Kubuś mieszka na podwórku dla dziadków razem z innymi zwierzakami potrzebującymi specjalnej uwagi i opieki

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

25 marca 2024

Drodzy Przyjaciele, dziś zapraszam Was w odwiedziny na nasze podwórko dla dziadków, gdzie mieszka Kubuś i inne zwierzaki, które są wiekowe albo z innego powodu słabe i potrzebują szczególnej opieki. Jedne trafiają tu na jakiś czas a inne mieszkają na stałe.

To podwórko mamy cały czas na oku, bo jest tuż przy stajni, na wypadek gdyby któryś ze zwierzaków potrzebował jakiejś pomocy. No i możemy dopilnować, żeby każde z nich dobrze zjadło, bo w stadzie mogłyby mieć kłopoty z dopchaniem się do siana.

Te wszystkie słabe, stare i schorowane zwierzęta dzięki Wam mogą swoje ostatnie lata spędzić w warunkach, jakich być może nie zaznały przez całe swoje dotychczasowe życie.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

30 listopada 2023

Kubuś przeprowadził się dziś ze stajni na naszą łąkę dla staruszków. Na tej łączce mieszkają te kucyki i osiołki, które wymagają szczególnej opieki. Najstarsze albo chore. I takie które mają trudności z chodzeniem. 

Tu Kubuś będzie miał bardzo dobre warunki, nikt nie będzie go przeganiał od siana, a przy okazji będziemy go mieli cały czas pod okiem.

Jak na swój wiek Kubuś jest w całkiem dobrej formie, ma apetyt, więc mam nadzieję, że spędzi u nas jeszcze długie lata na zasłużonej emeryturze. A to wszystko tylko dzięki Wam. Z całego serca dziękuję za Waszą dobroć.

17 listopada 2023

Staruszek Kubuś jest już u nas. Na razie zamieszkał w jednym boksie z Heniem. I chyba się polubili 🙂 

Kubuś ma już 24 lata. Dla kucyka, który całe życie pracował, to jest naprawdę poważny wiek. Musimy o niego dobrze zadbać. Dajemy Kubusiowi specjalną paszę dla starych koni. Ciocia Ola zajmie się jego splątaną grzywą. Przyjedzie też pan kowal zająć się jego kopytkami.

Dziękuję Wam za to, że Kubuś jest tu z nami. Swoją starość spędzi tak, jak powinien ją spędzić każdy kucyk – na łąkach, w otoczeniu innych kucyków i pod troskliwą opieką kochających ludzi. Dziękuję Wam za to z całego serca.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

15 listopada 2023

Drodzy Przyjaciele, uratowaliście Kubusia! Dziękuję Wam ogromnie. Walka była niemal do samego końca a do tego awaria strony nie pomagała. Wielu spośród Was dawało mi znać w ciągu dnia, że próbujecie dokonać wpłaty dla Kubusia, ale możecie ze względu na pojawiający się błąd. Wiem, że często próbowaliście wielokrotnie. Dziękuję, że się nie zniechęcaliście i próbowaliście aż do skutku. Kubuś jest już bezpieczny i będzie miał taką starość, na jaką zasłużył latami ciężkiej pracy.

Udało nam się zebrać więcej środków, więc przeznaczyliśmy je na transport i utrzymanie Kubusia, oraz inne działania statutowe fundacji. Jeszcze raz dziękuję za wszystko! Dam Wam znać, jak tylko Kubuś przyjedzie do nas. Pozdrawiam Was gorąco,

Mark Sotek

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

Kwota do zebrania dziś:

0 zł

 

Kubuś urodził się w 1999 roku, tak jest napisane w paszporcie. W grzywce na czole ma kołtun warkoczyka zaplecionego ostatni raz, pewnie ze dwa lata temu. 

Kiedy wchodzę do boksu odsuwa się grzecznie robiąc mi miejsce, jest bardzo potulny i grzeczny, widać, że całe życie spędził wśród ludzi. Wyprowadzam go na korytarz i dajemy mu wody, którą pije łapczywie. 

Bez patrzenia w paszport znam jego historię, typowy kochany kucyk, który na swoim grzbiecie całe życie woził dzieci. Jest bardzo miły i przyjacielski, na pewno był ich ulubieńcem. Maluchy przywoziły mu marchewki i jabłka, czesały go i czyściły. A on najlepiej jak tylko umiał woził je na swoim grzbiecie.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Pewnego dnia jakaś Kasia czy Basia zaplotła mu ostatni raz warkoczyk, pocałowała w pyszczek i pojechała do domu. Gdy przyjechała do szkółki za kilka dni Kubusia już nie było, a właściciel powiedział że ten staruszek pojechał na emeryturę.

Zaglądam w paszport a tam jest napisane w której z podwarszawskich szkółek mieszkał Kubuś, sam tam kiedyś z dziećmi jeździłem. Taka historia. 

Życie Kubusia jest warte 3700 złotych, wczoraj uzbieraliśmy 2300 złotych, a dziś do końca dnia muszę przelać handlarzowi brakujące 1400 złotych.

Bardzo Was proszę o ratunek dla tego staruszka!

 

Przekaż darowiznę z hasłem KUBUŚ na konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

Fundacja Razem Dla Zwierząt

Stare Polesie 25B 05-155 Leoncin

 

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

Ratuję Kubusia

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

KUBUŚ
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Razem z kucykowym przedszkolem zapraszam Was na dzień otwarty!

31 stycznia 2024

Drodzy przyjaciele, jak co miesiąc chciałbym Was serdecznie zaprosić na odwiedzenie mojego ośrodka podczas dnia otwartego. Odbędzie się w pierwszą sobotę miesiąca, czyli 3 lutego w godzinach 10-14. Będziecie mieli możliwość poznania zwierząt które żyją dzięki Waszej pomocy. Przynieście ze sobą marchewki a może niektóre zwierzaki dadzą się Wam pogłaskać! 😊  

Dzisiaj zapraszam Was też do obejrzenia filmu sprzed kilku dni, z naszego kucykowego przedszkola! W rolach głównych Myszka z Marianką i Krówka z Milką! 

