Martusia i Miłek wreszcie poszły na padok. Co prawda ich kopytka nie są zdrowe, ale jest sucho, niech łapią słońce

22 kwietnia

Martusię i Miłka zaprowadziłem na padok dla dziadków. Co prawda ich kopytka wciąż wymagają leczenia, ale na razie jest sucho. Już wystarczająco długo nastały się w boksie, niech łapią słońce, a z nim jakieś witaminki, które je wyleczą. Nie wiadomo, ile życia przed nimi, niech sobie spędzą czas wśród drzew i szumu wiatru.

Życzcie im zdrówka. Marek Sotek

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie
Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

31 grudnia 2025

Martusia i Miłek to dwa kucyki, które przyjechały do nas będąc po mocnym ochwacie. Robimy co możemy, żeby poprawić ich stan. Przyjeżdża do nich regularnie pani doktor. Dostają lekarstwa a w razie potrzeby mają kopytka przycinane w specjalny sposób. Zamawiamy dla nich również specjalne pasze, bo w przypadku koni po chwacie odpowiednie żywienie jest bardzo ważne.

Niestety choroby Martusi i Miłka nie da się wyleczyć. Jedyne, co możemy zrobić, to walczyć o to, żeby kopytka bolały ich mniej albo prawie wcale.

30 września

Uratowany dzięki Waszej pomocy Miłek mieszka u nas już ze dwa lata. Biedaczek ma ochwat, który raz się nasila a raz odpuszcza troszkę. Ale zobaczcie jaki to pogodny i MIŁY kucyk🥰

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

6 lutego 2025

Na naszym padoku dla dziadków mieszka teraz tymczasowo Miłek i Cappuccino. Miłek, ponieważ odnowił mu się ochwat i Cappuccino, ponieważ jest po operacji.

Jak widać, oba kucyki się zaprzyjaźniły i spędzają ze sobą czas.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie
Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

30 stycznia 2025

Miłek to jeden z pierwszych kucyków, które wspólnie uratowaliśmy. Jest też jednym z najmilszych naszych zwierzaków.

Niestety Miłek choruje na ochwat. Jest to choroba, której nie da się całkowicie wyleczyć, można tylko starać się ją zaleczyć tak, żeby dawała jak najmniej objawów.

W tej chwili Miłkowi odnowił się ochwat a my robimy wszystko co możemy, żeby mu pomóc. Opowie Wam o tym ciocia Ola.

Miłek i część innych koni stoi za lasem. Jakoś upodobały sobie to miejsce. Mimo, że ten padok jest połączony z miejscem, gdzie odbywają się dni otwarte, nigdy tam nie przychodzą. A goście chcę je oglądać. Dlatego razem z ciocią Olą uzgodniliśmy, że przepędzimy je podczas dnia otwartego w miejsce, gdzie będzie można je karmić marchewkami. 

W filmie pojawia się więcej naszych mieszkańców – zapraszam do oglądania filmu.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

7 maja 2024

Dostawa świeżego siana zawsze wyzwala u naszych zwierzaków mnóstwo emocji. Kto ma wyższą pozycję w stadzie i kto bardziej umie rozpychać się łokciami, ten ma przywilej sprawdzenia w pierwszej kolejności, czy sianko smakuje równie dobrze, jak wygląda. 

A kto jest bardziej delikatny albo nieśmiały, tak jak Miłek, ten niestety musi poczekać na swoją kolejkę.

 

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie
Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

22 marca 2024

Dawno nie było filmu z Miłkiem. Ostatnio pytaliście o niego, więc proszę bardzo – jest!

Miłek to jeden z pierwszych uratowanych przez nas koni, więc mam do niego szczególny sentyment. Jest bardzo miły (zgodnie ze swoim imieniem), delikatny i przyjazny. I dobrze wygląda, zobaczcie sami jego brzuszek 😉 Choć Miłek ma już swoje lata, cały czas jest energiczny i wesoły.

Miłek jest jednym z moich ulubieńców.

Dziękuję Wam za to, że uratowaliście go przed śmiercią w rzeźni i że do końca swoich dni może być bezpieczny i szczęśliwy.

11.07.2023

Miłek jest już u mnie bardzo długo. To jeden z moich ulubionych kucyków. Jest niesamowicie miły przyjacielski. Widać, że kontakt z człowiekiem sprawia mu prawdziwą przyjemność, pomimo że był źle traktowany.

Kiedy przychodzę na łąkę, Miłek chciałby cały czas spędzać ze mną. Niestety nie mogę poświęcić mu tak dużo uwagi jak bym chciał, bo mam tych zwierzaków naprawdę dużo i wszystkim muszę poświęcić czas.

Miłek żyje dzięki temu, że poruszył Was jego los i postanowiliście mu pomóc i ocalić przed rzeźnią. Dzięki Wam Miłek już do końca życia będzie miał opiekę i miłość na jaką zasługuje. Dziękuję Wam za to.




Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie
Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

07.06.2023

Nasz kochany staruszek Miłek pozdrawia Was wszystkich ze Starego Polesia! 

Miłek jest bardzo przyjazny, towarzyski i spragniony kontaktu z człowiekiem. To jeden z moich ulubieńców. A jeśli ktoś z Was zechce adoptować Miłka i dać mu dom, będzie miał takiego właśnie uroczego przemiłego kucyka. Takiego do głaskania i do kochania.

To ogromna przyjemność patrzeć, jak zwierzęta u nas nabierają sił i zmieniają się powoli w okazy zdrowia. Oczywiście nie zawsze powrót do doskonałej formy jest możliwy. Niektóre z naszych kucyków czy osiołków mają tak daleko posunięte zmiany, na przykład w kopytach, że walczymy dla nich tylko – albo aż – o życie w komforcie i bez bólu.

