Kizia to bardzo miła i sympatyczna klaczka. Jest grubiutka i w dobrej formie, więc od razu zamieszkała na padoku ze stadem kucyków.

14 listopada 2025

Kizia została uratowana przez Was na przełomie października i listopada, ale w natłoku pracy jakoś nie miałem czasu do tej pory nagrać z nią filmu. 

Kizia to bardzo miła, sympatyczna i grzeczna klaczka. Podobno nawet jest zajeżdżona. Wygląda dobrze, jest grubiutka, dlatego od razu mogła pójść do stada kucyków i tam zamieszkać.

Dziękuję jeszcze raz z całego serca wszystkim osobom, które pomogły w uratowaniu Kizi.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

kwota do zebrania:

0 zł

Kizia nie przejmuje się miejscem w którym się znajduje. Stoi spokojnie i mi się przygląda, kiedy kręcę filmy. To bardzo miła i zadbana klaczka. Ponoć nawet zajeżdżona. Widać, że dużo czasu spędziła wśród ludzi, którzy ją lubili i głaskali. Dlaczego postanowili skazać ją na śmierć? Handlarz nie chce powiedzieć. Ale widać, że jest bardzo zadowolony z zakupu. Kizia jest tłusta i spokojna. Ona sama wlezie na rzeźnicki trap – śmieje się handlarz. Kizia ma całkowite zaufanie do człowieka, jest potulna i przyjacielska. Nie możemy pozwolić jej zabić. Handlarz odwoła samochód do rzeźni, pod warunkiem, gdy dostanie dziś 300 złotych zaliczki. Bardzo proszę, pomóżcie mi uratować tą miłą klaczkę. Marek Sotek

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Przekaż darowiznę z hasłem KIZIA na konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

bLIK: 535 501 501 

Fundacja Razem Dla Zwierząt
Nowy Wilków 37A 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

RATUJĘ KIZIĘ

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

KIZIA
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Mamy pieniądze dla kowala. Bardzo Wam wszystkim dziękuję za pomoc dla OSIOŁKÓW i kucyków.

8 listopada

Nasze osiołki i kucyki będą dzięki Wam miały śliczne i zdrowe kopytka. Udało się uzbierać pieniądze na opłacenie faktur od kowala. Wczoraj pewien wspierający nas od dawna darczyńca wpłacił całą brakującą kwotę – 4000 złotych. W akcję oczywiście było zaangażowanych więcej osób, w sumie uzbieraliśmy ponad 6000 złotych. Bardzo Wam wszystkim dziękuję za pomoc. I zapraszam na dzisiejszy dzień otwarty – będziecie mogli zobaczyć te kopytka. Marek Sotek

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

Brakująca kwota:

0 zł

Tym razem muszę poprosić Was o pomoc w zebraniu pieniędzy na zapłacenie za korekcję kopyt przez kowala u 100 naszych zwierząt. korekcji kopyt u jednego kucyka, osiołka lub konia to 110 zł. Razem daje to ogromną kwotę – 11.000 złotych.

Konie i osiołki muszą mieć przycinane kopytka przynajmniej raz na dwa miesiące. W przeciwnym wypadku kopytka robią się zbyt długie, a efekty tego już widzieliście u zwierząt, które do nas trafiają. Zazwyczaj przycinanie kopyt u naszych zwierząt finansuje pewna zaprzyjaźniona firma. Jednak tym razem właśnie nas poinformowali, że nie dadzą rady pokryć całej kwoty. Mogą zapłacić tylko 5000 zł. Dlatego o pomoc w zebraniu brakujących 6000 złotych tym razem muszę poprosić Was. 

Kowal już od kilku dni pracuje z naszymi zwierzętami. Do piątku ma skończyć prace i wtedy powinniśmy się z nim rozliczyć. 

Pomóżcie, jeśli to możliwe. Marek Sotek

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Przekaż darowiznę z hasłem KOWAL na konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

bLIK: 535 501 501 

Fundacja Razem Dla Zwierząt
Nowy Wilków 37A 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

Pomagam zapłacić za Kowala

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

KOWAL
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Jacuś miał wczoraj gości i dostał mnóstwo marchewek. Wyglądał na bardzo szczęśliwego.

6 listopada 2025

Wczoraj po raz kolejny nasz Jacuś miał gości. Przyjechali do niego w odwiedziny Justyna i Jacek, którzy mają go w wirtualnej adopcji.

Jacuś dostał mnóstwo marchewek. I nie tylko on, bo inne zwierzaki też. 

Bardzo dziękujemy za odwiedziny! I przypominam, że w najbliższą sobotę w godzinach 10:00 – 14:00 mamy dzień otwarty – zabierzcie rodzinę, znajomych i przyjeżdżajcie w gości do naszych zwierzaków! 

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie
Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

12 września 2025

Wczoraj mieliśmy bardzo miłych gości. Odwiedziły nas Justyna i Agnieszka. Przyjechały aż z Krakowa.

Justyna od bardzo dawna nas wspiera, nie raz już pomogła w uratowaniu potrzebujących pomocy zwierząt. A teraz adoptowała wirtualnie Jacusia, w którym po prostu się zakochała. Jacuś i reszta zwierząt byli bardzo szczęśliwi, bo dziewczyny przywiozły 80 kilogramów marchewek!