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie
Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

28 listopada 2023

Drodzy Przyjaciele, zapraszam Was dzisiaj do kucykowego przedszkola.

Nasze kucykowe przedszkole to kawałek łąki, gdzie źrebaczki razem ze swoimi mamami mieszkają wszystkie razem. Dzięki temu maluchy mogą spędzać czas w towarzystwie swoich rówieśników, co jest bardzo ważne z punktu widzenia ich psychicznego i socjalnego rozwoju.

Te wszystkie maluchy i ich mamy żyją tylko dzięki Wam!


3 października 2023

Drodzy Państwo, mała Milka jest już zdrowa! Przez pewien czas dostawała antybiotyki i niepokoiłem się, że nie ma poprawy. Ale na szczęście teraz jest już dobrze. Wypuściłem Milkę i jej mamę Krówkę na podwórko do innych mam ze źrebaczkami. A niedługo obie pójdą na łąkę do całego stada.

Dziękuję Wam za uratowanie słodkiej małej Milki i jej mamy. Tylko dzięki Wam one żyją i jeszcze długo będą cieszyć się życiem. Dziękuję!

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie
Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

7 września 2023

U Krówki i jej córeczki była pani doktor. Dziewczynki dostały antybiotyk i jeszcze trochę innych lekarstw. Ale na razie nie na widzę dużej poprawy. Dlatego jeszcze przez pewien czas Krówka i jej córeczka będę mieszkały w stajni. Na łąkę pójdą dopiero wtedy, gdy obie będą już zupełnie zdrowe.

Trzymajcie kciuki za ich szybki powrót do zdrowia. I pamiętajcie o konkursie na imię dla maleństwa.

3 września

Z całego serca Wam dziękuję za pomoc w ratowaniu Krówki i jej córeczki. Udało nam się zebrać więcej środków, więc przeznaczyliśmy je na transport i utrzymanie tych dwóch kucek, oraz inne działania statutowe fundacji. Obydwie są już bezpieczne u nas. Trochę są zasmarkane, ale najważniejsze, że żyją. Zapraszam do oglądania filmu

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

WCIĄŻ BRAKUJE NAM:

0 zł

Handlarz koni rzeźnych dziś jest trzeźwy i może dlatego nie w humorze. Niechętnie prowadzi mnie do szopy i wpuszcza do środka, gdzie wciśnięte w najdalszy kąt stoją dwie przerażone istotki. Krówka i jej maleńka córeczka, słodki łaciaty źrebaczek.

Krówka za wszelką cenę stara się odgrodzić maleństwo ode mnie i od handlarza.

Wredna – mówi handlarz – kopie, nie da podejść. Nawet jak z żarciem do niej idę.

Tak, Krówka się boi, widzę to. Ale nie o siebie. Od kiedy córeczka pojawiła się na świecie, Krówka boi się już tylko o nią. Dlatego kopie, choć sama boi się handlarza. Dlatego staje pomiędzy nim a maleństwem, choć chętnie sama schowałaby się w najdalszy kąt. Nieomylny instynkt matki mówi Krówce, że człowiek to teraz największe niebezpieczeństwo dla jej ukochanej córeczki. Krówka jest gotowa oddać życie, żeby ocalić swoje dziecko. 

Ale nawet gdyby Krówka oddała życie za swoje maleństwo, to nie wystarczy. Człowiek, jak starożytne bóstwo, jest głodny śmierci i zabierze oba życia, Krówki i jej dziecka. Już jutro.

Jutro rano ma przyjechać po nie samochód z rzeźni.

Nie jestem w stanie zrozumieć, co kieruje człowiekiem, który sprzedaje na śmierć matkę z dzieckiem. Sprzedaje za parę groszy. Nie potrafię. Ale to nie ma w tej chwili znaczenia. 

Teraz jest wyścig z czasem. Musimy zdążyć. Jedyne co się teraz liczy, to wyrwać Krówkę i jej maleńką córeńkę z rąk śmierci. 


Przekaż darowiznę z hasłem Krówka na konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

Fundacja Razem Dla Zwierząt

Stare Polesie 25B 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

ratuję Krówkę

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

KRÓWKA
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. Ut elit tellus, luctus nec ullamcorper mattis, pulvinar dapibus leo.

Drodzy Przyjaciele, Mam bardzo smutną wiadomość. Henio nie żyje 🖤

27 listopada 2023

Drodzy Przyjaciele, mam dla Was bardzo, bardzo smutną wiadomość. Henio nie żyje.

Henio prawdopodobnie miał raka, stąd jego bardzo słaby stan fizyczny i złe wyniki podstawowych badań. I z dnia na dzień Henio był słabszy i słabszy. Lekarz zlecił specjalistyczne badania, ale zanim dostaliśmy wyniki, Henio przestał wstawać i odszedł. Być może gdyby Henio trafił do nas wcześniej, bylibyśmy w stanie mu pomóc. Ale cieszę się, że swoje ostatnie dni przeżył w spokoju, w ciepłej stajni, z dobrym jedzeniem i troskliwą opieką.

Żegnaj, Heniu. Byłeś z nami krótko, ale na zawsze zająłeś miejsce w naszych sercach 🖤

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

15 listopada 2023

Henio był tak strasznie brudny, że przygotowując się do czyszczenia go, postanowiliśmy nagrać dla Was filmiki „przed” i „po”. Ciocia Ola zajęła się Heniem bardzo troskliwie i choć do czystości jeszcze mu dużo brakuje, wygląda już zdecydowanie lepiej.  

