Czarna jest już w moim ośrodku i poznaje nowe miejsce. Będziecie mogli ją spotkać na dniu otwartym!

22 lutego 2024

Drodzy przyjaciele, dzisiaj przedstawiam Wam moją nową podopieczną – Czarną. Dzięki Waszej pomocy udało nam się ją uratować i jest już bezpieczna w naszym ośrodku. Dziękuję Wam za to z całego serca. Wiem, że ona również jest Wam za to bardzo wdzięczna!

Czarna to duża i miła kucka. Powoli odnajduje swoje miejsce w stadzie. Widzę, że interesuje się nią osiołek Kartofelek i Kalinka, która cały czas mnie zaczepiała i przeszkadzała w nagrywaniu filmu. Mam nadzieję, że Czarna szybko znajdzie tu przyjaciół i poczuje się jak u siebie. Razem z ciocią Olą i resztą zwierząt dobrze o to zadbamy.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

19 lutego

Drodzy Przyjaciele, kolejne uratowane dzięki Wam zwierzątko wkrótce trafi do naszego azylu w Starym Polesiu. Wspólnie ocaliliśmy już ponad 140 osiołków i koni. Wiem, że czasami jest ciężko, i Wam i mi też. Ja wtedy idę poprzytulać osiołki i mi się poprawia. Wy nie macie takiej możliwości od ręki, tylko w dni otwarte. Ale zawsze możecie włączyć film z uratowanym przez siebie zwierzakiem i to Wam doda sił. Dziękuję za pomoc dla Czarnej i zapraszam do jej odwiedzenia 2 marca. Udało nam się zebrać więcej środków, więc przeznaczyliśmy je na transport i utrzymanie Czarnej, oraz inne działania statutowe fundacji.
Marek Sotek

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

Kwota, którą musimy dziś zebrać:

0 zł

Takich zwykłych czarnych kucyków nikt nie chce. Dlatego najwięcej jest ich u handlarzy i dlatego najwiecej z nich zostaje zabitych w rzeźni. 

Po pierwsze, nie są zbyt piękne i wszystkie są do siebie podobne. A po drugie, to są dzikuski, których nic nie można nauczyć. 

Mam u siebie ich trochę, i muszę się przyznać, że najtrudniej jest mi zapamiętać ich imiona. Do adopcji nikt nie chce ich brać a podczas dni otwartych ostatnie dostają marchewki. 

Taka jest właśnie Czarna, zobaczcie sami. 

Jej życie kosztuje 3500 złotych, a zebraliśmy do tej pory 1800 złotych. Dziś się kończy zbiórka. Proszę o pilną pomoc!

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Przekaż darowiznę z hasłem CZARNA na konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

Fundacja Razem Dla Zwierząt

Stare Polesie 25B 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

RATUJĘ CZARNĄ

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

CZARNA
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Cuda się jednak zdarzają. nasze osiołki i konie będą miały swój dom, w którym będą mogły mieszkać do końca swoich dni. Z całego serca dziękuję Wam za pomoc!

20 lutego

Drodzy Przyjaciele, cuda się jednak zdarzają. Jeszcze tydzień temu byłem załamany koniecznością wyprowadzki ze Starego Polesia. Była do kupienia odpowiednia działka w okolicy, ale potrzebne było aż 220 tysięcy złotych. Zwróciłem się wtedy do Was z prośbą o ratunek. Dostałem setki wiadomości i telefonów. Robiliście co tylko w Waszej mocy, wpłacaliście darowizny, dzwoniliście po telewizjach, radiach i firmach. Efekt przerósł moje oczekiwania. Udało się zebrać aż 53 tysiące złotych. Swoją pomoc zaofiarowało kilka firm i jedna zamożna osoba prywatna. Dostałem od nich obietnicę dopłacenia całej brakującej kwoty. Tak więc mamy miejsce dla naszego całego stada osiołków i kucyków. Będą tam miały zapewnione bezpieczne życie do końca swoich dni. Podpisaliśmy już umowę przedwstępną i załatwiamy formalności potrzebne do zakupu działki. Naprawdę nie wiem jak Wam dziękować. Marek Sotek

CZAS ZBIÓRKI:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

Brakująca kwota:

0 zł

Drodzy Przyjaciele, mam bardzo złą wiadomość. Ja i zwierzaki musimy opuścić Stare Polesie.

Miejsce, w którym w tej chwili jesteśmy i gdzie mają dom uratowane przez nas zwierzęta, nie jest własnością fundacji. Wynajmujemy je. Być może widzieliście, że nad stajnią jest wykańczana część mieszkalna. W tej chwili prace są tam niemal zakończone. A właściciele właśnie poinformowali nas, że na wiosnę chcą się wprowadzić i wypowiedzieli nam umowę najmu. Wiedziałem, że to kiedyś nastąpi, ale nie przypuszczałem, że tak szybko.

Okres wypowiedzenia mamy 3-miesięczny. To znaczy, że do końca maja musimy się wyprowadzić.

W tej chwili w naszym azylu w Starym Polesiu mamy pod opieką ponad 80 zwierząt – osiołków, kucyków i dużych koni.  Są to zwierzęta uratowane przed śmiercią w rzeźni, okrutną, samotną i pozbawiającą godności. Niechciane, niepotrzebne, stare i chore. Są też matki z dziećmi.