 

3 października 2024

Na padoku osiołków trwają w tej chwili prace przy budowie wiaty oraz poideł.

Wiata jest już prawie gotowa, w zasadzie wystarczy pokryć dach i już osiołki będą mogły z niej korzystać. 

Montujemy też podgrzewane automatyczne poidła. To bardzo dobre i przydatne rozwiązanie, szczególnie na okres zimowy, bo woda dla zwierząt nie będzie w nich zamarzać.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie
Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

11 marca 2024

Jacusia pamiętacie zapewne w nierozłącznej parze z Sówką. Ale teraz dołączyła do nich jeszcze Racuszka. Planowałem cały film nagrać właśnie o nich, ale zobaczcie, kto postanowił mi w tym przeszkodzić… Malinka!

Malinka widocznie nie życzyła sobie, aby spędzał ze mną czas ktoś inny poza nią. Cały czas przeganiała osiołki ode mnie, a że jest sporo większa, robiła to całkiem skutecznie. 

No i zobaczcie sami, co wyszło nam z filmiku 🙂

21 grudnia 2023

Na specjalną prośbę nagrałem film tylko z Sówką i Jacusiem którzy są u mnie już od dłuższego czasu. Zawsze towarzyszą mi gdy chodzę po łące i kręcę filmy. Możecie zobaczyć ich na wielu nagraniach jak wsadzają swoje pyszczki w obiektyw. To prawdziwe gwiazdy i lubią być w centrum uwagi.

Sówka to jedna z większych łobuziar w naszym ośrodku. Pewnie część z Was pamięta jak podczas dwóch dni otwartych przedarła się przez ogrodzenie żeby dostać jeszcze więcej marchewek niż inni. Jacuś też jest towarzyski, ale zdecydowanie mniej natrętny. Akurat jak kręciłem film to był zaaferowany nową dostawą siana więc niechętnie wychylał się do nagrania.
Razem z Sówką, Jacusiem i resztą stada serdecznie Was pozdrawiamy!

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie
Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie
16 listopada 2023
 

Sówka i Jacuś szykują się już na nadejście zimy. Zobaczcie tylko jakie mają grube futerka! Dzięki temu nadchodzące mrozy nie będą im straszne i dalej będą mogli razem wprowadzać swoje porządki na wybiegu.

Część z Was pewnie pamięta, że ta dwójka to niezłe łobuzy. Podczas każdego dnia otwartego pokazywali co potrafią. Dwa razy nam nawet Sówka uciekła z wybiegu w pogoni za marchewkami. Ostatnio słyszałem, że tym razem to Jacuś dopisywał podczas Waszych odwiedzin. Z tą dwójką nigdy nie jest nudno! Ciekawe co wymyślą kolejnym razem 😊

8 października 2023
 
Drodzy Przyjaciele, wczoraj odbył się kolejny dzień otwarty w Starym Polesiu. Bardzo się cieszę, że tak wielu gości odwiedziło mnie i nasze zwierzaki! Część z Was dopiero wczoraj miałem okazję poznać osobiście. Dostaliśmy mnóstwo przysmaków i nowe kantarki dla koni i osiołków. Oczywiście zwierzaki najbardziej ucieszyły się z marchewek i jabłek. A mała Milka, która do tej pory nie pozwalała do siebie podejść, była pod takim wrażeniem gości i marchewek, że całkowicie się oswoiła i nawet pozwoliła sobie założyć nowy kantarek.
 
Jeszcze raz dziękuję Wam wszystkim za wspólny czas i zapraszam na kolejny dzień otwarty jak zwykle w pierwszą sobotę miesiąca, czyli 4 listopada. Do zobaczenia!
 
Drodzy Państwo, razem z Jacusiem zapraszamy Was wszystkich na dzień otwarty!
🍎🍎🍎🍎🍎🍎🍎🍎🍎🍎🍎
 
Kiedy ➡️ sobota 7 października, 10.00 – 14.00
Gdzie ➡️ Stare Polesie 25B, 05-155 Leoncin
 
Zobaczycie wszystkie ostatnio uratowane przez Was zwierzaki no i spotkacie te, które już znacie – Jacusia, Sówkę i całą resztę. Zabierzcie rodzinę, znajomych i przyjeżdżajcie. Zwierzaki już na Was czekają!
 
Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

U nas na łące wszystkie zwierzaki już sobie poukładały hierarchię. Jest spokój i nie ma kopaniny. Osiołki generalnie chodzą w większych grupach a kucyki same lub w małych grupkach. 

Zapraszam 7 października na kolejny dzień otwarty. 

Życzę udanego weekendu

29.06.2023

Drodzy Państwo, uratowane przez Was zwierzaki bardzo chcą Was wszystkich poznać! Między innymi Jacuś 🙂

Dlatego postanowiłem zaprosić Was wszystkich na dzień otwarty w sobotę 5 sierpnia. Będziecie mogli zobaczyć wszystkie zwierzęta, które wspólnie uratowaliśmy, oczywiście poza tymi szczęściarzami, którzy znaleźli domy adopcyjne. Te grzeczne kucyki i osiołki będzie można również pogłaskać i nakarmić marchewkami. Na pewno będą bardzo szczęśliwe 🙂

Więcej szczegółów na temat dnia otwartego przekażę Wam wkrótce.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie
Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

20 czerwca 2023

Właśnie przeszkodziłem Jacusiowi i Urwisowi w zabawie. A może to wcale nie była zabawa tylko ustalanie dominacji i przywództwa w stadzie? To możliwe, bo ta „zabawa” zdecydowanie nie była delikatna. Więc chyba ta druga opcja jest bardziej prawdopodobna…

W każdy razie kiedy przyszedłem Jacuś zostawił Urwisa i od razu przyszedł do mnie na przytulanie i głaskanie. A Urwis jak to Urwis – spogląda z ciekawością, ale podejść do siebie nie da. Muszę jeszcze trochę zapracować na jego zaufanie.