Miłek to jeden z takich kucyków, które są już teraz w doskonałej formie. Mimo swojego wieku Miłek wygląda teraz jak okaz zdrowia. Może tylko brzuszek od sianka i marchewek robi się powoli trochę za duży 😉

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie
Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Miłek został uratowany już jakiś czas temu i teraz już na dobre zadomowił się w stadzie. Nie pozwala sobie w kaszę dmuchać, a wręcz próbuje ustawiać po kątach pozostałe kucyki i robi to z sukcesami. Rywalizacja dotyczy szczególnie pierwszeństwa do głaskania i do marchewek 🙂 

Natomiast w stosunku do ludzi Miłek jest nadal przemiły i kochany. Nie planuję oddać go do adopcji – zostanie u nas. Jest jednym z moich ulubieńców 🙂

Ten słodki staruszek już do mnie przyjechał. Imię pasuje do niego idealnie, bo jest bardzo miły i przyjacielski. No i jest też bardzo ładny. 

To taki kucyk idealny. Aż ciężko mi sobie wyobrazić jak można takiego słodziaka sprzedać na rzeź. 

Miłek żyje tylko i wyłącznie dzięki Wam. Dzięki Wam będzie też teraz odpoczywał i delektował się życiem wśród pozostałych kucyków.

Jeszcze raz dziękuję za pomoc w ratowaniu tego słodkiego staruszka i pozdrawiam

 

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

28.12.2022

Drodzy Państwo wczoraj był najszczęśliwszy dzień w życiu Miłka. Podarowaliście mu życie. Bardzo dziękuję za pomoc w jego ratowaniu. Może jeszcze dziś Miłek do mnie przyjedzie. Już nie mogę się doczekać bo fajny i bardzo ładny z niego kucyk. Udało nam się zebrać więcej środków, więc przeznaczyliśmy je na transport i utrzymanie Miłka, oraz inne działania statutowe fundacji. Dziękuję jeszcze raz i życzę miłego dnia. Marek Sotek

27.12.2022
Drodzy Państwo,
dla Miłka zaczęło się końcowe odliczanie. To już ostatnie godziny, by mu pomóc. Do uzbierania zostało jeszcze 800 zł, to nie jest mało. Bardzo proszę o pomoc dla biedaka, z tym handlarzem nie da się wiele wynegocjować, jeśli nie wrócę z pieniędzmi nie będzie szansy na pomoc. Bardzo proszę o wsparcie. Dziś każda złotówka to dla Miłka szansa na ratunek.

Marek
tel: 502 064 387

25.12.2022
Kończy się czas na rozliczenie za biednego Miłka. Zbiórka stoi w miejscu, wiadomo – święta, każdy zajęty jest swoimi sprawami, na ratowanie zwierząt nie ma czasu ani głowy. Czas leci i z każdą sekundą zbliża się termin spłaty. Handlarz uprzedzał, że dłużej nie poczeka, jeśli nie spłacę Miłka w ustalonym terminie – zabierze go do ubojni. Bardzo proszę pomóżcie. 

22.12.2022 Drodzy Państwo, dzięki Waszej wspaniałej pomocy udało się wczoraj zebrać aż 2200 zł. To więcej niż było potrzebne na zaliczkę. Bardzo Wam dziękuję za pomoc! Przekazałem te pieniądze handlarzowi. A pozostałą kwotę muszę wpłacić do 29 grudnia. 

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

WCIĄŻ BRAKUJE NAM:

0 zł

Miłek szarpie się na rzeźnickim powrozie, jest cały zdrętwiały z zimna, widać jak się trzęsie. Próbuje się zerwać i uciec do stodoły, staje dęba i szarpie się z całych sił. Na szyi wiszą mu pozostałości łańcuchów, widocznie już udało mu się to wcześniej a handlarz wciąż dokłada mu nowe pęta. 
Jest poniedziałkowy wieczór, tu na Lubelszczyźnie temperatura spadła poniżej -11 stopni. Miłkowi oczy wychodzą z orbit, pewnie jest straszliwie zmęczony tą walką. Ale wie, że nie może odpuścić bo zamarznie. 
Stoję przez obejściem handlarza i przez płot przyglądam się sytuacji, właśnie przed chwilą wysiadłem z samochodu. Łańcuchy na szyi Miłka chyba są zaciśnięte bo kucyk charczy dziwnie. Brama na posesję jest zamknięta a po podwórku latają dwa wściekłe kaukazy.
Dzwonię i wołam ale nic się nie dzieje przez dłuższy czas.
Uchylają się drzwi chaty i wychodzi pijany jak bela handlarz i coś tam zaczyna mamrotać. Chowa psy do kojca. 
Wpadam na podwórko i szybko odwiązuję Miłka z łańcucha i prowadzę do obory, gdzie jest względnie ciepło, na pewno powyżej zera. Zataczający handlarz pyta się co robię. A ja się go pytam, co Pan robi? Ten kucyk mało nie zamarzł. Handlarz się śmieje obrzydliwie i mówi, że włączył sobie telewizję i otworzył wino, później drugie i film mu się urwał. Widać, że ma dobrze w czubie bo stoi w samej koszulce i mu ciepło. 
Handlarz mówi, że nie może go mi sprzedać bo już jest zabukowane miejsce w transporcie do rzeźni na czwartek. I że jak mi go sprzeda to i tak będzie musiał na za nie zapłacić 300 zł. Obiecuję mu że mu oddam te 300 zł a w środę do końca dnia przeleję zaliczkę 1700 zł. Handlarz wyczuł i wykorzystał to, że tam mi zależy na tym kucyku i powiedział że kosztuje 4100 zł, razem z tymi 300 zł za transport. Co mogę powiedzieć, zgadzam się na wszystko, żeby tylko go uratować. Mówię handlarzowi, że Miłek ma stać w oborze a nie na dworze.
Drodzy Państwo pomóżcie mi go uratować. 