Znalezienie stajni do wynajęcia z odpowiedniej wielkości pastwiskami i w cenie, na którą możemy sobie pozwolić, graniczy z cudem. Dlatego już wcześniej rozmyślałem o tym, że w pewnym momencie trzeba będzie kupić własny teren, rozglądałem się po okolicy i widziałem grunty na sprzedaż, pytałem o ceny.

Cztery kilometry od naszego azylu w Starym Polesiu jest 2-hektarowy teren, który by nam wystarczył a nawet dał możliwość przyjęcia większej ilości zwierząt, niż mamy teraz.

Za te dwa hektary musimy zapłacić 300.000 złotych. Byłoby wspaniale, gdyby się udało, bo wtedy już zawsze nasze zwierzęta będą miały gdzie się podziać i już nigdy nie będziemy musieli szukać dla nich nowego miejsca. A to miejsce jest bardzo blisko, więc zarówno wujek Mariusz, który zajmuje się pracami stajennymi jak i ciocia Ola, która pomaga mi w codziennej opiece nad końmi i osiołkami, będą mogli nadal zostać z nami.

Pewna wspierająca nas od dawna firma już dała nam znać, że przekaże nam 80.000 złotych na ten cel. Ale nadal pozostaje 220.000 złotych, które musimy pilnie zebrać, jeśli chcemy, żeby nasze zwierzaki nie zostały bez dachu nad głową.

Jeśli się nie uda, nie wiem co zrobimy. Kwota, którą musimy uzbierać, jest ogromna. Ale już nie raz udały nam się rzeczy, które wydawały się niemożliwe.

Przekaż darowiznę z hasłem pRZEPROWADZKA na konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

Fundacja Razem Dla Zwierząt

Stare Polesie 25B 05-155 Leoncin

 

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

POMAGAM W PRZEPROWADZCE

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

PRZEPROWADZKA
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Misio i jego mama nawiązują nowe przyjaźnie w naszym stadzie. Szczególnie polubili się z Jacusiem

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

16 luty 2024

Kilka osób pytało mnie co słychać u uratowanej ostatnio rodzinki osiołków, więc przychodzę do Was z filmikiem.  Misio i jego mama powoli odnajdują się w naszym stadzie. Tak jak część naszych zwierzaków szczególnie upodobali sobie dużą szopę, w której jest sucho i ciepło. Towarzystwa tam dotrzymują im inne osiołki i kucyki, więc nigdy nie jest nudno. Ostatnio zwróciłem uwagę, że najchętniej chodzą razem z Jacusiem. Możecie go pamiętać z wielu filmów – zawsze mi się w nie wpycha 😊
Zapraszam do obejrzenia filmu i dziękuję wszystkim którzy pomogli uratować Misia i jego mamę. To dzięki Wam żyją i są tu z nami!  

4 luty. Mały Misio i jego mama już są u nas. Widać, że bardzo zaniedbane i biedne są te osiołki, zobaczcie sami na filmie. Kopytka ośliczki to prawie płetwy, i ciężko jej się porusza. A mały to jest taki skołtuniony, że ciocia Ola chyba nie da rady go rozczesać. No ale będzie próbowała:) Ta ośla rodzinka trafiła akurat na dzień otwarty. Ale jednak były za bardzo zestresowane całą tą sytuacją i nie mogły się cieszyć z marchewek i jabłek. Ale przynajmniej zobaczyły wokół siebie wielu przyjaźnie nastawionych ludzi. Bardzo Wam dziękuję za pomoc w ratowaniu tej rodzinki. Dzięki Wam żyją i będą bezpieczne do końca życia. Pamiętajcie o tym! Udało nam się zebrać więcej środków, więc przeznaczyliśmy je na transport i utrzymanie Misia i mamy, oraz inne działania statutowe fundacji. Jesteście wspaniali!

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

ostatnia rata:

0 zł

Mój mały syneczku, bardzo Cię kocham. Proszę zamknij oczka i mocno się przytul. Zaraz po nas przyjdą źli ludzie, usłyszysz krzyki i świst bata, będą nas popychali i kopali, zapędzą nas do samochodu. Misiu, obiecaj mi, że nie otworzysz oczu. Ze swoją mamusią będziesz bezpieczny, ja zawsze Cię obronię.

Lecz mama nie obroni swojego synka. Możemy to zrobić tylko my! I tylko dziś!  Proszę Was o pilną pomoc dla tej rodzinki. Ich życie kosztuje aż 8000 złotych. Dzięki Waszemu wsparciu uzbieraliśmy już 6800 złotych a jutro muszę wpłacić resztę pieniędzy. Marek Sotek

Przekaż darowiznę z hasłem Rodzinka na konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

Fundacja Razem Dla Zwierząt

Stare Polesie 25B 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

ratuję rodzinkę

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

RODZINKA
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Ślepaczek przyjechał już do nas. Mimo, że nie widzi na jedno oko, to radzi sobie bardzo dobrze

13 lutego 2024

Drodzy Przyjaciele, Ślepaczek jest już u nas! To duży kuc, tak pomiędzy kucykiem a dużym koniem. Mimo, że jest całkowicie ślepy na jedno oko, drugie ma zdrowe i radzi sobie z tym jednym okiem bardzo dobrze.

Ślepaczkowi bardzo posmakowała nasza lizawka z soli. Tak bardzo, że trudno mi było od niej oderwać nawet na czas nagrywania filmu.

To była bardzo trudna zbiórka. Ale najważniejsze, że daliśmy radę i Ślepaczek jest już bezpieczny! Dziękuję Wam za to, co zrobiliście dla Ślepaczka Jesteście wspaniali! 