10.06.2023

Jacuś jest najmilszym z naszych osiołków i moim ulubieńcem. Jeśli tylko ktoś przyjdzie na naszą łąkę, może mieć pewność, że Jacuś zaraz znajdzie się przy nim i będzie prosił o tulenie i głaskanie.  A przy tym robi to bardzo delikatnie i nie jest natrętny.

A widzicie jak pięknie teraz wygląda? Zrzucił zimowe futro i teraz ma gładką i błyszczącą sierść. Taka sierść świadczy również o tym, że osiołek jest zdrowy i dobrze wykarmiony 🙂

Tyko dzięki Wam i Waszej pomocy ten słodki osiołek nadal żyje. Zobaczcie, jak wspaniałe rzeczy dzieją się dzięki Waszej wrażliwości i gotowości niesienia pomocy tym, którzy jej najbardziej potrzebują. Dziękuję Wam za wszystko.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie
Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Wczoraj była u mnie w gościach bardzo miła rodzinka – mama z dwójką synków. Odwiedziliśmy zwierzęta, które nasi goście do tej pory znali tylko z internetu. Teraz mieli okazję poznać je osobiście, pogłaskać i o każdym trochę więcej się dowiedzieć. 

Kiedy tylko przyjdzie prawdziwa wiosna, zorganizuję dni otwarte, żeby każdy z Was mógł nas odwiedzić!

Drodzy Państwo, Jacuś jest już z nami!

 Dziękuję Wam gorąco, że tak bardzo pomogliście. Wszyscy walczyliśmy o to, żeby zebrać pieniądze na zaliczkę za Jacusia i udało się. A pewna osoba o wielkim sercu i wielkiej wrażliwości dopłaciła całą resztę kwoty, brakującą żeby za Jacusia od razu w całości zapłacić i przywieźć do do nas.

 Zobaczcie, jak wesołym, kontaktowym i przyjaznym osiołkiem jest Jacuś 🙂 

Tak bardzo się cieszę że Jacuś jest już u nas. Kolejny raz pokazaliście, że zwierzęta mogą na Was liczyć. Jesteście wspaniali i niesamowici! Dziękuję jeszcze raz, w imieniu własnym i Jacusia!

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

NA WPŁATĘ ZALICZKI POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

WCIĄŻ BRAKUJE NAM:

0 zł

Kiedy byłem u handlarza dogadywać się w sprawie Balbinki, zdziwiłem się że drzwi jednej z szop na podwórku są przystawione starą paletą. Bywam tam ostatnio systematycznie i nie widziałem tego przedtem. Wszystko już z handlarzem ustaliliśmy i kierowałem się do wyjścia, kiedy usłyszałem ciche drapanie dochodzące z tamtej szopy. Pytam się handlarza co tam trzyma i dlaczego te drzwi są przystawione paletą.

Otworzyłem drzwi i w pierwszej kolejności pomyślałem że szopa jest pusta. Poświeciłem telefonem i zobaczyłem wyłaniającą się z ciemności główkę osiołka. Jacuś błagalnym wzrokiem wpatrywał się we mnie jakby chciał zawołać – ratunku, pomocy! Niestety nie mógł się ruszyć, bo był przywiązany do drąga na bardzo krótkim powrozie. Zamiast tego podreptywał sobie smutno z nóżki na nóżkę. Podszedłem do niego a on od razu wsadził mi główkę pod pachę i zaczął cichuteńko mruczeć. Myślałem że pęknie mi serce, bo mam już drogą klacz na zbiórce – Balbinkę i że na pewno nie dam rady zebrać pieniędzy na tego biednego osiołka. I że muszę go tu zostawić, w tej czarnej szopie bez dostępu do światła na pewną śmierć. Przytuliłem go na pożegnanie i zacząłem się wycofywać w stronę drzwi a Jacuś powoli niknął w ciemnościach szopy. To było straszne uczucie i nigdy więcej nie chciałbym go przeżywać. Kompletna bezradność i poczucie winy za pozostawienie biednego stworzenia bez szans na ratunek.

Handlarz stał w drzwiach szopy i głupio się uśmiechał. Wtedy nie wytrzymałem i powiedziałem, że uratuję Jacusia. Nie wiem jak to zrobię, ale tak powiedziałem. Pewnie się nie uda, ale nie mogę go zostawić, bo do końca życia będę widział jego pyszczek wyłaniający się z ciemności i błagający o ratunek.

Handlarz wyczuł moje emocje i powiedział że muszę w środę do końca dnia wpłacić połowę pieniędzy za Jacusia – 1700 złotych.

Wiem, że nadużywam Waszej dobroci, ale kolejny raz muszę Was prosić o pomoc.

