Stasia pozbyli.

Rozumiem, że są ludzie, którzy nie lubią zwierząt.  To ich prawo. I rozumiem, że takie nagłe stanie się posiadaczem osiołka może być zaskoczeniem i wyzwaniem. Ale przecież można znaleźć mu dom! Wystarczy odrobina dobrej woli.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Ale oni zadzwonili do handlarza i poprosili, żeby zabrał Stasia jak najszybciej. Handlarz mówi, że nawet sam po niego pojechał.

Biedny Staś. Nie dość, że stracił swojego opiekuna czy opiekunkę i runął cały jego świat, to jeszcze ktoś uznał, że na tym świecie dla niego nie ma już miejsca.

Staś jutro ma jechać do rzeźni. Jeśli do wieczora wpłacimy handlarzowi zaliczkę, obiecał odwołać transport i poczekać kilka dni na resztę pieniędzy. Bardzo Was proszę o pomoc dla Stasia.

Przekaż darowiznę z hasłem staś na konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

bLIK: 535 501 501 

Fundacja Razem Dla Zwierząt
Nowy Wilków 37A 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

RATUJĘ Stasia

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

STAŚ
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Chore oko Niebieskookiej jest już w bardo dobrym stanie. Okazuje się, że pozostało częściowo sprawne.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

12 marca 2026

Dziś mam dla Was nowe wiadomości od Niebieskookiej.

Niebieskooka wróciła już na swój poprzedni padok do innych kucyków. Pani doktor jest bardzo zadowolona ze stanu jej oka. Zaleciła już odstawianie kropelek. Poza tym udało się zachować częściowo sprawność chorego oczka. W niewielkim zakresie, ale jednak Niebieskooka widzi nim, więc to jest wielki sukces.

Dziękuję wszystkim, którzy pomogli sfinansować leczenie Niebieskookiej i zapraszam na film.

 

19 lutego 2026

Dziś ciocia Ola opowie Wam, jak czuje się Niebieskooka po powrocie ze szpitala.

Oczko Niebieskookiej goi się bardzo dobrze. Nie jest bolesne. Niebieskooka ma codziennie wpuszczane krople zalecone przez lekarza. W najbliższych dniach będzie u Niebieskookiej pani doktor i oceni, czy trzeba coś zmienić.

Dziękuję Wam bardzo za pomoc w uratowaniu chorego oka Niebieskookiej. Będziemy Was na bieżąco informować o postępach w leczeniu.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie
Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

23 stycznia 2026

Mam dla Was dobrą wiadomość – udało się uratować chore oczko Niebieskookiej! Co więcej, klaczka będzie na nie widzieć. Nie wiemy jeszcze w jakim stopniu, ale przynajmniej częściowo. Dziś Niebieskooka może już wyjść z kliniki i wrócić do domu.

Ale musimy opłacić fakturę za pobyt w szpitalu i leczenie. Ostateczny koszt to 5196 zł, bo Niebieskooka była w klinice długo a jej leczenie okazało się trudne i wymagające. 

Bardzo proszę o pomoc w zebraniu brakujących pieniędzy na opłacenie faktury za ratowanie oka Niebieskookiej.

Przekaż darowiznę z hasłem NIEBIESKOOKA na konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

bLIK: 535 501 501 

Fundacja Razem Dla Zwierząt
Nowy Wilków 37A 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

POMAGAM NIEBIESKOOKIEJ

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

NIEBIESKOOKA
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

10 stycznia

Niebieskooka już od kilku dni jest w szpitalu. Pani Patrycja z koleżankami walczą o jej oko. Mam dla Was bardzo dobre wiadomości. Najprawdopodobniej uda się uratować oczko. Co więcej, może będzie na nie widziała. Trzymajcie kciuki za dalsze leczenie. Dokładne koszty będą znane po niedzieli. Bardzo Wam dziękuję za dotychczasową pomoc dla Niebieskookiej. Marek Sotek

2 stycznia 2026

Czy pamiętacie Niebieskooką – piękną kuckę o jasnoniebieskich oczach, którą rok temu uratowaliśmy wspólnie przed rzeźnią? W tej chwili Niebieskooka jeszcze raz potrzebuje naszej pomocy.

Niebieskooka ma bardzo poważną infekcję bakteryjną i stan zapalny jednego z oczu. Przytrafił się jej wypadek – skaleczyła się w oko podczas biegania po padoku. Od razu to zauważyliśmy i wezwaliśmy panią weterynarz. Niebieskooka dostała lekarstwa, miejscowy antybiotyk i wszystko, co stosuje się w takich przypadkach. Mimo to oko nie chce się zagoić a jego stan robi się coraz poważniejszy. 