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

8 lutego

Drodzy Przyjaciele, wczoraj był bardzo trudny dzień dla mnie i dla Ślepeczka. Bardzo się bałem, że nie damy rady go uratować. Ale okazało się kolejny raz jakie macie wspaniałe serca dla zwierzaków. Uratowaliście tego biednego kucyka a mi spadł kamień z serca. Ślepaczek jeszcze dziś przyjedzie do nas. Zebraliśmy wczoraj więcej pieniędzy, niż było potrzeba i wystarczy to na pół roku utrzymania tego biedaczka. Bardzo, bardzo Wam dziękuję za pomoc i zapraszam w odwiedziny do Ślepaczka na początku marca. Marek Sotek.

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

Dziś musimy zebrać:

0 zł

Ślepaczek nie widzi na jedno oko. Żeby mnie zobaczyć, musi przekręcić głowę i drugie oko, to zdrowe, skierować w moją stronę. Więc kucyk przekręca głowę raz w jedną stronę, raz w drugą, próbując widzieć i mnie i handlarza.

Ślepaczek się boi. Widzę to od razu. Szybko i głośno oddycha, drepcze niespokojnie i prycha. Kiedy go dotykam, pod gęstym futrem czuję napięte i drżące mięśnie. Mimo to Ślepaczek się nie szarpie, nie wyrywa i nie ucieka. Taki bardzo grzeczny kucyk, nauczony posłuszeństwa i wykonywania poleceń. Tym bardziej się dziwię, że sprzedano go tu, do handlarza skupującego konie na rzeź.

Handlarz tłumaczy mi, że to przez oko. Ślepaczek nie może już pracować, bo się potyka i jest nieuważny. I płoszy się, gdy coś znienacka pojawi się z jego lewej, niewidomej strony. Dlatego dzieci się boją i już nie chcą na nim jeździć. Czyli Ślepaczek to kolejny kucyk, któremu człowiek tak właśnie odwdzięcza się za lata pracy. Najpierw czesze i zakłada kolorowe kantarki a później, kiedy kucyk nie może już pracować, zamiast na zasłużoną emeryturę wysyła go na śmierć w rzeźni. Śmierć tak okrutną i odartą z godności, jak tylko można sobie wyobrazić.

Ślepaczek wącha moją dłoń, pozwala mi się dotknąć do szyi i pogłaskać. I choć nadal się boi, chyba jest mu trochę lepiej. Więc zostaję z nim dłużej, ale w końcu i tak muszę wstać, odejść i zostawić Ślepaczka samego z jego strachem. Ale obiecuję mu, że wrócę. 

Życie tego niewidomego kucyka kosztuje 3500 złotych, niestety zbiórka dla niego idzie bardzo słabo i chyba go stracimy. Do tej pory zebraliśmy tylko 1400 złotych. Chyba przeceniłem swoje siły, za dużo tych koni jednocześnie ratujemy.

Przekaż darowiznę z hasłem Ślepaczek na konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

Fundacja Razem Dla Zwierząt

Stare Polesie 25B 05-155 Leoncin

 

NUMER KONta DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

ratuję ślepeczka

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

ŚLEPACZEK
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Bułeczka mieszka w domu adopcyjnym razem z Olkiem, Bartusiem i Bąbelkiem

12 lutego 2024

Bułeczka zamieszkała w domu adopcyjnym razem z Olkiem, Bartusiem i Bąbelkiem. Zwierzaki mają wszystko, czego do szczęścia potrzeba osiołkom i kucykom – ciepłą stajnię, świeże pachnące sianko, duże padoki i wspaniałą opiekę. Niech im się żyje szczęśliwie!

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

1 września 2023

Bułeczka większość czasu spędza w naszej wielkiej drewnianej wiacie. Tam chyba czuje się najbezpieczniej. Dziś udało mi się ją namówić żeby wyszła na zewnątrz więc korzystając z okazji nagrywam dla Was filmik 🙂

Do Bułeczki niezwykle podobna jest Milusia, która jest u nas od kilku dni. Ciekawe, czy będziecie umieli je rozróżniać 😀

 

11 sierpnia 2023

Drodzy Państwo, Bułeczka już jest w Starym Polesiu. Odrobaczyłem ją i od razu wypuściłem do reszty osiołków. 

Na razie zajęli się nią Sówka i Jacuś. A przy tym uznali, że ten film ma być przede wszystkim o nich. Jak zwykle zresztą 😉 Mam nadzieję, że szybko wprowadzą Bułeczkę w życie stada i zapoznają z resztą naszych zwierzaków.

Bułeczka wydaje się być trochę zdezorientowana ale jednocześnie zadowolona z miejsca w którym się znalazła i z towarzystwa Jacusia i Sówki. A to, że ona tu jest, to Wasza zasługa. Bułeczka żyje tylko dzięki Waszemu współczuciu i determinacji w ratowaniu najsłabszych. Dziękuję Wam za wszystko, w imieniu swoim i Bułeczki. 

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Drodzy Państwo, Bułeczka jest już bezpieczna!  Organizuję transport. Dziękuję Wam bardzo za wszystko. Udało nam się zebrać więcej środków, więc przeznaczyliśmy je na transport i utrzymanie Bułeczki, oraz inne działania statutowe fundacji. Jutro napiszę więcej. Pozdrawiam Was serdecznie,

Marek Sotek

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

dziś musimy zebrać:

0 zł

Mała Bułeczka jest uparta. Nie chce przejść ani o krok dalej. Całą swoją uwagę i cały wysiłek skupia na tym, aby nie dać się poruszyć nawet o centymetr. Ciasno zawiązany sznur wbija jej się w szyję, ale Bułeczka jest zdeterminowana. Zapiera się wszystkimi czterema nogami jakby od tego zależało jej życie.