Przekaż darowiznę z hasłem jacuś na konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

Fundacja Razem Dla Zwierząt

Stare Polesie 25B 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

ratuję jacusia

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

jacuś

na numer      7420    (koszt 4,92 pln)

na numer      7928   (koszt 11,07 pln)

i kup tapetę
Regulamin tapet

Walduś i Maciek zamieszkali na jednym padoku, bo obaj potrzebują specjalnej diety. Poza tym okazało się, że Walduś trochę łobuzuje, ciocia Ola się skarżyła.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

4 listopada 2025

Walduś ma się już trochę lepiej. Zamieszkał na osobnym padoku z Maćkiem, bo obaj potrzebują specjalnej diety. Dostają kilka razy dziennie specjalne posiłki, również na mokro. 

Walduś również trochę łobuzuje Ciocia Ola poskarżyła mi się, że kilka razy już próbował ją ugryźć. No ale na pewno nie wzięło się to znikąd. Przypuszczam, że był źle traktowany, może bity.

Ale to nic, u nas każdy znajdzie miejsce, a może z czasem Walduś nam zaufa.

22 października

To jest Walduś, którego niedawno uratowaliście. Walduś jest nas od około tygodnia. Ciocia Ola postanowiła, że na razie zamieszka na padoku dziadków, żeby mogła się nim jak najlepiej zająć.

Walduś nie jest w najlepszym stanie. Jest chudy i trochę zasmarkany. Pani doktor pobrała mu krew do badań. A ciocia Ola zajęła się karmieniem i podawaniem witamin, żeby Walduś trochę utył. Wszystkie konie na diecie cioci Oli szybko robią się okrągłe jak kuleczki, więc mam nadzieję, że to samo będzie z Waldusiem.

Dziękuję Wam wszystkim za uratowanie tego biednego kucyka. On żyje tylko dzięki Wam.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

17 października 

Kolejny kucyk dostał od Was w prezencie życie – bardzo dziękujemy. Walduś już jutro rano do nas przyjedzie. Bardzo jestem ciekawy jaki będzie, nawet go nie widziałem, bo zdjęcia dostałem od handlarza. Ale jaki by nie był, najważniejsze, że żyje, i że będzie u nas bezpieczny i szczęśliwy. Jeszcze raz dziękuję. Marek Sotek

16 października

Dziś kończy się zbiórka dla Waldusia. Prawie nic nie wiem o tym rudym kucyku, bo zdjęcia i film dostałem od handlarza. Ale wiem jedno – Walduś zasługuje na życie. Nie pozwólmy go zabić. Czasu mamy niewiele a do zebrania jest prawie 1100 złotych. Bardzo proszę o pilną pomoc. Marek Sotek

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

kwota do zebrania:

0 zł

14 października

Handlarz przysłał mi wczoraj późnym wieczorem te kilka niewyraźnych zdjęć Waldusia. I byle jak nagrany filmik. A potem zadzwonił do mnie. Jestem pewien, że był pijany, a do tego nie w humorze. Powiedział, że albo biorę tego wałacha, albo nie, mam mu od razu powiedzieć. Jak nie, to on go wysyła do rzeźni, nie będzie na nic czekać. Do tego oczywiście sporo słów, których nie mogę tu napisać. Wyraźnie był bardzo zły.

Nie wiem, czy Walduś zrobił coś złego. Może wyrywał się handlarzowi? Może go kopnął? A może nawet nic takiego nie zrobił, tylko trafił na zły dzień handlarza. Nic więcej nie mogę Wam napisać o Waldusiu, bo sam nic więcej o nim nie wiem. Jedyne co wiem, to że on zasługuje na życie jak każdy inny kucyk. Dlatego bardzo Was proszę o pomoc dla Waldusia. Dziś musimy wpłacić 600 złotych zaliczki.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Przekaż darowiznę z hasłem WALDUŚ na konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

bLIK: 535 501 501 

Fundacja Razem Dla Zwierząt
Nowy Wilków 37A 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

RATUJĘ WALDUSIA

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

WALDUŚ
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Nasze zwierzaki odwiedził kowal. Jak zwykle musiał się porządnie napracować.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

3 listopada 2025

Nasze zwierzęta miały właśnie odwiedziny kowala. Ciocia Ola nagrała dla Was film, gdzie pokazuje i opowiada, jaką pracę ma do wykonania kowal przy każdym ze zwierząt. 

Regularna opieka kowala to konieczność w przypadku koni i osiołków. Pozbawione jej zwierzęta cierpią z powodu przerostu kopyt, co zdarza się, że prowadzi do deformacji nóg i nawet do trwałego kalectwa. Niestety część osiołków, kucyków i koni trafia do nas z takimi przerośniętymi – nieraz ekstremalnie – kopytami. Wtedy kowal ma za zadanie powoli doprowadzić kopyta do jak najlepszej formy i przywrócić zwierzakowi sprawność i życie bez bólu.

17 marca

Filipek i Kłębuszek kilka tygodni spędzili w stajni. Byli zasmarkani i dostawali antybiotyki. Wreszcie wyzdrowieli i wracają do stada. Zobaczcie jakie było zamieszanie w stadzie.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

20 listopada

Filipek jest u nas od tygodnia. To taki łobuziak trochę. Tak kombinował, że część kantara mu weszła do pyszczka. I nie mogliśmy go złapać. Zobaczcie na filmie. 