W czasie ostatniej wizyty doktor powiedziała, że konieczny jest pobyt Niebieskookiej w szpitalu. Tam lekarze spróbują zrobić wszystko, żeby uratować chore oko. A jeśli te starania się nie powiodą, oko trzeba będzie operacyjnie usunąć. Koszt pobytu Niebieskookiej w szpitalu przez 7 dni to 2500 zł. Jeśli okaże się, że konieczne jest przeprowadzenie operacji i usunięcie oka, koszt wzrośnie do 5500 – 6000 zł. 

Bardzo Was proszę o pomoc w zebraniu pieniędzy na leczenie Niebieskookiej.

4 grudnia

Zapraszam Was do obejrzenia filmu z Niebieskooką. Na początku chciała mnie wziąć pod kopytka, ale później się uspokoiła. Fajna z niej klaczka, i bardzo ciekawska. No i śliczne ma te oczy.

Udało nam się zebrać więcej środków, więc przeznaczyliśmy je na transport i utrzymanie Niebieskookiej, oraz inne działania statutowe fundacji.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

 

Przyjechałem akurat w momencie, kiedy handlarz wciągał za sobą do szopy małą, przerażoną, niebieskooką kuckę. Patrz pan, jakie dziwadło – powiedział od razu na przywitanie – z takim okiem to wredne, wszyscy wiedzą, że od razu trzeba je na mięso. Dawno powinni się jej pozbyć.

Niebieskooka nie wygląda na wredną. Raczej na zagubioną, przerażoną i zdezorientowaną. Rozgląda się nerwowo dookoła, daje się wciągnąć do mrocznego wnętrza i uwiązać do metalowej kraty za wysokiego dla niej paśnika. Jej jasne oczy wyglądają, jakby świeciły w ciemności. Potem Niebieskooka nieruchomieje i nieruchomieje też spojrzenie jej niebieskich oczu. 

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

I ta biedna, niewinna klaczka stoi bez ruchu, zesztywniała z przerażenia. Widzę wyraźnie jej lęk, choć Niebieskooka stara się nie pokazywać żadnych emocji. Taką widocznie ma strategię przetrwania.

Dopiero kiedy handlarz wyszedł z szopy, Niebieskooka decyduje się bardzo nieśmiało poruszyć i wziąć z mojej dłoni kawałek marchewki. Czuję na dłoni jej ciepły oddech i delikatne łaskotanie włosków porastających miękkie chrapy. Czy rzeczywiście ktoś zdecydował, że Niebieskooką trzeba zabić, bo takie niebieskookie są wredne?! Przecież ta klaczka to uosobienie łagodności. Ale tak naprawdę to nie ma znaczenia. Jedyne, co ma w tej chwili znaczenie, to że Niebieskooka jutro rano pojedzie z szopy handlarza prosto do rzeźni.  

Życie Niebieskookiej kosztuje 3500 złotych. Dziś koniec zbiórki a wciąż brakuje 400 złotych. Potrzebujemy Waszej pilnej pomocy!

Kania jest już z nami. Zobaczcie, jaka ta bidulka jest nadal smutna i przestraszona.

9 marca 2026

Dziękuję wszystkim, którzy pomogli w uratowaniu ośliczki Kani. Kania jest już u nas. Zobaczcie jaka jest wystraszona. Nadal w jej oczach widać smutek i strach.

Mam nadzieję, że to się niedługo zmieni, ale na pewno Kania potrzebuje teraz dużo czasu, który spędzi z innymi osiołkami ze stada. To chyba będzie dla niej najlepsza terapia.

Jeszcze raz dziękuję za pomoc w uratowaniu Kani i zapraszam na film.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

Brakująca kwota:

Ta młoda ośliczka, którą spotkałem u handlarza, to jest Kania. Handlarz przywiązał ją, zupełnie samą, w ciemnej szopie, żeby tam czekała na transport do rzeźni. Zobaczcie sami, jaka ta bidulka jest przerażona.

Dopóki handlarz był w zasięgu jej wzroku, Kania prawie się nie poruszała. Ale w pewnym momencie wyszedł, a wtedy ośliczka od razu odwróciła się do mnie. A potem wyciągnęła swój kosmaty pyszczek i zaczęła wąchać aparat i trącać mnie noskiem. Zupełnie jak te osiołki, które mieszkają w naszym ośrodku.

Kiedy wychodziłem, widziałem że Kania jest bardzo smutna. Ja też byłem smutny. Nie chciałem zostawiać jej samej w tej ciemnej szopie. Ale nie miałem wyboru.

Jeśli chcemy uratować ośliczkę Kanię przed rzeźnią, do wieczora musimy wpłacić 900 złotych zaliczki. Bardzo proszę o pomoc.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Przekaż darowiznę z hasłem KANIA na konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

bLIK: 535 501 501 

Fundacja Razem Dla Zwierząt
Nowy Wilków 37A 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

RATUJĘ KANIĘ

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

KANIA
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