Ale nie, nie zależy. Decyzja o jej życiu już została podjęta. Jutro odbiorą je małej Bułeczce.

Handlarz w końcu traci cierpliwość. Jednym gwałtownym szarpnięciem, którego Bułeczka się nie spodziewa, przyciąga ją i przywiązuje do haka w ścianie. I w tym momencie Bułeczka traci całą swoją determinację. Już nie walczy, nie wyrywa się. Poddaje się zupełnie, tak jakby w tym momencie zrozumiała, że przegrała. Że dała się zaskoczyć i pokonać, dlatego handlarz wygrał tą nierówną walkę. A ona nie ocaliła swojego życia.  

Zadowolony z siebie handlarz sprawdza, czy węzeł mocno trzyma. Potem wychodzi z obory a wtedy Bułeczka po raz pierwszy spogląda w moją stronę. Patrzy na mnie oczami tak pełnymi smutku i rezygnacji, że po plecach przechodzi mi dreszcz. I wiem, że zrobię wszystko, żeby wyrwać stąd Bułeczkę. Ale sam nic nie zrobię, choćbym nie wiem jak chciał. 

Transport do rzeźni jest umówiony na jutro i Bułeczka ma nim jechać. Handlarz zgadza się go odwołać, jeśli dziś dam mu przynajmniej 1400 złotych zaliczki. 

Potrzebuję Was. Potrzebuję Waszej pomocy. Nie dla mnie. Dla Bułeczki.

Przekaż darowiznę z hasłem BUŁECZKA na konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

Fundacja Razem Dla Zwierząt

Stare Polesie 25B 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

RATUJĘ bUŁECZKĘ!

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

BUŁECZKA
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Wicherek jest już u nas. Okazał się bardzo ufnym, towarzyskim i ciekawskim osiołkiem

12 lutego 2024

Drodzy Przyjaciele, uratowany przez Was Wicherek jest już u mnie! Zobaczcie jaki to fajny osiołek. 

Przez pierwsze godziny Wicherek był wycofany i nieufny, ale potem nagle chyba zrozumiał że jest w bezpiecznym miejscu, bo zmienił się o 180 stopni. Jest przyjazny, ciekawski i ufny. I wpycha się przed kamerę, chyba zostanie naszą kolejną gwiazdą filmową jak Sówka 😀

Dziękuję Wam za uratowanie tego wspaniałego osiołka. Dzięki Wam całe życie przed nim! Daliście mu wspaniały prezent. Dziękuję!


Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

12 lutego

Drodzy Przyjaciele, bardzo dziękuję za pomoc dla tego osiołka. PODAROWALIŚCIE MU ŻYCIE! Wicherek jest już u nas, to bardzo miły i przyjazny osiołek. Dziś będzie filmik z nim. Udało nam się zebrać więcej środków, więc przeznaczyliśmy je na transport i utrzymanie Wicherka, oraz inne działania statutowe fundacji. Jeszcze raz dziękuje za wsparcie i życzę dobrego tygodnia. Marek Sotek

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

brakuje:

0 zł

Mam osła – mówi od razu na powitanie handlarz – ale on dziś do ubojni jedzie. Chodź pan, zobaczysz.

W strugach deszczu idę za handlarzem w kierunku niskich zabudowań. Handlarz otwiera jedne z krzywych drewnianych drzwi i wchodzimy do pozbawionego okien pomieszczenia, śmierdzącego pleśnią i odchodami. Wewnątrz jest całkowicie ciemno. Zapalam latarkę i dopiero w jej świetle widzę Wicherka. Szary osiołek stoi wciśnięty w najdalszy koniec obory i patrzy to na mnie, to na handlarza szeroko otwartymi ze strachu oczami. Mięśnie jego tylnych nóg drżą tak mocno, że wyraźnie widać to przez skórę. Przez co musiał przejść ten osiołek, że boi się aż tak bardzo?

Próbuję zbliżyć się odrobinę do Wicherka, ale to tylko zwiększa jego strach. Więc powoli kucam i pozwalam, żeby Wicherek przyzwyczaił się do mojej obecności.

Handlarzowi nie chciało się stać tu ze mną na zimnie i po chwili wyszedł. Dopiero wtedy widzę, że Wicherek troszkę, odrobinkę się uspokaja. W końcu, po może półgodzinie, osiołek niepewnie wyciąga w moją stronę pysk i wącha mnie z oddali. Nie próbuję go dotykać, wiem, że na to za wcześnie. Ale już widzę, że jeśli uratuję stąd Wicherka, w końcu mi zaufa. W końcu wychodzę, a Wicherek odprowadza mnie spojrzeniem swoich wielkich, smutnych oczu.

Jak go pan chcesz kupić, to teraz. Mówię przecież, że dziś go zabierają – odpowiada handlarz na moje pytanie o możliwość odkupienia Wicherka. Ale ja nie mam w tej chwili pieniędzy nie tylko na zapłacenie całej kwoty za osiołka, ale nawet na zaliczkę. I na pewno nie zdążę ich zebrać jeszcze dziś.

Życie Wicherka kosztuje 4400 złotych. Do tej pory zebraliśmy  2850 złotych a resztę pieniędzy muszę przesłać handlarzowi już jutro wieczorem. Proszę Was o pomoc dla Wicherka.