Udało nam się zebrać więcej środków, więc przeznaczyliśmy je na transport i utrzymanie Filipka, oraz inne działania statutowe fundacji.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

kwota, którą musimy dziś zebrać:

0 zł

Handlarz koni rzeźnych nie pozwolił mi wejść do komórki, w której zamknięty był Filipek. Kazał mi czekać na zewnątrz. Potem wyprowadził go na łańcuchu, jak jakieś wściekłe zwierzę, choć Filipek jest mały, łagodny i trzęsie się ze strachu.

Handlarz pociągnął Filipka poza podwórko, na tył budynków. Tam przywiązał go łańcuchem do płotu. Powiedział z ironią, że jak chcę się z nim miziać to tu. I poszedł sobie, zostawiając mnie z Filipkiem samego.

Mały Filipek pozwolił mi podejść do siebie i pozwolił się pogłaskać. Widziałem, że to mu pomaga, że czuje się bezpieczniej.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Ale przez cały ten czas Filipek patrzył na mnie z niemym pytaniem w swoich wielkich, czarnych oczach. Co to za miejsce? Dlaczego tu jest? Kim jest ten dziwny człowiek, który go ty przyciągnął na łańcuchu i który budzi w Filipku lęk? I co będzie dalej? Kiedy ktoś go stąd zabierze i zawiezie z powrotem do domu?

Nawet gdybym umiał mówić w języku zrozumiałym dla kucyków, nie wiedziałbym co mu odpowiedzieć. Że jest tu, bo nikt go już nie chce? Że zwierzęta odjeżdżają stąd tylko w jedno miejsce, do rzeźni? I że dalej będzie tylko gorzej, dużo gorzej. Teraz jest tylko strach i niepewność. A potem będzie przerażenie, rozpacz, ból i śmierć…

Dlatego cieszę się, że nie umiem mówić w języku, który Filipek mógłby zrozumieć. Nie muszę nic mówić, nic tłumaczyć. Głaszczę tylko Filipka po szyi, drapię za uszami i mówię, że wszystko będzie dobrze. Choć wiem, że nie będzie. Jeśli nie pomożemy Filipkowi, dla niego nic już nie będzie dobrze, nigdy.

Handlarz mówi, że jutro ma transport do rzeźni i że wysyła nim Filipka. A odwoła transport tylko wtedy, jeśli wpłacę mu do wieczora 500 złotych zaliczki.

Bardzo proszę o pomoc dla Filipka.

Przekaż darowiznę z hasłem FILIPEK NA konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

bLIK: 535 501 501 

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

Fundacja Razem Dla Zwierząt
Nowy Wilków 37A 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

RATUJĘ FILIPKA

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

FILIPEK
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Bąbelka i inne dzikie kucyki odwiedził kowal. Skorzystałem z okazji i nagrałem z nimi filmy.

Bartuś, Bąbelek i Rzemyczek to trzy kucyki, z którymi już bardzo dawno nie było filmu. A dlaczego? Z prostego powodu – to jedne z najdzikszych kucyków w całym naszym stadzie. Nie czują najmniejszej potrzeby kontaktu z człowiekiem, wolą żyć sobie jak dzikie konie w tabunie. A my nie zmuszamy ich do zmiany.

Ale czasami są takie sytuacje jak dziś, kiedy mamy wizytę kowala. Wtedy musimy złapać nawet takie dzikuski. A ja skorzystałem z okazji i nagrałem dla Was filmik z nimi.

Oczywiście są to kucyki uratowane od śmierci w rzeźni. Uratowane przez Was, za co z całego serca dziękuję.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie
Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

25 sierpnia 2023

Bąbelek znalazł sobie przybraną rodzinę. Na początku zaopiekowała się nim Sasanka, która straciła własnego źrebaczka. A teraz dołączyły do tej rodziny Pyza i Pestka. 

Czasem zastanawiam się, jakim kluczem dobierają się te konie w pary lub takie mini-rodziny. Bo czasem wydaje się, że tak na pierwszy rzut oka wcale do siebie nie pasują. Na przykład duża Pyza, zamiast dołączyć do innych dużych koni, wybrała te maluchy.

2 sierpnia 2023

Drodzy Państwo, uratowany przez Was Bąbelek jest już u mnie.

Na początku, zaraz po wypuszczeniu na łąkę, biegał wokół innych koni i rżał. Miałem wrażenie, że szuka mamy. Ale widocznie obecność innych, spokojnych i zadowolonych koni pomogła mu, bo teraz spokojnie pasie się na trawie. 

Najważniejsze, że Bąbelek żyje. Mam nadzieję, że reszta zwierząt choć trochę wynagrodzi mu brak mamy.

Dziękuję Wam za wszystko, co zrobiliście żeby go uratować. Bąbelek żyje tylko dzięki Wam.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

2 sierpnia

Drodzy Państwo, Bąbelek żyje tylko i wyłącznie dzięki Wam. Ten maluszek przeżył bardzo ciężkie chwile w swoim życiu. Ale teraz będzie już miał piękne życie, i bezpieczne. Już dziś do mnie przyjedzie, znajdzie sobie przyjaciół i wszystko się jakoś ułoży. Udało nam się zebrać więcej środków, więc przeznaczyliśmy je na transport i utrzymanie Bąbelka, oraz inne działania statutowe fundacji.