Przekaż darowiznę z hasłem MIŁEK na konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

Fundacja Razem Dla Zwierząt

Stare Polesie 25B 05-155 Leoncin

MIŁEK

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

MILEK

na numer      7420    (koszt 4,92 pln)

na numer      7928   (koszt 11,07 pln)

i kup tapetę
Regulamin tapet

TWOJA POMOC RATUJE IM ŻYCIE
Bardzo dziękuję za wsparcie

Filipek jest już u nas w ośrodku. Widać, że ten osiołek miał bardzo ciężkie życie. Ale teraz wszystko się odmieni.

21 kwietnia

Filipek przejechał do nas już w piątek. Biedny jest bardzo ten osiołek. Nigdy się nie dowiemy w jakich warunkach przebywał. Może to i dobrze. Filipek na razie nie ma zaufania do człowieka. Dlatego nie chciałem go stresować i szedł w bezpiecznej odległości przede mną.
Ale najważniejsze, że żyje. Kolejnemu osiołkowi podarowaliście najpiękniejszy prezent. Bardzo Wam dziękuję za pomoc.
A z czasem Filipek na pewno nabierze zaufania. W tym stadzie osiołków jest wielka siła spokoju. To go przywróci do równowagi psychicznej.
Pozdrawiam z Nowego Wilkowa. Marek Sotek
Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

Kwota do zebrania:

Prawdopodobnie ktoś się znęcał nad Filipkiem. Zobaczcie jak ten  mały osiołek cały trzęsie  się ze strachu i kuli. Próbuje się zapaść pod ziemię, kładzie uszka po sobie i szuka wzrokiem ratunku. Na ciele nie widzę śladów od uderzeń ale po zimie Filipek ma grube futerko. Gdy tylko zrobię jakiś szybszy ruch to osiołek robi unik głową, ewidentnie był bity. 

Handlarz nie chce powiedzieć kto go przywiózł, oni wszyscy się kryją, jeden drugiego. To banda zwyrodnialców.

No nic. Teraz musimy ratować życie małego Filipka. Handlarz żąda 1000 złotych zaliczki na dziś. Potrzebna jest Wasza pilna pomoc. Marek Sotek

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Przekaż darowiznę z hasłem FILIPEK na konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

bLIK: 535 501 501 

Fundacja Razem Dla Zwierząt
Nowy Wilków 37A 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

RATUJĘ FILIPKA

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

FILIPEK
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Czesio to bardzo miły konik. Obyty z człowiekiem. Widać, że pracował w szkółce.

Czesio przyjechał do naszego ośrodka przed weekendem. Spędził kilka dni na kwarantannie i dziś zaprowadziłem go do stada. Podczas powolnego chodzenia nie widać śladów kulawizny. Pewnie pod jeźdźcem przy szybkich chodach to wychodzi. Zresztą się przekonamy bo w tym tygodniu będzie u nas pani weterynarz.

Czesio to bardzo miły i potulny konik. Widać, że pracował w szkółce bo jest obyty z człowiekiem. Sam podchodzi na padoku i idzie spokojnie na uwiązie. 

Czesio żyje tylko dzięki Wam. W zeszłym tygodniu uzbieraliście pieniądze, za które wykupiłem go od handlarza. Bardzo Wam dziękuję.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

Dziś musimy zebrać:

Czesio dzielnie woził dzieci na swoim grzbiecie. Był kochany przez wszystkie maluchy. I nie przeszkadzała mu ta ciężka praca, bo jest miłym i przyjacielskim koniem. I trochę łakomczuszkiem, a zawsze dzieciaki przynosiły mu marchewki i przysmaczki. A za ciężką pracę zawsze wieczorem dostawał wiaderko owsa i pełen paśnik siana. Czuł się doceniany i kochany. I myślał, że tak już będzie zawsze.

Niestety pewnego razu poczuł przeszywający ból w pęcinie. Przez jakiś czas udawał, że nic mu nie jest, ale właściciel stajni zobaczył, że Czesio kuleje i wezwał weterynarza. Naderwane ścięgno leczy się bardzo długo i wymaga dużych nakładów finansowych. Na dodatek ta kontuzja lubi wracać, zwłaszcza, gdy koń jest mocno obciążony treningami.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Decyzja zapadła szybko. Czesio został sprzedany do handlarza koni rzeźnych, a na jego miejsce trafił nowy, zdrowy kucyk. Dzieciom powiedziano, że Czesio pojechał na leczenie i wróci jesienią. Niestety ten biedny konik nigdzie nie wróci, bo już jutro handlarz ma go zapakować na przyczepę i zawieźć na ubój. Chyba, że uzbieramy 1200 złotych zaliczki. To handlarz odwoła transport i da nam kilka dni na zebranie reszty pieniędzy. Proszę, spróbujmy uratować Czesia. To bardzo miły i kochany konik. Szkoda, żeby go zabili. Marek Sotek

Przekaż darowiznę z hasłem CZESIO na konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

bLIK: 535 501 501 

Fundacja Razem Dla Zwierząt
Nowy Wilków 37A 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

RATUJĘ CZESIA

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

CZESIO
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Beza urodziła cudowną dziewczynkę. Właśnie pierwszy raz wyszły na padok. Jak ta mała bryka :)

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

17 kwietnia

Beza wreszcie urodziła. Zobaczcie jaką ma cudowną córeczkę. 

Robimy konkurs na jej imię. Na literę B po mamie. Wpisujcie propozycje pod postem. To imię które dostanie najwięcej lików i serduszek wygrywa.