A tu mam dla Was filmik z czyszczenia Henia z komentarzem Oli 🙂

Dziękuję Wam, że uratowaliście tego zabiedzonego kucyka. A my zrobimy wszystko, żeby doprowadzić go do pełni zdrowia i formy. 

13 listopada 2023

Henio właśnie do nas przyjechał. Dawno nie było u nas zwierzęcia w takim stanie. Sama skóra i kości, zaropiałe oczy i posklejana od brudu sierść. Ale my się nim zajmiemy! Czekamy na panią doktor, a w tym czasie choć trochę Henia wyczyścimy i umyjemy.

Henio będzie musiał być na razie pod specjalną opieką. Dostanie też specjalną paszę, która pozwoli mu się szybciej zregenerować. Mam nadzieję, że Henio niedługo wróci do formy. A przede wszystkim, że ten głęboki smutek zniknie z jego oczu.

Henio żyje tylko dzięki Wam. Dziękuję Wam za wszystko w imieniu Henia i moim.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

11 listopada 2023

Drodzy Przyjaciele, dziękuję Wam za wszystko, co zrobiliście żeby uratować staruszka Henia! Niestety w czasie zbiórki mieliśmy problemy ze stroną internetową, więc zebranie potrzebnej kwoty było bardzo bardzo trudne. Ale udało się! Henio będzie żył! Udało nam się zebrać więcej środków, więc przeznaczyliśmy je na transport i utrzymanie Henia, oraz inne działania statutowe fundacji. Dziękuję wszystkim z Was, którzy w jakikolwiek sposób pomogli. Jak tylko Henio do nas przyjedzie, dam Wam znać. Czekajcie na filmik. Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam Was serdecznie,

Marek Sotek

8 listopada

Drodzy Przyjaciele, dziś kończy się zbiórka dla staruszka Henia

Wczoraj przez pół dnia nie działała nasza strona, wiedziałem, że będzie ciężko zebrać zaliczkę, dlatego uruchomiłem darczyńców pomagających mi w kryzysowych sytuacjach. I udało się uzbierać prawie 1500 złotych.

Ale nie mogę ich prosić codziennie o pieniądze. Dziś w Waszych rękach jest życie tego biednego kucyka.

Proszę Was o pomoc dla starego Henia. Brakuje prawie 2000 złotych.

Marek Sotek

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

Kwota do zebrania dziś:

0 zł

 

Smród bijący z brudnego wnętrza obory niemal mnie zatyka. Ale wiem, że teraz nie mogę zwracać uwagi na takie drobiazgi. Muszę tam wejść, czy mi się to podoba, czy nie. Bo tam, w środku, ktoś czeka na pomoc.

Henio jest tak stary i tak chudy, jak tylko można sobie wyobrazić. Mam wrażenie, że ledwo stoi na swoich kościstych, szeroko rozstawionych nogach. Przez cienką skórę wyraźnie widzę mu żebra i kości miednicy.

A czarne, wielkie, nieruchome oczy Henia pełne są bezbrzeżnego smutku. 

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Wiecie, dlaczego Henio tu jest? Wiecie, dlaczego w tej strasznej, cuchnącej oborze czeka na transport do rzeźni? Powiem wam. Henio jest już po prostu za stary. Za stary na to, żeby służyć. Za stary na to, żeby się nim chwalić. Za stary na to, żeby kupować mu kolorowe kantarki i robić sobie z nim zdjęcia. Henio jest już za stary na to, żeby go kochać. Dlatego najlepiej pozbyć się go po cichu, jak najszybciej. Zastąpi go śliczny, młody konik, w sam raz do kochania i na instagrama.

Henio patrzy na mnie swoimi wielkimi smutnymi oczami, aż muszę odwrócić wzrok. Nie wiem, co ci powiedzieć, Heniu. Jest mi po prostu wstyd.

Spróbujmy zabrać stąd Henia. Spróbujmy uchronić go od strasznej śmierci w rzeźni. Dajmy mu to, na co zasługuje – spokojną i bezpieczną starość. Z innymi kucykami i pod opieką kochających ludzi.

Życie Henia jest warte 3500 złotych. Wczoraj uzbieraliśmy prawie 1500 złotych. Dziś do końca dnia muszę wpłacić brakujące 2000 żłotych. Mamy mało czasu, ale spróbujmy zebrać te pieniądze. Proszę! Henio nie zasługuje na to, żeby tak skończyć swoje życie.

Przekaż darowiznę z hasłem HENIO na konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

Fundacja Razem Dla Zwierząt

Stare Polesie 25B 05-155 Leoncin

 

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

Ratuję Henia

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

Henio
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Ruda nadal jest trochę nieśmiała i czasem nas podgryza. Mimo to bardzo się cieszymy, że jest u nas

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

15 grudnia 2023

Na dobre rozpoczęcie weekendu przychodzę do Was z nowymi wieściami od Rudej, Śnieżka i Sasanki.
Ruda ma się bardzo dobrze, jednak nadal jest nieufna i zdarza jej się nas podgryzać. Taka trochę samotniczka z niej, ale kto wie, może zakocha się w uratowanym dzięki Wam Czekoladowym? On już lada moment pojawi się w Starym Polesiu. Byli by bardzo ładną parą.

Za to Śnieżek i Sasanka nadal są nierozłączni i razem spędzają czas na łące. Śnieżka wypuściliśmy po długim czasie na wybieg z resztą zwierząt i jak na razie jest grzeczny. Jednak chyba zbyt wcześnie go pochwaliłem, co akurat nagrało się na filmie 😄.

24 listopada 2023

Ruda jest już u nas! Po odrobaczeniu i ogólnym przeglądzie od razu poszła na łąkę, do reszty zwierzaków.