Marek Sotek.

Uratowany 01.08.2023

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

Kwota, którą dziś musimy zebrać:

0 zł

Tym razem przyjechałem za późno.

Bąbelek to podrośnięty źrebak. Uwiązany na linie, trzyma się tak daleko jak tylko może i patrzy na mnie przerażonym wzrokiem. Rozgląda się wokoło i przeraźliwie rży, a w jego głosie słychać lęk i rozpaczliwe wołanie o pomoc.

Bąbelek przyjechał tu z mamą, ale teraz został sam. Jego mamy już nie ma.

Kiedy wyprowadzano mamę, Bąbelek walczył o to, żeby nie dać się z nią rozdzielić, jakby od tego zależało jego życie. Mama też walczyła z całych sił, ale bezskutecznie. Ludzie, którzy ją zabrali, mają w tym doświadczenie. Wiedzą, jak zapanować nad koniem, nawet tak zdesperowanym jak matka oddzielona od dziecka. Więc ukochana mama, oglądając się na synka i rżąc nawołująco, poganiana batem weszła do wielkiego samochodu. I to był ostatni raz, kiedy Bąbelek ją widział.

Próbuję zagadać do tego całkowicie ogarniętego lękiem źrebaczka, trochę go uspokoić. Ale Bąbelek mnie również się boi. Nie daje do siebie podejść. Odskakuje gwałtownie tak daleko, jak na to pozwala sznur, którym jest uwiązany.  Wcale mu się nie dziwię. Dla niego człowiek to istota, po której można spodziewać się wszystkiego co najgorsze.

Bąbelek nie przestaje rżeć. Woła swoją mamę ze wszystkich sił, ale odpowiada mu tylko cisza.

Jutro Bąbelek ma pójść w ślady swojej mamy. Z samego rana przyjedzie tu po niego samochód z rzeźni. Handlarz nie chce go dłużej u siebie. Mówi, że chciał go potrzymać ze dwa tygodnie i trochę podtuczyć. Ale mały tak rży, że to jest nie do wytrzymania. No i za bardzo nie chce jeść, więc z utuczenia raczej nic nie wyjdzie. Więc handlarz zdecydował, że Bąbelek pojedzie do rzeźni już jutro.

Niestety nie udało się uratować mamy Bąbelka, kilka dni wcześniej wywieziono ją do rzeźni. Nic o tym nie wiedziałem, handlarz nawet nie zadzwonił. Ale możemy jeszcze uratować tego malucha. 

Życie Bąbelka kosztuje 3200 złotych, wczoraj udało się zebrać aż 2550 złotych a brakujące 650 złotych muszę wpłacić już dziś.

Bardzo Was proszę o pomoc! 

Przekaż darowiznę z hasłem Bąbelek na konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

Fundacja Razem Dla Zwierząt

Stare Polesie 25B 05-155 Leoncin

 

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

BĄBELEK

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

BĄBELEK
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Gwiazdeczka zamieszkała z naszym stadem osiołków. Na razie boi się do mnie podchodzić.

31 października 2025

Gwiazdeczka przyjechała do nas, a ponieważ okazało się, że jest całkiem zdrowa i nic jej nie dolega, zamieszkała już ze stadem osiołków. Zobaczcie, to taka bardzo ładna, średniej wielkości ośliczka. Dzięki Waszej  pomocy ta bidulka, którą handlarz zamknął w zupełnej ciemności, może teraz cieszyć się wolnością i przestrzenią. A przede wszystkim życiem, które jej uratowaliście.

Jeszcze raz dziękuję za pomoc dla Gwiazdeczki i zapraszam do obejrzenia filmu.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

30 października

Już dziś wieczorem ta biedna ośliczka do nas przyjedzie. Gwiazdeczka już nie będzie w ciemności czekała na smierć. Od jutra będzie beztrosko ganiała się z innymi osiołkami po padoku. A już w następną sobotę zje całe wiaderko marchewek podczas dnia otwartego. Jeszcze wczoraj jej los wydawał się beznadziejny, bo do wykupu brakowało ponad 3000 złotych. Jednak dzięki jednemu z naszych stałych darczyńców, który wpłacił całą brakującą kwotę, została uratowana. Gwiazdeczka ma podwójne szczęcie, bo udało się załatwić transport na dzisiejszy wieczór. Dziękuję Wam wszystkim za pomoc i zapraszam w odwiedziny do tej bidulki 8 listopada. Marek Sotek

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

kwota do zebrania:

0 zł

Gwiazdeczka stoi zamknięta w komórce bez żadnych okien. Nie wiem, od jak dawna tam jest, ale mruży oczy gdy świecę latarką. Jej małe kopytka toną w śmierdzących odchodach. Próbuje podnosić niezdarnie nogi ale to nic nie daje. Z tego cuchnącego bagna nie da się wyjść. Chyba że, na rzeźnicki trap. Cierpienie zwierząt w drodze na śmierć jest niewyobrażalne. Nikt się z nimi nie patyczkuje, skoro za chwilę mają zostać nabite na hak i obdarte ze skóry. Gwiazdeczka widać, że się poddała, stoi ze zwieszoną głową i czeka aż ją wywloką. Taki jest osiołkowy los, trzeba umierać. 