14 marca

Zobaczcie jaki Beza ma duży brzuch. Już niedługo pojawi się źrebaczek. Termin jest na kwiecień. Ciocia Ola postanowiła, że Beza będzie w stajni czekała na poród. Tak więc Beza dzień spędza na honorowym padoku i po południu idzie do swojego boksu. Beza żyje tylko dzięki Wam. Trzymajcie kciuki za szczęśliwy poród. Może już 11 kwietnia, na dniu otwartym zobaczycie maluszka.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie
Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

10 marca 2026

Beza, którą uratowaliście na początku stycznia, zimę musiała spędzić w stajni. Kiedy do nas przyjechała, miała bardzo cienkie futerko. Widać było, że nie jest przyzwyczajona do zimna, jak konie, które większość czasu spędzają na dworze. Pewnie ktoś trzymał ją cały czas w zamknięciu.

Na szczęście zrobiło się już na tyle ciepło, że mogliśmy wypuścić Bezę do stada. Każdy koń czuje się lepiej w grupie i na otwartej przestrzeni. 

NIe wiem, czy pamiętacie, że nasza Beza jest w ciąży. W kwietniu powinien urodzić się jej źrebaczek.

13 stycznia 2026

Beza przyjechała do nas jeszcze przed dniem otwartym, więc część z Was miała już okazję ją poznać osobiście. To bardzo miła i przyjacielska klacz. 

Na razie Beza musi zostać w stajni, bo jej sierść jest bardzo krótka. Widać że wcześniej mieszkała w stajni. Więc z wypuszczeniem Bezy do stada musimy jeszcze trochę poczekać. Na razie zapoznała się z nimi przez płot.

Źrebaczek bezy powinien urodzić się w kwietniu. Będziemy niecierpliwie czekać, kiedy się pojawi na świecie.

Jeszcze raz dziękuję wszystkim, którzy wzięli udział w uratowaniu Bezy i jej małego źrebaczka.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

9 stycznia

Wydarzył się cud. W ekspresowym tempie uratowaliśmy życie źrebnej Bezy. I już jutro będziecie ją mogli spotkać na dniu otwartym. Bardzo dziękuję za pomoc i życzę spokojnej nocy. Marek Sotek

9 stycznia

Dziś kończy się zbiórka dla źrebnej Bezy. Jak zaczynaliśmy ją ratować, to nawet nie marzyłem, że na dniu otwartym będzie z nami. To duża klacz i kosztuje aż 7000 złotych. Ale przedwczoraj zebraliśmy całą potrzebną zaliczkę, a na dodatek pani Justyna, która mieszka w Holandii, wpłaciła ponad 4000 złotych na konto ratowanej klaczy. Powiedziałem handlarzowi, że dziś zbierzemy brakujące 900 złotych, i żeby ją szykował do transportu. Jeżeli przed godziną 20 prześlę mu pieniądze, to jutro na dniu otwartym Beza będzie z nami. Wierzę, że się to uda. Bardzo Was proszę o pilną pomoc. Marek Sotek

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

Dziś musimy zebrać:

 

Beza jest w zaawansowanej ciąży. Ale nikomu to nie przeszkadza. Ani właścicielowi, który sprzedał ją na rzeź, ani handlarzowi koni rzeźnych, który ją kupił, ani rzeźni, do której handlarz jutro ją zawiezie.

Rozumiem, że nie ma przepisów zakazujących uboju ciężarnych klaczy, ale czy nikt z tych ludzi nie ma choćby zwykłych ludzkich odruchów serca?

Beza stoi spokojnie, przywiązana w oborze u handlarza. Jej wielki brzuch od razu rzuca się w oczy. Pozwala do siebie podejść, choć na początku jest trochę niespokojna. Ale już po chwili sama wyciąga do mnie z nosek, wącha mnie i prycha.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Od razu widzę, że Beza to bardzo miła, przyjazna klacz. Dlaczego zatem ktoś sprzedał ją na rzeź, i to w momencie, kiedy spodziewa się urodzić źrebaczka? Zapytałem o to handlarza, ale on tylko wzruszył ramionami i nic nie odpowiedział. Myślę, że wcale go to nie interesuje.

Klacz w ciąży, tak samo jak ludzka przyszła mama, powinna mieć zapewniony spokój, ciepło i opiekę. Powinna dostawać najlepsze pasze, żeby źrebaczek dobrze rósł a potem urodził się silny i zdrowy. Ale Beza tego wszystkiego nie dostała. Zamiast tego ktoś zdecydował, że ma umrzeć – ona sama i jej jeszcze nie urodzony, ale już całkiem duży źrebaczek.

Handlarz umówił transport do rzeźni na jutro. Zgodził się do odwołać i odsprzedać nam Bezę, jeśli jeszcze dziś wpłacimy mu 1900 zł zaliczki. Jeśli to się uda, da nam parę dni na zebranie reszty pieniędzy.

To duża kwota, ale mamy szansę uratować nie jedno, a dwa niewinne życia. Czy warto? Na to pytanie każdy musi sam sobie odpowiedzieć.

Bardzo proszę o pomoc dla Bezy i jej źrebaczka.

Przekaż darowiznę z hasłem BEZA na konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

bLIK: 535 501 501 

Fundacja Razem Dla Zwierząt
Nowy Wilków 37A 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

RATUJĘ BEZĘ

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

BEZA
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Dziś Ciocia Ola opowie Wam, jak dbamy o nasze staruszki. A nie jest to łatwe.

16 kwietnia

Odpasienie starego i schorowanego konia nie jest łatwe. Ale ciocia Ola ma swoje sposoby, o których opowiada w filmie.

Maciek ma już 28 lat i różne dolegliwości. Ale cioci Oli udało się go zaokrąglić. 

Zapraszam do oglądania filmu.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

30 maja 2025

Maciek I Michalina to jedne z naszych dużych koni, które również  zostały przez Was uratowane. Mieszkają na padoku dalej od wejścia, dlatego rzadko je widzicie, ale na najbliższy dzień otwarty być może przeprowadzimy je z Olą na przód, żebyście mogli je pogłaskać i poczęstować marchewką.