 

Przekaż darowiznę z hasłem WICHEREK na konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

Fundacja Razem Dla Zwierząt

Stare Polesie 25B 05-155 Leoncin

 

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

RATUJĘ WICHERKA

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

WICHEREK
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Dziś w kucykowym przedszkolu robiliśmy przegląd wszystkich zwierzaków i wyczesaliśmy im porządnie grzywy

8 lutego 2024

W kucykowym przedszkolu zawsze jest wesoło. Dziś przyszliśmy trochę wyczesać grzywy naszym kucykom, tym małym i tym dużym. I obejrzeć dokładnie czy wszystko z nimi jest ok – każdego ze zwierzaków trzeba co pewien czas dokładnie sprawdzić – czy nie ma skaleczeń, czy nie widać oznak jakiejś choroby i tak dalej. 

A w naszym kucykowim przedszkolu przez przypadek znalazł się Miodek, chociaż nie jest maluchem. Ale za bardzo tu rozrabia, więc chyba zaprowadzę go znowu do głównego stada.

Te maluchy i ich mamy żyją tylko dzięki Wam! Dziękuję Wam wszystkim!

 

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie
Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

26 lipca 2023

Drodzy Państwo, to nasza uratowana ostatnio rodzinka! Jak to dobrze widzieć je razem, bezpieczne i szczęśliwe.

Mała Myszka ma dużo więcej energii. Na początku była słaba, dużo leżała i poważnie się o nią martwiłem. Ale teraz – zobaczcie sami! 

Pomimo że Chmurka jest już duża, cały czas chce pić mleko swojej mamy. Dlatego niestety większość czasu muszę ją trzymać osobno, żeby mleka starczyło dla Myszki. Więc tylko na pewien czas każdego dnia wypuszczam Chmurkę do reszty rodziny. Ale jak tylko Myszka trochę podrośnie i nabierze sił, Chmurka dołączy do mamy i siostrzyczki na stałe.

20 lipca 2023

Drodzy Państwo, Chmurka jest już u nas! Przywitała się ze swoją rodzinką, to była wielka radość dla całej trójki.

Był już u nich weterynarz i ocenił, że Chmurka nie była w odpowiednim czasie odstawiona od mamy i nadal pije jej mleko. I to najprawdopodobniej jest powód, że mała Myszka jest taka słaba. Teraz będziemy musieli zadbać o to, żeby Myszka miała dość mleka a Chmurka żeby jadła swoje dorosłe jedzenie 😉

Tylko dzięki Wam Chmurka, Myszka i Marianka żyją. I dzięki Wam ta rodzina jest znowu razem! Dziękuję Wam w imieniu ich i moim.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

20 lipca 2023

Drodzy Państwo, Chmurka jest już ze swoją rodziną! Ich powitanie było poruszające. Chmurka, jej siostrzyczka Myszka i mama Marianka wyglądają na bardzo szczęśliwe. Dziś pod wieczór będzie filmik.

Brak mi słów na to by wyrazić, jak bardzo jestem Państwu wdzięczny za Waszą dobroć i za każde wsparcie, którego udzieliliście Chmurce. Nawet najmniejsze. Dzięki Wam Chmurka będzie żyć a cała końska rodzina jest szczęśliwa i bezpieczna. Udało nam się zebrać więcej środków, więc przeznaczyliśmy je na transport i utrzymanie Chmurki, oraz inne działania statutowe fundacji. Dziękuję Wam z całego serca.

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

WCIĄŻ BRAKUJE NAM:

0 zł

O Chmurce dowiedziałem się przez przypadek. Wygadał się pomocnik handlarza. Zapytał o uratowaną niedawno maleńką Myszkę, którą razem z mamą zabrałem od nich kilka dni temu. Czy żyje. Bo słaba, słabsza niż ten drugi źrebak.

Od razu zapaliła mi się czerwona lampka. Jaki drugi źrebak? Dopiero wtedy pomocnik handlarza zorientował się, że się wygadał. Że ja nic nie wiem, handlarz mi nie powiedział. Ale było już za późno.

Nie czekając na pozwolenie ani na wyjaśnienia zacząłem sprawdzać po kolei wszystkie obory i komórki. I już po chwili trafiłem na to pomieszczenie, w którym handlarz zamknął małą, przerażoną, zupełnie nagle pozbawioną mamy Chmurkę.

Chmurka ma rok. Przyjechała tu z mamą. Tuż po przyjeździe mama urodziła jej siostrzyczkę, małą Myszkę, a wtedy handlarz siłą oderwał Chmurkę od mamy i zamknął samą, zupełnie osobno. Nie mam pojęcia, dlaczego chciał to przede mną ukryć.

Chmurka jest tak przerażona, że nawet nie próbuję do niej podchodzić. Z całej siły napina sznur, którym jest przywiązana. Dawno nie widziałem tak przerażonego konia. Jej oczy są szeroko otwarte ze strachu a oddech szybki i nierówny. Do tej pory Chmurka nigdy nie była bez mamy. A teraz została zupełnie sama w tym strasznym, ciemnym miejscu. Do niedawna mogła słyszeć z oddali mamę i siostrzyczkę i to na pewno dodawało jej otuchy. Ale od kiedy mama z siostrzyczką wyjechały, Chmurka została zupełnie, przeraźliwie sama.