Na razie widać wyraźnie, że stres, którego doświadczyła u handlarza, jeszcze jej nie opuścił. W sumie trudno się dziwić. Ruda trzyma dystans od reszty stada i zachowuje się bardzo niepewnie. Ale najważniejsze, że je. Myślę, że z każdą godziną jej nastrój będzie się poprawiał. 

Dziękuję Wam za walkę o życie Rudej. Było ciężko, ale daliśmy wspólnie radę. Dzięki Wam Ruda jest bezpieczna i będzie sobie żyć bezpiecznie i szczęśliwie w stadzie takich jak ona, uratowanych z rzeźni kucyków. 

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

23 listopada 2023

Drodzy Przyjaciele, Ruda jest już bezpieczna! Udało się! Jestem Wam ogromnie wdzięczny za pomoc w uratowaniu tej biednej, potwornie zestresowanej kucki. Gdy tylko będzie u nas to myślę, że poczuje się dużo lepiej i w końcu będzie mogła ochłonąć po tym co ją spotkało. Udało nam się zebrać więcej środków, więc przeznaczyliśmy je na transport i utrzymanie Rudej, oraz inne działania statutowe fundacji. Jeszcze raz bardzo Wam wszystkim dziękuję, że nie opuściliście Rudej wtedy, kiedy potrzebowała Was najbardziej. Jak tylko będzie u nas, dam Wam znać.

Marek Sotek

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

KWOTA DO ZEBRANIA:

0 zł

Ruda czeka na transport do rzeźni w małym, zimnym boksie w skupie koni rzeźnych.  Niespokojnie drepcze wzdłuż metalowej kraty zamykającej jej część obory. Myślę, że drepcze tak już długo, a do tego jest w ogromnym stresie, bo pomimo zimna jej sierść jest mokra od potu. Handlarz mówi, że Ruda nie chce jeść. To niedobrze. Dla handlarza to też niedobrze. Wie, co to oznacza – Ruda więcej się nie utuczy, a nawet prawdopodobnie z każdym dniem będzie tracić na wadze. Więc musi się jej szybko pozbyć. 

Od czasu do czasu Ruda rży przenikliwie. Woła. Kogo? Nie wiem. Może innego konia lub kucyka, z którym dotychczas mieszkała. A może właścicieli, którzy ją tu przywieźli…

Na szczęście handlarz poszedł do innych zajęć i zostawił mnie z Rudą samego. Wyciągam w jej stronę rękę z kostką cukru. Ruda ją wącha intensywnie, ale cukru nie chce wziąć. Martwię się o nią. 

Mam pomysł, co może trochę Rudą odstresować. Pytam handlarza, czy mogę wziąć ją na linkę i trochę poprowadzać wokół podwórka. Ale on absolutnie się nie zgadza, nie chce o tym nawet rozmawiać. Nie rozumiem, dlaczego.  Czy boi się, że ucieknę z Rudą? Ale to handlarz jest tu panem życia i śmierci, więc nie chcę go rozgniewać. Porzucam ten pomysł i robię to, co mogę – zostaję z Rudą na pewien czas. Mówię do niej przyciszonym, spokojnym głosem. W końcu zaczyna zwracać na mnie uwagę i troszkę się uspokajać. Niedużo, ale lepsze to niż nic.

W końcu muszę zostawić Rudą i wyjść. Jeśli chcę naprawdę pomóc Rudej, muszę zebrać pieniądze, żeby ją wykupić i zabrać stąd na zawsze.

Ze względu na stan Rudej handlarz chce się jej pozbyć jak najszybciej. Dzięki temu, że udało nam się zebrać zaliczkę, przełożył transport i dał nam czas do środy aby zebrać brakujące środki. Proszę, spróbujmy zebrać tą kwotę i uratować Rudą.

Przekaż darowiznę z hasłem RUDA na konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

Fundacja Razem Dla Zwierząt

Stare Polesie 25B 05-155 Leoncin

 

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

RATUJĘ RUDĄ

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

RUDA
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Romuś i dyzio pojechali właśnie do domu adopcyjnego. Dołączyli do stadka kózek i kucyków

23 listopada 2023

Romuś i Dyzio znaleźli dom adopcyjny! Przygarnęła ich Pani Maja, u której mieszkają już kózki i dwa kucyki. Pani Maja daje również dom tymczasowy kilkunastu psom. Czyli sami widzicie, jakie ma serce dla zwierzaków! 

Trzymajcie kciuki za Dyzia i Romusia. Mam nadzieję, że wkrótce zaprzyjaźnią się ze swoim nowym stadem. I że u Pani Mai szybko poczują się jak w domu. Romusiu i Dyziu, bądźcie szczęśliwi!  

Maleńki osiołek Romuś już do nas przyjechał. Jest bardzo pogodny i miły. Zaopiekowały się nim inne osiołki, pokazały, gdzie trawa jest najsmaczniejsza.

Zapraszam w przyszłą sobotę na dzień otwarty, będziecie mogli przytulić tego słodziaka.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

29 września

Drodzy Przyjaciele, wczoraj uzbieraliśmy całą potrzebną kwotę dla Romusia. Ten kudłaty osiołek już jutro do nas przyjedzie. Udało nam się zebrać więcej środków, więc przeznaczyliśmy je na transport i utrzymanie Romusia, oraz inne działania statutowe fundacji. Bardzo Wam dziękuję za pomoc i zapraszam w następną sobotę 7 października na dzień otwarty. Będzie można przytulić tego malucha. 

Marek Sotek

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

Kwota do zebrania dziś:

0 zł

Romuś czeka u handlarza na transport do rzeźni. Patrzy na zmianę to w ziemię pod swoimi nogami, to w dal, gdzie być może niedawno odjechali jego właściciele. Wzrok ma tak smutny i pozbawiony nadziei, że aż trudno mi to opisać. Mam wrażenie, że Romuś w ogóle nie zauważa niczego wokół siebie. Nie reaguje, kiedy handlarz lekko szturcha go kijem. Nie widzi ani mnie, ani pachnącego jabłka, które próbuję mu podać, ani tego, że głaszczę go po szyi i grzbiecie.