Zarówno Michalina jak i Maciek wyglądają bardzo dobrze, dużo lepiej niż kiedy do nas przyjechały. Widać, że dobrze się u nas czują. 

Bardzo dziękuję Wam za uratowanie tej dwójki wspaniałych zwierząt. One żyją wyłącznie dzięki Waszej pomocy.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie
Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

4 listopada 2024

Ciocia Ola opowie Wam dziś o Maciusiu.

Maciuś od długiego już czasu jest bardzo chudy i robimy wszystko, żeby go wzmocnić i żeby przybrał na wadze. Ostatnio miał robione badania krwi i wyniki są całkiem dobre. Mimo to musi dostawać preparat krwiotwórczy i leki wspierające pracę wątroby. Karmimy go specjalną paszą dla koni, które są zbyt chude. 

Trzymajcie kciuki, żeby Maciuś szybko wrócił do formy 🙂

Dawno nie było filmu z Maciusiem, więc nadrabiam zaległości. W sumie to nie do końca prawda, bo był film z Maciusiem. Tylko że w nim mówiłem, że to Lejdi. Bardzo podobne są te konie. I to wszystko poszło do internetu. Po tej wpadce, postanowiliśmy wszystkim zwierzakom założyć kantary i je podpisać.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Uratowany dzięki Wam Maciuś wreszcie do mnie przyjechał. Były tam problemy z transportem ale jakoś się udało. Maciuś jest wychudzony i zmęczony pobytem u handlarza. Ale mimo tych wszystkich przejść jest bardzo łagodny i ufny w stosunku do człowieka. Pewnie wyczuł już tutaj dobrą energię od innych szczęśliwych koni. Bo jak byłem w odwiedzinach u handlarza to był bardzo nerwowy.

Maciuś został uratowany przed czasem. Bardzo mocno w jego ratowanie zaangażował się pan mieszkający w pobliżu pan Marek z rodziną. Pan Marek już adoptował naszą Klaudynkę i pomaga nam finansowo w fundacji.

Dziękuję Wam wszystkim za pomoc w ratowaniu Maćka. Maciek żyje tylko dzięki Wam.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

05.01.2023

Drodzy Państwo,
do Maćka dziś uśmiechnęło się szczęście i już nie będzie dłużej musiał czekać na pomoc. Jest cała kwota na jego wykup, końcowy przelew został już za niego dziś wykonany i na niedzielę umówiony jest transport, który przywiezie Maćka do fundacji. Maciek ma blisko 20 lat, ma problemy z tylnymi nogami, podobno pracował w rekreacji.
Bardzo Wam dziękuje za pomoc dla tego biednego konia. Gdy tylko do mnie dojedzie zamieszczę jak zwykle film, byście mogli go zobaczyć.

Udało nam się zebrać więcej środków, więc przeznaczyliśmy je na transport i utrzymanie Maćka, oraz inne działania statutowe fundacji.

05.01.2023

Drodzy Państwo, wczoraj wpłaciliście brakujące 800 złotych, a nawet więcej, bo 1500 zł. Bardzo z Maćkiem dziękujemy za pomoc. Wszystkie te pieniądze przesłałem do handlarza. Do zapłacenia została ostatnia rata za jego życie w kwocie 2300 zł. Handlarz zgodził się poczekać do przyszłej środy. Ale nie wiem, czy Maciek wytrzyma tak długo. Bardzo Was proszę o pomoc dla tego biednego i nikomu niepotrzebnego konia.

04.01.2023

Drodzy Państwo, pojutrze mija termin zapłaty kolejnej raty za życie Maćka, brakuje 800 zł. Podjechałem wczoraj do handlarza, zobaczyć jak on się czuje i czy wszystko jest z nim dobrze. Niestety nie jest, bardzo schudł w tym czasie. I jest jakiś zastraszony i płochliwy. Przywiozłem mu trochę marchewek i jabłek ale nie chciał zjeść. Spytałem się handlarza, czy mogę wezwać weterynarza, żeby obejrzał Maćka, ale się nie zgodził. Powiedział, że jak zapłacę za niego, to będę go sobie leczył i wygonił mnie z obory. Nie wiem co tam się dzieje u tego handlarza ale Maćka trzeba odebrać jak najszybciej. Boję się, że coś mu się stanie. 

Marek
tel: 502 064 387

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

WCIĄŻ BRAKUJE NAM:

0 zł

Maciek lata swojej świetności ma już dawno za sobą.

A przed sobą ma już tylko ciemność.

Już nikt nie chce na nim jeździć.

Już nikt nie chce szczotkować jego sierści i czyścić jego kopyt.

Już nikt nie chce go przytulać i szeptać do ucha, że jest taki silny i szybki.

Już nikt nie chce przynosić mu z rana marchewek i owsa.

Już nikt nie chce patrzeć z podziwem jak skacze przez przeszkody.

Już nikt o nim nawet nie pamięta.

Już nikt nie chce aby żył.

Jest starym, chorym i nikomu niepotrzebnym śmieciem.

Stoi więc Maciek pod ścianą, ze zwieszoną głową i ma tylko jedno marzenie.

Żeby przed śmiercią chociaż raz ktoś go zauważył, pogłaskał i przytulił.

Możemy zrobić to wspólnie dla niego, możemy zrobić dużo, dużo więcej.

Wykupmy go od handlarza i zawieźmy do fundacji. U mnie będzie miał prawdziwą rodzinę.

Życie Maćka wraz z transportem kosztuje 7400 zł. Już wpłaciliście na jego życie 5100 zł. Ostatnią ratę w wysokości 2300 muszę zapłacić do przysżłej środy.

Kolejny raz bardzo Was proszę o pomoc!