Handlarz jest bardzo zły, że dowiedziałem się o Chmurce. Nie mam pojęcia dlaczego, ale ja często nie jestem w stanie zrozumieć jego sposobu myślenia. Mówi, że chciał ją podtuczyć i sprzedać. Ale Chmurka mało je, a od kiedy jej mama i siostra Myszka wyjechały, nie je prawie wcale, więc na pewno nie tyje. A może nawet traci na wadze. Więc nie będzie już czekać ze sprzedażą jej do rzeźni, umówił już nawet transport.

Życie Chmurki kosztuje 2400 złotych. Już uzbieraliśmy 1850 złotych – bardzo Wam dziękuję. Ale Chmurka nic nie je i muszę ją pilnie zabrać, bo moze umrzeć. Takie źrebaczki szybko tracą siły. Handlarz wyda ją jak dziś wpłacę brakujące 550 złotych.

Zrobię wszystko, żeby Chmurka dołączyła do swojej mamy i młodszej siostrzyczki. Ale bez Was nie jestem w stanie niczego zrobić. Dlatego muszę znów prosić Was o pomoc. Musimy uratować Chmurkę!

Przekaż darowiznę z hasłem CHMURKA na konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

Fundacja Razem Dla Zwierząt

Stare Polesie 25B 05-155 Leoncin

 

NUMER KONta DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

RATUJĘ CHMURKĘ

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

CHMURKA
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

RACUSZKA ZAPRZYJAŹNIŁA SIĘ Z JACUSIEM I SÓWKĄ. CAŁY CZAS SPĘDZAJĄ RAZEM

11 marca 2024

Jacusia pamiętacie zapewne w nierozłącznej parze z Sówką. Ale teraz dołączyła do nich jeszcze Racuszka. Planowałem cały film nagrać właśnie o nich, ale zobaczcie, kto postanowił mi w tym przeszkodzić… Malinka!

Malinka widocznie nie życzyła sobie, aby spędzał ze mną czas ktoś inny poza nią. Cały czas przeganiała osiołki ode mnie, a że jest sporo większa, robiła to całkiem skutecznie. 

No i zobaczcie sami, co wyszło nam z filmiku 🙂

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie
Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

29 stycznia 2024
Kto z Was poznaje te dwie piękne ośliczki? To Racuszka (zwana kiedyś Racuszkiem) i Perełka.

Perełka jest wyjątkowo urocza i łatwo ją rozpoznać. Ma futerko w kolorze kawy z mlekiem z białym futrem z przodu głowy i w uszach. Niestety jest trochę nieśmiała i niechętnie podchodzi do ludzi. Tym razem udało mi się ją złapać do filmu i bardzo się cieszę, bo wiem, że bardzo ją wszyscy lubią.

Perełka ośmiela się jedynie na dniach otwartych gdy widzi gości z marchewkami. Słyszałem, że niektórym nawet udało się ją pogłaskać przekupując marchewką! A Racuszka jak widzicie zawsze jest pierwsza do głaskania i lubi trochę poprzeszkadzać 😊

Drodzy Przyjaciele, jeszcze raz chciałbym Wam życzyć Wesołych Świąt. Racuszka, ekipa osiołków, kucyków, koni i dwóch owieczek, przyłącza się do życzeń. 

Przy okazji bardzo dziękuję za pomoc jaką obdarowaliście te bezbronne stworzenia. W tym roku uratowaliśmy wspólnie około 100 zwierząt. Oglądajcie filmy i zdjęcia. Przyjrzyjcie się im dokładnie. Każdy z tych słodziaków żyje tylko dzięki Wam. 

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie
Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

20 września 2023

Racuszka jest bardzo uroczą ośliczką. Po pierwsze ma wielkie uszy a w nich długie białe futerko, a po drugie tak dochodzi z niej futro, że wygląda jak wielbłąd.

A po trzecie jest bardzo bardzo miła i towarzyska. Dobrze dogaduje się z innymi osiołkami ze stada i ogromnie lubi kontakt z ludźmi. 

Dziękuję Wam z całego serca za to, że daliście tej słodkiej ośliczce szansę na życie. Oa żyje i jest szczęśliwa dzięki Wam!

Drodzy Państwo, przedstawiam uratowanego przez Was Racuszka, który… okazał się być dziewczynką! Handlarz mówił że to chłopak, więc nawet nie sprawdzałem. A tu niespodzianka!
 
W paszporcie Racuszek ma imię Tusia i chyba tak trzeba będzie na nią mówić… A może zostawić jej imię Racuszek? Jak sądzicie?
A najważniejsze, że ta kochana i przemiła ośliczka jest tu z nami. Że żyje. Robicie tyle dobra… Dziękuję Wam i niech to dobro do Was wróci.
Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

22 lipca

Drodzy Państwo, dla Racuszka wczoraj wydarzył się cud. Cud życia. Dzięki Waszemu wsparciu ten biedny osiołek został uratowany. Wczoraj wieczorem przesłałem handlarzowi pieniądze a on schował go do szopy. A dziś przed południem Racuszek do mnie przyjedzie – będzie film. Udało nam się zebrać więcej środków, więc przeznaczyliśmy je na transport i utrzymanie Racuszka, oraz inne działania statutowe fundacji. Bardzo Wam dziękuję za pomoc i życzę udanego weekendu.

Marek Sotek

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

WCIĄŻ BRAKUJE NAM:

0 zł

Racuszek stoi na dworze pod płotem, choć jest już wieczór i zanosi się na to, że znowu będzie padać. Z daleka lekko grzmi. Zmoknięty, z posklejaną sierścią, Racuszek wygląda żałośnie. Nie chce wziąć ode mnie ani marchewki, ani kostki cukru. Wydaje się nieobecny i w zasadzie nie zwraca na mnie uwagi.