Handlarz zażądał 800 złotych zaliczki. Spróbujmy ocalić Gwiazdeczkę! Marek Sotek

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Przekaż darowiznę z hasłem GWIAZDECZKA na konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

bLIK: 535 501 501 

Fundacja Razem Dla Zwierząt
Nowy Wilków 37A 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

RATUJĘ GWIAZDECZKĘ

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

GWIAZDECZKA
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Michalina do tej pory mieszkała na padoku z maćkiem, ale musieliśmy go zabrać na odpasienie. Teraz zamiezkała z Białym.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

30 października 2025

Michalina przez długi czas mieszkała na padoku razem z Maćkiem. Ale ze względu na to, że Maciek musi w tej chwili być specjalnie odżywiany, a Michalina wyjadała mu jego posiłki, zabraliśmy go na osobny padok. A żeby Michalina nie stała sama, daliśmy jej do towarzystwa Białego oraz kuckę, jej imienniczkę – Michalinkę.

Michalina szuka domu adopcyjnego. Jeśli ktoś z Was chciałby jej taki dom dać, odzywajcie się do nas. Tyle że ze względu na stan zdrowia Michalina nie nadaje się do jazdy, może być tylko koniem do towarzystwa, go głaskania i kochania.

 

28 lipca 2025

Michalinka to ładna, duża, gniada klacz. Jest bardzo spokojna i miła. Nie widzi na jedno oko, ale w niczym jej to nie przeszkadza. 

Michalinka stoi na osobnym padoku razem z Maćkiem. Oboje mają specjalną dietę, co jest szczególnie ważne dla Maćka.

Zapraszam Was do obejrzenia filmu.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie
Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

30 maja 2025

Maciek I Michalina to jedne z naszych dużych koni, które również  zostały przez Was uratowane. Mieszkają na padoku dalej od wejścia, dlatego rzadko je widzicie, ale na najbliższy dzień otwarty być może przeprowadzimy je z Olą na przód, żebyście mogli je pogłaskać i poczęstować marchewką.

Zarówno Michalina jak i Maciek wyglądają bardzo dobrze, dużo lepiej niż kiedy do nas przyjechały. Widać, że dobrze się u nas czują. 

Bardzo dziękuję Wam za uratowanie tej dwójki wspaniałych zwierząt. One żyją wyłącznie dzięki Waszej pomocy.

2 września 2024

Michalina jest już u nas od kilku dni. Wygląda na to, że dobrze zaaklimatyzowała się w stadzie. Pozostałe zwierzęta również przyjęły ją bardzo dobrze.

Okazało się, że Michalina jest niewidoma lub niemal niewidoma na jedno oko. Może to właśnie był powód, że została oddana do rzeźni? Najważniejsze, że jest już u nas, że wszystko się udało. Dziękuję Wam z całego serca za ocalenie tej pięknej klaczy.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

KWOTA, którą musimy dziś zebrać:

0 zł

Michalina nie dawała źrebaków. Dlatego idzie do rzeźni.

Tak przynajmniej mówi handlarz koni rzeźnych, ale nie mogę być pewien, że to prawda. Może po prostu komuś się znudziła? Może brykała, gdy na niej jeździli? Może, nie wiem, na przykład ktoś chciał kupić sobie ładniejszego, rasowego konia? Powodów może być tysiąc, a każdy jest równie dobry do tego, żeby skazać zwierzę na śmierć.

Michalina niespokojnie uderza ogonem o boki, drepcze w miejscu. Nerwowo szarpie głową, jakby oganiała się od much. Widzę, że bardzo się boi.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Podchodzę do niej powoli. Klacz najpierw patrzy na mnie z lękiem, ale już po chwili chyba rozumie, że jestem jej przyjacielem, bo wyraźnie się uspokaja. Pozwala mi pogłaskać się po szyi, po głowie, podrapać za uchem. Patrzy na mnie uważnie, jakby chciała zapytać, czy ją stąd zabiorę.

Michalinko, bardzo chciałbym cię zabrać. Już teraz, nie czekając na nic. Ale są rzeczy, których nie potrafię ci wytłumaczyć. Są pieniądze, bez których w ludzkim świecie nie możemy nic zrobić. Więc na razie musisz tu zostać. Ale obiecuję, że zrobię wszystko, żeby cię stąd zabrać.

Życie Michaliny kosztuje aż 8000 złotych. do tej pory uzbieraliśmy 6600 złotych a brakujące 1400 złotych musze przelać dziś wieczorem. Bardzo Was proszę, pomóżcie mi uratować Michalinę.

Przekaż darowiznę z hasłem MICHALINA na konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

bLIK: 507 076 507 

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

Fundacja Razem Dla Zwierząt
Nowy Wilków 37A 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

Ratuję MICHALINĘ

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

MICHALINA
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Stefcio jest u nas już od piątku. Bardzo dziękuję za Waszą pomoc

29 października

Zapraszam Was na filmik ze Stefciem. Uratowaliśmy go wspólnymi siłami i już w piątek do nas przyjechał. Bardzo Wam dziękuję za pomoc dla tego biedaka. Teraz już nic mu nie grozi i od kilku dni poznaje nowe miejsce i nowych kolegów. Trafił na wybieg razem z Gołąbkiem. Na filmiku możecie też zobaczyć Cypiska i inne zwierzaki.