Przekaż darowiznę z hasłem Maciek  na konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

Fundacja Razem Dla Zwierząt

Stare Polesie 25B 05-155 Leoncin

NUMER KONta DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

Maciek

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

maciek

na numer      7420    (koszt 4,92 pln)

na numer      7928   (koszt 11,07 pln)

i kup tapetę
Regulamin tapet

Kropelka i jej mama są już na padoku. Na razie nieśmiało stoją z boku i obserwują otoczenie

15 kwietnia

Kropelka i jej mama dołączyły do kucykowego przedszkola. Musieliśmy dorobić dodatkowe ogrodzenie z siatki, bo mała nie toleruje pastucha. Na razie ta rodzinka stoi sobie troszkę z boczku i obserwuje otoczenie. A otoczenie jest bardzo fajne, zwłaszcza nasz mały osiołek Duduś. Zobaczcie sami. No i Antoś zapałał bardzo dużą miłością do mnie. Tak, że zostałem dokładnie wylizany i wyskubany przez maluchy.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

9 kwietnia 2026

Mała Kropelka i jej mama, które z takim trudem uratowaliśmy przed Świętami, w końcu do nas przyjechały. Miałem wielki kłopot ze zorganizowaniem transportu dla nich. Ale najważniejsze, że są już u nas i są bezpieczne.

Dziewczynki miały już dziś wyjść na padok, ale Kropelka zerwała pastuch, więc na razie muszą poczekać, aż go naprawimy.

Dziękuję wszystkim, którzy przyczynili się do uratowania Kropelki i jej mamy. Jesteście wspaniali!

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

3 kwietnia

Wydarzył się prawdziwy cud. Wczoraj uratowaliśmy maleńką Kropelkę i jej mamę przed czasem. Uzbieraliśmy ponad 4000 złotych. Wiele osób zaangażowało się w tą szczytną akcję, odebrałem mnóstwo telefonów i smsów. Kropelkę i jej mamę udało się tak szybko ocalić dzięki zbiórce pieniędzy w firmie U Jędrusia – otrzymaliśmy od pracowników firmy 3000 złotych.  Dziewczynki są już bezpieczne. Zaraz zabieram się do załatwiania transportu. Zobaczymy, czy uda się je przywieźć przed świetami. Jeszcze raz z całego serca dziękuję i życzę miłego dnia. No i Wesołych Świąt. Marek Sotek 

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

druga rata:

Mamusiu, kiedy wrócimy do domu? Możemy już wracać?

Maleńka Kropelka jest taka przerażona. Nie rozumie, gdzie się znalazła i kim jest ten człowiek, który ciągnie za linę.

Mamusiu, dlaczego ten zły pan tak nas szarpie? Kiedy on sobie pójdzie?

Kropelka chciałaby schować się za mamę, jak robiła zawsze, kiedy coś ją przestraszyło. Ale nie może, nie pozwala na to lina, którą są związane. A najgorsze jest to, że mama też się boi. Kropelka nie widziała dotychczas, żeby mama bała się czegokolwiek. Przecież mama jest taka duża i mądra. I wszystko potrafi. A teraz Kropelka wyraźnie wyczuwa jej strach.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Mamusiu, ty się boisz? Dlaczego? Przecież obronisz nas przed złym panem… Obronisz nas, prawda? I wszystko będzie dobrze? I wrócimy do domu? Powiedz, że tak, mamusiu! No powiedz!

Niestety, nie będzie. Już nic nie będzie dobrze. Jutro rano obie, mamę i córeczkę, zabierze samochód z rzeźni. I jeszcze tego samego dnia zostaną bezlitośnie zabite przez rzeźnika.  

Handlarz zgadza się odwołać jutrzejszy transport, jeśli wpłacimy mu dziś przynajmniej 1300 zł zaliczki. Wtedy poczeka parę dni na resztę pieniędzy. Bardzo Was proszę o pomoc dla Kropelki i jej mamy.

Przekaż darowiznę z hasłem KROPELKA na konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

bLIK: 535 501 501 

Fundacja Razem Dla Zwierząt
Nowy Wilków 37A 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

RATUJĘ KROPELKĘ

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

KROPELKA
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Rodzynka właśnie zawędrowała do osiołkowego stada. o bardzo miła młoda ośliczka. Zobaczcie sami.

14 kwietnia

Bardzo Wam dziękuję za pomoc w ratowaniu życia Rodzynki. Ta młoda ośliczka jest już u nas od piątku. Spędziła kilka dni na kwarantannie i właśnie dziś dołączyła do stada osiołków. Pierwsze dni miała ciężkie, bo była mocno wystraszona, widać że jest po przejściach.

Ale w miarę szybko się oswoiła i teraz jest spokojniejsza. Widzi, że u nas jest bardzo miło i udzieliła się jej ta atmosfera. 

Jeszcze raz bardzo Wam wszystkim dziękuję i zapraszam na kolejny dzień otwarty 2 maja. Marek Sotek

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

Kwota do zebrania:

Ośliczka Rodzynka zaciekle walczy o swoje życie. Zapiera się tymi swoimi krzywymi kopytkami o podłogę przyczepy, ślizga po odchodach zwierząt, które pewnie już nie żyją. Spójrzcie, jaki napięty jest rzeźnicki powróz, aż bidulce oczy wychodzą z orbit. Rodzynka wie, że na zewnątrz czai się śmierć, zewsząd dobiega wycie męczonych koni i osiołków. A handlarz batem i głośnymi przekleństwami zagania zwierzęta w ostatnią drogę. 

Dziś rano handlarz wysłał mi ten film i zdjęcia. Z zapytaniem, czy dam radę zebrać 1200 złotych zaliczki do końca dnia. Spójrzcie na Rodzynkę, jak dzielnie walczy o swoje życie. Spróbujmy ją uratować. Marek Sotek

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Przekaż darowiznę z hasłem RODZYNKA na konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

bLIK: 535 501 501 

Fundacja Razem Dla Zwierząt
Nowy Wilków 37A 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

RATUJĘ RODZYNKĘ

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

RODZYNKA
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Pierwiosnek właśnie poszedł do osiołkowego stada. Bardzo Wam dziękuję za uratowanie życia tego bidulka.