Romuś nie reaguje zupełnie na nic.

Sierść Romusia jest matowa, skołtuniona i trochę wilgotna, jakby przepocona. Pod ręką wyczuwam wyraźnie wystające żebra i łopatki. Jest bardzo chudy, choć gęsta sierść trochę to maskuje. Przypuszczam, że już od dłuższego czasu jest pozbawiony właściwej opieki.

Handlarz mówi, że Romuś był w gospodarstwie agroturystycznym. Ale właściciele postanowili zamknąć ten interes i pozbyć się wszystkich zwierząt. Nie wiem, co się stało z pozostałymi zwierzętami, ale Romuś trafił tu, do handlarza koni rzeźnych. A jutro pojedzie stąd prosto do rzeźni.

Po dłuższym czasie Romuś spogląda na mnie przez chwilę. Mogło mi się wydawać, ale mam wrażenie, że oprócz głębokiego smutku zobaczyłem w jego wzroku prośbę pomoc. O ratunek.

Żeby odkupić Romusia od handlarza, musimy zebrać i wpłacić 800 zł zaliczki. Transport do rzeźni jest jutro z rana, więc żeby handlarz go odwołał, całą tą kwotę muszę wpłacić mu dziś.

Drodzy Państwo, jeśli chcecie i możecie, pomóżcie Romusiowi. Niech przeżyje. I niech zacznie znowu cieszyć się życiem.

Przekaż darowiznę z hasłem romuś na konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

Fundacja Razem Dla Zwierząt

Stare Polesie 25B 05-155 Leoncin

 

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

ratuję Romusia

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

ROMUŚ
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Łaciatek ZAPRZYJAŹNIŁ się z Jerzykiem. I zobaczcie, jaki zrobił mu się okrągły brzuszek od naszego siana!

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

22 listopada 2023

Łaciatek jest u nas już prawie miesiąc. Zaprzyjaźnił się z Jerzykiem i trzymają się razem. 

Łaciatek czuje się u nas już bardzo swobodnie, jakby był u nas od zawsze. Bardzo mnie to cieszy i mam nadzieję, że zapomniał o swoich złych doświadczeniach z przeszłości. 

Zobaczcie jaki Łaciatek zrobił się okrąglutki! Nasze zwierzaki mają tyle siana, ile dadzą radę zjeść. Dostają je bez żadnych ograniczeń. Dlatego takie szybko rosnące brzuszki to u nas częsty widok 🙂

Dziękuję Wam za to, że Łaciatek jest tu z nami. To tylko Wasza zasługa.

31 października 2023

Drodzy Przyjaciele, To jest Łaciatek, którego uratowaliście kilka dni temu. Niestety były kłopoty z organizacją transportu i Łaciatek przyjechał do nas dopiero wczoraj.

Zobaczcie, jaki Łaciatek jest grubiutki. Szczególnie w brzuchu. Prawdopodobnie był tuczony przed oddaniem do rzeźni… Na Łaciatkowi nic już nie grozi. Od teraz może sobie spokojnie i szczęśliwie żyć w stadzie naszych kucyków i osiołków.

A to wszystko Wasza zasługa. Gdyby nie Wy, Łaciarka nie byłoby już na świecie. Jesteście wspaniali.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

25 października

Drodzy Przyjaciele, wczoraj kolejny raz udowodniliście, jakie macie wspaniałe serca. Ten śliczny kucyk żyje tylko dzięki Wam. Bardzo, bardzo dziękuję za pomoc w ratowaniu Łaciatka. Udało nam się zebrać więcej środków, więc przeznaczyliśmy je na transport i utrzymanie Łaciatka, oraz inne działania statutowe fundacji.

Marek Sotek

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

WCIĄŻ BRAKUJE NAM:

0 zł

W oborze handlarza koni rzeźnych jest zimno i mokro, z cieknącego sufitu kapią na Łaciatka krople wody. Pod nogami robi mu się już spora kałuża.

Łaciatek rży rozpaczliwie. Woła. Nie wiem, kogo. Może swoich końskich przyjaciół? Może swojego właściciela, który przed chwilą go tu przywiózł?  Handlarz chwalił mi się, że kupił Łaciatka bardzo tanio, bo właściciel potrzebował pilnie pieniędzy na wódkę. Ale tego Łaciatek nie wie, może to i dobrze.  Nie wie też, że już na jutro ustalono termin jego śmierci w pod rzeźnickim nożem. Łaciatek wie tylko, że to miejsce jest złe. Dlatego woła najgłośniej jak potrafi, ale odpowiada mu tylko ujadanie zamkniętego w kojcu psa handlarza.

Głaszczę Laciatka po mokrej sierści i drapię po szyi, ale on tylko na chwilę zwraca na mnie uwagę, a potem znowu rży, chyba jeszcze głośniej niż przedtem.

Wychodzę z obory, żeby porozmawiać z handlarzem o odkupieniu Łaciatka. A kiedy po półgodzinie wracam, Łaciatek już nie woła. Chyba zrozumiał, że to nie ma sensu i że nikt nie przyjdzie. Opiera smutno łeb na obramowaniu żłobu i wygląda, jakby płakał. Ale może to tylko moja wyobraźnia?

Życie Łaciatka kosztuje 3500 złotych. Wczoraj dzięki Waszej wspaniałej pomocy uzbieraliśmy aż 2800 złotych. Brakujące 700 złotych muszę przesłać handlarzowi dziś wieczorem. Bardzo Was proszę o pomoc.