Racuszek parzy cały czas w stronę zabudowań na podwórku handlarza. Pewnie ma nadzieję, że ktoś przyjdzie i zabierze go do suchej stajni. A może myśli, że dawni właściciele zaraz po niego wrócą. Że nadal tam są, na podwórku u handlarza.

Niestety nic z tego nie jest prawdą. Właściciele już dawno wzięli pieniądze, za które sprzedali życie Racuszka i odjechali. A wszystkie obory i chlewnie u handlarza są zajęte przez stado świń kupionych na handel. Więc właśnie tu, pod płotem, w deszczu a może i burzy, Racuszek będzie czekał na śmierć.

Ale nie będzie czekał długo. Już jutro przyjedzie po niego ciężarówka z rzeźni.

Nie chcę sobie wyobrażać, jak będzie wyglądać droga przerażonego Racuszka wiezionego z innymi zwierzętami przeznaczonymi na rzeź. Ani tego, jak wyprowadzą go już na miejscu z ciężarówki a tam Racuszek poczuje i usłyszy wszechobecny strach i śmierć zwierząt. I jeśli miał jeszcze resztki nadziei, to wtedy ją straci do końca. Nie chcę sobie tego wyobrażać, ale nie jestem w stanie odpędzić tych obrazów.

Życie Racuszka kosztuje 4600 złotych. 4100 już mam odłożone, a pozostałą kwotę obiecałem wpłacić dziś.

Bardzo Was proszę o pomoc, szkoda tego osiołka.

Przekaż darowiznę z hasłem RACUSZEK na konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

Fundacja Razem Dla Zwierząt

Stare Polesie 25B 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

Ratuję Racuszka

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

RACUSZEK
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ

Dziś złożyłem do Kancelarii Sejmu RP naszą petycję o zakazie fajerwerków w noc sylwestrową

1 lutego 2024

Drodzy Przyjaciele, pod petycją o zakazie strzelania petard i fajerwerków w noc sylwestrową podpisało się łącznie ponad 10.700 osób!  Dziś oficjalnie złożyliśmy petycję do Kancelarii Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej. Zgodnie z ustawą „petycja powinna być rozpatrzona bez zbędnej zwłoki, jednak nie później niż w terminie 3 miesięcy od dnia jej złożenia”. Będę zatem monitorować i informować Was na bieżąco, co dzieje się w sprawie naszej petycji.

Dziękuję Wam bardzo, że tak licznie wypowiedzieliście się w tej ważnej sprawie. Razem możemy wiele zdziałać! Może do przyszłego Sylwestra doczekamy się już zmian? 🙏♥️

Sylwestrowe fajerwerki to zabawa dla ludzi, ale piekło dla zwierząt. Żądamy całkowitego zakazu strzelania fajerwerków i petard w Sylwestra! Jeśli popierasz – podpisz petycję!

Razem możemy w ten sposób ocalić życie wielu zwierząt. Ale potrzebujemy jak najwięcej podpisów – również Twojego. Tylko wtedy mamy szansę na zmianę prawa.

Treść petycji

Szanowni Państwo,
zwierzęta, zarówno te domowe jak i dzikie, odbierają sylwestrowe strzały jako realne zagrożenie. Huki trwają wiele godzin, gdyż zaczynają się zwykle wczesnym wieczorem a o północy osiągają apogeum. Każdego roku w noc sylwestrową giną tysiące zwierząt. Część z nich umiera ze strachu, głównie na zawał, a część ginie podczas panicznej ucieczki na oślep. Kolejne zwierzęta zostają ranne lub zrywają ze smyczy, gubią się i nigdy już nie zostają odnalezione.

W zeszłym roku w ten sposób odszedł od nas Bartek – starszy, uratowany z rzeźni koń. Całą noc dreptał po boksie, pocił się, był bardzo niespokojny. Przy którymś z kolei wystrzale Bartek po prostu przewrócił się a jego serce nie wytrzymało i przestało bić. Takich historii co roku są tysiące.

Niestety nadal wiele osób nie chce zrezygnować z tej formy świętowania Nowego Roku. Dlatego żądamy natychmiastowego wprowadzenia całkowitego zakazu strzelania fajerwerków i petard w noc sylwestrową.

Udostępnij i pomóż nam zakończyć cierpienie zwierząt!

Facebook
Twitter

Autorem petycji jest Fundacja Razem dla Zwierząt. Wszystkie informacje na temat przetwarzania twoich danych osobowych znajdziesz w naszej polityce prywatności. Podpisując petycję zgadzasz się na przetwarzanie twoich danych osobowych związanych z celem petycji oraz na otrzymywanie informacji drogą mailową na temat działalności fundacji. 

Kalinka i jej córeczka Kajka dobrze sobie radzą w stadzie. Kajka chyba trochę urosła

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

30 stycznia 2024

Uratowana przez Was Kalinka ze swoją małą córeczką Kajką są u nas już prawie dwa miesiące. Kalinka jest dosyć dominująca i często próbuje odganiać inne konie. Być może to dlatego, że ma córeczkę a później, kiedy Kajka dorośnie, to się zmieni. Zobaczymy.

Mam wrażenie, że mała Kajka trochę urosła. Jak Wam się wydaje?