10 kwietnia

Zapraszam do oglądania filmu z uratowanym przed świętami Pierwiosnkiem. Właśnie prowadzę go do stada osiołków. Pierwiosnek spędził kilka dni na kwarantannie a teraz już może zamieszkać w stadzie. To troszkę wystraszony i wycofany osiołek. Ale jutro jak Was zobaczy z marchewkami to na pewno nabierze więcej zaufania do ludzi. Ten biedaczek żyje tylko dzięki Wam. Wspólnie wykupiliśmy go od handlarza i jest już bezpieczny. Od tej pory jedynym jego zmartwieniem będzie walka o marchewki podczas dnia otwartego. Życzę Wam miłego dnia i zapraszam na jutrzejszy dzień otwarty. Marek Sotek

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

3 kwietnia

Dziś kończy się zbiórka dla Pierwiosnka. Wszyscy jesteśmy wyczerpani walką o życie małej Kropelki i jej mamy. Dziewczynki są już uratowane i załatwiam dla nich transport. Chciałbym, żeby i ten osiołek był bezpieczny. W porównaniu do poprzednich dni, dziś powinno być łatwiej, bo brakuje tylko 700 złotych. Podarujmy i Pierwiosnkowi życie. MArek Sotek

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

kwota do zebrania:

Handlarz wysłał mi tylko te kilka zdjęć Pierwiosnka i krótką wiadomość – jutro odwozi go do rzeźni. No chyba że ja go wezmę, ale jeśli tak to mam dać zaliczkę. Chciał 1200, ale bardzo starałem się go przekonać i w końcu zgodził się na 900 zł. Ostatnio zbiórki idą ciężko i wiem, że te 300 złotych może być decydujące.

I nawet nie wiem, co mógłbym Wam opowiedzieć o Pierwiosnku. Handlarz napisał tylko „wałach 10 lat”. Nie wiem nic więcej.

Chociaż w sumie coś tam wiem. Wiem, że ten osiołek jutro ma umrzeć w rzeźni. Nieważne, że przez 10 lat służył ludziom. Że im ufał. Ktoś jedną okrutną decyzją przekreślił te 10 lat i wysłał go na śmierć. To mi wystarcza, żeby o niego walczyć.

Wam też to wystarcza? Mam nadzieję, że tak. Bo tylko razem możemy uratować Pierwisonka. Proszę o pomoc. Marek Sotek

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Przekaż darowiznę z hasłem PIERWIOSNEK na konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

bLIK: 535 501 501 

Fundacja Razem Dla Zwierząt
Nowy Wilków 37A 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

RATUJĘ PIERWIOSNKA

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

PIERWIOSNEK
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Mamy pieniądze na operację nogi Igorka. Już umówiłem termin na przyszły wtorek!

9 kwietnia

Bardzo trudno się zbiera pieniądze na leczenie naszych zwierzaków. W ratowanie życia osiołka lub kucyka łatwiej zaangażować ludzi. I to jest zrozumiałe. Tym bardziej, że koszt leczenia czasami przewyższa koszt uratowania konia. I tak jest w tym przypadku. Igorek został wykupiony od handlarza za 4800 złotych, a koszt operacji 6000 złotych. Ale musimy wykonać ten zabieg, bo przykurcz tylko będzie się pogłębiał i może dojść do zerwania ścięgna, co u konia często kończy się eutanazją. Do tej pory zebraliśmy prawie 2200 złotych. Na początku przyszłego tygodnia moglibyśmy wstawić Igorka do kliniki, ale boję się, że nie będziemy mieli jak zapłacić za operację. Bardzo proszę, pomóżcie przywrócić do zdrowia tego młodego konia. Marek Sotek

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

kwota do zebrania:

0 zł

Igorek ma chorą przednią prawą nogę – ma  silny przykurcz ścięgna, który utrudnia mu normalne funkcjonowanie. Potrzebuje diagnostyki a następnie pobytu w klinice. Najprawdopodobniej będzie miał wykonany zabieg desmotomii czyli chirurgicznego podcięcia więzadeł. Pozwoli to zmniejszyć przykurcz a co za tym idzie również ból i ograniczenie sprawności. 

Zapraszam do obejrzenia filmu, w którym pani doktor Marta z Centrum Zdrowia Konia opowiada o tym, co dzieje się z Igorkiem.

A ja ze swojej strony bardzo Was proszę o pomoc w zebraniu pieniędzy na leczenie Igorka. Marek Sotek

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Przekaż darowiznę z hasłem IGOREK na konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

bLIK: 535 501 501 

Fundacja Razem Dla Zwierząt
Nowy Wilków 37A 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

RATUJĘ IGORKA

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

IGOREK
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ
Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

5 listopada 2025

Igorek jest bardzo dzikim kucykiem. Ba problemy behawioralne, próbuje kopać. Musi mieć za sobą jakieś traumatyczne doświadczenia. Myślę, że był bardo źle traktowany. Przez dłuższy czas próbowaliśmy z ciocią Olą odbudować jego zaufanie do ludzi, ale na razie Jeszcze się to nie udało.

W tej chwili Igorek mieszka z Gagatkiem, który jest dużo spokojniejszym i bardziej ufnym kucykiem. Może z czasem Igorek nauczy się od niego, że ludzi nie trzeba się bać – w każdym razie nie tutaj.