Przekaż darowiznę z hasłem Łaciatek na konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

Fundacja Razem Dla Zwierząt

Stare Polesie 25B 05-155 Leoncin

 

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

RATUJĘ ŁACIATKA

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

ŁACIATEK
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Krzyś mieszka w domu adopcyjnym

4 stycznia 2024

Krzyś zamieszkał w domu adopcyjnym razem z Malwinką, Pankracym, Józiem, Plastusiem i Antosiem.  Będzie im wesoło!

20 listopada 2023

Krzyś jest już u nas i dołączył do reszty osiołków. Jak widzicie, nie boi się za bardzo, ale jest jeszcze trochę niepewny nieśmiały, zarówno w stosunku do mnie, jak i do pozostałych osiołków. ale to nie jest dziwne po tym, czego Krzyś doświadczył.

Krzyś był już w ciężarówce jadącej do rzeźni. Praktycznie jego los był już przesądzony. Kilka godzin później Krzyś miał już nie żyć.

Ale zdarzają się cuda! Dzięki Wam Krzyś jest z nami i nic mu już nie grozi. Dziękuję Wam z całego serca w imieniu moim własnym, Krzysia i całej reszty osiołków!


Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

18 listopada 2023

Drodzy Przyjaciele, Krzyś jest już bezpieczny! Zebraliśmy całą kwotę i już przekazałem ją handlarzowi. Dziękuję Wam z całego serca za pomoc, zarówno w pierwszy dzień zbiórki, gdzie zebraliśmy wspólnie prawie całą potrzebną sumę i za dzień wczorajszy, kiedy udało nam się zebrać brakujące 700 złotych. Krzyś przyjedzie do nas najszybciej jak to możliwe, już szukam możliwości transportu. 

Udało nam się zebrać więcej środków, więc przeznaczyliśmy je na transport i utrzymanie Krzysia, oraz inne działania statutowe fundacji. Jeszcze raz dziękuję za Wasz wysiłek i życzę Wam spokojnej reszty weekendu.

Marek Sotek

NA WPŁATę POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

Dziś MUSIMY WPŁACIĆ:

0 zł

Kiedy wysiadłem z samochodu, dwóch mężczyzn właśnie kończyło wprowadzać Krzysia, niedużego brązowego osiołka, po metalowym trapie do wnętrza niewielkiej ciężarówki z oklejonej w logo jednej z ubojni. Krzyś był już przednimi kopytkami na trapie, ale za wszelką cenę starał się utrzymać tylne nogi na ziemi. Wyglądało to tak, jakby wiedział, że wejście na trap, wejście do ciężarówki oznacza koniec. Ale jeden z mężczyzn wciągał Krzysia na linie do środka, a drugi poganiał go kijem. I w końcu najpierw jedno tylne kopytko Krzysia a zaraz potem i drugie, znalazły się na trapie a po chwili Krzyś znikł w ciemnym wnętrzu ciężarówki.

Handlarz obserwował tą scenę stojąc nieco z boku. Ten osioł już sprzedany, nic więcej nie mam na razie – powiedział do mnie zanim zdążyłem się odezwać. Kierowca ciężarówki już odpalił silnik.

Nie wiedząc w zasadzie co zamierzam zrobić, podbiegłem w jego stronę. Wiedziałem tylko, że nie mogę pozwolić, żeby odjechali z Krzysiem w środku. Wtedy byłoby już za późno.

Na początku kierowca wcale nie chciał ze mną rozmawiać. Daj mi pan spokój, ja tu robotę mam! – burknął i zatrzasnął mi drzwi przed nosem. 

Zrozumiałem, że jest tylko jeden sposób, którym mam szanse go przekonać. Pieniądze. Kierowca z rzeźni na pewno nie zarabia za dużo, więc pomyślałem, że mam szansę. Nie będę opowiadać szczegółów, ale w końcu, po przekleństwach, krzykach i proszeniu, a także po wręczeniu kierowcy 300 złotych do podziału z kolegą otworzyli trap a ja odwiązałem i wyprowadziłem z ciężarówki oszołomionego, trzęsącego się ze strachu Krzysia. Zaprowadziłem do go szopy i obiecałem że wrócę. 

Handlarz za życie Krzysia chce 4600 złotych. Wczoraj uzbieraliśmy aż 3900 złotych, a brakujące 700 złotych musimy wpłacić dziś. Bardzo Was proszę o wsparcie dla tego osiołka.

Marek Sotek

Przekaż darowiznę z hasłem KRZYŚ na konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

Fundacja Razem Dla Zwierząt

Stare Polesie 25B 05-155 Leoncin

 

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

RATUJĘ KRZYSIA

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

KRZYŚ
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Plastuś pozdrawia Was z domu adopcyjnego

4 stycznia 2024

Plastuś zamieszkał w domu adopcyjnym razem z Malwinką, Pankracym, Krzysiem, Józiem i Antosiem.  Będzie im wesoło!

14 listopada 2023

Przywitaliśmy dziś u nas Plastusia. Odrobaczony i wyczyszczony, od razu trafił do stada, do innych osiołków.

Plastuś jest ślicznym, brązowym, średniej wielkości osiołkiem. Jest bardzo przyjazny i ufny. Wącha mnie i daje się głaskać już pierwszego dnia po przyjeździe. Trudno uwierzyć, że to ten sam osiołek, którego spotkałem u handlarza.