Ta urocza rodzinka żyje tylko dzięki Wam. Dzięki Waszej wrażliwości, hojności i dobrym sercom. Zobaczcie sami, ile dobra i miłości wnieśliście do świata ♥️

 

3 stycznia 2024

Drodzy Przyjaciele, chciałbym Wam jeszcze raz podziękować za ocalenie Kajki i jej mamy Kalinki.
Obie dziewczyny już się bardzo dobrze u nas zaaklimatyzowały i czują się jak w domu. Humor im dopisuje, co możecie zobaczyć na filmiku.

Muszę uważać, bo Kajka ciągle próbuje zjeść moją kurtkę, ale robi to już od pierwszego dnia u nas. Prawdziwy z niej urwis. Kalinka musi mieć oczy dookoła głowy aby upilnować swojej małej córeczki. Ale takie już są uroki rodzicielstwa 😊

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie
Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

19 grudnia 2023

Nadszedł dzień wypuszczenia Kajki i Kalinki na łąkę, do pozostałych zwierząt. Obie dziewczynki były bardzo podekscytowane.

Samo dołączenie do stada odbyło się bardzo dynamicznie, zarówno Kajka i Kalinka jak i inne zwierzaki ruszyły galopem prez łąkę, dając upust emocjom.

Kajka i Kalinka są bardzo ciekawskie i niezależne. Myślę, że szybko znajdą swoje miejsce w stadzie. Niewykluczone też, że Kalinka będzie próbowała przejąć dowodzenie 😉

Te dwa piękne zwierzaki żyją tylko dzięki Waszej dobroci. Dziękuję Wam z całego serca.

13 grudnia 2023

Zbiórka dla małej Kajki i jej mamy Kalinki była bardzo trudna. Stresowałem się, że nie damy rady uzbierać tak dużej kwoty. Jednak dzięki zaangażowaniu wielu osób udało się i ta urocza rodzinka już wczoraj do mnie przyjechała. Bardzo Wam za to dziękuję.

Nie chciałem dłużej czekać i nagrałem z nimi filmik, żeby pokazać Wam jak się mają. Mimo tego co je spotkało, obie dziewczyny są bardzo ciekawskie i ufne. Zaczepiają nas i podgryzają, sprawdzając czy nie mamy może przypadkiem schowanej gdzieś marchewki. Bardzo się wszyscy cieszymy, że czują się u nas dobrze i już niczym nie muszą się martwić 😊

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

11 grudnia

Drodzy Przyjaciele, bardzo, ale to bardzo Wam dziękuję za pomoc dla małej Kajki i jej mamy Kalinki. Było to dla nas bardzo duże wyzwanie, bo ta rodzinka kosztowała aż 11 tysięcy złotych. Bałem się tej zbiórki, bo to nie osiołek czy kucyk za 4 tysiące. Ale dzięki Wam się udało i te dwie niewinne istoty dostały najwspanialszy prezent – życie. Udało nam się zebrać więcej środków, więc przeznaczyliśmy je na transport i utrzymanie Kajki i Kalinki, oraz inne działania statutowe fundacji.

Jednocześnie chciałbym Was przeprosić za ciągłe maile, smsy i telefony. Niestety tak to działa. Jeżeli będę sobie siedział po cichu w domu, z nadzieją że ktoś zadzwoni i spyta, czy nie potrzebuję pomocy dla jakiegoś zwierzaka, to może się okazać że nie zdołam uzbierać potrzebnych pieniędzy i stracimy jakiegoś osiołka, kucyka czy konia. A to nie może się wydarzyć – NIGDY!

Marek Sotek

NA WPŁATĘ POZOSTAŁO:

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

Kwota do zebrania:

0 zł

Maleńka Kajka chowa się za swoją mamusię i cichuteńko rży. Nie wie, dlaczego jej mama tak się trzęsie i boi. 

Jej mama Kalinka też jest bardzo młoda, bo ma zaledwie cztery lata. Ale już nie raz widziała jak ze stada wyciągano siłą klacze razem ze swoimi dziećmi. Myślała, że ich to nigdy nie spotka, chowała się zawsze w jakimś kącie i nieruchomiała.

Jednak wczoraj wciągnięto je na samochód i przewieziono do handlarza, skąd jutro mają jechać na ubój. Kalinka już wie, że nie uratuje małej Kajki, chce tylko żeby śmierć przyszła szybko i bezboleśnie. Ale w rzeźni to wygląda zupełnie inaczej.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Życie Kajki i jej mamy kosztuje aż 11000 złotych. Do tej pory zebraliśmy już 9450 złotych. Do końca dnia musimy jeszcze dołożyć 1550 złotych.  Dziś ważą się losy tej rodzinki. Nie będzie drugiej szansy na ratunek. Bardzo proszę Was o pomoc. Marek Sotek

Przekaż darowiznę z hasłem Kajka i Mama na konto:

MBANK: 84 1140 2004 0000 3302 8248 4626

PayPal: kontakt@razemdlazwierzat.pl

Fundacja Razem Dla Zwierząt

Stare Polesie 25B 05-155 Leoncin

NUMER KONTA DO WPŁAT W EUR
PL90 1140 2004 0000 3012 1800 7761
BIC BREXPLPWMBK

RATUJĘ KAJKĘ i KALINKĘ

wybierz kwotę

lub

Wyślij SMS o treści

KAJKA
NA NUMER 7420(KOSZT 4,92 PLN)
NA NUMER 7928(KOSZT 11,07 PLN)
NA NUMER 91920(KOSZT 23,37 PLN)
I KUP TAPETĘ