28 września

Młody Igorek niestety musi spędzić kilka dni na kwarantannie. Ciocia Ola wypatrzyła u niego jakieś dolegliwości i zrobiliśmy badania. Aktualnie czekamy na wyniki. Ale niezależnie od choroby, ten młody koń jest bardzo zestresowany i nieufny. na pewno ma bardzo złe doświadczenia z ludźmi, pewnie ktoś go bił. Ale najważniejsze, że żyje i jest w bezpiecznym miejscu. Tutaj się nim dobrze zajmiemy. Za kilka dni dzień otwarty. Może go postawimy na honorowym padoku na kurację marchewkową. Z całego serca dziękuję Wam za pomoc dla tego młodego kucyka. Obejrzyjcie film – on żyje tylko dzięki WAM.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

18 września

Kiedy podszedłem, żeby zrobić Igorkowi zdjęcia, od razu zobaczyłem, jak ten młody konik strasznie się boi. Patrzył na mnie oczami rozszerzonymi ze strachu. Głośno wciągał powietrze rozszerzonymi chrapami a mięśnie miał tak napięte, jakby szykował się do ucieczki. W pewnym momencie bidulek wyciągnął do mnie nosek, jakby szukał pocieszenia. Chciałem go pogłaskać i uspokoić. Myślałem, że pozwoli do siebie podejść, ale wtedy znowu przestraszony Igorek odsunął się jak najdalej w kąt. 

Handlarz mówi, że teraz to jest spokojny, ale na początku strasznie się szarpał i wyrywał. Jak go przywieźli, za żadne skarby nie chciał wejść do komórki. 

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

No ale wiadomo, handlarz sobie poradził. Mam swoje sposoby, powiedział, a potem śmiał się długo i złośliwie. Nie chcę się nawet zastanawiać, jakie to sposoby.

Nie chciałem zostawiać tam Igorka, nie miałem sumienia. Ale nie miałem innego wyjścia. Zrobiłem zdjęcia i poszedłem, a Igorek został sam w tej ciemnej, pustej szopie. Jutro mają go odwieźć do rzeźni. Na pewno nie będzie chciał wejść do ciężarówki, znowu będzie się szarpał na linie. Ale handlarz sobie poradzi. A jeszcze pracownicy z rzeźni mu pomogą.

Spróbujmy wyciągnąć stąd tego przerażonego młodziaka. Musimy dziś wpłacić handlarzowi 1000 złotych zaliczki. Marek Sotek

Ciocia Ola opowie Wam dziś, jak radzimy sobie z kwestią rozmnażania się naszych zwierząt.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

8 kwietnia 2026

Czasem zadajecie nam pytanie, jak rozwiązujemy kwestię rozmnażania się zwierząt. Dziś ciocia Ola opowie Wam więcej na ten temat. 

A przy okazji możecie zobaczyć, jak bardzo urósł mały Grześ, którego jakiś czas temu uratowaliście razem z jego mamą, Grażynką.

Aktualizacja 28.06.2024

Grażynka i Grzesio są już u nas. Zobaczcie, co to za piękna rodzinka! Grażynka na razie jest trochę nieśmiała. Ale Grześ zerka na mnie i chciałby pewnie podejść, tylko mama mu nie pozwala! Nie jest jeszcze pewna czy jej synek jest tu bezpieczny, więc stara się trzymać mnie na dystans i próbuje trochę straszyć. Naszą rodzinką zainteresował się bardzo Maciuś i chyba będzie chciał się z nimi zaprzyjaźnić. Dziękuję Wam bardzo za to, co zrobiliście dla tej wspaniałej rodzinki. Ich życie to Wasza zasługa. Udało nam się zebrać więcej środków, więc przeznaczyliśmy je na transport i utrzymanie Grażynki i Grzesia, oraz inne działania statutowe fundacji.

Marek

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

Kwota, którą musimy dziś zebrać:

800 zł

Grażynkę i Grzesia, czyli mamę z podrośniętym synkiem, handlarz przywiązał do płotu. Przygotował ich już do załadunku i teraz czeka na samochód z rzeźni, który powinien niedługo tu być.

A ja zastanawiam się gorączkowo, co zrobić. Czy to znaczy, że tym razem się spóźniłem?! Nie mogę dopuścić do tego, żeby tych dwoje wsiadło do rzeźnickiego samochodu, bo wtedy już żadna siła nie będzie w stanie ich uratować.

Znad pleców synka Grażynka patrzy cały czas wprost na nas. Nie do końca rozumiem, czy próbuje nas odstraszyć, czy może prosi o to, żeby nie krzywdzć jej synka. Kiedy próbuję do nich podejść, Grażynka robi się bardzo niespokojna, zaczyna się szarpać. Widzę, że chce zrobić wszystko, żeby znaleźć się pomiędzy mną i Grzesiem. Wyczuwa zagrożenie a w takiej sytuacji instynkt każe jej osłonić własnym ciałem sobą swojego ukochanego synka. Zatem cofam się, bo nie chcę ich jeszcze bardziej stresować.

Daję handlarzowi 300 złotych, czyli wszystko, co mam. I jakimś cudem udaje mi się przekonać go, żeby odwołał transport jadący już po Grażynkę. Zadzwonił do nich przy mnie, więc przynajmniej wiem, że rzeczywiście to zrobił. Ale resztę zaliczki handlarz chce dostać jeszcze dziś. Zapewnia mnie, że jeśli tak się nie stanie, jutrzejszego transportu już nie odwoła. Znam go i wiem, że nie żartuje.

 Życie Grażynki i Grzesia kosztuje 8500 złotych. Do tej pory uzbieraliśmy 7700 złotych, a brakującą kwotę – ostatnią ratę muszę w płacić dziś.

Przekaż darowiznę z hasłem GRAżynka na konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

BLIK 507 076 507 
 

Fundacja Razem Dla Zwierząt

Stare Polesie 25B 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

RATUJĘ GRAŻYNKĘ SYNKIEM!

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

GRAŻYNKA
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