W imieniu Plastusia dziękuję Wam za ratunek. Dziękuję z całego serca. To dzięki Wam Plastuś zamiast do rzeźni trafił tu – do naszego zagajnika pełnego kucyków i osiołków. Wy  to sprawiliście. Jesteście po prostu wspaniałymi ludźmi o wielkich sercach.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

11 listopada 2023

Drodzy Przyjaciele, dziękuję Wam! Plastuś jest już bezpieczny! Bardzo się bałem czy się uda ze względu na dzień wolny. Ale na szczęście znalazły się wśród Was osoby, które mimo dnia wolnego odczytały mój apel i pomogły. Bardzo bardzo Wam za to dziękuję. Dzięki Wam Plastuś będzie żył! Udało nam się zebrać więcej środków, więc przeznaczyliśmy je na transport i utrzymanie Plastusia, oraz inne działania statutowe fundacji. Dziękuję jeszcze raz i życzę Wam spokojnego weekendu.

Marek Sotek

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

Dziś musimy zebrać:

0 zł

Plastuś przerażonym wzrokiem rozgląda się dookoła. Wcale nie chce tu iść. Chce wrócić do domu! Próbuje się wyrwać, ale silne ręce handlarza i jego pomocnika nie pozwalają Plastusiowi uciec. Handlarz z wprawą łapie Plastusia za ucho i instruuje pomocnika, że to najlepszy sposób, aby unieruchomić osła. Wtedy nie może się wyrywać, bo to go boli, widzisz?!

I rzeczywiście, Plastuś staje nieruchomo. A już po chwili ma na głowie handlarski kantar ze sznurka, w jakim zwykle konie i osiołki jeżdżą do rzeźni.

Osiołek znowu próbuje się wyswobodzić. Ale handlarz bez wahania przeciąga go i przywiązuje w rogu ciemnej, brudnej chlewni. 

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Zostaję z Plastusiem sam. Już się nie wyrywa, stoi nieruchomo i z lękiem rozgląda się po pomieszczeniu. W końcu zatrzymuje wzrok na mnie. Kucam przy nim i próbuję go choć trochę podtrzymać na duchu i pocieszyć. Ale jak to zrobić w tym okropnym miejscu? Mimo że mówię cicho do Plastusia, a on słucha i wącha moją wyciągniętą rękę, nie widzę, aby choć trochę się uspokoił.

Plastuś patrzy na mnie pytająco. A ja nie potrafię mu wytłumaczyć, co to za miejsce i dlaczego tu jest. A nawet gdybym potrafił, jak mógłbym to powiedzieć Plastusiowi? Jak mógłbym powiedzieć mu, że już jutro pojedzie do rzeźni po śmierć?

W końcu zostawiam Plastusia samego w tym mrocznym, przygnębiającym miejscu. Ale wiem, że zrobię wszystko, aby zmienić los, który zaplanowali dla niego ludzie. Żeby zamiast do rzeźni, Plastuś pojechał do nas, do naszego azylu dla takich jak on osiołków i kucyków. I żeby za jakiś czas Plastuś mógł pomyśleć, że to się dziś wydarzyło, ten handlarz, ta chlewnia, ten strach – to był tylko zły sen.

Życie Plastusia jest warte 4500 złotych. Mamy już 4100 złotych, a dziś musimy wpłacić brakujące 400 złotych. Niestety jest dzień wolny i bardzo ciężko będzie uzbierać tą kwotę. Bardzo proszę o każde wsparcie. Musimy go ocalić.

Przekaż darowiznę z hasłem pLASTUŚ na konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

Fundacja Razem Dla Zwierząt

Stare Polesie 25B 05-155 Leoncin

 

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

RATUJĘ PLASTUSIA

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

PLASTUŚ
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Jeszcze miesiąc temu Oluś bał się ludzi i nie pozwalał do siebie podejść. Zobaczcie, jak się zmienił :)

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

10 listopada 2023

Oluś zmienił się nie do poznania! Pamiętacie, jak zachowywał się Jeszcze miesiąc temu, po swoim przyjeździe do Starego Polesia? Oluś był wtedy tak wystraszony, że nie pozwalał do siebie podejść i unikał kontaktu z człowiekiem. Po prostu bał się ludzi, bo miał z nimi złe doświadczenia.

A teraz – zobaczcie! Oluś sam naprasza się o przytulanie i głaskanie. I bardzo lubi przebywać w towarzystwie ludzi.

A ja dziękuję Wam za to, że daliście mu szansę na życie i na to, żeby był takim właśnie szczęśliwym, pogodnym i przyjaznym osiołkiem.

13 października 2023

Udało mi się przywieźć Olka do Starego Polesia wcześniej niż planowałem. Jest już u nas i dołączył do innych osiołków. 

Olek jest na razie przestraszony. Kiedy wypuściłem go na łąkę, już nie pozwolił mi się złapać, chociaż z daleka obserwował, co robię. Dlatego filmik dla Was nagrałem z pewnej odległości. Musimy dać mu trochę czasu. Inne osiołki oglądają Olka z ciekawością, a Jacuś jest zazdrosny… Sami zobaczcie!

Dziękuję Wam z całego serca za to, że tak o niego walczyliście. Dzięki Wam Oluś będzie żył!

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Drodzy Państwo, z całego serca dziękuję Wam za poświęcenie, z jakim walczyliście o Olka. I to nie tylko finansowo, ale również rozsyłając informacje o zbiórce do rodziny i znajomych. Wiem, że każdy z Was pomógł tak, jak mógł. I Olek będzie żył! Udało nam się zebrać więcej środków, więc przeznaczyliśmy je na transport i utrzymanie Olka, oraz inne działania statutowe fundacji.