Stefcio to bardzo miły kucyk. Mimo że jest u nas tylko kilka dni to już mnie polubił i chętnie podchodzi na głaskanie i drapanie. Jest bardzo ładny, ale troszkę zbyt chudy. Razem z Ciocią Olą zajmiemy się tym 😊

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

25 października

Stefcio uratowany. Jest już u nas! Bardzo dziękuję za pomoc.

24 października

Dziś kończy się zbiórka dla Stefcia. Na ten moment brakuje 700 złotych. Wiem, że ciężko będzie zebrać te pieniądze. Wszyscy jesteśmy wyczerpani walką o życie maleńkiej Karolci i jej mamy. Na dodatek mam tylko słabej jakości zdjęcia od handlarza. Nawet nie widziałem tego biedaka. Jeżeli uda się zebrać przed 20 pieniądze dla Stefcia, to mój znajomy go jeszcze dziś przywiezie. A jak nie, to dopiero w przyszłym tygodniu. Nie chcę żeby ten maluch został u handlarza na weekend, bo tam wszystko może się zdążyć. Jeżeli macie jeszcze siły i środki, to proszę o pomoc dla Stefcia. Marek Sotek

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

KWOTA do zebrania:

0 zł

Bardzo Was proszę o pomoc dla Stefcia, tego biednego łaciatego kucyka.

Wczoraj późnym wieczorem handlarz wysłał mi kilka niewyraźnych zdjęć i filmik. Zaraz potem zadzwonił. Myślę, że był pijany, bo przeklinał więcej niż zwykle. Powiedział, że Stefcio nie daje do siebie podejść, bo gryzie. I czy chcę takiego wrednego kuca. Bo jak nie, to od razu rano wiezie go do rzeźni.

Oczywiście powiedziałem, że chcę. Wiem, że takie zachowanie wynika ze strachu. Już nie raz ratowaliśmy kucyki, które podobno gryzły lub kopały, a u nas okazywały się przyjazne i miłe. Handlarz wydawał się rozczarowany. Myślę, że naprawdę był zły na Stefcia i chciał go od razu zawieźć do rzeźni. Ale powiedział tylko, że dziś do wieczora mam mu wpłacić 500 zł, a jak nie, to Stefcio idzie na kiełbasę. A potem się rozłączył.

Bardzo proszę o pomoc dla Stefcia. Marek Sotek

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Przekaż darowiznę z hasłem STEFCIO na konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

bLIK: 535 501 501 

Fundacja Razem Dla Zwierząt
Nowy Wilków 37A 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

RATUJĘ STEFCIA

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

STEFCIO
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Gołąbek bardzo dziękuje za uratowanie mu życia! Właśnie poznaje swój nowy dom

28 października 2025

Poznajecie tego szarego osiołka? To Gołąbek! Jest u nas już od tygodnia i poznaje swój nowy dom. Trafił na nowy wybieg, który przygotowaliśmy specjalnie dla łobuziaków. Na razie Gołąbek jest jeszcze trochę nieśmiały, ale jest za to bardzo ciekawski. Myślę, że dobrze się oswoi na dniu otwartym jak zobaczy, że tu wszyscy są dla niego mili a jeszcze nawet dają marchewki. 

Tym razem dzień otwarty odbędzie się w drugą sobotę miesiąca czyli 8 listopada. Bardzo wszystkich zapraszam na zapoznanie z Gołąbkiem i resztą ostatnio uratowanych zwierzaków! One wszystkie żyją tylko dzięki Wam.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

21 października

Uratowaliście kolejne życie. Zbiórka dla Gołąbka była bardzo dramatyczna, jeszcze wczoraj wieczorem musiałem Was prosić o pomoc. Ale wszystko się szczęśliwie zakończyło. Osiołek uratowany. Z całego serca dziękuję Wam za pomoc. Marek Sotek

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

Brakująca kwota:

0 zł

Gołąbek to piękny osiołek. Rzeczywiście jest szary jak gołąbek. Stoi spokojnie, rozgląda się tylko dookoła. Jakby szukał czegoś znajomego w tym dziwnym, mrocznym miejscu. Ma mądre, poważne spojrzenie.

Ale co z tego? Ktoś zdecydował, że Gołąbek nie zasługuje na to, żeby go karmić i utrzymywać, kiedy nie zarabia. I przywiózł go do handlarza koni rzeźnych. Podobno Gołąbek jest z jakiejś agroturystyki, która zamyka się po sezonie. Powiedzieli handlarzowi, że bardziej im się opłaca się sprzedać na rzeź, niż utrzymywać darmozjada do przyszłego lata.

Jutro rano Gołąbek ma jechać prosto na ubój. Jeśli chcemy go uratować, musimy jeszcze dziś zebrać i wpłacić handlarzowi 500 złotych zaliczki. Bardzo Was proszę o pomoc dla Gołąbka. Marek Sotek

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Przekaż darowiznę z hasłem GOŁĄBEK na konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

bLIK: 535 501 501 

Fundacja Razem Dla Zwierząt
Nowy Wilków 37A 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

RATUJĘ GOŁĄBKA

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

GOŁĄBEK
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