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

dziś musimy zebrać:

0 zł

Handlarz zaprowadził mnie za oborę, żeby pokazać mi osiołka. Dawno nie widziałem takiego przerażonego zwierzaka. Olek rzucał się i wyrywał, próbował nas kopać i gryźć. Wydawał też straszne, charczące dźwięki, bo ciasno zawiązany rzeźnicki powróz zaciskał się na szyi. Cały się trząsł a oczy mu wychodziły z orbit. Ledwo udało mi się zrobić kilka rozmazanych zdjęć, bo zapadał już zmrok.
Młode małżeństwo z dużego miasta przeprowadziło się do sąsiedniej wsi i próbowało rozkręcić agroturystykę. Taki sobie wymyślili pomysł na biznes. Kupili kucyki, osiołki, kury, owieczki i kozy. Niestety nie znali się na zwierzętach, chyba oglądali je tylko w telewizji. Próbowali zajeździć Olka, ale ten młody osioł był bardzo delikatny i płochliwy. Czym bardziej go naciskali, tym bardziej się bał i wściekał. Tak, że w pewnym momencie stał się niebezpieczny i wstyd im go było pokazywać gościom. Postanowili go wreszcie odwieźć do handlarza.  

Godziny Olka są już policzone, nikt przecież nie kupi osła który kopie i gryzie, i nie da się nawet do niego podejść. Handlarz nawet nie próbuje go sprzedać. Czeka na transport do Włoch, na mięso.

Do mnie też niechętnie zadzwonił, bo był pewien, że nie będę chciał takiego trudnego zwierzaka. Wygrała jednak chciwość, bo ode mnie może wyciągnąć więcej pieniędzy, niż za mięso. I bardzo dobrze, że tak pomyślał, dzięki temu mamy szansę uratować Olka.

Życie Olka kosztuje 4500 złotych. Do tej pory zebraliśmy 2800 złotych, a brakujące 1700 złotych muszę przelać handlarzowi dziś wieczorem. 

Spróbujmy go uratować. On na pewno nie zasłużył na śmierć!

Przekaż darowiznę z hasłem olek na konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

Fundacja Razem Dla Zwierząt

Stare Polesie 25B 05-155 Leoncin

 

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

ratuję Olka

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

OLEK
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Leoś jest już po operacji Łapki. Ma wszczepioną metalową płytkę łączącą kości

10 listopada 2023

Drodzy Przyjaciele, mam dla Was informacje o Leosiu, któremu sfinansowaliście operację łapki. Operacja odbyła się w piątek. Niezbędne okazało się zamontowanie specjalnej metalowej płytki łączącej połamane kości. Leoś czuje się dobrze, choć jest jeszcze mocno osłabiony. Mam nadzieję, że łapka będzie goiła się dobrze i kotek wróci do pełnej sprawności.

Dziękuję Wam z całego serca za to, że pomogliście Leosiowi. A jeśli ktoś z Was lub Waszych znajomych będzie miał sytuację, że jego zwierzak jest po wypadku lub potrzebuje pilnego leczenia ratującego życie, a brakuje Wam pieniędzy na to leczenie, odzywajcie się do mnie. Jeśli to będzie możliwe, spróbuję pomóc. 

3 listopada

Drodzy Przyjaciele, ten mały kociak ma dużo szczęścia. Po pierwsze, że się nie zabił spadając z okna. A po drugie, że ma Was, którzy pomogliście zebrać pieniądze na operację. Rozmawiałem z panią Anetą i operacja jednak odbędzie się w poniedziałek. Teraz trzeba jeszcze zrobić komplet badań bo będzie znieczulenie ogólne. Bardzo Wam dziękuję za wsparcie dla Leosia. Dzięki Wam będzie mógł dalej łapać myszy:)

Jeżeli będziecie znali sytuację, gdzie jakiś zwierzak potrzebuje pomocy do dawajcie mi znać. Wspólnymi siłami spróbujemy coś zaradzić.

Marek Sotek

NA zebranie pieniędzy na operację POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

musimy zebrać:

0 zł

Leoś jest zwykłym, burym, pręgowanym kotem. Takim najzwyklejszym dachowcem. Ale dla swojej opiekunki, pani Anety, jest kimś wyjątkowym. Przyjacielem, członkiem rodziny.

I ten właśnie Leoś potrzebuje dziś Waszej pilnej pomocy.

Przez zbieg nieszczęśliwych okoliczności Leoś wypadł z okna drugiego piętra. Mówi się, że koty zawsze spadają na cztery łapy, ale dla Leosia ten upadek okazał się tragiczny w skutkach. Kiedy pani Aneta przerażona dobiegła na miejsce, Leoś z trudem oddychał, miał w pyszczku krew a jedna z jego łapek była nienaturalnie wykręcona.

Pani Aneta natychmiast zawiozła Leosia do kliniki, gdzie lekarze udzielili mu pierwszej pomocy. Na szczęście okazało się, że Leoś nie ma obrażeń wewnętrznych, co lekarze na początku podejrzewali.  Jednak jedna z łapek Leosia jest złamana w dwóch miejscach, przy czym jedno ze złamań jest z przemieszczeniem. Jedyna szansa na to, że łapka będzie sprawna, to pilna operacja. Łapkę trzeba operować dziś lub jutro. Potem będzie za późno.

Lekarze wycenili operację na ok. 3000 złotych. Dotychczasowe leczenie kosztowało już 880 złotych, które pani Aneta zapłaciła kosztem wielu swoich podstawowych potrzeb. Ale na zapłacenie za operację po prostu nie ma szans.

Dzięki pomocy dobrych ludzi udało się zebrać 1800 złotych, ale to nadal za mało. Żeby można było operować Leosia, potrzebne jest jeszcze 1200 złotych. Jeśli możecie, pomóżcie nawet najmniejszą kwotą. Leoś to zwykły bury dachowiec, jakich wiele. Nie jest rasowy, nie ma rodowodów, nie budzi zachwytu. I może właśnie dlatego szczególnie zasługuje na nasze współczucie. Zasługuje na to, by mu pomóc.

Przekaż darowiznę z hasłem LEOŚ na konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

Fundacja Razem Dla Zwierząt

Stare Polesie 25B 05-155 Leoncin

 

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

RATUJĘ ŁAPKĘ LEOSIA

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

RAZEM
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